1990 - 04 (1-15 kwietnia)
**********************************************************************
SERWIS AGENCJI INFORMACYJNEJ SOLIDARNOŚCI WALCZĄCEJ
1-15 KWIETNIA 199O
**********************************************************************
KOMUNIKAT
Kierownictwo SW poinformowało nas, że nie jest w stanie ponosić
w dalszym ciągu kosztów opracowywania i rozprowadzania serwisu AISW.
W związku z tym informujemy, że bezpłatnie serwis otrzymywać będą:
W kraju:
a) kierownictwa oddziałów SW,
b) pisma SW (nie dotyczy to pism wydawanych przez AISW, a nie będących
pismami organizacji).
Inni odbiorcy serwisu AISW powinni ustalić opłaty za prenumeratę
z oficjalnymi przedstawicielami SW.
Za granicą:
a) przedstawiciele SW (nie dotyczy to reprezentantów oddziałów i posz-
czególnych pism SW).
b) Konrad (Szwajcaria), któremu serdecznie dziękujemy za sukcesywnie
przekazywany sprzęt komputerowy i kserograficzny na potrzeby
serwisu.
Inni zagraniczni odbiorcy mogą zaprenumerować serwis AISW u przedsta-
wicieli Organizacji na Zachodzie. Koszt prenumeraty - 5O dol. USA
miesięcznie (wysokość opłat od osób prywatnych, nie prowadzących
działalności publicystycznej lub wydawniczej, ustalają zagraniczni
przedstawiciele Organizacji [*]).
Jeżeli wpłaty nie pokryją kosztów jego opracowania i rozprowadzania
serwisu, ostatni jego numer ukaże się 1 czerwa br.
Wszelkie wpłaty i opłaty za prenumeratę serwisu będą potwierdzane
w prasie SW - na podane hasło.
Za zespół serwisu AISW
Andrzej Żurawski
31 marca 199O r.
*)
Zmianę tę wprowadzono na życzenie przedstawicieli zagranicznych SW.
Dziękujemy: Z. Bełz ("Gazeta" - Kanada) - 5O dol. USA (za serwis
marcowy), A. Wirga (RFN) - 2OO dyskietek (przeznaczono na
uporządkowanie archiwum serwisu).
**********************************************************************
CZASOPISMA WYDAWANE PRZEZ AISW, PRZY KORZYSTANIU Z NINIEJSZEGO SERWISU,
NIE SĄ ZOBOWIĄZANE DO PODAWANIA ŹRÓDŁA INFORMACJI.
PRZEDRUKI W INNYCH CZASOPISMACH - DOZWOLONE Z PODANIEM ŹRÓDŁA: AISW
---------------------------------------------------------------------
ZWALNIAMY Z OBOWIĄZKU PODAWANIA ŹRÓDŁA PRZY CYTOWANIU ZAWARTYCH W SER-
WISIE DOKUMENTÓW.
**********************************************************************
/
SPIS TRESCI
KALENDARIUM ...................................................... 2
DOKUMENTY
Solidarność Walcząca - Telegram do Białoruskiego Frontu Ludowego 22
Solidarność Walcząca - Oświadczenie (w sprawie Litwy) ............ 22
Solidarność Walcząca - Apel (w sprawie pomocy dla Ukraińców) ...... 23
"Wolni i Solidarni" - Do społeczności miasta Jastrzębie .......... 23
Poznańskie Porozumienie Wyborcze
"Solidarność i Niepodległość" - Deklaracja wyborcza ............... 23
- Oświadczenie ...................... 27
Młodzieżowy Blok Wyborczy - Informacja wyborcza ................... 27
Liberalno-Demokratyczna
Partia "Niepodległość" - Komunikat (o Kongresie) ............... 28
Federacja Młodzieży Walczącej - Oświadczenie ...................... 28
Porozumienie Ponad Podziałami - W sprawie polityki gospodarczej ... 28
Pracownicy KWK "XXX-lecia PRL" - Protest (w sprawie trybu zwolnień) 31
"Solidarność" ZK "Victoria" - Informacja o sytuacji kopalni .... 31
Porozumienie na Rzecz Przeprowa-
dzenia Demokratycznych Wyborów
w NSZZ "Solidarność" - Dokumenty ostatniego spotkania (Szczecin) .. 32
TZR "Solidarność"-8O - Oświadczenie (w sprawie Litwy) ............. 33
"Solidarność" Akademii
Rolniczej - Wrocław - Protest (w sprawie kandydatur do RN) ....... 34
"Solidarność"-8O - Do rządu Rzeczypospolitej Polskiej ............. 35
Regionalny Komitet Strajkowy
NSZZ "Solidarność" Dolnego Śląska - Sprawozdanie finansowe ........ 36
- Oświadczenie (w sprawie gazety "Dzisiaj") .... 39
Joanna Radecka, Marek Czachor,
Marek Głąb - Oświadczenie (w sprawie elektrowni atomowych) ........ 4O
NIEPODLEGŁA LITWA - DOKUMENTY ..................................... 41
ARTYKUŁY * WYWIADY * KOMENTARZE
Rozmowa z Andrzejem Wirgą - Niemcy i Polacy ....................... 51
Jadwiga Chmielowska - Nie wolno nam przegrać wyścigu z czasem ! 55
Wywiad z Sewerynem Jaworskim -Może dojść do eliminacji Solidarności 56
Alain Besancon - Plan oszukania Zachodu ........................... 6O
(Ces) - Szpiegostwo ...................................... 62
Włodzimierz Wojnowicz - Kremloznawstwo ............................ 63
Henryk Ulbrycht - Front "A" .................................... 64
Zbigniew Mielewczyk - Wolne wybory - kiedy ? ...................... 65
Ek. - Podatki ..................................... 66
Anna Walentynowicz - "Potrafię się przyznać" ..................... 67
Dartagnian - Sowieci do domu ............................. 69
................... - 22 marca: demonstracje Solidarności Walczącej 71
Maciej Frankiewicz - Ogol się Żydzie ............................. 72
Jerzy Przystawa - Takt, taktyka i wierność wartościom .......... 74
Rozmowa z działaczem
związkowym z Ukrainy - Związki zawodowe w Doniecku ................ 77
Wywiad z Martjonasem
Misiukonisem ....... - Zachować spokój ............................ 79
Żmudzin ............ - Litewscy "dezerterzy" ...................... 8O
Wywiad z Leonardasem
Vilkasem ........... - Najważniejsza jest wolność ................. 8O
Elena Danielan ..... - Proste uwagi Leonida Gromowa ............... 82
WIADOMOŚCI ORGANIZACYJNE .......................................... 85
WIADOMOŚCI GOSPODARCZE ............................................ 85
WIADOMOŚCI I KOMENTARZE DROBNE .................................... 87
TENDENCYJNY PRZEGLĄD PRASY ........................................ 88
Z NIEZALEŻNEJ PRASY ROSYJSKIEJ .................................... 9O
KALENDARIUM
-------------------------
1.4.9O r.
W Gdańsku przed kościołem św. Brygidy odbyła się demonstra-
cja zorganizowana przez Solidarność Walczącą i Polską Partię
Niepodległościową. Żądano uznania przez władze "RP" niepod-
ległości Litwy. Przemawiali: Andrzej Gwiazda i Romuald
Szeremietiew.
Na Placu Zamkowym w Warszawie bp. Kraszewski odprawił uro-
czystą mszę świętą za ofiary Katynia. Obecni byli najwyżsi
dostojnicy państwowi, w tym gen. Jaruzelski.
W drugim dniu swego kongresu Związek Bojowników o Wolność
i Demokrację zmienił nazwę na Związek Kombatantów Rzeczypos-
politej i Byłych Więźniów Politycznych. Na stanowisku
prezesa utrzymał się gen. Józef Kamiński.
W Świnoujściu 15-osobowa grupa uchodźców arabskich i afry-
kańskich po spotkaniu z delegatami Komisji ONZ ds. uchodźców
zawiesiła głodówkę protestacyjną. Uchodźcom zagwarantowano
rozpatrzenie przypadku każdej osoby indywidualnie.
Przewodniczącym NSZZ "Solidarność" '8O Regionu Pomorze Za-
chodnie wybrany został Marian Jurczyk. Wybrana została
również 31-osobowa Komisja Regionalna.
W Solecznikach pod Wilnem obradowała konferencja Związku
Polaków na Litwie. Podjęto decyzję o wycofaniu się z przyję-
tego w zeszłym roku kontrowersyjnego programu tworzenia
polskich rejonów autonomicznych. Uznano, że był on efektem
manipulacji ze strony konserwatywnego aparatu partyjnego.
Na Litwie rozpoczęto próbne retransmisje programów polskiej
telewizji zamiast - jak dotychczas - leningradzkiej. Decyzję
tę, za którą od dawna optowali litewscy Polacy, władze li-
tewskie podjęły wskutek kampanii propagandowej rozpętanej
przeciwko Litwie w sowieckich środkach przekazu.
W oświadczeniu radiowym Wytautas Landsbergis stwierdził, że
Litwa nie wyrzeknie się tego, co wreszcie uzyskała po 5O
latach okupacji.
Do Wilna przybył transport pojazdów wojskowych, w tym lekkie
czołgi wojsk spadochronowych. Wojska sowieckie zbudowały
w pobliżu wileńskiego lotniska lądowisko śmigłowców oraz
bazę łączności.
W Moskwie na Łużnikach odbył się wielotysięczny wiec pod
hasłami demokracji wielopartyjnej. Żądano uszanowania nie-
podległości Litwy.
Łotewski Front Ludowy wydał apel do państw zachodnich, by
przy pomocy nacisków dyplomatycznych i ekonomicznych wymusi-
ły na Moskwie rozpoczęcie negocjacji z Litwą.
Jak ujawnił zachodnioniemiecki dziennik "Die Welt",
organizatorzy i przywódcy antywęgierskich zamieszek w rumuń-
skich miastach otrzymali po 5.OOO lei "honorarium". Pienią-
dze zostały przekazane z Hiszpanii, gdzie przebywają na
emigracji resztki rumuńskich faszystów.
1.4.9O r.
W Bukareszcie tysiące ludzi demonstrowało przed budynkiem
rządu przeciwko prezydentowi Ionowi Iliescu. Budynek chro-
niony był przez transportery opancerzone. Demonstranci udali
się przed siedzibę telewizji, gdzie protestowali przeciwko
rozpowszechnianiu oficjalnych kłamstw, stamtąd zaś przeszli
pod budynek partii narodowo-liberalnej, gdzie wysłuchali
przemówienia przywódcy tej partii, Radu Campenau, który
poparł hasła demonstracji.
Campenau jest kontrkandydatem Iliescu w majowych wyborach
prezydenckich.
31 marca na Ukrainie odbyły się demonstracje poparcia
niepodległej Litwy. Najliczniejsze z nich odbyły się: we
Lwowie (ponad 1OO tys. uczestników), Tarnopolu (5O tys.),
w Kijowie i Stanisławowie (po 3O tys.). W Czerniowcach troje
uczestników demonstracji zostało aresztowanych.
Prokurator Ukraińskiej SRR uznał za sprzeczne z prawem
i konstytucją posługiwanie się narodową, żółto-niebieską
flagą ukraińską. Orzeczenie zostało wydane w związku z wy-
wieszeniem flagi narodowej przez nowe władze miejskie Stryja
na dachu budynku magistratu.
Główne partie NRD - CDU i SPD - nie zdołały uzgodnić zasad
sformowania rządu koalicyjnego, co z kolei uniemożliwia
rozpoczęcie rozmów na temat zjednoczeńia Niemiec.
Skandal, związany z ujawnieniem współpracy Wolfganga Schnu-
ra, przewodniczącego Demokratycznego Przełomu z wschodnio-
niemiecką policją polityczną Stasi, został wzmocniony
oskarżeniem o prowadzenie takiego samego procederu przywódcy
SPD Ibrahima Boehma.
Tajne kartoteki Stasi świadczą, że spośród 12 mln dorosłych
obywateli NRD 1 mln stanowili informatorzy (czyli - mniej
eufemistycznie - donosiciele).
W Estonii i na Łotwie wyborcze zwycięstwa odniosły Fronty
Ludowe zdobywając 2/3 miejsc w swych parlamentach, w Rosji
blok demokratyczny zdobył ponad połowę miejsc.
W trwające 7 godzin zamieszki uliczne w centrum Londynu
przekształciła się demonstracja 7O tys. osób przeciwko
nowemu podatkowi komunalnemu. Tłum podpalał i wywracał
samochody, demolował sklepy. Atakowano strażaków usiłujących
ugasić płonący biurowiec. Zamieszki tłumiły specjalne
oddziały policji.
12O tys. osób demonstrowało w Nowym Jorku przed siedzibą ONZ
na znak poparcia Żydów pragnących wyjechać z ZSRR. Wyrażano
również protest wobec narastającego w Związku Radzieckim
antysemityzmu.
Król Nepalu Birendra zdymisjonował 9 ministrów swego rządu -
w większości zwolenników podjęcia dialogu z demonstrującą od
6 tygodni ludnością.
W Katmandu (stolica) odbyła się kolejna wielotysięczna
demonstracja na rzecz demokracji. Skandowano: "DEMOKRACJA ZA
WSZELKĄ CENĘ". Barykady zagrodziły drogę policji, która
miała rozpędzić demonstrantów.
1.4.9O r.
W Pekinie władze zamknęły dostęp do Placu Niebiańskiego
Spokoju w celu uniemożliwienia ewentualnych uroczystości
upamiętniających ofiary masakry sprzed roku.
"Islamski Front Wojskowy Wyzwolenia Palestyny" zapowiedział
w Ammanie (stolica Jordanii) kontynuowanie zamachów na
Polaków w odwecie za transportowanie przez PLL "LOT"
żydowskich uchodźców z ZSRR do Izraela.
We wschodniej części Bejrutu trwają zacięte walki między
rywalizującymi ze sobą oddziałami chrześcijańskimi. Ludność
ucieka do części zachodniej, okupowanej przez Syrię.
Ponad 5O osób zginęło, a 1OO odniosło obrażenia w ciągu
dwóch ostatnich dni walk w Bejrucie.
----------------------------------------------------------------------
2.4.9O r.
Prymas Polski kard. Glemp rozpoczął pięciodniową wizytę
w Watykanie. Prymas zostanie przyjęty przez papieża Jana
Pawła II. Prawdopodobnie głównym tematem rozmów będzie
wizyta Papieża w Polsce w roku 1991.
Rozpoczęty 3O marca w Tarnowskich Górach protest kolejarzy
rozszerzył się na Częstochowę, Rybnik, Bielsko-Białą, Bytom.
Akcja polega na oflagowaniu budynków, wywieszeniu plakatów
i podawaniu komunikatów przez megafony stacyjne. Protestują-
cy żądają realizacji porozumienia płacowego, zawartego we
wrześniu ub. roku.
Przewodniczący litewskiego parlamentu Wytautas Landsbergis
wystosował telegram do sowieckiego prezydenta, Michaiła
Gorbaczowa. Stwierdza w nim m.in., że władze litewskie
gotowe są przedyskutować wszelkie sprawy związane z odzyski-
waniem przez Litwę niepodległości. Landsbergis zapewnił, że
celem Litwy nie jest szkodzenie ZSRR i Gorbaczowowi w poli-
tyce "pierestrojki".
Na Litwie zaczęła się masowa akcja wysyłania do Gorbaczowa
telegramów z poparciem dla niepodległej Litwy.
Amerykański Departament Stanu zaapelował po raz kolejny
o pokojowe rozwiązanie konfliktu litewsko-sowieckiego. Wyra-
żono ubolewanie z powodu nakazu przez władze sowieckie
opuszczenia Litwy przez zagranicznych korespondentów i dyp-
lomatów.
Powstała w marcu Partia na rzecz Niepodległości Białorusi
wydała oświadczenie, w którym jednoznacznie zapowiada, że
będzie dążyła do niepodległości kraju.
Oskarżany o współpracę ze służbą bezpieczeństwa przywódca
wschodnioniemieckiej SPD Ibrahim Boehme podał się do dymi-
sji. Funkcję przewodniczącego partii objął tymczasowo jej
wiceprzewodniczący Marcus Neckel.
W Bukareszcie rozpoczął się proces gen. Nicoale Andruty
Ceausescu (brat dyktatora), oskarżonego o zabicie 7 osób
w grudniu ub.r. oraz udział w aktach ludobójstwa.
2.4.9O r.
Jak podaje TASS, w Stepanakercie, stolicy Górnego Karabachu
praktycznie wygasł trwający od dwóch miesięcy strajk pow-
szechny. Miasto opanowane jest przez sowieckie oddziały MSW.
W ZSRR nadal nadużywana jest psychiatria w celu represjono-
wania opozycjonistów - stwierdza międzynarodowa organizacja
badająca tego typu przestępstwa. Organizacja posiada infor-
macje o 3O osobach represyjnie przetrzymywanych w klini-
kach psychiatrycznych. Sekretarz generalny tej organizacji
stwierdził, że Światowe Stowarzyszenie Psychiatryczne powin-
no ponownie rozpatrzyć sprawę uczestnictwa w nim ZSRR.
W Katmandu, stolicy Nepalu, przeprowadzono strajk generalny
pod hasłem demokracji. Policja nie dopuściła do centrum
miasta idący z przedmieść kilkudziesięciotysięczny tłum
demonstrantów.
W Londynie udaremniono przemyt do Iraku zapalników bomby
atomowej. Akcja od samego początku była śledzona przez
policje amerykańską i brytyjską.
