Kwestionariusz Operacyjny "JUREK" (1978) cz. 3
- 50 -
Warszawa ,dnia 8 lutego 1977r.
Tajne
Egz. Pojed.
NOTATKA SŁUŻBOWA
z przeprowadzonej rozmowy
W dniu 7 lutego przeprowadzono rozmowę operacyjną z Jerzym Włodzimierzem Targalskim s. Jerzego zam. w W-wie przy ul.Broniewskiego 52 m 4. Rozmowa została przeprowadzona w lokalu II Komisariatu MO – przy ul. Okrężnej 57 / zgodnie z wezwaniem /.
Celem rozmowy było ustalenie okoliczności wejścia w posiadanie dokumentów , które mu odebrano w czasie przeszukania lub wskazania osoby / osób /,od której je otrzymał .
Jerzy Targalski zgłosił się na rozmowę o wyznaczonym czasie . Przyszedł wraz z ojcem i matką.
Na wstępie rozmowy został więc zapytany , dlaczego będą osobą dorosłą przyszedł w towarzystwie dorosłych – oni nie będą mu przecież potrzebni w rozmowie- oświadczył z uśmiechem ,że” …to na wszelki wypadek, gdybym się zdematerializował – rodzice nie wiedzieliby wtedy, gdzie mnie szukać „.
Na zwróconą mu uwagę , by rozmowę traktował poważnie – oświadczył ,że nie ma nic więcej do powiedzenia niż to , co powiedział w czasie przeprowadzonej z nim rozmowy w KWMO w Gorzowie Wielkopolskim.
Zapytany o fakt wejścia w posiadanie maszynopisów m.in. dokumentów KOR-u
oświadczył ,że na to pytanie udzielił już odpowiedzi w Gorzowie tj. że otrzymał je w Warszawie w grudniu ub. roku w dwóch turach od bliskiej mu osoby.
Na moją uwagę ,że w Gorzowie odpowiedział , że od kobiety – kategorycznie zaprzeczył .- oświadczając ,że zarówno tam , jak i w dzisiejszej rozmowie nie poda nawet płci, nie mówiąc już o konkretnej osobie.
Wyraził oburzenie na zadawanie mu pytań sugestywnych , które drogą eliminacji mogłyby naprowadzić nas na osobę , od której otrzymał „ zarekwirowane „ u niego dokumenty.
W tym miejscu przypomniano mu, że jako członek Partii , który zna statut – powinien wiedzieć , jak ma zachować się w sytuacji otrzymania dokumentów o wrogiej treści tj. poinformować o tym fakcie instancje partyjne swej organizacji. W tym miejscu Targalski kategorycznie zaprotestował oświadczając , że w przeszłości był aktywistą młodzieżowym , obecnie jest aktywistą studenckim i członkiem Partii, jednak przynależność do organizacji czy partii polega jego zdaniem na członkostwie , a nie na „ kapowaniu „ czy składaniu donosów do władz.
W związku z powyższym – jeszcze raz podkreślił – od niego nie dowiemy się żadnych nazwisk ,gdyż w przypadku podania choćby jednego nazwiska , czy imienia – postąpiłby niezgodnie ze swoim sumieniem , a stara się być człowiekiem lojalnym.
Dodał ,że – co prawda – nie dawał nikomu żadnego słowa o zachowaniu tajemnicy , ale skoro dano mu do ręki takie materiały , musiano chyba dażyć go zaufaniem , którego on teraz nie zawiedzie.
W związku z powyższym- decyduje się sam ponieść związaną z faktem posiadania tych dokumentów nawet odpowiedzialność karną , dodając przy tym, że nie wie dokładnie , czy w ogóle posiadanie tego rodzaju materiałów może być karalne , gdyż jego zdaniem nie jest to literatura pozbawiona debity komunikacyjnego w Polsce.
- 51 -
Na zwrócona mu uwagę ,że w grę wchodzi nie tylko posiadanie , lecz również kolportaż tych dokumentów – kategorycznie zaprzeczył , stwierdzając żeby nie mylić kolportażu z
przewiezieniem , gdyż to pierwsze – trzeba udowodnić , a on może przyznać się tylko to tego drugiego określenia .
W tym miejscu dodał ,że z posiadanymi materiałami nikogo nie zapoznawał , ani nikomu ich nie pożyczał. Wyjaśnił, że materiały , które mu zabrano- otrzymał w połowie grudnia i nie mając czasu zapoznał się z nimi sam tylko pobieżnie. W tym okresie miał dużo zajęć na uczelni , a później tj. w dniach 24.12.1974-5.01.1977 – przebywał na obozie studencki koło Słupska w m. Jarosławiec. Po powrocie z obozu był w Warszawie tylko dwa dni i 7-go stycznia wieczorem wyjechał z Warszawy – informując ,że jedzie do swego kolegi.
Dodał ,że na obozie dokumentów tych nie miał, gdyż były one w tym czasie schowane w domu – schowane dlatego , że gdyby wpadły w ręce matki – mógłby mieć awanturę > Wyjeżdżając do swego kolegi zabrał ze sobą posiadane dokumenty.
