Szerszeń 05
21/12/2005
Zmęczył mnie Michnik. Zanudził. Ileż to już lat bierze w ramiona Kiszczaka, Jaruzelskiego, Urbana i Kwaśniewskiego i całuje ich w usta. Na zdjęciach tuli się do nich, miażdży ich w swoich ramionach, ale miny jego ściskalskich świadczą o tym, że tego nie lubią. Już mają tego dosyć. To tylko ten wstrętny Breżniew rwał się do manewru „usta-usta...