W swym przemówieniu prezydent Iraku Sadam Hussein dał kolej-
ny popis arogancji i bezczelności. Zagroził zniszczeniem
Izraela przy użyciu broni chemicznej. Nawiązując do sprawy
morderstwa w majestacie prawa na dziennikarzu brytyjskim
Farzadzie Bazofcie Hussein powiedział: Każdy szpieg, który
przyjedzie do Iraku, zostanie rozerwany na strzępy.
----------------------------------------------------------------------
3.4.9O r.
Nowymi wiceministrami obrony "RP" zostali Janusz Onyszkie-
kiewicz i Bronisław Komorowski. Obaj od samego początku, od
198O r. związani byli z NSZZ "Solidarność".
Zbigniew Romaszewski z senackiej Komisji Praw Człowieka
i Praworządności wystąpił do WRN w Warszawie o anulowanie
decyzji GRN w Piasecznie w sprawie usunięcia chorych na AIDS
z pensjonatu Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej.
Decyzja GRN w Piasecznie świadczy, niestety, o narastającym
w Polsce barbarzyństwie i zdziczeniu obyczajów.
W Warszawie podpisane zostały z Południową Koreą umowy:
handlowa i o ochronie inwestycji.
Prasa norweska podała o umowie między firmą Orkla Media
a Władysławem Frasyniukiem przewidującej wspólne wydawanie
we Wrocławiu dziennika "Dzisiaj".
Władze sowieckie zamknęły jedyne przejście graniczne między
Polską a Litwą w Ogrodnikach. Protest w tej sprawie wysto-
sowało polskie ministerstwo spraw zagranicznych. Władze
sowieckie, najwyraźniej kpiąc z protestu, odpowiedziały, że
z powodu urlopu macierzyńskiego (!) dowódcy strażnicy gra-
nicznej Łazdijaj-Ogrodniki, przejście będzie zamknięte na
czas nieokreślony.
3.4.9O r.
W wileńskiej siedzibie Komunistycznej Partii Litwy (wiernej
Moskwie) urządzono spotkanie z dyrektorami wszystkich więk-
szych przedsięborstw litewskich. Polecono im poparcie
i pomoc w zorganizowaniu 6 kwietnia godzinnego strajku
ostrzegawczego na znak sprzeciwu wobec deklaracji niepodleg-
łości Litwy.
Wytautas Landsbergis powiedział, że Moskwa posługuje się
wojskiem, by złamać litewskiego ducha oporu i stara się
zdyskredytować parlament litewski.
Litewskie Oddziały Ochrony obsadziły główne obiekty rządowe
w Wilnie. Ich zadaniem jest ochrona tych budynków przed pró-
bami ich zajęcia przez sowieckie wojsko. Oddziały zostały
uzbrojone w broń z magazynów litewskiego MSW.
W zajętych przez sowieckich komandosów drukarniach na Lit-
wie wprowadzono zakaz druku prasy litewskiej wiernej
rządowi. Drukarze grożą strajkiem.
Litewski parlament zwrócił się do międzynarodowego Czerwone-
go Krzyża o pomoc w uwolnieniu litewskich "dezerterów"
porwanych przez sowieckich komandosów z wileńskiej siedziby
Czerwonego Krzyża.
Rzecznik prasowy Gorbaczowa zaapelował do przywódców litew-
skich o kierowanie się rozsądkiem i poczuciem realizmu
w stosunkach ze Związkiem Radzieckim. Rzecznik stwierdził,
że członkowie kierownictwa sowieckiego nie odmawiają prowa-
dzenia rozmów z przywódcami litewskimi, ale rozmowy te mogą
się odbyć jedynie w oparciu o konstytucję ZSRR.
Przybyła z Wilna delegacja litewska spotkała się z doradcą
Gorbaczowa, członkiem politbiura Aleksandrem Jakowlewem.
Rada Najwyższa Estonii wezwała władze sowieckie do zanie-
chania wywierania politycznej i wojskowej presji na kierow-
nictwo litewskie.
Rada Najwyższa ZSRR przyjęła ustawę precyzującą zasady wpro-
wadzania stanu wyjątkowego oraz tryb wystąpienia poszczegól-
nych republik ze Związku.
Stan wyjątkowy może być wprowadzany na danym obszarze
decyzją prezydenta ZSRR albo Rady Najwyższej odpowiedniej
republiki lub okręgu autonomicznego. Na terenie całego ZSRR
stan wyjątkowy może zostać wprowadzony jedynie przez Radę
Najwyższą ZSRR.
Wystąpienie republiki z ZSRR może, wg ustawy, nastąpić po
zaakceptowaniu tego kroku w republikańskim referendum przez
2/3 głosujących, po czym nastąpić ma pięcioletni okres nego-
cjowania poszczególnych problemów z centralnymi władzami
sowieckimi. Ostateczną decyzję o wystąpieniu republiki
z ZSRR podejmuje Zjazd Deputowanych Ludowych ZSRR (zatem do
wystąpienia z ZSRR nie wystarcza suwerenna wola danego
narodu !). Ustawa ta spotkała się z protestami przedstawi-
cieli niektórych narodów w Radzie Najwyższej.
3.4.9O r.
Herbert Koschyk, sekretarz Związku Wypędzonych poinformował
o tworzeniu na terenie NRD struktur jego organizacji.
W NRD narasta fala ksenofobii - zdarzają się przypadki pobi-
cia zagranicznych robotników.
Sekretarz generalny ONZ w wywiadzie dla francuskiego
"Le Figaro" wypowiedział się przeciwko przyznaniu prawa weta
w Radzie Bezpieczeństwa zjednoczonym Niemcom i Japonii.
Prawo to posiadają stali członkowie Rady: USA, ZSRR, Chiny,
Wielka Brytania i Francja.
Od 1 kwietnia trwa bunt w więzieniu Strangeways w Manches-
terze (Wielka Brytania). Około 1OO więźniów okupuje 4
spośród 9 oddziałów. Wynikiem buntu jest, jak dotąd, śmierć
2O więźniów oraz zranienie ok. 5O osób, w tym kilku
strażników.
Izrael, przy pomocy własnej konstukcji rakiety nośnej, wpro-
wadził na orbitę satelitę wojskowego "Ofek-2".
W Izraelu trwają ćwiczenia luności w obronie przed atakiem
chemicznym.
Wizytę w Stanach Zjednoczonych rozpoczął sowiecki minister
spraw zagranicznych Eduard Szewardnadze. Na lotnisku w Wa-
szyngtonie powiedział, że ZSRR ma nadzieję rozwiązać sytua-
cję na Litwie w drodze dialogu z ludnością i kierownictwem
republiki. Dodał jednak, że sytuacja na Litwie jest wew-
nętrznym problemem ZSRR (nikt nie wyprowadził z błędu
sowieckiego ministra).
Wizyta sowieckiego ministra przygotować ma planowane na
początek czerwca spotkanie na szczycie Bush-Gorbaczow.
Nie chcąc podpisać sprzecznej z jego sumieniem ustawy lega-
lizującej przerywanie ciąży abdykował król Belgów Baudouin.
Jego obowiązki pełni obecnie rząd Belgii. Powrót króla na
tron jest jeszcze możliwy. Ustawa została zatwierdzona.
Co najmniej 3O osób poniosło śmierć i 6O zostało rannych
w wyniku wybuchu bomby w tłumie uczestników ceremonii reli-
gijnej w mieście Batama (Pendżab, północne Indie). Policja
twierdzi, że zamachu dokonali Sikhowie w celu rozpętania
międzyplemiennych zamieszek. Wprowadzono godzinę policyjną
w całej prowincji.
----------------------------------------------------------------------
4.4.9O r.
Jurij Grynicki, rzecznik sowieckiego MSZ, skrytykował
polsko-litewskie oświadczenie wydane na zakończenie wizyty
na Litwie delegacji polskiego sejmu. Zdaniem rzecznika,
podjęta przez Polskę próba kontaktowania się z Litwą jak
z odrębnym państwem jest ingerencją w wewnętrzne sprawy ZSRR.
W Poznaniu odbył się wiec pod hasłem "Wolność dla Litwy",
zorganizowany przez NZS przy współudziale SW. Rozrzucano
ulotki, zbierano podpisy pod petycją do Tadeusza Mazowiec-
kiego o formalne uznanie rządu Litwy.
Konsul generalny "RP" w Lyonie złożył w imieniu gen. Kisz-
czaka wniosek Polski o przyjęcie do Interpolu.
4.4.9O r.
Przewodniczący Rady Najwyższej Estonii Arnold Riuitel został
przez Gorbaczowa wezwany do Moskwy, w celu wyjaśnienia
decyzji podjęcia kroków na rzecz niepodległości. W rozmowie
telefonicznej Gorbaczow zażądał od Rady Najwyższej Estonii
wycofania uchwały określającej Estonię jako terytorium oku-
powane i zawieszającej obowiązywanie w republice sowieckiej
konstytucji. Riuitel odpowiedział, że to niemożliwe, wobec
czego Gorbaczow zagroził podjęciem wobec Estonii tych samych
decyzji co wobec Litwy i wezwał rozmówcę do Moskwy.
W Wilnie odbył się przed Domem Prasy wiec na znak poparcia
drukarzy i dziennikarzy, wydających gazety wbrew sowieckiemu
zakazowi.
Prasa litewska zamieściła apel do lokalnych jednostek admi-
nistracyjnych o nieprzeprowadzanie w r. 199O poboru do armii
sowieckiej i zaprzestanie finansowania komisji uzupełnień.
Przewodniczący litewskiej Rady Najwyższej Wytautas Landsber-
gis oświadczył, że sytuacja w republice jest nadal bardzo
niebezpieczna. W wywiadzie dla RWE Landsbergis powiedział,
że Zachod zdaje sie przechodzic do porzadku dziennego nad
wojskowa i polityczna presja stosowana przez Moskwe.
Rada Najwyższa Litwy wydała oświadczenie, w którym stwier-
dza, że Związek Radziecki ponosi odpowiedzialność za skutki
swych posunięć wobec Litwy - użycie sił zbrojnych i innych
środków w celu wywołania napięcia w tym kraju i przeszkodze-
nia w działalności instytucji państwowych. W oświadczeniu
zwrócono uwagę na blokowanie przez Sowietów środków łącznoś-
ci Litwy ze światem oraz nakazu opuszczenia republiki przez
zagranicznych dyplomatów i dziennikarzy, w celu - jak
stwierdzono - ukrycia przed opinią międzynarodową sowieckiej
działalności na Litwie. Agresywne posunięcia Moskwy w bru-
talny sposób naruszają powszechnie przyjęte normy prawa
międzynarodowego - głosi oświadczenie litewskiej Rady Naj-
wyższej.
Rząd litewski w liście do ministra obrony ZSRR D. Jazowa
wezwał do podjęcia przez władze sowieckie rozmów na tematy
wojskowe, w tym na temat służby Litwinów w armii sowieckiej.
Część delegacji litewskiej, która przybyła do Moskwy na roz-
mowy, powróciła do Wilna z powodu braku możliwości skontak-
towania się z sowieckim ministrem spraw wewnętrznych Wadimem
Makatinem.
Mimo okupowania litewskich drukarni przez sowieckich koman-
dosów, prasa litewska ukazuje się - drukarze bojkotują zakaz
wydany przez Sowietów. Radio wileńskie nadaje non stop
(dotychczas w nocy przerywało emisję). Przerwa w nadawaniu
oznaczać będzie zajęcie rozgłośni przez Sowietów.
Na rzecz niepodległej Litwy i przeciw sowieckiej interwencji
demonstrowało w Wilnie przed siedzibą parlamentu kilkuset
inwalidów.
Drugą demonstrację zorganizował Komitet Obywateli ZSRR na
Litwie. Do udziału zachęcały ulotki rozsypywane z helikopte-
rów. Rosjanie zebrani na tym wiecu pobili Litwina, który
niósł transparent "ZSRR=niewola, Litwa=wolność" oraz usiłu-
jących to sfotografować reporterów.
4.4.9O r.
Generał KGB Władymir Szlachtin podał, że podjęte zostały
kroki w celu zacieśnienia ochrony granic lądowych i morskich
Litwy. Wzmocniono patrole graniczne, morska straż graniczna
uniemożliwiać ma kontaktowanie się załóg litewskich kutrów
z obcymi jednostkami, w celu uniemoxliwienia prob przerzutu
broni na Litwe.
W rzeczywistości te sowieckie działania stworzyć mają na
Litwie wrażenie samotności i opuszczenia, wzmóc atmosferę
strachu, z drugiej zaś strony - odciąć przepływ informacji
z Litwy na zewnątrz. KGB nie prowadzi działań irracjonal-
nych, a przecież nie tylko nikt spośród możnych tego świata
nie zamierza dostarczać broni na Litwę, ale nawet w znaczący
sposób opowiedzieć się na rzecz jej praw do wolności.
Wspólnota Europejska wyrazila zadowolenie z sowieckich
zapewnień, że na Litwie nie będzie użyta siła militarna
(przypomnieć należy, iż od kilku tygodni na Litwie jest
----
używana siła militarna) i że wkrótce rozpocznie się owocny
----------------------
dialog Moskwa-Wilno.
Francuski minister spraw zagranicznych Roland Dumas stwier-
dził, że niepodległość krajów bałtyckich jest sprawą przesą-
dzoną, ale proces jej uzyskiwania powinien się odbywać na
drodze pokojowej. Dumas powiedział w parlamencie francuskim,
że jego kraj z entuzjazmem wita dążenia niepodległościowe
Litwinów, Estończyków i Łotyszy.
W Waszyngtonie rozpoczęły się rozmowy amerykańskiego sekre-
tarza stanu Jamesa Bakera z sowieckim ministrem spraw zagra-
nicznych Eduardem Szewardnadze. Stany Zjednoczone mają
zamiar uzyskać szczegółowe informacje na temat zamierzeń
Moskwy wobec Litwy oraz zapewnienie, że nie zostanie użyta
siła wojskowa w celu zdławienia litewskiej niepodległości.
W Tigru Mures zawarte zostało porozumienie między nacjona-
listyczną organizacją rumuńską Vatra Romanesca a Związkiem
Węgrów Rumuńskich. Porozumienie zapobiec ma dalszym etnicz-
nym konfliktom w tym rejonie.
Na rozmowy w sprawie wojskowej przyszłości zjednoczonych
Niemiec przybył do Waszyngtonu zachodnioniemiecki minister
spraw zagranicznych Hans Dietrich Genscher.
Władze RFN zaostrzyły przepisy dotyczące przesiedleńców
z Europy Wschodniej. Postępowanie weryfikujące niemieckie
pochodzenie kandydatów do przesiedlenia musi zostać przepro-
wadzone na terenie kraju dotychczasowego pobytu.
Przebywający z wizytą w Wielkiej Brytanii czechosłowacki
minister spraw zagranicznych Jiri Dienstbir powiedział, że
jego rząd zajmuje się obecnie likwidacją działającej w całym
świecie czechosłowackiej sieci szpiegowskiej. Większość
agentów została już odwołana do Pragi.
Dienstbir wyraził również nadzieje, że europejski proces
zjednoczeniowy doprowadzi do likwidacji Ukladu Warszawskiego
i NATO.
4.4.9O r.
Chińskie Zgromadzenie Ludowe zatwierdziło "ustawę zasadni-
czą" dla Hongkongu, która zastąpić ma obecną konstytucję tej
enklawy z chwilą jej przejęcia przez Chiny w roku 1997.
Ustawa została natychmiast odrzucona przez samych zaintere-
sowanych - Rada Legislacyjna Hongkongu przyjęła wniosek
o wprowadzenie do ustawy poprawek. Ustawa gwarantuje enkla-
wie ustrój rynkowy do roku 2O47, ale wprowadza ograniczenia
w działalności politycznej i społecznej.
----------------------------------------------------------------------
5.4.9O r.
W umowną 5O rocznicę zbrodni katyńskiej członkowie towa-
rzystwa Rodzina Katyńska pikietowali ambasadę sowiecką
w Warszawie, domagając się oficjalnego przyznania się do
masakry przez władze sowieckie.
Dokładnie 5O lat temu z obozu w Kozielsku wyruszył pierwszy
transport polskich jeńców przeznaczonych na rozstrzelanie.
We Wrocławiu odbył się wiec solidarności z niepodległą
Litwą, zwołany przez Koalicję Demokratyczną i Solidarność
Walczącą. Uczestniczyło w nim ok. 1.OOO osób. Przemawiali
przedstawiciele poszczególnych organizacji, wzywając rząd
Mazowieckiego do uznania niepodległości Litwy. Wdzięczność
za poparcie wyraził przemawiający na wiecu Litwin z Wilna.
Po uzyskaniu od ZSRR gwarancji niepodległości moglibyśmy
czasowo zawiesić proces przywracania niepodległości, ale
uważamy za niemożliwe unieważnienie ogłoszonej 11 marca
deklaracji suwerenności państwa - powiedział przebywający
z wizytą w Londynie Algimantas Czekuolis (jeden z przywódców
niezależnej Komunistycznej Partii Litwy). Twierdzi on, iż ma
uprawnienia do reprezentowania władz litewskich.
Przedstawiciel władz Republiki Litwy E. Vickaukas,
przebywający w Moskwie, powiedział,że rząd w Wilnie w ramach
kompromisu gotów jest do wyrażenia zgody na przeprowadzenie
referendum w sprawie niepodległości Litwy. Vickaukas dodał,
że litewskie władze rozumieją strategiczne znaczenie Litwy
dla ZSRR i wezmą to pod uwagę w czasie spodziewanych rozmów
z władzami w Moskwie. O treści oświadczenia Vickaukasa poin-
formowała agencja TASS.