/ W uzupełnieniu dodał ,że kolegę ……………………………………………. , zamieszkałego obecnie w Słońsku – poznał w 1972 roku tj. w czasie wspólnego pobytu w sanatorium w Maciejowicach - ………………………………………… był w tym czasie studentem Akademii Rolniczej w Poznaniu. Od tego czasu utrzymują ze sobą stały kontakt korespondencyjny. ………………………………….. odwiedził go będąc w W-wie w 1972 lub 1973 roku / dokładnie nie pamięta /, a on – mimo kilku zaproszeń odwiedził ………………………………………… dopiero pierwszy raz w styczniu br. roku /.
Targalski wiedział ,że ……………………………………. Pracuje / jest kierownikiem robót melioracyjnych / i w związku z tym liczył się ,że godziny dopołudniowe będzie miał wolne i będzie mógł szerzej zapoznać się z posiadanymi materiałami tj. przestudiować zawarte w nich myśli. Nie zdążył jednak tego uczynić – jak również zapoznać z nimi swego kolegi, ponieważ wcześniej zostały mu one zabrane / w czasie przeszukania mieszkania jego kolegi , a także jego rzeczy osobistych tj. przywiezionej torby / , a on sam po przeszukaniu został zatrzymany i przewieziony do KWMO w Gorzowie Wlkp..
Na tym Targalski chciał zakończyć swe wyjaśnienia oświadczając ,że nic więcej nie powie.
W tym miejscu wyraził swe oburzenie odnośnie miejsca rozmowy mówiąc ,że „ …w ogóle to tu nie jest miejsce do przeprowadzania tego typu rozmów „ .Na moje zdziwienie odnośnie jego stwierdzenia dodał , że „ …. rozmowy dotyczące spraw politycznych powinny być przeprowadzane na ul. Rakowieckiej lub w najgorszym wypadku w Pałacu – a nie w budynku podrzędnego Komisariatu Milicji , bo co milicja ma wspólnego z tymi sprawami „.
Zapytany następnie o odebrane mu rękopisy i broszurę „SPD” Targalski oświadczył ,że jest autorem rękopisu pt. „ Moja droga do socjalizmu „ / rękopis ten napisał własnoręcznie / , a broszurę „ SPD „ posiadał dlatego ,że jako historyk specjalizuje się – co prawda – w historii czasów starożytnych / starożytny Wschód / , jednak interesuje się również historią współczesną m.in. aktualnymi programami działających w Europie – i nie tylko –partii politycznych różnych typów.
Natomiast na temat rękopisów pt. „ Co robić „ i bez tytułu / od słów : „ Rozwiązanie KPP przez Stalina …” / - odmówił udzielenia jakiejkolwiek odpowiedzi dotyczącej źródła ich pochodzenia , podając jedynie – że były one jego własnością w momencie ich „ zarekwirowania „.
W tym miejscu rozmowy był bardzo zdenerwowany , przez moment nic nie mówił , by następnie oświadczyć ,że odmawia odpowiedzi na następne pytania , bo zgodnie z KPK może odmówić odpowiedzi na pytania, które mogą go obciążyć.
Na zakończenie rozmowy postawiono mu pytanie : „ Czy posiadane dokumenty tj. komunikaty KOR -u i inne maszynopisy i rękopisy miał zwrócić osobie od której je otrzymał
- 52 -
– i jak wytłumaczy się w przyszłości z tego ,że ich nie ma „ – oświadczył ,że w chwili otrzymania materiałów nie było uzgodnione , czy jest to tylko wypożyczenie , czy też danie na własność – jednak ustalone było , że po zapoznaniu się z nimi spotka się z osobą , od której otrzymał w celu – podyskutowania nad zawartymi treściami. Dotychczas Targalski – nie spotkał się z osobą , od której otrzymał te dokumenty – gdyż nie poszedł na umówione spotkanie – jak oświadczył z dwóch powodów :
- stara się w ogóle unikać tego spotkania,
- w przypadku – o ile jest obserwowany przez „ jakieś osoby „ – mógłby zaprowadzić nas do osoby , od której otrzymał , a nie chce tego zrobić.
Na drugą część pytania nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi – ma dwie alternatywy – albo coś wymyśli , albo powie prawdę.
Na tym rozmowę zakończono.
Po przeprowadzonej rozmowie pobrano od Targalskiego Jerzego własnoręczne napisane oświadczenie , w którym – w sposób bardzo lapidarny – napisał na temat posiadanych dowodowych dokumentów.
W rozmowie uczestniczył tow. ……………………………. , w którego operacyjnym zainteresowaniu pozostaje obiekt, na którym zatrudniony jest Targalski tj. Wydział Historii UW .
ST. Insp. Wydz.III
Ppor.
UWAGA:
SOR "JUREK" (lata 1977-1978) i SOR "TARG" (lata 1979-1984) nie zachowały się w IPN
ZACHOWAŁ SIĘ SOR "ANTYK" (lata 1984-1990), patrz niżej - LDP"N" W RAPORTACH BEZPIEKI 1984-1990