Przebywający w Finlandii minister spraw zagranicznych "RP"
Krzysztof Skubiszewski oświadczył, że rząd Tadeusza Mazo-
wieckiego nie zamierza uznać niepodległości Litwy. Skubi-
szewski powiedział, że Litwa nie spełnia warunków... jakich
oczekuje się od niepodległego państwa...
W Wilnie obraduje parlament, który ma uchwalić odpowiedź na
kolejne żądanie Gorbaczowa odwołania proklamacji niepodleg-
łości Litwy.
Oddział sowieckich żołnierzy opanował siedzibę prokuratora
generalnego Litwy. Żołnierze zmusili część pracowników
do opuszczenia budynku, w gabinecie Prokuratora Litwy urzę-
duje prokurator przysłany z Moskwy. Pracownicy prokuratury
wydali odezwę stwierdzającą m.in.: Nawet w obliczu broni za-
chowujemy spokój. Pozostajemy wierni ustawom republiki.
5.4.9O r.
Przewodniczący Rady Najwyższej estońskiej SSR Armand Riuitel,
zapowiedział, że odpowiedź na krytykę Gorbaczowa, dotyczącą
dążenia Estonii do odzyskania niepodległości, zostanie sfor-
mułowana na posiedzeniu prezydium RN, które odbędzie się za
kilka dni.
Na posiedzeniu tym zostanie także rozpatrzony projekt wpro-
wadzenia tymczasowej administracji estońskiej, sprawa służby
wojskowej i przywrócenia symboli i flagi narodowej Estonii.
Przeciwko tym planom protestują rosyjscy osadnicy w Estonii.
Rząd Wielkiej Brytanii wydał oświadczenie, w którym wyklu-
czył możliwość mianowania swojego przedstawiciela dyploma-
tycznego w Wilnie. Jak stwierdzono: nie byłaby to stosowna
pora na tego rodzaju posunięcie; Wielka Brytania uważa, że
naród litewski ma prawo do niepodległości i gdy cel ten
zostanie osiągnięty, Wielka Brytania uzna ten stan rzeczy...
Zapowiedziano, że na przełomie maja i czerwca br. obędzie
się w USA kolejne spotkanie Gorbaczow-Bush. Przebywający
w Stanach Zjednoczonych szef sowieckiego MSZ Eduard Szeward-
nadze wyraził przekonanie, że próby Moskwy przywrócenia
na Litwie całkowitej władzy Kremla nie zakłócą przygotowań
do szczytu. Niestety, przedstawiciel Moskwy ma przypuszczal-
nie rację...
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Dan Quayle powiedział, że
George Bush wypowiada się na temat Litwy z ogromną powściąg-
liwością, by... uniknąć wszelkich nieporozumień, które
mogłyby pogorszyć sytuację. Quayle stwierdził następnie, że
sprawa Litwy jest niesłychanie delikatna...
Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wzywa obie
strony sporu, tzn. Wilno i Moskwę do pokojowego rozwiązania
sytuacji powstałej w wyniku proklamowania przez Litwę nie-
podległości...
Grupa deputowanych do Rady Najwyższej Łotewskiej SRR (z ra-
mienia Frontu Ludowego) przygotowała projekt deklaracji
niepodległości Łotwy. Ze wstępnych informacji wynika, że
projekt proklamacji jest podobny do dokumentu uchwalonego
w Wilnie 11 marca br. Deklaracja niepodległości zostanie
poddana głosowaniu po zakończeniu drugiej rundy wyborów do
estońskiej RN, która odbędzie się w końcu tego miesiąca.
Albania nawiązała telefoniczną łączność z 56 krajami Zachodu.
Przywódcy komunistów z Argentyny, Dominikany, Hondurasu,
Kostaryki i Salwadoru ogłosili deklarację, w której stwier-
dzają, że ośrodek rewolucji socjalistycznej przemieścił się
z Europy do krajów trzeciego świata, a głównie do Ameryki
Łacińskiej. Południowoamerykańscy komuniści zapewniają, że
walka z imperializmem jest nadal aktualna.
Współczujemy społeczeństwom Ameryki Łacińskiej.
W RPA doszło do pierwszego w historii tego kraju spotkania
prezydenta Frederika de Klerka z przywódcami murzyńskiej
opozycji Nelsonem Mandelą i Mangosuthu Buthelezi. Przedmio-
tem rozmów była likwidacja pozostałości apartheidu.
----------------------------------------------------------------------
6.4.9O r.
Ignorując apel czerwonego prezydenta, sejm "RP" zniósł ko-
munistyczne święto 22 lipca i przywrócił narodowe święto
3 Maja. Uchwalono ustawę o policji państwowej i likwidacji
SB.
12 szefów wojewódzkich urzędów spraw wewnętrznych i ich zas-
tępców zostało dotychczas zwolnionych z pełnionych funkcji.
W większości przeszli na emeryturę.
Papież Jan Paweł II przyjął Jassera Arafata. Tym razem ta
audiencja nie wzbudziła kontrowersji. Jedynie władze izrael-
skie zaprotestowały przeciwko przyjęciu Arafata przez Ojca
Świętego - stwierdzając, że przywódca OWP nie może być
uznany za człowieka pokoju.
Prezes PSL "zawiesił" Hannę Chorążynę w pełnieniu funkcji
przewodniczącego Rady Naczelnej. H. Chorążyna nie przyjęła
do wiadomości tej decyzji, ponieważ zgodnie ze statutem PSL
zastrzeżona jest ona do kompetencji kongresu.
Przewodniczący litewskiego parlamentu Wytautas Lansbergis
oświadczył, że ostatnie wezwanie Gorbaczowa, skierowane do
rządu w Wilnie nie zawiera nowych elementów. Jak wynika
z wypowiedzi litewskiego polityka, odpowiedź przesłana do
Moskwy również nie różniła się w zasadniczych kwestiach od
sformułowanego wcześniej stanowiska władz w Wilnie.
Amerykański kongresmen Alfonso Damato, który usiłował odwie-
dzić Wilno, został zatrzymany przez sowiecką straż graniczną
i poinformowany, że powinien ubiegać się o wizę ZSRR. Damato
oświadczył, że udał się do Wilna, by zademonstrować poparcie
dla niepodległościowych dążeń Litwinów. Część (niestety,
niezbyt wielka) amerykańskich polityków na różny sposób
usiłuje się dystansować od polityki Białego Domu wobec Litwy.
Minister spraw zagranicznych ZSRR Eduard Szewardnadze
oświadczył w Stanach Zjednoczonych, że Moskwa odstąpiła od
stawianego wcześniej warunku, by zjednoczone Niemcy były
państwem neutralnym. Wydaje się więc, że ostatnia przeszkoda
na drodze do połączenia obu państw niemieckich została poko-
nana. Nie wiadomo, jaką cenę Stany Zjednoczone zapłaciły za
zmianę stanowiska Kremla. Obawiać się jednak należy, że
poczyniono daleko idące uzgodnienia w sprawie rozwiązania
sytuacji na Litwie i innych "wewnętrznych" problemów Związku
Radzieckiego.
Szewardnadze stwierdził podczas spotkania z amerykańskimi
dziennikarzami, że ZSRR ma czyste sumienie wobec Litwy.
Podczas konferencji prasowej prezydent Stanów Zjednoczonych
G. Bush "ujawnił", że podczas rozmów z sowieckim ministrem
Eduardem Szewardnadze... dał wyraźnie do zrozumienia, że
sposób rozwiązywania sporu Moskwa-Wilno wpłynąć może na
rozwój stosunków amerykańsko-radzieckich.
W piwnicach jednego z oddziałów ministerstwa handlu zagra-
nicznego NRD znaleziono 21 ton złota. Oddziałem tym kierował
poszukiwany przez prokuraturę A. Schalck-Golodkowski, zajmu-
jący się obsługą nielegalnych transakcji handlowych nomen-
klatury NRD.
6.4.9O r.
Podczas uroczystości zorganizowanej z okazji przejścia
oddziału mudżahedinów na stronę namiestnika Moskwy Nadżibul-
laha grupa uzbrojonych w broń maszynową powstańców afgań-
skich otworzyła ogień do uczestników wiecu. Partyzanci
zabili kilkadziesiąt osób (w tym kilku wysokich rangą
oficerów armi reżimowej), wiele ranili i zbiegli.
Jak informują zachodni korespondenci, przywódca partyzantów
w rejonie Heratu, należący do partii Dżamiat Islami, oświad-
czył, że to jego ugrupowanie zorganizowało zamach.
----------------------------------------------------------------------
7.4.9O r.
W gmachu sejmu odbyło się zebranie założycielskie Polskiej
Unii Socjaldemokratycznej (szczątki PZPR, skupione wokół
Tadeusza Fiszbacha). Przewodniczącym został jedyny kandydat,
T. Fiszbach. Wniosek, zgłoszony przez Stanisława Jodłowskie-
go, o przyjęcie uchwały ostatecznie odrzucającej marksizm-
-leninizm upadł. Przyjęto natomiast uchwałę autorstwa
Andrzeja Bratkowskiego o odrzuceniu idei komunistycznych
wspartych na doktrynie marksizmu-leninizmu.
Premier Litwy, pani Kazimiera Prunskiene zaapelowała do
społeczeństwa Republiki o dalsze popieranie władz w dążeniu
do odzyskania przez Litwę niepodległości. Pani Prunskiene
powiedziała podczas wiecu w Wilnie, że Litwa nie zrezygnuje
z prawa do samostanowienia. Podczas wiecu głos zabrał rów-
nież przewodniczący litewskiego parlamentu Wytautas Lands-
bergis, który powiedział, że kwestia niepodległości nie może
być przedmiotem dyskusji z Moskwą. Przewodniczący parlamen-
tu stwierdził, że sytuacja trzech republik nadbałtyckich
jest identyczna i powinno się dążyć do rozpoczęcia wspólnych
negocjacji z władzami sowieckimi. Przemówienie Landsbergisa
było zagłuszane przez przelatujące nad tłumem sowieckie
śmigłowce, które rozrzucały ulotki. Komentując ten incydent
Landsbergis powiedział, że Litwini nie powinni przejmować
się śmieciami wysypywanymi z helikopterów.
W drugim dniu obrad Komunistycznej Partii Łotwy doszło do
rozłamu. 25O uczestników zjazdu (jedna trzecia zebranych)
opuściła salę zapowiadając utworzenie partii niezależnej od
Moskwy i opowiadając się za niepodległością Łotwy.
Sąd w Waszyngtonie uznał admirała Johna Poindextera winnym
nielegalnego udzielania pomocy nikaraguańskim Cotras oraz
utrudniania prac kongresu podczas śledztwa. Wyrok sąd wyda
w czerwcu br.
W Nepalu nadal sytuacja jest bardzo napięta. Po fali demon-
stracji brutalnie atakowanych przez policję doszło do
spotkania pomiędzy partiami opozycyjnymi (które w Nepalu są
nielegalne) i nowopowołanym rządem. Rozmowy te zakończyły
się fiaskiem. Rzecznicy opozycji domagającej się wprowadze-
nia demokracji parlamentarnej oświadczyli, że negocjować
będą jedynie z nepalskim monarchą. Ulice stolicy kraju
Katmandu są patrolowane przez wojsko. Obowiązuje godzina
policyjna, dochodzi do starć demonstrantów z policją - są
zabici i ranni.
7.4.9O r.
Rząd Stanów Zjednoczonych wydalił z USA irackiego dyplomatę
zatrudnionego w misji Bagdadu przy ONZ. Władze amerykańskie
stwierdziły, że nadużył on przysługujących mu przywilejów.
Przedstawiciel Iraku w Narodach Zjednoczonych jest zamie-
szany w zamordowanie dwóch Irakijczyków mieszkających w USA.
Tydzień trwa już bunt więźniów w Manchester.
----------------------------------------------------------------------
8.4.9O r.
W Bukareszcie odbyły się dwie demonstracje. Uczestnicy
pierwszej z nich domagali się odejścia komunistów od władzy.
Skandowano: "PRECZ Z ILIESCU !", "PRECZ Z KOMUNISTAMI".
Wyrażano przekonanie, że obecni przywódcy Rumunii "okradli"
naród ze zdobyczy antykomunistycznej rewolucji i oszukują
naród.
Podczas drugiej demonstracji wyrażano poparcie dla rządzące-
go Frontu Ocalenia Narodowego. Przemawiał m.in. Ion Iliescu.
Rzecznik sowieckiego MSZ Witalij Czurkin w wywiadzie dla
amerykańskiej telewizji stwierdził, że wydarzenia na Litwie
są wewnętrzną sprawą ZSRR, a nie radziecko-amerykańską.
Oświadczenie Czurkina jest zbędną informacją lub nietaktem,
ponieważ władze amerykańskie wielokrotnie udowodniły, że
poza nieznaczącymi deklaracjami nie zamierzają angażować się
w pomoc dla Litwy.
Oficjalny przedstawiciel Watykanu w Moskwie Francesco kard.
Colasuono oświadczył, że Stolica Apostolska podejmie się
roli mediatora pomiędzy Wilnem a Moskwą, jeżeli zostanie
o to poproszona.
W centrum Tbilisi zorganizowano uroczystość-demonstrację
w rocznicę bestialskiego spacyfikowania manifestacji na
centralnym placu stolicy Gruzji. Sowieccy komandowsi zamor-
dowali wówczas kilkadziesiąt osób (w większości były to
kobiety) używając broni palnej, zaostrzonych saperek i tru-
jącego gazu bojowego. W całonocnym czuwaniu biorą udział
dziesiątki tysięcy Gruzinów. Sowiecki prezydent M. Gorbaczow
- główny sprawca masakry - wystosował adresowany do narodu
gruzińskiego... telegram kondolencyjny.
W NRD trwają negocjacje pomiędzy partiami, które uczest-
niczyły w wyborach w ubiegłym miesiącu. Rozmowy mają na celu
stworzenie koalicji zdolnej do utworzenia rządu.
Król Nepalu Birendra oświadczył, że zostaną przeprowadzone
reformy mające na celu przezwyciężenie kryzysu politycznego.
Monarcha w oświadczeniu przekazanym przez telewizję zniósł
zakaz działalności partii politycznych w Nepalu. Rzecznik
partii opozycyjnych poinformował, że uzgodniono rychłe prze-
prowadzenie wyborów parlamentarnych.
Konferencja Islamska wystosowała posłanie do władz ZSRR, USA
i Wspólnoty Europejskiej o podjęcie działań mających na celu
powstrzymanie masowej emigracji Żydów ze Związku Radziec-
kiego do Izraela.
Ojciec Święty Jan Paweł II wystosował do młodzieży świata
zaproszenie na Dzień Młodzieży, który będzie obchodzony
z udziałem Papieża na Jasnej Górze w sierpniu przyszłego
roku.
9.4.9O r.
Przewodniczący NSZZ "Solidarność" RI Gabriel Janowski zapo-
wiedział podczas konferencji prasowej, że jeśli do 2O kwiet-
nia br. władze nie skupią od rolników ziemniaków, Związek
rozpocznie zdecydowaną akcję protestacyjną przeciwko polity-
ce rządu Mazowieckiego wobec wsi. Ziemniaki, których nie
przyjmują punkty skupu, zaczynają się psuć. Nie jest to
pierwszy przypadek zablokowania skupu płodów rolnych. Wcześ-
niej, przez pewien, czas nie przyjmowano w punktach skupu
żywca, kukurydzy...
Po wizycie polskich posłów na Litwie władze sowieckie obni-
żyły cenę polskich ziemniaków z 32O do 15O rubli za tonę.
We Wrocławiu odbył się zorganizowany przez Wspólnotę
"Wolność i Pokój" marsz wielkanocny pod hasłem Europa
Środkowa bez wojsk". Uczestniczyło ok 4OO osób. Trasa
pochodu wiodła z ul. Świdnickiej pod sowieckie koszary na
Karłowicach, gdzie złożono sowieckim żołnierzom życzenia
szczęśliwego powrotu do domu.
Drugi dzień trwają obchody rocznicy masakry dokonanej rok
temu w stolicy Gruzji przez sowieckich komandowsów. W cen-
trum Tbilisi zebrało się dzisiaj ponad 1OO tys. osób. Po
wiecu uformował się pochód, który przeszedł ulicami miasta
pod siedzibę sowieckiego garnizonu. Domagano się wycofania
wojsk sowieckich Gruzji i utworzenia niepodległego państwa.
Parlament litewski wydał oświadczenie, w którym stwierdza,
że obywatele Republiki Litwy nie mają obowiazku odbywania
służby w wojsku obcego państwa. Stwierdzono, że zmuszanie
Litwinów do odbywania służby wojskowej w oddziałach sowiec-
kich jest nielegalne.
Grupa deputowanych do Rady Najwyższej ZSRR, która przyjęła
nazwę Sojuz, wystąpiła z projektem rozwiązania litewskiego
parlamentu i wprowadzenia na Litwie bezpośrednich rządów
sowieckiego prezydenta. Sojuz domaga się również wdrożenia
postępowania karnego przeciwko osobom, które na Litwie
dopuściły się naruszenia sowieckiej konstytucji.
W Bratysławie rozpoczęło się spotkanie "na szczycie"
z udziałem szefów rządów Czecho-Słowacji, Polski, Węgier.
Prezydent Vaclav Havel zaproponował utworzenie Rady Bezpie-
czeństwa Europejskiego z siedzibą w Pradze - niezależnej od
NATO i Układu Warszawskiego. Władze Czecho-Słowacji propo-
nują, by decyzję w tej sprawie podjąć podczas konferencji
'Helsinki 2', która według tej propozycji powinna przeksz-
tałcić się w konferencję pokojową dla ustalenia nowego
porządku w Europie. Havel zaproponował ponadto utworzenie
Wspólnoty Adriatycko-Dunajskiej, w skład której weszłaby
Czecho-Słowacja, Węgry,Austria, Jugosławia i Włochy. Havel
stwierdził, że Polska powinna wejść do wspólnoty północnej.
Korespondenci zachodni zastanawiają się, po co właściwie
zaproszono do Bratysławy delegację polską, skoro prezentowa-
ne tam koncepcje nie przewidują udziału naszego kraju w pro-
ponowanych przedsięwzięciach.
W spotkaniu w Bratysławie biorą udział w charakterze obser-
watorów ministrowie spraw zagranicznych Austrii, Jugosławii
i Włoch.
9.4.9O r.
Generałprezydent Wojciech Jaruzelski w wystąpieniu podczas
obrad w Bratysławie pouczył zgromadzonych, że należy popie-
rać politykę Gorbaczowa i wystrzegać się mentorskiego tonu
pod adresem Moskwy.
Podczas wyborów odbywających się na Węgrzech najwększą ilość
głosów zdobyło Forum Demokratyczne, które zdobyło 4O %
miejsc w parlamencie.
W Grecji w wyborach zwyciężyli konserwatyści z partii Nowa
Demokracja, która otrzymała prawie 47 % głosów.
Władze tureckie rozpoczęły wysiedlanie ludności kurdyjskiej
z pogranicza z Syrią, Irakiem i Iranem. W pierwszym dniu
akcji zabito 21 Kurdów.
Kurdyjskie dążenia do stworzenia własnego, niepodległego
państwa są w okrutny sposób zwalczane przez wszystkie cztery
państwa zajmujące Kurdystan.
W stolicy Nepalu, Katmandu odbyła się kolejna manifestacja
na rzecz demokracji, w której uczestniczyły tysiące osób.
Doszło do starć z policją. Jak informują agencje prasowe
przynajmniej 5 osób zginęło. Król Nepalu Birendra ma wkrótce
ogłosić skład nowego rządu oraz wyznaczyć termin wyborów do
parlamentu.
----------------------------------------------------------------------
1O.4.9O r.
Lech Wałęsa, który wielokrotnie mówił o swojej gotowości do
poświęceń, ogłosił - urbi et orbi - że zgodzi się kandydować
na stanowisko prezydenta "RP".
Minister spraw zagranicznych "RP" Krzysztof Skubiszewski
powiedział podczas konferencji w Bratysławie, że korzystanie
przez narody z prawa do samostanowienia, z utworzeniem włas-
nego państwa włącznie, musi się odbywać bez szkody dla
europejskiej i światowej równowagi. Minister w rządzie pre-
miera, który deklarował wprowadzanie moralności do polityki,
wyraził ten pogląd komentując sytuację na Litwie.
Przebywający w Szwajcarii premier Łotewskiej SRR Anatolij
Garbunow powiedział, że jest bardzo prawdopodobne, że Rada
Najwyższa tej republiki, na swoim pierwszym po wyborach
posiedzeniu, ogłosi deklarację niepodległości Łotwy podobną
do uchwalonej w ubiegłym miesiącu proklamacji na Litwie.
W wypowiedzi dla RWE Wytautas Lansbergis powiedział, że
Moskwa wypróbowuje reakcje Zachodu przed zastosowaniem siły
na Litwie.
Rzecznik sowieckiego prezydenta Arkadij Maslennikow oświad-
czył, że Moskwa może być zmuszona do podjęcia kroków
ekonomicznych, politycznych ...i innych (!) w celu nakłonie-
nia Litwy do unieważnienia deklaracji niepodległości. Zapo-
wiedział wstrzymanie dostaw na Litwę ropy naftowej.
Maslennikow dodał, że sprawa Litwy nie przeszkodzi w amery-
kańsko-sowieckim spotkaniu na szczycie. Sam Gorbaczow
natomiast powiedział, że jeżeli dotychczasowe próby rozwią-
zania "problemu litewskiego" nie przyniosą rezultatów, jest
gotów użyć wszystkich uprawnień wynikających z faktu
sprawowania przezeń urzędu prezydenta ZSRR.
1O.4.9O r.
Ambasador afgańskiego reżimu w Moskwie, który został zdymis-
jonowany przez Nadżibullaha po nieudanym zamachu stanu
w Kabulu zwrócił się, razem z dwoma swoimi współpracowni-
kami o azyl polityczny w Związku Radzieckim. Po fiasku
przewrotu, który miał widocznie otwierać drogę do "pieres-
trojki" po afgańsku, nie wiadomo jak władza radziecka
potraktuje "uchodźców politycznych" z Kabulu.
----------------------------------------------------------------------
11.4.9O r.
Lech Wałęsa stwierdził, że jego deklaracja o kandydowaniu na
prezydenta nie oznacza tego, o czym mówi. Chodzi mu jedynie
o przyspieszenie tempa przemian politycznych.
Przydałoby się powołać specjalną komisję ustalającą, w któ-
rym momencie przewodniczący mówi, bo chce się wygadać,
a kiedy mówi, żeby coś rzeczywiście przekazać. Ponadto
komisja mogłaby przekładać słowa przewodniczącego na polski.
Generałprezydent Wojciech Jaruzelski udał się z wizytą do
ZSRR. Zapewne po to, by podkreślić, że powinien być uważany
za polskiego patriotę, swoją podróż rozpoczął od wizyty we
Lwowie.
Wytautas Landsbergis w artykule opublikowanym w skandynaw-
skiej prasie przypomniał, że Szwecja uznała aneksję Litwy
w roku 1941. Landsbergis określił ten czyn jako haniebny.
Jak informują agencje zachodnie, Stany Zjednoczone oraz
pozostałe państwa NATO odrzuciły propozycję Moskwy w sprawie
przynależności Niemiec do dwóch, rywalizujących ze sobą
bloków militarnych.
Prezydent Stanów Zjednoczonych G. Bush oświadczył podczas
spotkania z Amerykanami litewskiego, estońskiego i łotew-
skiego pochodzenia, że Biały Dom musi unikać działań, które
mogłyby zaostrzyć sytuację w krajach nadbałtyckich. Następne
pokolenia Litwinów, Łotyszy i Estończyków będą miały okazję
do przypominania haniebnej powściągliwości.
Podczas spotkania Bush przypomniał, że Stany Zjednoczone
nigdy nie uznały wcielenia krajów nadbałtyckich do ZSRR
I tyle...
Utworzenie rządu NRD powierzono Lotharowi de Maiziere. Usta-
lono, że w skład rządu wejdą jedynie obywatele NRD.
Koncepcję Moskwy neutralizacji Niemiec zastąpiła inna, lan-
sowana obecnie przez szefa sowieckiego MSZ Eduarda Szeward-
nadze i członka politbiura Walentina Falina. Kreml proponuje
obecnie, żeby zjednoczone Niemcy należały do dwóch bloków
militarnych równocześnie, stając się w ten sposób gwarantem
i centrum światowego pokoju. Niektórych obserwatorów sceny
politycznej dziwi jeszcze, że Zachód traktuje serio tę
propozycję. Należy się jednak spodziewać, że zachodni mężo-
wie stanu, którzy z pełną powagą a nawet zaufaniem patrzą na
postęp demokracji w Europie Wschodniej, są gotowi ją nawet
zrealizować - jest wystarczająco sprzeczna z interesem
Wolnego Świata...
11.4.9O r.
We Włocławku strajk pracowników komunikacji miejskiej spowo-
dował spóźnienie się do pracy tysięcy osób. 25O kierowców
przedsiębiorstwa komunikacyjnego żąda podwyżki płac.
Rzecznik Forum Demokratycznego, które w niedawnych wyborach
na Węgrzech odniosło sukces, oświadczył, że nowe władze
w Budapeszcie podejmą inicjatywę na rzecz wystąpienia Węgier
z Układu Warszawskiego. Forum Demokratyczne stwierdza, że
tempo wycofywania wojsk sowieckich z Węgier jest zbyt
powolne.
W Czechosłowacji przeprowadzono strajk powszechny pod hasłem
zwrotu majątku narodowego, zagarniętego przez partię komu-
nistyczną.
Władze w Bukareszcie zwróciły się do króla Michała, monarchy
rumuńskiego, który został zmuszony do abdykacji przez "armię
wyzwolicielkę", o odroczenie zapowiedzianej już wizyty
w Rumunii. Rząd rumuński w wydanym na tę okoliczność komuni-
kacie stwierdza, że przyjazd króla Michała mógłby negatywnie
wpłynąć na zaostrzenie konfliktów. Ma to - w przekonaniu
Iiona Iliescu i jego towarzyszy - ogromne znaczenie w okre-
sie poprzedzającym wybory do parlamentu.
Król Michał odrzucił apele Bukaresztu i zapowiedzial swój
przyjazd do kraju zgodnie z wcześniej zapowiedzianym termi-
nem.
Związek Radziecki zapowiedział wycofanie wszystkich swoich
wojsk z Mongolii. Rzecznik władz w Ułan Bator oświadczył, że
Mongolia będzie państwem niezaangażowanym i nie wyrazi zgody
na stacjonowanie jakichkolwiek obcych wojsk na swoim tery-
torium.
W wyborach do jednej z trzech izb parlamentu jugosłowiań-
skiej republiki Słowenii zdecydowane zwycięstwo odniosła
opozycyjna koalicja 'Demos', uzyskując ponad 55 % głosów.
----------------------------------------------------------------------
12.4.9O r.
Po raz pierwszy od wielu lat w Wielki Piątek w kościołach
garnizonowych wystawiono wojskowe honorowe warty przy gro-
bach Chrystusa.
Lech Wałęsa jest najwyraźniej zdeprymowany brakiem powszech-
nego entuzjazmu z powodu wyrażenia przez niego gotowości do
ubiegania się o urząd prezydenta "RP". Jego dzisiejsze wypo-
wiedzi były niefortunnym usiłowaniem zatarcia złego wraże-
nia, jakie zrobiła na znacznej części społeczeństwa pol-
skiego gotowość przewodniczącego zostania prezydentem.
Agencja TASS wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że
dowody wskazują, iż winnymi zamordowania około 15 tys. ofi-
cerów polskich w Katyniu i innych miejscach byli szefowie
stalinowskiej NKWD. TASS stwierdza, że Związek Radziecki
wyraża ubolewanie w związku... z tą sprawą i uważa ją za
jedną z najokropniejszych zbrodni stalinowskich...
Sowiecki prezydent Michaił Gorbaczow przyjął przebywającego
w Moskwie generałprezydenta Wojciecha Jaruzelskiego.
12.4.9O r.
Izba Ludowa w NRD wydała dokument, w którym uznaje nienaru-
szalność granicy na Odrze i Nysie. Opublikowano również
oświadczenie zawierające wyrazy ubolewania z powodu udziału
wojsk wschodnioniemieckich w stłumieniu Praskiej Wiosny.
Radio w wileńskie poinformowało o wzmożeniu ruchów wojsk
sowieckim na terytorium Litwy. Na trasie Wilno-Kowno pojawi-
ły się kolumny pojazdów opancerzonych i czołgi.
W Wilnie premier Republiki Litwy oraz premierzy estońskiej
SSR i łotewskiej SSR podpisali dokument powołujący Nadbał-
tycki Wspólny Rynek.
Białoruski Front Ludowy wydał oświadczenie, w którym wyraża
poparcie dla proklamowania niepodległości Litwy. W oświad-
czeniu stwierdzono, że roszczenia terytorialne wysunięte
ostratnio przez władze białoruskiej SSR są szantażem poli-
tycznym. Front Ludowy na Białorusi uważa, że postępowanie
rządu białoruskiej SSR ma na celu zantagonizowanie Biało-
rusinów z Litwinami oraz sprowokowanie sytuacji mogących
usprawiedliwiać użycie wojska. Władza radziecka w wyraźny
sposób dąży do "karabachizacji" życia w krajach nadbał-
tyckich.
Władze w Bukareszcie odwołały wizytą króla Michała w Buka-
reszcie - tak określają agencje prasowe zakaz wjazdu do
kraju wydany dla rumuńskiego monarchy przez prezydenta
I. Iliescu. "Pierestrojka" w Rumunii zaczyna być z każdym
dniem coraz bardziej widoczna.
Król Michał, który wrócił do swojej rezydencji w Genewie,
oświadczył, że nie rozumie lęku, jaki budzi perpektywa jego
przyjazdu do Rumunii wśród władz w Bukareszcie. Władze
rumuńskie anulowały wizę wjazdową przyznaną wcześniej królo-
wi Michałowi.
----------------------------------------------------------------------
13.4.9O r.
Generałprezydent Wojciech Jaruzelski przyjęty został przez
sowieckiego prezydenta M. Gorbaczowa. Rozmowa trwała trzy
godziny. Po jej zakończeniu delegacja "RP" i przedstawiciele
Kremla podpisali deklarację o stosunkach sowiecko-polskich.
W dokumencie stwierdzono, że kontakty pomiędzy Moskwą a War-
szawą będą oparte o zasady: partnerstwa, równości i nieinge-
rencji. Czyli tak jak do tej pory...
Grobaczow podarował Jaruzelskiemu kilka dokumentów z archi-
wum NKWD dotyczących Katynia.
Sowiecki prezydent Michaił Gorbaczow zażądał od władz w Wil-
nie odwołania deklaracji niepodległości w ciągu dwóch dni.
Kolejne ultimatum Gorbaczowa połączone jest z groźbą, że
jeżeli Wilno nie podporządkuje się bez reszty Moskwie
zostaną przerwane dostawy na Litwę wszelkich towarów ze
Związku Radzieckiego.
Zastępca szefa sztabu generalnego sowieckiej armii Władymir
Denisow oświadczył, że oderwanie Litwy od Związku Radziec-
kiego naruszyłoby poważnie radziecki system obrony, system
obronny Układu Warszawskiego i naraziłoby również Litwę na
znaczne wydatki. W świetle bratysławskich stwierdzeń Krzysz-
tofa Skubiszewskiego, dla którego wypowiedź gen. Denisowa
jest zapewne autorytatywna, należy sądzić, że rząd Mazowiec-
kiego w istocie odmawia Litwie prawa do samostanowienia.
13.4.9O r.
Prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował, że zastanawia
się nad złożeniem deklaracji w sprawie Litwy. G. Bush
stwierdził, że Związek Radziecki uważa sprawę Litwy za
kwestię wewnętrzną. Stany Zjednoczone mają na ten temat inny
pogląd... ze względów historycznych. Nic dodać, nic ująć.
Nowy rząd NRD opowiedział się za przynależnością Niemiec po
zjednoczeniu RFN i NRD do Paktu Północnoatlantyckiego.
Moskwa sprzeciwia się nadal takiemu rozwiązaniu. Zapewne
niedługo pojawi się w tej sprawie nowa propozycja sowiecka.
Ciekawe czy będzie tak dowcipna jak ta, którą lansował
Szewardnadze i Falin.
W centrum Bukaresztu odbyła się demonstracja, w której
wzięło udział kilka tysięcy osób. Wyrażano protest przeciwko
nie wpuszczeniu do Rumunii króla Michała. Manifestanci
skandowali okrzyki: "KRÓL Z NAMI", "PRECZ Z ILIESCU". Partie
opozycyjne potępiły uniemożliwienie monarsze wjazdu na teren
kraju.
Wiaczesław Tornowiu - wieloletni wiezień gułagu, działacz
ukraińskiej grupy helsińskiej - został wybrany przewodni-
czącym rady deputowanych ludowych rejonu lwowskiego.
Król Nepalu Birendra wyraził zgodę na utworzenie rządu
przejściowego przez partie opozycyjne. Nowy rząd będzie
sprawował władzę do czasu przeprowadzenia wyborów parlamen-
tarnych.
----------------------------------------------------------------------
14.4.9O r.
Generałprezydent Wojciech Jaruzelski po zakończeniu wizyty
w Moskwie udał się do Katynia z kilkoma dokumentami NKWD
w kieszeni, które dotyczą zamordowania polskich oficerów
przez sowieckich oprawców.
Przewodniczący parlamentu Republiki Litwy Wytautas Landsber-
gis oświadczył, że deklaracja niepodległości jego kraju nie
zostanie odwołana. Podczas konferencji prasowej Landsbergis
powiedział, że władze w Wilnie nie podejmą żadnych wyjątko-
wych działań w ciągu najbliższych dwóch dni. Tak więc
kolejne ultimatum postawione Litwinom przez Gorbaczowa zos-
tało odrzucone.
Zachód, który nie może doczekać się rozwiązania "kwestii
litewskiej", ze zdziwieniem przyjął wiadomość, iż Moskwa
zamierza jedynie wprowadzić sankcje gospodarcze wobec Wilna.
Tak więc Litwa nadal będzie znajdować się na czołówkach
gazet i problem ten będzie zakłócał rozmowy Wschód-Zachód
prowadzone w "atmosferze wzajemnego zrozumienia".
Amerykański sekretarz stanu James Baker powiedział, że
ultimatum postawione Litwinom przez Gorbaczowa jest eskalo-
waniem napięcia w tym rejonie...
14.4.9O r.
Papież Jan Paweł II przyjął członka sowieckiego politbiura
Wadima Zagładina. Jak poinformowano w Watykanie audiencja
odbyła się na prośbę Moskwy. Szczegółów nie podano.
Podczas powitania Zagładina Jan Paweł II wezwał do rozwiązy-
wania sytuacji na Litwie... w duchu tolerancji...
Równocześnie poinformowano w Stolicy Apostolskiej, że Ojciec
Święty przesłał litewskiemu V. kard. Sladkieviciusovi list,
w którym stwierdził, że wolnościowe aspiracje Litwinów są
mu bliskie.
Na Łotwie część delegatów na zjazd lokalnego oddziału KPZR
utworzyła "niezależną" od Moskwy partię komunistyczną.
Szefem nowej partii został były członek KC na Łotwie,
kierownik wydziału do spraw ideologicznych w ryskim KC
KPZR Ivar Kesbars.
Związek Radziecki zwiększył ilość "doradców" wojskowych
w Kabulu. Wzrosły również znacznie dostawy sowieckiego
sprzętu wojskowego dla reżimu Nadżibullaha.
----------------------------------------------------------------------
15.4.9O r.
Ojcie Święty podczas dzisiejszych uroczystości z okazji
Świąt Wielkiej Nocy wyraził nadzieję, że aspiracje niepod-
ległościowe Litwinów zostaną zrealizowane w drodze dialogu.
Z serc naszych zdjęto ciężar kłamstwa, które obarczało to
męczeństwo - stwierdził Prymas Polski Józef kard. Glemp
w homilii wygłoszonej podczas mszy w katedrze warszawskiej.
W ten sposób kard. Glemp skomentował komunikat agencji TASS,
w którym oświadczono, że w świetle odkrytych niedawno
dokumentów jako winnych zbrodni dokonanej na polskich
oficerach należy wskazać NKWD.
Podczas uroczystego nabożeństwa wielkanocnego w Wilnie
V. kard. Sladkievicius zapelował do Litwinów o zachowanie
spokoju i zdecydowania.
Wytautas Landsbergis oświadczył, że jeśli Kreml rzeczywiście
zdecyduje się na wprowadzenie sankcji gospodarczych wobec
Litwy, będzie to oznaczało faktyczne uznanie przez Moskwę
odrębności państwowej Republiki Litwy.
Sowiecka "Prawda" zamieściła komentarz redakcyjny, w którym
stwierdza, że tematem amerykańsko-radzieckiego spotkania
"na szczycie" powinny być sprawy rozbrojenia, a nie sprawa
Litwy czy inne, wewnętrzne sprawy Związku Radzieckiego.
Do Wielkiej Brytanii przybył przywódca Afrykańskiego Kon-
gresu Narodowego (ANC) Nelson Mandela. Mandela, jak dotąd
nie wyraził zgody na spotkanie zaproponowane przez premier
Margareth Thatcher. Przewodniczący ANC stwierdził, że uważa
takie spotkanie za niewłaściwe wobec złagodzenia brytyjskich
sankcji gospodarczych wobec RPA.
Po ostatnich decyzjach króla Nepalu, który zniósł zakaz
działalności partii politycznych, rozpoczęła się kolejna
runda rozmów opozycji z monarchą.
----------------------------------------------------------------------
DOKUMENTY
------------------------
TELEGRAM
Z okazji 25 marca, narodowego święta Białorusi i 72 rocznicy
proklamacji Białoruskiej Republiki Ludowej, przesyłamy umęczonemu
Narodowi Białoruskiemu życzenia szybkiego osiągnięcia upragnionej
wolności.
Polacy, przyjaciele Białorusi
Solidarność Walcząca
/przesłano na adres Przewodniczącego Białoruskiego Frontu Ludowego
Zenona Poźniaka Mińsk ul Frunze 5 p. 3O5/
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
Od 11 marca Litwa wolą swoich mieszkańców jest na powrót niepodleg-
łym państwem. Parlament Litewski zdecydowaną większością głosów
przekreślił ustalenia paktu Ribbentrop - Mołotow i 5O-letnią okupację
sowiecką. Tej suwerennej decyzji nie uznał dotychczas oficjalnie żaden
rząd. Bezduszność i bezmyślność świata oburza. Hańbi niezdecydowanie
i asekuranctwo rządu T. Mazowieckiego.
Polska jest tym państwem, które z racji wielowiekowych więzów
i wspólnoty kulturowej, politycznej i dziejowej winno tego dokonać ja-
ko pierwsze. Mieliśmy jako naród wspaniałą szansę zdobycia uznania
i sympatii Litwinów i wszystkich walczących o wolność narodów,
zwłaszcza tych niewolonych przez Sowiety. Mieliśmy realną możliwość
poprawy pozycji i sytuacji licznie zanieszkujących Litwę Polaków. Rząd
Mazowieckiego nie uczynił tego. Wybrał poniżającą Polaków służalczość
wobec Moskwy. To i wcześniejsze posunięcia Mazowieckiego jego oficjal-
ne spotkanie z szefem KGB, udział w uroczystościach związanych
z rocznicą rewolucji bolszewickiej, poparcie udzielone mu przez
ambasadę ZSRR w czasie wyboru na premiera, a zwłaszcza zdecydowane
opowiedzenie się byłego działacza PAX-u za stacjonowaniem na naszym
terytorium wojsk sowieckich zmuszają nas do zdecydowanego odcięcia się
od prowadzonej przez Mazowieckiego prosowieckiej polityki.
Na Litwie trwa wojna nerwów. Teren państwa zajęty jest przez czer-
woną armię prowokującą starcia. Gorbaczow straszy i szantażuje.
Nieliczny, bohaterski naród z zadziwiającą konsekwencją i spokojem nie
kapituluje. Chylimy przed nim czoła.
Od rządu Rzeczypospolitej domagamy się natychmiastowego, oficjalne-
go uznania niepodległości Litwy. Tylko w ten sposób, umiędzynarada-
wiając konflikt można pomóc Litwinom.
Jednocześnie oświadczamy, że jeżeli na Litwie przelana zostanie
krew, będziemy zdecydowanie protestować w Poznaniu przed konsulatem
sowieckim.
Solidarność Walcząca
Poznań 24.3.9O r. Oddział Poznań
----------------------------------------------------------------------
APEL
Solidarność Walcząca Jastrzębie zwraca się z apelem do wszystkich
organizacji, partii politycznych i osób prywatnych o organizację
pomocy dla górników Doniecka - ofiar Czarnobyla. Pomoc można przesyłać
na adres Wolnych Związków Zawodowych w Doniecku lub za pośrednictwem
jawnego przedstawiciela SW w Jastrzębiu:
Lech Osiak
ul. Katowicka 5/4
44-335 Jastrzębie
/W dalszej części serwisu zamieszczamy wywiad z górnikiem z Donbasu,
poświęcony tej tematyce/
----------------------------------------------------------------------
Klub "Wolni i Solidarni"
DO SPOŁECZNOŚCI MIASTA JASTRZĘBIE
Jesteśmy tak jak i Ty mieszkańcami tego miasta i żyjemy tylko z te-
go, co jesteśmy w stanie zarobić własną pracą. Co to oznacza, Ty
i Twoja rodzina wiecie bardzo dobrze. Obecna sytuacja i rozwiązania
proponowane przez pana Balcerowicza nam nie odpowiadają. Przerzucanie
ciężaru kryzysu, który nie my spowodowaliśmy, na nasze barki wymyślili
przecież wcześniej komuniści. Nie wierzymy również w obecną
niepodległość naszej Ojczyzny. Ciągle jeszcze stacjonują u nas
okupacyjne wojska radzieckie. Nie potrafimy uznać za niezależny rządu,
który nie może jednoznacznie poprzeć dążeń innego narodu do odzyskania
niepodległości. Nie uznawanie rządu Litwy jest najlepszym przykładem
"niezawisłości" naszego rządu.
Nauczeni doświadczeniami wydarzeń lat 1956, 68, 7O, 8O i 89
rozumiemy, że wpływać na sytuację w kraju może tylko społeczeństwo
zorganizowane i zdecydowane na obronę własnych interesów. Obrona
naszych portfeli i garnków, jak również odzyskanie pełnej niepod-
ległości zależy wyłącznie od nas samych. Dlatego też postanowiliśmy
utworzyć w Jastrzębiu Klub "WOLNI I SOLIDARNI". Jego celem jest
zjednoczenie wszystkich myślących tak jak my, tych, którzy nie
stracili jeszcze nadziei i tych, których stać jeszcze na opór.
Wierzymy, że takim człowiekiem jest każdy Polak - także Ty. Nie
zwlekaj, nie zastanawiaj się zbyt długo (ale nie rób tego również bez
zastanowienia), nawiąż kontakt z nami przez przedstawicieli, których
adresy podajemy:
Lech Osiak Jarosław Rożak
Katowicka 5/4 Wrzosowa 33/2
44-335 Jastrzębie 44-335 Jastrzębie
----------------------------------------------------------------------
POZNAŃSKIE POROZUMIENIE WYBORCZE "SOLIDARNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ"
DEKLARACJA WYBORCZA
Polska nie jest krajem wolnym. Ukoronowanie orła i zmiana nazwy to
za mało. Rząd Mazowieckiego-Kiszczaka utworzony w wyniku zawartego
przy okrągłym stole kompromisu z komunistami, podporządkowany autorowi
i wykonawcy stanu wojennego, Jaruzelskiemu, nie zaspokaja aspiracji
Polaków. Reforma min. Balcerowicza nie oferuje nam niczego innego
prócz spadku dochodów i poziomu naszego życia. Kosztami rządowych
operacji obciążone jest znów społeczeństwo. Poszerza się obszar biedy
i ubóstwa. Powolne, połowiczne i niekonsekwentne poczynania rządu
dowodzą, że działania podejmowane wspólnie z komunistami nie przynoszą
pożądanych efektów. Zbyt wolno likwidowane są filary komunizmu: Służba
Bezpieczeństwa i nomenklatura. Ludzie skompromitowani usuwani są
z najwyższych stanowisk jedynie sporadycznie. Nic nie robi się w spra-
wie usunięcia z Polski wojsk sowieckich.
Naszym celem jest niepodległa Polska, wolna od komunizmu, samo-
rządna i dostatnia. Naszym celem są zasadnicze zmiany w dziedzinie
własności - uwłaszczenie społeczeństwa, a nie tych, którzy doprowa-
dzili nasz kraj do ruiny. Naszym celem jest zlikwidowanie starej
nomenklatury i niedopuszczenie do tworzenia nowej, rozliczenie osób,
które dopuściły się przestępstw. Komunistów będziemy zwalczać, a nie
z nimi współpracować.
Dlatego nie jest dla nas możliwe uczestniczenie w wyborach w ramach
Komitetów Obywatelskich akceptujących ugodę z komunistami. Dlatego
zawiązaliśmy POZNAŃSKIE POROZUMIENIE WYBORCZE "SOLIDARNOŚĆ I NIE-
PODLEGŁOŚĆ", Solidarność - bo wyrastamy z tradycji Związku z 198O roku
i czerpiemy z jego etosu, Niepodległość - bo jest ona naszym marzeniem
i celem, szansą, której zmarnowac nie wolno.
DRODZY PAŃSTWO !
Kierujemy się przeświadczeniem, że podstawą organizacji społe-
czeństwa jest szeroka autonomia samorządu terytorialnego. Związana
jest z tym koniecznośc przekazania władzom lokalnym jak najszerszych
kompetencji, dotąd spoczywających w rękach administracji państwowej.
Każde niekoniecznie potrzebne rozszerzenie działalności państwa jest
złe. Przyjmujemy zasadę, że społeczeństwo nie jest nadrzędne względem
jednostki, że decentralizacja władzy poparta prawem do prywatnej
własności i jej nienaruszalnością oraz wolna konkurencja zarówno
w sferze gospodarczej, jak i politycznej, zagwarantują każdemu z Nas
naturalne prawo do wolności, demokracji, bogacenia się i odpowie-
dzialności za swoj los.
DĄŻYMY DO:
1. Urzeczywistnienia zasady, że wyłącznie mieszkańcy Wielkopolski
będą mieli prawo do dysponowania efektami swojej pracy i decydo-
wania o spodobie wykorzystania bogactw swojego regionu.
2. Rozwoju lokalnej przedsiębiorczości gwarantującej dobrobyt i no-
we miejsca pracy dla ludności naszego miasta i regionu, m.in.
poprzez zniesienie nadmiernego opodatkowania, zwłaszcza sfery praco-
dawców. Niezbędne jest skonstruowanie systemu podatkowego tak, by
jednostka posiadała swobodę dysponowania wytworzonym przez siebie
dochodem, nie zaś by był on przywłaszczony przez państwo. Bez tego
niemożliwa będzie zmiana zasad finansowania oświaty, służby zdrowia
i systemu ubezpieczeń społecznych;
NA WYSOKICH PODATKACH NIE KORZYSTA NIKT Z NAS, LECZ PAŃSTWO,
3. Upowszechnienia własności wśród szerokich warstw ludności po-
przez prywatyzację, rozbicie monopoli, spółek nomenklaturowych
oraz zwrot zagrabionego przez komunistów mienia ich prawowitym właści-
cielom; Naszym celem jest WŁASNOŚĆ MASOWA - własnego domu, własnego
warsztatu, własnego ogródka,
4. Ochrony systemu konkurencji opartego na zasadach prawa, które
zapobiegałoby powstawaniu monopoli i koncentracji (prawo
o upadłościach) oraz stworzenia racjonalnego systemu bankowego i kre-
dytowania.
5. Poprawy poziomu oświaty i służby zdrowia; szkoły, uczelnie,
placówki kulturalne muszą ulec jak najszybszemu odpolitycznieniu,
6. Zapewnienia powszechnego poczucia bezpieczeństwa, co wiąże się
z gruntowną przebudową zasad funkcjonowania policji,
7. Nadania należnej rangi sprawom ochrony środowiska.
CELE TE MOŻNA I TRZEBA REALIZOWAĆ NA SZCZEBLU LOKALNYM I REGIONALNYM
JUŻ DZIŚ. PROPONUJEMY ZATEM:
1. Pokrywanie wydatków samorządu terytorialnego ze ściąganych
w danym regionie podatków i dochodów z majątku będącego w po-
siadaniu władz lokalnych. Obciążenia finansowe regionów na rzecz władz
centralnych powinny ulec zmniejszeniu do niezbędnego minimum,
2. Daleko idącą prywatyzację majątku komunalnego oraz inne formy
jego efektywniejszego wykorzystania; w pierwszym rzędzie powinni
korzystać z tego prywatni przedsiębiorcy, którzy zagwarantują rentow-
ność przejmowanych zakładów, nowe, dobrze płatne miejsca pracy oraz
podatki na rzecz władz lokalnych. Należy:
- umożliwić lokalnym przedsiębiorcom prowadzenie działalności
w sferze komunikacji (dla poprawy jej funkcjonowania) m.in.
poprzez sprzedaż lub dzierżawę tramwajów, autobusów i innych środków
będących w posiadaniu władz miejskich oraz utworzenie spółki akcyjnej
z udziałem miasta i kapitału prywatnego dla budowy i eksploatacji
Poznańskiego Szybkiego Tramwaju, - w myśl PRAWA DO WŁASNOŚCI i zasady
TANIE MIESZKANIA, A NIE WYSOKIE CZYNSZE - sprzedać mieszkania komunal-
ne ich lokatorom na korzystnych warunkach kredytowych.
- handel, gastronomia, usługi, wytwórczość winny ulec prywatyzacji;
miasta lub gminy jeżeli będą prowadzić działalność gospodarczą,
to jedynie na tych samych zasadach, które obowiązują przedsiębiorców
prywatnych; wiąże się z tym zlikwidowanie wszelkich dotacji z kasy
miejskiej,
- przeznaczyć dochód z Międzynarodowych Targów Poznańskich na
potrzeby regionu, a w sprzyjających okolicznościach umożliwić
przejęcie Targów spółce akcyjnej z udziałem miasta,
3. Dla ochrony życia i mienia utworzenie apolitycznej policji,
podległej władzom lokalnym i obdarzonej społecznym zaufaniem.
W tym celu należy:
- stale podnosić fachowość i kompetencję funkcjonariuszy policji
np. poprzez wymianę szkoleniową z policjami innych państw
demokratycznych,
- rozliczyć funkcjonariuszy SB i MO - wszyscy, którzy działali
przeciwko społeczeństwu i łamali prawa obywatelskie, muszą utra-
cić możliwość wykonywania zawodu,
- budynek zajmowany przez SB przy ul. Kochanowskiego winien
odzyskać swoją poprzednią funkcję - stać się siedzibą domu opieki
społecznej lub szpitalem; będzie to skromnym zadość uczynieniem
i symbolicznym dowodem zmian,
- lokale operacyjne SB winny przejść w ręce prawowitych właścicie-
li bądź też stać się majątkiem mista.
4. Stworzenie korzystnych warunków, dla istnienia obok szkół
państwowych również ogólniedostępnych szkół prywatnych i spo-
łecznych, tak aby pluralizm oświatowy mógł wpływać dodatnio na poziom
szkolnictwa. Oryginalnym rozwiązaniem może być czek oświatowy dla
szkolnictwa na szczeblu podstawowym oraz stworzenie systemu kredyto-
wania nauki na dalszym etapie edukacji. Podobne rozwiązania są również
możliwe w służbie zdrowia, reformy w tym duchu wymaga także system
ubezpieczeń społecznych.
5. Dla powstrzymania postępującej degradacji środowiska naturalnego
wprowadzić należy wysokie kary dla tych, którzy powodują
zanieczyszczenia, tak aby było to nieopłacalne; ściganiem tego rodzaju
przestępstw winna się zajmować policja ekologiczna. Wytwórczość zwią-
zana z ochroną środowiska powinna korzystać z ulg podatkowych i
kredytów. Jak najszybciej należy zrealizować projekt "zielonych płuc
dla Poznania" - czyli utworzyć Wielkopolski Park Ekologiczny oraz
rozszerzyć granice Wielkopolskiego Parku Narodowego.
Wszystkie te zmiany nie będą mogły się dokonać bez wysokich
nakładów finansowych. Dlatego konieczne jest umożliwienie działania
bankom prywatnym i spółdzielczym, które nakierowane będą na kredyto-
wanie przedsięwzięć regionalnych, w tym zwłaszcza na budownictwo
mieszkaniowe, rzemiosło i wytwórczość oraz usługi.
Nasz program jest antylewicowy. Jeśli nie lubisz socjalizmu, tego
by ktoś decydował za Ciebie, za Twoimi plecami, jeśli wolisz indywi-
dualne ryzyko i odpowiedzialność, a nie bezwolne uleganie zbiurokraty-
zowanej władzy -
GŁOSUJ NA NAS.
Obcy jest nam kolektywizm wszelkiej maści: narodowej czy klasowej.
Wychodzimy z założenia, że każdy z Nas ma prawo do własności, bogace-
nia się i dostatku i miarą zamożności państwa winna być zamożność jego
obywateli. Jeśli podzielasz ten pogląd -
GŁOSUJ NA NAS.
Tylko nasz program wyzwoli nieograniczony potencjał ludzkiej
pomysłowości i przedsiębiorczości. Tylko nasz program da Tobie możli-
wość samorealizacji i zaspokojenia potrzeb i ambicji.
Tylko nasz program przywróci Poznaniowi jego dawną pozycję miasta
gospodarczego, czystego i schludnego. Po to, by wszystkim Nam żyło się
lepiej,
GŁOSUJ NA NAS
POZNAŃSKIE POROZUMIENIE WYBORCZE "SOLIDARNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ"
utworzone przez:
Klub Polityczny "Wolni i Solidarni",
Liberalno-Demokratyczną Partię "Niepodległość",
Solidarność Walczącą
Spotkania przedwyborcze odbywają się w każdu piątek o godz. 18.OO
w Collegium Novum UAM, Al. Niepodległości 129, sala C.
Tymczasowe Biuro Wyborcze mieści się w klubie "Wolni i Solidarni",
Poznań, ul. Górna Wilda 1O6, tel. 33-OO-91 (od poniedziałku do piątku
w godz. 12-18).
----------------------------------------------------------------------
Poznańskie Porozumienie Wyborcze Poznań, 9.4.199O r.
"Solidarność i Niepodległość"
OŚWIADCZENIE
W związku z ujawnieniem faktu uczestnictwa p. Stefana Adamskiego w
zespole konsultacyjno-koordynującym d/s polityki wyznaniowej woj. poz-
nańskiego kategorycznie żądamy jego usunięcia ze stanowiska Woje-
wódzkiego Komisarza Wyborczego. Zespół, w skład którego wchodził
p. Adamski, został utworzony 16.12.1985 r. m. in. przez z-cę szefa
WUSW d/s bezpieczeństwa, ppłk. M. Chęcińskiego, naczelnika wydziału IV
WUSW (zajmującego się także inwigilacją księży), ppłk. M. Malaka,
członków KW PZPR i UW w Poznaniu.
Działania p. Adamskiego wspólnie z wysokimi funkcjonariuszami SB i
PZPR przeciwko społeczeństwu i Kościołowi dyskredytują go. Uważamy, że
Komisarz Wyborczy w demokratycznych wyborach, musi być osobą nie skom-
promitowaną.
Wnioskując o wyznaczenie nowego Komisarza Wyborczego oświadczamy,
że z panem Stefanem Adamskim nie widzimy możliwości współpracy.
Poznańskie Porozumienie Wyborcze
"Solidarność i Niepodległość":
Klub Polityczny "Wolni i Solidarni"
/-/ Joanna Bentkowska
Liberalno-Demokratyczna Partia "Niepodległość"
/-/ Sławomir Mikołajczak
Solidarność Walcząca
/-/ Maciej Frankiewicz
----------------------------------------------------------------------
MŁODZIEŻOWY BLOK WYBORCZY
M ł o d z i e ż o w y Blok Wyborczy został stworzony po to by w naj-
bliższych wyborach do Samorządu Terytorialnego zapewnić ludziom młodym
miejsce w Radzie Miejskiej Zielonej Góry. BMW nie chce być traktowany
jako grupa opozycyjna wobec kogokolwiek. Faktem jest, że BMW nie jest
powiązany z żadnym zielonogórskim ugrupowaniem wyborczym. Krótko
mówiąc - nie popiera kogokolwiek i nie stawia się przeciwko komukol-
wiek. Chcemy tworzyć. Na pewno spotka nas wiele trudności: brak pie-
niędzy czy pozycja wyborczego beniaminka, ale sądzimy, że nie
zostaniemy sami. Braki nadrobimy pracą i młodością. BMW nie będzie
tworzył programu oprawionego politycznymi ramkami, chcemy się zająć
tym co tworzy zwykłą codzienność naszego miasta. Do załatwienia jest
wiele spraw socjalnych oraz spraw z szeroko rozumianej kultury.
Wierzymy, że codzienność może być mniej ciężka i na pewno mniej szara.
BMW jest otwarty na wszystkich ludzi /szczególnie młodych/ bez względu
na ich przynależność organizacyjną. Zapraszamy tych wszystkich, którzy
chcą pomóc nam w realizowaniu kampanii wyborczej, tych którzy mają
pomysły i tych którzy chcą nam ofiarować swój czas.
Z A C Z Y N A M Y !
(Zielona Góra/
----------------------------------------------------------------------
KOMUNIKAT
W lutym 199O r. odbył się Kongres Liberalno-Demokratycznej Partii
"Niepodległość". Kongres przyjął program i statut L-DP"N".
Zgodnie ze statutem działalnością L-DP"N" kieruje Rada Polityczna
w składzie:
- Piotr Majchrzak - prezes (Warszawa),
- Sławomir Mikołajczak (Poznań),
- Cezary Nove (Gdańsk).
----------------------------------------------------------------------
Z dniem 24 marca 199O r. zakończył się proces unifikacji Federacji
Młodzieży Walczącej. Tymczasowa Rada Krajowa FMW przekształciła się
w Radę Krajową, która ma być ciałem decyzyjnym Federacji.
--------------------------
OŚWIADCZENIE FMW
Naród Polski staje przed historyczną szansą odzyskania Niepodle-
głości. Narzucony nam przez Sowietów ustrój komunistyczny rozkłada się
w zawrotnym tempie. Imperium radzieckie znajduje się w największym od
chwili powstania kryzysie. Tymczasem obecne władze w Polsce opierając
swój system rządzenia o kontrakt z Magdalenki w dalszym ciągu zachowu-
ją swój wasalny stosunek wobec zniewalającego nas mocarstwa. Powyższy
układ cieszy się coraz mniejszym poparciem społecznym wyrażającym się
w szukaniu alternatywnego, niepodległościowego programu. Wychodząc
naprzeciw oczekiwaniom społecznym wzywamy autentyczny ruch niepodleg-
łościowy do połączenia sił w celu stworzenia Bloku Niepodległościo-
wego, którego wysiłki powinny zmierzać do wyeliminowania koncepcji
ugodowych.
Dlatego domagamy się:
- rozpisania czteroprzymiotnikowych wyborów na urząd Prezydenta oraz
wolnych, proporcjonalnych wyborów do Parlamentu i samorządów
lokalnych.
- jako symbol władzy suwerennej uznajemy rząd Rzeczpospolitej Polskiej
na emigracji z Prezydentem Ryszardem Kaczorowskim, której to władzy
należy umożliwić powrót do kraju w celu przekazania insygniów ededemokra-
tycznie wybranej reprezentacji narodu.
Federacja Młodzieży Walczącej.
----------------------------------------------------------------------
W SPRAWIE POLITYKI GOSPODARCZEJ RZĄDU
Polska musi w przyspieszonym tempie odbyć drogę, którą kraje euro-
pejskie pokonywały w ciągu dziesięcioleci. Jest szereg sprawdzonych
rozwiązań, ale odmienne są sytuacje, do jakich w Polsce trzeba je sto-
sować. Program reform nie budzi wątpliwości w pukcie wyjścia:
przywrócenie złotemu roli pieniądza - bez tego nie powstanie zdrowy
rynek. Rząd może tu odnotować istotny sukces: inflacja ulega zahamowa-
niu. Pozostałe elementy planu Balcerowicza wymagają już dziś poważnej
korekty. Sądzimy, że nie naruszy ona jego istotnych założeń, a pomoże
osiągnąć główne cele.
Rysują się dwa poważne sposoby wyprowadzenia polskiej gospodarki na
drogę współczesnego rozwoju. Pierwsza - to sprzedaż polskich zakładów
firmom zagranicznym, które wymuszą reżim technologiczny, organizację,
zapewnią doinwestowanie i dostęp do światowego rynku. Tak zrobiła
Hiszpania wychodząc z frankizmu ku demokracji. I pozostała Hiszpanią.
Życie gospodarcze jest międzynarodowe. Sprzedając polskie przed-
siębiorstwa nie sprzedajemy Polski. Obawy wychodzące z niektórych śro-
dowisk wydają się przedwczesne. Troska o interes społeczny może
znaleźć odbicie w klauzulach prawnych. Wprowadzamy natomiast w ten
sposób zastrzyk nowych kapitałów, możliwości, i zmuszamy samych siebie
do wyjścia z zaścianka, w którym Polakom jest ciężko, ale swojsko,
beznadziejnie, ale wygodnie. Tajwan odstępując większość udziałów
w swoich przedsiębiorstwach obcemu kapitałowi, wzbogacił się na tyle,
że mógł je z powrotem odkupić. Niepodległość kraju, także gospodarcza,
zależy per saldo od jego siły. Polska słabnąc ekonomicznie w imię nie-
naruszalności polskiego majątku narodowego, ulegnie politycznie swoim
silniejszym sąsiadom. Niezależności nie można oprzeć na autarkii.
Aby nakłonić kapitał zachodni do inwestowania w Polsce należy
stworzyć takie możliwości zyskowego działania, które zrównoważą jego
ryzyko. Zarobki pracowników najemnych musiałyby być niskie (należy
uwzględnić słaby poziom etyki pracy), a obciążenie podatkowe przed-
siębiorstw minimalne. Również ceny zbywanego przez państwo majątku
nie mogą być wysokie. Obowiązkiem rządu jest także tworzenie
infrastruktury pozwalającej normalnie funkcjonować gospodarce. A za-
tem: sieci banków, telefonów, dróg, toalet publicznych.
Otwarcie gospodarcze na Zachód może zresztą przybierać różne
formy. Na przykład, wobec perspektywy wielkiego boomu budowlanego we
Wschodnich Niemczech rysuje się szansa na rozszerzenie działalności
polskich przedsiębiorstw budowlanych poza zachodnie granice Polski.
Wobec niedoborów siły roboczej i surowców Niemcy będą zainteresowani
współpracą. Rząd powinien przeprowadzić na ten temat rozmowy z nie-
mieckimi władzami i przedsiębiorcami.
Drugim, równoległym posunięciem zmieniającym strukturę przemysłu
jest prywatyzowanie firm państwowych przez polskich przedsiębiorców.
Zachodnie banki mogłyby kredytować takie inicjatywy, gdyby stworzono
im w Polsce warunki normalnego działania. Tymczasem pakiet ustaw gos-
podarczych przyjęty przez Sejm - będący już piątą w ciągu ostatniej
dekady regulacją dotyczącą przedsięwzięć o kapitale mieszanym -
zawiera rażące wady z punktu widzenia tak rodzimego, jak i obcego
kapitału [1].
Pożądane byłoby też, aby (podobnie jak dzieje się to na Zachodzie)
duże przedsiębiorstwa rozwijały sieć małych przedsiębiorstw - swoich
dostawców, kierowanych przez lokalnych biznesmenów, i w ten sposób
zastępowały import przez dostawy miejscowe.
Takie działania mogą stworzyć szybko masę krytyczną, która poruszy
sparaliżowaną i zbiurokratyzowaną gospodarkę. Koncepcje prywatyzacji
sugerowane przez plan Balcerowicza czy społeczne inicjatywy akcjo-
nariatu pracowniczego - na dłuższą metę bardzo istotne dla pluralizmu
gospodarczego - stanowią dziś bodźce zbyt słabe i powolne dla gospo-
darki, złożonej z państwowych molochów oraz kilkuset tysięcy jedno-,
dwuosobowych przedsiębiorstw prywatnych. Żadna centralna decyzja nie
rozwiąże problemu innej alokacji kapitału, zbyt skoncentrowanego
w sektorze państwowym i zbyt rozdrobnionego w pozostałych. Liczne
symptomy pokazują, że wielomilionowe kredyty z Zachodu są zagospo-
darowywane przez administrację, bez niezależnej kontroli. Tak jak
w czasach Gierka, zjadane są przez niekonkurencyjnie działające
zachodnie przedsiębiorstwa, a przecież i te kredyty trzeba będzie
kiedyś zwrócić [2].
Dopływ kapitału i technologii nie może wiele zmienić, jeśli rynek
nie stymuluje wzrostu produkcji, a tylko ceny towarów są ruchome. Rząd
walczy z hiperinflacją nie przyjmując do wiadomości, że jest to wciąż
ta sama stagflacja. Spadek wartości pieniądza wynika z nieudolności
gospodarczej: obniża się ilość i jakość produkcji w stosumku do
popytu, więc pieniądz słabnie. Po szokowym uspokojeniu rynku przez
kolejną operację cenowo-płacową przyjdzie kolejna faza stagflacji,
wynikła z recesji. Kurczący się popyt dusi produkcję-podaż. Pożyczki
nie nakręcają koniunktury, gdy nie zmieniają organizacji polskiej
pracy, tworząc tylko - jak w przeszłości - szybko starzejące się
enklawy zachodniej cywilizacji.
Niezależnie od założeń rządu faktycznie realizowany plan wygląda
następująco: nowy wierzchołek starej biurokracji podejmuje pospiesznie
spektakularne decyzje, których wykonawcami mają być ludzie nomen-
klatury funkcjonujący w starych lub odnowionych układach. Aby dojść do
gospodarki rynkowej trzeba stawiać na ludzi, którzy mogą być motorem
zmian. Nie może tego dokonać administracja stworzona przez byłych
właścicieli PRL, od lat hamujących te zmiany. Nomenklatura jest
kompetentna w stosunku do przeszłości, komunizmu, ale nie -
przyszłośi. Na przekór populistycznym frazesom socjaldemokratów poli-
tyka rządu winna zmierzać do tego, aby narodowego kapitału pilnowali
rodzimi i obcy kapitaliści. Nic nie jest tak potrzebne polskiemu
światu pracy, jak dobrzy pracodawcy: konkurencyjni i dający pracow-
nikom szansę awansu. Żadne rządowe, parlamentarne ani społeczne ciała
doradcze czy decyzyjne nie zadbają o gospodarkę tak, jak menadżerowie
i finansiści, których interesem jest także obrona cudzych interesów,
lub przedsiębiorcy chcący wygrać konkurencję i nie pozwalający innym
na monopol.
W imieniu Rady PPP:
Czesław Bielecki, Jerzy Jackl,
Jan Waszkiewicz, Krzysztof Piesiewicz,
Jan Olszewski, Stefan Niesiołowski
Warszawa, 16.3.199O r.
Przypisy:
[1] Jak dotąd żaden zachodni bank nie otworzył w Polsce swojej filii.
Nadal obowiązuje restrykcyjne prawo dewizowe oparte na dotych-
czasowym sposobie myślenia. Zachodni inwestor ma wkładać do polskiego
banku dolary, a zyski wyjmować częściowo w złotych. Ponowna zamiana
złotych na walutę w pełni wymienialną wymaga procedury, której daleko
do światowych standardów.
[2] Badania rynku francuskiego i możliwości kredytowania budowy szpi-
tala kardiologicznego w Warszawie pokazały niepokojące zjawisko
zawyżania kosztów inwestycji przez firmy francuskie korzystające
z preferencyjnych kredytów rządu francuskiego dla Polski.
W przypadku kontraktów wstępnych na budowę dwóch hoteli w Warsza-
wie z firmą CBS oraz dwóch hoteli w Krakowie z firmami SAE i ACCOR
można szacunkowo określić zawyżenie kosztów na ok. 3O % (5O % w przy-
padku kontraktu z Generalnym Realizatorem Inwestycji - Construction
Menagement, a 3O % w przypadku kontraktu z przedsiębiorstwem budo-
wlanym - Entreprise Generale).
Przy organizowaniu przetargów na tego rodzaju inwestycje można
uzyskać niższe kwoty kontraktowe i w ten sposób, z tych samych
kredytów, wybudować hotele łącznie z inwestycjami pozornie nieren-
townymi, ale jakże potrzebnymi dla miasta, jak szpital, oczyszczalnia
ścieków czy spalarnia śmieci.
----------------------------------------------------------------------
PROTEST
Sposób zwalniania pracowników z KWK "XXX Lecia PRL" budzi, naszym
zdaniem, wiele zastrzeżeń. Nikt nie podał jakie są kryteria decydujące
o zwolnieniu danego pracownika. Z naszych obserwacji wynika, że nie
decyduje o tym ani staż pracy, ani kwalifikacje zawodowe, ani sytuacja
materialna pracownika. Dyrekcja kopalni nie ponformowała nas o możli-
wościach przekwalifikowania lub znalezienia innego miejsca pracy.
Zasłaniając się wymogami reformy stosuje zasady XIX-wiecznego kapita-
lizmu. Wiele wskazuje też na to, że w kwestii zwolnień z pracy brany
jest pod uwagę dziwnie pojmowany patriotyzm lokalny oraz pokomunis-
tyczne zadrażnienia między pracownikami powierzchni i pracownikami
dołowymi. Doprowadza to jedynie do skłócenia załogi i narastania
antagonizmów. KOMU JEST TO NA RĘKĘ ?
Uważamy, że jeśli musi się już dokonać redukcji pracowników (choć
dziwne jest to, że na innych kopalniach takie procesy nie mają
miejsca), to powinno to się odbywać na określonych i zaakceptowanych
przez załogę zasadach, z podaniem do publicznej wiadomości kryteriów,
które decydowałyby o kolejności zwolnień. Taki tryb postępowania leży
w interesie całej załogi. Nikomu z pracowników nie powinno być obojęt-
ne, czy zwolnieni zostaną ludzie autentycznie nieprzydatni i mogący
znaleźć inną pracę lub praca zawodowa nie jest ich jedynym źródłem
utrzymania - czy też zwolnieni zostaną pracownicy nie mający poparcia
kopalnianej nomenklatury.
Jeśli bezrobocie będzie się powiększać tak, jak to zapowiada rząd
i za kilka miesięcy pojawi się na terenie naszego miasta liczna rzesza
bezrobotnych, nie powinno być nikomu obojętne, czy będą to ludzie nie
mający jakichkolwiek możliwości podjęcia pracy i w ten sposób skazani
na pasożytniczą wegetację. Czy też będą to ludzie przejściowo na
zasiłku dla bezrobotnych, którym umożliwia się poprzez ulgi kredytowe
i pożyczki rozpoczęcie działalności gospodarczej i produkcję na rynek
towarów po konkurencyjnych cenach w stosunku do nomenklaturowych
monopoli. Apelujemy więc do NSZZ "Solidarność", do Rady Pracowniczej
i do całej załogi naszej kopalni o podjęcie działań mających na celu
właściwe rozwiązanie problemu zwolnień z pracy. Leży to w interesie
całej załogi.
Grupa pracowników zwalnianych
z KWK "XXX-lecia PRL"
----------------------------------------------------------------------
Krajowa Sekcja Hutnicza NSZZ "Solidarność"
Sekretarz Generalny T. Piotrowski
Informujemy Sekretarza Generalnego o sytuacji w naszym przedsię-
biorstwie: zakład nr 1 "Victoria" ma jeszcze zamówienia na koks na 5
dni. Obecnie ograniczamy produkcję do minimum, tylko do podtrzymania
gazu na żywotność zakładu. Grozi nam katastrofa, a mianowicie wygasze-
nie baterii koksowniczych, a to już koniec zakładu. Dyrekcja podjęła
starania o zbyt w kraju i zagranicą - efekt żaden.
Za ten stan rzeczy winimy rząd Tadeusza Mazowieckiego, który wpro-
wadzając reformę gospodarczą powinien zapewnić zbyt.
Oświadczamy, że jako związkowcy musimy chronić ludzi pracy i dlate-
go nie możemy dopuścić do zwolnienia 17OO pracowników. Jesteśmy tak
zdesperowani, że podejmiemy nawet strajk głodowy.
Prosimy o podjęcie kroków celem spotkania się przedstawicieli na-
szego zakładu i ministerstwa dla wspólnego rozwiązania tej kwestii.
Wałbrzych, 7.O3.199O r. KZ NSZZ "Solidarność" ZK "Victoria"
----------------------------------------------------------------------
1O marca w Szczecinie odbyło się spotkanie Porozumienia na rzecz
Przeprowadzenia Demokratycznych Wyborów w NSZZ "Solidarność". Zwołane
było niezwykle pospiesznie i bez uzgodnienia z Sekretariatem Porozu-
mienia. Do niektórych uczestników zawiadomienia w ogóle nie dotarły,
inni otrzymali je w przeddzień spotkania.
Nie uczestniczyła więc w szczecińskich obradach grupa wrocławska,
ani łódzka (obie miały znaczący wkład w dorobek Porozumienia), a także
legnicka. Podjęte przez szczecińskie gremium uchwały - abstrachując od
ich słuszności lub jej braku - nie zostały przedyskutowane i nie są
znane dużej części uczestników Porozumienia.
Osoby zebrane w Szczecinie podjęły uchwałę o zakończeniu działal-
ności Porozumienia. Przykre, że Porozumienie zakończyło się nieporozu-
mieniem.
---------------------------------
OSTATNIE SPOTKANIE UCZESTNIKÓW POROZUMIENIA NA RZECZ DEMONRATYCZNYCH
WYBORÓW W NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"
UCHWAŁA NR 1
Uczestnicy Porozumienia będący członkami NSZZ "Solidarność"
oświadczają, iż pomimo prześladowań i represji stosowanych wobec
działaczy, a także poczynań władz zmierzających do delegalizacji
związku (np. dekret o stanie wojennym) czy obowiązującej ciągle ustawy
o Związkach Zawodowych z roku 1982 NSZZ "Solidarność" powstały w roku
198O NIGDY NIE PRZESTAŁ ISTNIEĆ.
UCHWAŁA NR 2
Uczestnicy Porozumienia w pełni akceptują Komunikat Grupy Inicja-
tywnej NSZZ "Solidarność"-8O w Gorzowie Wlkp.
/W komunikacie tym wyrażono zaniepokojenie nieskutecznością działa-
nia organizacji NSZZ "Solidarność", zarejestowanej 17 kwietnia 1989 r,
w obronie praw, godności i interesów pracowniczych. Za przyczynę tego
stanu rzeczy uznano obecne uzależnienie polityczne Związku - wykorzys-
tywanie "Solidarności" do firmowania pozornych i powierzchownych prze-
mian w Polsce, co grozi unicestwieniem "S".
Sygnatariusze zwrócili się do ludzi pracy Gorzowa i województwa o
odbudowę Wolnych Związków Zawodowych, w oparciu o niezmieniony Statut
"Solidarności" i program I KZD NSZZ"Solidarność". - AISW/
----------------------------------------------------------------------
UCHWAŁA NR 3
Uczestnicy Porozumienia na Rzecz Przeprowadzenia Demokratycznych
Wyborów w NSZZ "Solidarność" uznają, że ich wysiłki podejmowane
w okresie od 1O czerwca 1989 r. do 1O marca 199O r. na rzecz doprowa-
dzenia do zgody i wspólnych wyborów w Związku zostały zignorowane
i odrzucone przez Lecha Wałęsę i kierownictwo jego związku. W tej sy-
tuacji uczestnicy porozumienia z zadowoleniem i w pełni akceptują
inicjatywę Tymaczasowego Zarządu Regionu Pomorza Zachodniego w zakre-
sie odtworzenia Związku "SOLIDARNOŚĆ" SIERPNIA 198O roku, opartą na
statucie z 198O roku zatwierdzonym przez I Zjazd, dającego faktyczne
gwarancje obrony interesów świata pracy.
UCHWAŁA NR 4
Uczestnicy Porozumienia oświadczają że: odtwarzając "Solidarność" -
8O i określając jej stosunek do obecnej i przyszłej ekipy władzy muszą
jasno i stanowczo stwierdzić :
1) jesteśmy Związkiem Zawodowym. Nie aspirujemy do roli programotwór-
czych i współrządzących ugrupowań politycznych.
2) zdecydowanie stoimy na gruncie obrony interesów świata pracy, doma-
gając się poszanowania jego praw i uznania jego podmiotowości.
3) odrzucamy próby podporządkowania "Solidarności"-8O jakiemukolwiek
ruchowi politycznemu.
4) postrzegamy "Solidarność"-8O jako związkową metodę budowy wolnego
demokratycznego i pluralistycznego społeczeństwa.
5) uznajemy konieczność dokonania reform gospodarczych i politycznych
lecz ich kierunek i sposób wdrażania uzależniamy od woli i interesu
społeczeństwa.
UCHWAŁA NR 5
Uczestnicy Porozumienia postanawiają wobec braku możliwości zreali-
zowania jego celów uznać swoją działalność za zakończoną. Jednocześnie
zwracają się do wszystkich obecnych, i sympatyków w kraju, którym dro-
ga jest idea SOLIDARNOŚCI lat 198O, 1981 i jej ethosu o ZGŁASZANIE SIĘ
DO KOMITETU REJESTRACYJNEGO odtwarzanego ZWIĄZKU "SOLIDARNOŚĆ"-8O
INDYWIDUALNIE I ZBIOROWO.
Wniosek o rejestrację "SOLIDARNOŚĆ" -8O został złożony w Warszawie
w Sądzie Wojewódzkim w dniu 9 marca 199O r. przez pełnomocnika
wnioskodawców panią mec. Zofię Adamowicz. Wnioskodawcami są:
1. Marian Jurczyk
2. Seweryn Jaworski
3. Stanisław Wądołowski
4. Stanisław Kocjan
5. Kazimierz Świtoń
6. Henryk Garbatowski
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
Tymczasowy Zarząd Regionu Niezależnego Samorządnego Związku Zawo-
dowego "Solidarność" - 8O wita z radością i najgłębszym uznaniem prok-
lamację Rady Najwyższej (Sejmu) Republiki Litwy z dnia 11 marca199O r.
deklarującą suwerenność, opartą o konstytucję niepodległej Litwy,
sprzed okupacji sowieckiej 194O r.
My, polscy związkowcy zrzeszeni w "Solidarności"-8O jesteśmy pełni
podziwu dla odwagi Litwinów i wielkiej determinacji w dążeniu do nie-
podległej i suwerennej Litwy. Z zapartym tchem śledzimy Wasze poczy-
nania. Wierzymy, że musi się Wam udać, bowiem nie ma takiej siły,
która mogłaby stłumić ludzkie umiłowanie wolności, a rozum, odwaga
i determinacja pokonują w końcu wszelkie przeszkody.
Naród polski i rząd suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej, pozosta-
jący na obczyźnie od 1939 r., nigdy nie uznawał likwidacji suwerennego
i niepodległego państwa litewskiego i włączenia zbrojną przemocą jego
ziem i ludności do ZSRR.
Stanowczo domagamy się od rządu premiera Mazowieckiego natychmias-
towego i bezwarunkowego, oficjalnego potwierdzenia uznania suwerennego
państwa Litwy i nawiązania od zaraz pełnych stosunków dyplomatycznych
między państwem polskim i państwem litewskim na, szczeblu ambasadorów
akredytowanych w Warszawie i Wilnie.
Wyrażamy gorącą nadzieję, że stosunki pomiędzy narodami polskim
i litewskim staną się od tej chwili wzorem przyjaźni i poszanowania
praw ludzkich - i stąd najdalej posuniętego uznania praw mniejszości
narodowych Litwinów w Polsce i Polaków na Litwie, w zakresie
odpowiedniego ustawodawstwa i rzetelnej praktyki dnia codziennego.
Z naszej strony będziemy działać usilnie i wytrwale, dla wspomaga-
nia narodu litewskiego we wszelkich Jego potrzebach i stale będziemy
dążyć, aby stosunki między Polakami i Litwinami były prawdziwie bra-
terskie i gwarantowały poszanowanie pełnej niepodległości i suweren-
ności obydwu naszych narodów i państw.
My, Polacy znamy cenę wolności i stąd tak bliskie są nam Wasze dą-
żenia.
NIECH WAM BÓG I PANI OSTROBRAMSKA DOPOMOGĄ !
Przewodniczący
TZR Mazowsze
Seweryn Jaworski
----------------------------------------------------------------------
PROTEST
Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność"
Dolny Śląsk
Oświadczamy, że przyjęty przez Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność"
Dolny Śląsk na zebraniu w dniu 17 marca, tryb selekcji kandydatów na
radnych do Rady Miejskiej zgłoszonych przez osiedlowe komitety
obywatelskie, komisje zakładowe "Solidarności" i Prezydium WKO jest
niedopuszczalnym_nadużyciem_szyldu_"S". Selekcji dokonuje wąskie grono
osób według niejasnych i niejawnych kryteriów a w skład tego 22-osobo-
wego gremium wchodzą osoby zgłoszone na listę kandydatów WKO. Są nimi:
z Prezydium WKO:
Rafał Bubnicki, Aleksander Labuda, Sławomir Najniger, Romuald Siep-
siak, Zenon Wysłouch, Bogdan Zdrojewski
i Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Dolny Śląsk:
Władysław Frasyniuk, Krzysztof Wojtyłło.
A_więc_8_osób_spośród_22_dokonujących_selekcji_będzie_wybierać_
samych_siebie!!!
Przystąpienie do wyborów samorządowych z własną listą wyborczą
przez NSZZ "Solidarność" nie jest statutowym celem Związku. Wydawać by
się mogło, @że skoro Związek zdecydował się firmować listę kandydatów
WKO i brać udział w ich wyłanianiu, jedyną dopuszczalną formą selekcji
kandydatów są prawybory w Związku. Niedemokratyczny tryb wyłaniania
kandydatów w zeszłorocznych wyborach do Parlamentu tłumaczono niedos-
tatkiem czasu. Nie_powinno_stać_się__to_zasadą_!!!
Wrocław, 22 marca 9O r. Komisja Uczelniana
NSZZ "Solidarność" AR
we Wrocławiu
Do_wiadomości:
Wrocławski Komitet Obywatelski
Redakcja "Wiadomości Solidarności"
----------------------------------------------------------------------
DO RZĄDU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ, MARSZAŁKÓW SEJMU I SENATU
Premier Rządu RP
Ob. MAZOWIECKI T.
Marszałek Sejmu RP
Ob. KOZAKIEWICZ M.
Marszałek Senatu RP
Ob. STELMACHOWSKI A.
Zjazd Delegatów obradujących w dniu 199O.3.17 w Stargardzie
Szczecińskim w związku z wyborami do władz Zarządu Podregionu
"Solidarność" - 9O:
UCHWALA:
Zaniepokojeni pogarszającą się sytuacją gospodarczą kraju oraz
zubożeniem społeczeństwa, w szczególności emerytów i rencistów,
ostrzegamy przed dalszymi krokami zmierzającymi w kierunku zniewolenia
ludzi pracy. Przecistawiamy się dalszemu wzrostowi cen artykułów
pierwszej potrzeby, usług i środków dla produkcji przemysłowej i rol-
niczej. Dostrzegamy konieczność skorygowania realizowanego właśnie
tzw. "planu Balcerowicza", w kierunku zwrócenia większej uwagi na
ochronę ludzi pracy, przede wszystkim poprzez odblokowanie płac,
a także wywołanie mechanizmów, które umożliwiłyby zwiększenie produk-
cji, tak rolniczej jak i przemysłowej.
Domagamy się:
- przeprowadzenia wolnych i demokratycznych wyborów do Sejmu i Senatu
RP w terminie do końca bieżącego roku,
- ukarania osób odpowiedzialnych za aktualną sytuację gospodarczą
kraju,
- odebrania uprzywilejowanych rent i odznaczeń,
- ujawnienia społeczeństwu winnych popełnienia zbrodniczych czynów wy-
niszczających naród i gospodarkę w okresie rządów komunistów.
Ostrzegamy przed wyprzedażą majątku społecznego, a w szczególności
ziemi i zakładów pracy, chcemy bowiem pracować u siebie i dla siebie.
Wolność i samostanowienie nie mogą być okupione nędzą i żebractwem
narodu. Czujemy się oszukani i upokorzeni zmuszaniem nas do czekania
w kolejce na garnuszek darmowej zupy.
Taka sytuacja uwłacza godności Polski i nie wróży bezpiecznej
przyszłości naszym pokoleniom.
Stargard, dnia 17 III 199O
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
"Bumar" Stargard, PUT Stargard
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
Zakład Energetyczny Stargard, Transbud Stargard,
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
Zakład rolny Krąpiel, MAC - SOL Suchań,
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
Odlewnia Metali Stargard, PPTiT Stargard
NSZZ "Solidarność" - 8O
WZOZ Stargard,
Do wiadomości:
Tymczasowy Zarząd Regionu Pomorza Zachodniego w Szczecinie
Tygodnik "Solidarność Szczecińska"
Komisja Zakładowa "Solidarność" - 8O
Przewodniczący
NSZZ "Solidarność"
Podregion Stargard Szczecin
----------------------------------------------------------------------
Pierwszy dzień obrad Walnego Zebrania Delegatów NSZZ "Solidarność"
regionu Dolny Śląsk, był zarazem dniem zakończenia działalności Regio-
nalnego Komitetu Strajkowego, który z dniem 13 grudnia 1981 przejął
funkcję Zarządu Regionu. W ostatnim numerze czasopisma "Z Dnia na
Dzień" - organu prasowego RKS-u, przedstawione zostało końcowe roz-
liczenie finansowe tej działalności, za okres od momentu objęcia
funkcji przewodniczącego przez Marka Muszyńskiego, do dnia zakończenia
działalności przez RKS. Przedstawiamy ten unikalny dokument - świa-
dectwo bez mała siedmiu lat służby "Solidarności" i społeczeństwu.
SPRAWOZDANIE FINANSOWE
REGIONALNEGO KOMITETU STRAJKOWEGO NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"
REGIONU DOLNY ŚLĄSK
Przedstawiamy Państwu końcowe rozliczenie finansowe Regionalnego
Komitetu Strajkowego NSZZ "Solidarność" regionu Dolny Śląsk, obejmują-
ce okres od 1.O6.1983 r. do 3.O4.199O r. Rozliczenie obejmuje przycho-
dy i rozchody (w rozbiciu na poszczególne dziedziny działalności),
oddzielnie dla konta złotówkowego i dewizowego. Dla złagodzenia skut-
ków inflacji, walory staraliśmy się utrzymywać w dewizach, które
w miarę potrzeb były sprzedawane.
Dla większej przejrzystości wszystkie, zarówno spływające, jak
i wydatkowane dewizy (a były to: $ USA, $ Can., Fr, DM i funty szt.),
przeliczone zostały na $ USA po obowiązujących kursach.
Teraz kilka uwag szczegółowych:
Tab.2. Wydatki w zł.
Rubryka_1. obejmuje koszta działalności wydawniczej + zakupy papie-
ru. Główną część stanowią tu koszta wydawania ZDnD, pisma bezpłatnego,
o wysokim (jak na warunki konspiracyjne) nakładzie, który wahał się
w różnych okresach od 15 tys. do 6 tys. egzemplarzy. Dochodzą tu także
koszta wydawania innych pism RKS-u ("Riposta", "Prawda", "Gazeta
Uliczna"), finansowana w 75 % wysokonakładowa (4O tys. egz.)
"Solidarność Dolnego Śląska", różne druki i ulotki okazyjne (wybory,
rocznice), opracowania i raporty, a także pomoc w wydawaniu innych
pism niezależnych (gazetek zakładowych, młodzieżowych, pozawrocław-
skich i pozaregionalnych).
Rubryka_3. Pomoc represjonowanym - była to dziedzina działalności,
do której przywiązywaliśmy szczególną wagę. Miało to swoje odzwier-
ciedlenie w organizacji tego działu - były 3 kanały udzielania pomocy:
1) Z centralnej kasy RKS udzielana była głównie (choć nie tylko)
regularna comiesięczna pomoc dla rodzin osób aresztowanych lub pozba-
wionych pracy z powodów politycznych. Praktycznie wszyscy, a na pewno
większość represjonowanych rodzin znanych wrocławskich działaczy, zak-
ładowych i regionalnych, była nią w swoim czasie objęta.
2) Komórka pomocy, finansowana całkowicie przez RKS, ale o dużym
stopniu samodzielności, której szczególnym zadaniem było aktywne__wy-
-
szukiwanie i objęcie pomocą osób represjonowanych (zdawaliśmy sobie
sprawę, że wiele osób krępować może zabieganie o taką pomoc). To
właśnie na działalność tej komórki przeznaczone zostały m.in. w ca-
łości pieniądze uwidocznione w rubryce 3. Tab. 4. Dział ten współ-
pracował z Arcybiskupim Komitetem Charytatywnym (tzw. 4-ką),
a kierował nim śp. dr Stanisław Nowiński (ps. "Filantrop"), który
zginął tragicznie 17.9.1989 r.
3) Tzw. pomoc "szybkiego reagowania". Większość kolporterów i in-
nych osób związanych ze strukturami RKS, a prowadzących rozliczenia
finansowe, miała uprawnienia do natychmiastowego wypłacania odpowied-
nich kwot - w przypadkach gdy czas odgrywał istotną rolę (głównie
grzywny i kolegia) - z pieniędzy którymi obracali. Do kasy RKS-u od-
prowadzano wówczas nadwyżkę z dochodów (np. za wydawnictwa) wraz z od-
powiednim pokwitowaniem udzielonej pomocy.
Tu uwaga: w tabeli wydatków przedstawionej na II WZD stwierdziłem
błąd w rubryce 3 (czyli udzielonej pomocy) w roku 1986. Skrupulatny
przegląd pokwitowań, o których wspomniałem wyżej (pomoc "szybkiego
reagowania") pozwolił stwierdzić, że wydatki na FPR w 1986 r. były w
rzeczywistości o 497.3OO zł. większe niż uwidocznione w tabeli. Nie
zmienia to wprawdzie ogólnego salda, ponieważ o dokładnie taką samą
kwotę należy podnieść przychody uwidocznione w rubryce "sprzedaż wy-
dawnictw i tzw. galanterii związkowej", jednak gwoli ścisłości fakt
ten odnotowuję. Tabele zamieszczone w niniejszym nrze ZDnD uwzględ-
niają te poprawki.
W rubryce 3 Tab.2. za rok 1988 uwzględniona jest kwota 1 miliona
zł. wypłacona z tzw. Funduszu Pomocy Strajkującym (FPS), po O,5 milio-
na dla Komitetów Strajkowych w Nowej Hucie i Stoczni Gdańskiej. Pozos-
tała kwota z tego Funduszu (51.32O zł.) wydana została w ramach FPR na
terenie naszego regionu. Kwota 657.OOO zł. w 1989 r. oraz 39O.OOO zł.
za rok bieżący, to comiesięczna pomoc (iście symboliczna, jak na dzi-
siejsze czasy) jakiej RKS do końca udzielał 2 wdowom po zabitych w
1982 r. górnikach z Lubina, oraz młodemu człowiekowi z Wrocławia, któ-
ry w okresie stanu wojennego - będąc jeszcze chłopcem - został ciężko
pobity przez milicję, co spowodowało trwałe inwalidztwo. Mamy nadzie-
ję, że obecnie ten moralny obowiązek pamięci i pomocy tym ludziom,
weźmie na siebie Zarząd Regionu Dolny Śląsk.
Rubryka_4. Pomoc innym organizacjom i działaniom niezależnym.
Wychodząc z założenia, że każda niezależna inicjatywa i każde nie-
zależne działanie ma sens, ponieważ rozwija pomiotowość społeczeństwa,
udzielaliśmy (w miarę naszych możliwości) pomocy innym organizacjom,
nie związanym strukturalnie z NSZZ "Solidarność". Były to: NZS, mło-
dzież szkolna, Pomarańczowa Alternatywa, PPS, PPN, Solidarność Pols-
ko-Czechosłowacka, kultura niezależna, a także takie inicjatywy, jak
np. dofinansowywanie obozów młodzieżowych. Pomoc ta była zresztą bar-
dziej wszechstronna, np. wydawnicza, ale w tym przypadku koszta jej
uwzględnione są w rubryce 1. tej tabeli.
Rubryka_7. Inne wydatki.
W rubryce tej uwzględnione zostały wydatki nie mieszczące się mery-
torycznie w pozostałych rubrykach. I tak np.: w roku 1983 mieści się w
niej kwota 876.6OO zł. zaległych płatności, odziedziczonych po pop-
rzednim kierownictwie RKS (75O.OOO zł. za nagrobek Kazimierza Michal-
czyka, zastrzelonego przez milicję 31.O8. 1982 r. i 126.6OO zł. za
okazjonalny srebrny medal, wybity z okazji II pielgrzymki Papieża Jana
Pawła II do Polski, a ofiarowany Mu jako dar regionu) oraz kwota
6O.OOO zł., jako zwrot krótkoterminowej pożyczki; w roku 1984 kwota
1OO.OOO zł. na cele organizacyjne TKK; w latach 1985-86 m.in.: 72O.OOO
zł. - zwrot części pożyczek, 315.OOO zł. - I edycja wydanej przez RON
"Biblioteczki Ucznia", 1.2 miliona - II edycja "Biblioteczki Ucznia",
21O.OOO - nagrody w konkursie na plakaty i hasła wyborcze, 25O.OOO -
zakup kopiarki do kaset magnetofonowych dla kultury niezależnej; w
roku 1987 2OO.OOO - dotacja dla wydawnictwa IWA na wydanie książki o
Tygodniu Społecznym, 3OO.OOO - składka na fundusz nagród "Solidarnoś-
ci" regionu Dolny Śląsk, 1 milion zł. otrzymał J. Pinior na działal-
ność związkową. W tym samym roku (1987), równorzędną kwotę (1OOO $)
otrzymał od RKS na działalność związkową W. Frasyniuk, co uwidocznione
jest w Tab.4. W latach następnych,w rubryce 7. Tab.2. zawarte są głów-
nie wydatki na transport. Wydatki administracyjne (tzn. etaty, koszta
utrzymania archiwów i koniecznych lokali, koszta biurowe oraz łączność
wewnątrz i międzyregionalna), zawarte również w rubryce 7 Tab.2. poch-
łonęły ogółem 2.5% do 3% globalnych wydatków złotówkowych.
Tab.4. Wydatki dewizowe.
Rubryka_1.
W roku 1988 w rubryce tej mieści się kwota 9OO$ wydana na zakup za-
pasu papieru (3 tony) co umożliwiło znaczne zmniejszenie kosztów wy-
dawniczych w roku następnym (uwzględniając inflację). Zapas ten
skończył się w styczniu br., co spowodowało radykalny wzrost kosztów
wydawniczych.
W roku 1989 w rubryce 1. mieści się kwota 237$ wydanych na zakup
drukarki komputerowej.
Rubryka_4.
W 1986 r. w rubryce tej uwzględniony jest m.in. zakup magnetowidu i
kaset dla niezależnego kina. Inicjatywa ta pozwoliła wielu naszym
członkom obejrzeć praktycznie wszystkie filmy polityczne i społeczne,
niedopuszczone wówczas przez cenzurę do rozpowszechniania.
W 1987 r. w rubryce tej uwzględniona jest kwota 3OO$, która jako
krótkoterminowa pożyczka (na okres 3 miesięcy) udzielona została na
prośbę J. Piniora dla PPS. Ponieważ do dzisiaj J. Pinior zwrócił za-
ledwie 1OO$ (we wrześniu 1989 r., co uwzględnione jest w rubryce
"wpłaty indywidualne" Tab.3.), wierzycielem pozostałej kwoty,tzn. 2OO$
(wraz z ew. procentami) z dniem dzisiejszym staje się Zarząd Regionu
Dolny Śląsk.
Zakończenie.
Globalne saldo wpływów i wydatków dewizowych, zawartych w Tabelach
3. i 4., jest ujemne i wynosi -1199$. Wynika to z faktu, że począwszy
od roku 1987, wydatki znacznie przewyższały wpływy, i w latach 1989-9O
RKS zmuszony był zaciągać krótkoterminowe pożyczki, spłacane następnie
funduszami, pochodzącymi ze sprzedaży sprzętu. Sprzedano w ten sposób
sprzęt komputerowy za sumę 525$, przegrywarkę do kaset za 2O8$, mag-
netowid za 3O6$ i drukarkę komputerową za 16O$, co daje w sumie kwotę
1199$. Pozwoliło to zrównoważyć całkowicie bilans dewizowy.
Pozostały sprzęt, będący własnością RKS-u (m.in. offset, 3 maszyny
do pisania, powielacz, termofax, kamera filmowa, magnetofony), zostaje
przekazany do Zarządu Regionu Dolny Śląsk.
Bilansu złotówkowego nie udało się całkowicie zrównoważyć. Końcowe
saldo wynoszące -26O.4O3 zł. zostało solidarnie pokryte przez członków
RKS.
Przyznacie Państwo, że nie jest to zbyt wygórowana cena za najwięk-
szą przygodę życia. Przygodę, w czasie której można było tak wiele
dobrego uczynić ludziom.
Wrocław, 3.O4.199O r.
z upoważnienia RKS NSZZ "Solidarność"
regionu Dolny Śląsk
Marek Muszyński
----------------------------------------------------------------------
Wrocław, 9 kwietnia 199O r.
OŚWIADCZENIE
Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność"
Przekazana przez Józefa Piniora Zjazdowi i nowo wybranemu Zarządowi
Regionu kwota 5O tys. dol., uzyskana z wymiany pozostałej po 23
kwietnia 83 r. reszty z uratowanych 8O mln zł - to pieniądze pochodzą-
-------------------
ce ze składek członków "Solidarności" sprzed grudnia 1981 r. Nie słu-
------------------------------------------------------------
żyły one, jak się okazało, Związkowi przez te wszystkie lata, w okre-
sie, kiedy niezbędne dla funkcjonowania Związku było finansowanie
wydawnictw, pomoc materialna represjonowanym i ich rodzinom, prowa-
dzenie działalności statutowej. Chwała za to tym wszystkim, dzięki
którym Związek pomimo to przetrwał i spełniał swe zadania. Tym
bardziej nie powinno być obojętne, na jakie cele zostaną te uratowane
i do dziś przechowane pieniądze przeznaczone.
Zdumiewa zatem fakt, że jak sygnalizował delegatom na Zjeździe
i powtórzył w wywiadach telewizyjnych i prasowych Władysław Frasyniuk,
proponuje się przeznaczenie tych pieniędzy na sfinansowanie kolorowej
gazety codziennej wydawanej przez spółkę z koncernem norweskim
ORKLA-MEDIA, którego 4O%-wym wkładem będą przekazane stronie polskiej
maszyny i urządzenia poligraficzne. Zważywszy fakt, że po likwidacji
RSW, można wykupić np. całe "Słowo Polskie" ze sprzętem i zespołem
fachowców za sumę 15-krotnie niższą niż tu przewidziano i stać się
właścicielem, a nie tylko 6O%-wym udziałowcem, to przedsięwzięcie
wydaje się być finansowo bardzo niekorzystne, a wobec istniejących
pilnych potrzeb (grupowe zwolnienia z pracy, perspektywa bezrobocia
w skali dość znacznej), nie pierwszorzędnej wagi, tym bardziej, że
wymagałoby zaciągnięcia kredytu w wysoskości 25 tys. dol. i dodatko-
wych wkładów pieniężnych jeszcze przez dłuższy okres czasu (Przewiduje
się zyski dopiero za dwa lata).
Należy zatem rozważyć inne cele, na które wyżej wymieniona kwota
mogłaby być przeznaczona. Jedną z propozycji wykorzystania tych
pieniędzy mogłaby być np. fundacja na rzecz bezrobotnych.
Stoimy na stanowisku, iż decyzja w tej sprawie winna zapaść na
Walnym Zebraniu Delegatów, albo w drodze ogólnozwiązkowego referendum
w Regionie.
Odrębny problem to ustalenie zasad współpracy z Norwegami. Metoda
faktów dokonanych, przy niepełnej i nierzetelnej informacji, jest,
naszym zdaniem, nie do przyjęcia.
Zwracamy się więc do Zarządu Regionu z prośbą o przedyskutowanie
tej kwestii na najbliższym posiedzeniu. Uważamy również za pożądane,
aby tekst tego pisma mógł być, ze względu na wagę sprawy, opublikowany
w "Wiadomościach Solidarności" i odczytany na posiedzeniu przedsta-
wicieli zakładów wiodących Sieci.
Korespondencję prosimy kierować do jednego z pierwszych trzech
sygnatariuszy tego oświadczenia.
/Trwa zbieranie podpisów/
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
Od podjęcia w roku 1983 przez ekipę stanu wojennego decyzji
o budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu, społeczeństwo Ziemi Gdań-
skiej i innych regionów, świadome zagrożeń związanych z tą inwestycją
i jej ekonomicznej absurdalności wyraża swój sprzeciw.
Setki tysięcy podpisów zebranych pod petycjami do kolejnych rządów
i Sejmu IX i X kadencji spotykają się z lekceważeniem i obojętnością.
Kamuflażem propagandowym okazało się stanowisko wobec budowy E.J.
Żarnowiec strony neo-solidarnościowej związane z programem wyborczym
Solidarności. Przykładem takiej właśnie gry propagandowej jest postawa
posła Merkela, który w programie wyborczym deklarował się przeciw
inwestycji żarnowieckiej, po otrzymaniu mandatu poselskiego wycofał
się jednak ze swego stanowiska. Na manipulację zakrawają również po-
czynania Regionu Solidarności wraz z przewodniczącym Borusewiczem
i (wodzem) Wałęsą, ktorych nie obchodzą skutki bezmyślnych decyzji
przeforsowujących program budowy elektrowni mimo społecznego sprzeci-
wu. Tak zwana "wyższa polityka" przesłoniła znowu interesy społeczeń-
stwa gdańskiego.
Należy uświadomić sobie, że inwestowaniem w rozwój energetyki
jądrowej w Polsce bardziej zainteresowane są skompromitowane i tracące
rynki zbytu firmy zachodnioeuropejskie i rosyjskie niż rodzime,
a utworzone lobby atomowe kryje w sobie brudne interesy, łapówkarstwo,
wprowadza w błąd opinię publiczną, manipuluje nawet opozycyjnymi
środowiskami, wygasza protesty społeczne. Dziwi niepomiernie brak
zainteresowania regionu gdańskiego Solidarności ujawnianiem zagrożeń,
jakie niesie z sobą budowa E.J. Żarnowiec i nieinformowanie o tym spo-
łeczeństwa mimo możliwości druku materiałów związanych z tym tematem.
W innych układach politycznych Solidarność przez szereg lat wspomagała
przecież protestujących. Nasuwa się jedno pytanie: za ile szefostwo
gdańskiej Solidarności zrezygnowało z udziału w proteście tak słusznym
i uzasadnionym ?
O stosunku rządu Premiera Mazowieckiego do protestów i udziału
społeczeństwa w podejmowaniu tak istotnych decyzji świadczy wypowiedź
ministra przemysłu Tadeusza Syryjczyka, wygłoszona na sesji WRN
w Gdańsku w dniu 16 stycznia 199O r., poświęconej sprawie Żarnowca:
"Jeżeli Państwo ma funkcjonować jako całość, to decyzje powinny być
podejmowane centralnie". Pozostawiamy to bez komentarza.
W tej chwili sytuacja przedstawia się następująco. Na skutek
nieustannych protestów społeczeństwa Trójmiasta i całkowitego ich
lekceważenia przez władze regionu i kierownictwo centralne Komitety
Obywatelskie podjęły się przeprowadzenia referendum lokalnego dotyczą-
cego E.J. Żarnowiec. Ma ono być przeprowadzone w okresie wyborów,
znowu więc wiąże się z programem wyborczym, chociaż wyniki jego, jako
pozbawione mocy prawnej, niewiele wniosą do sprawy, którą właściwie
można uznać za rozstrzygniętą, ale mandat społecznego zaufania może
być jeszcze przedłużony. Wielu członków Komitetów Obywatelskich opo-
wiada się przeciwko budowie E.J. Żarnowiec, ale nie zdaje sobie
sprawy, że znalazło się w politycznej pułapce.
Społeczeństwo polskie nie może ciągle ponosić konsekwencji wynika-
jących z koniunkturalizmu nowych prominentów starających się czerpać
maksimum korzyści z takiego czy innego rozwoju wypadków. Nikt przecież
nie zgodzi się, by państwo znowu wplątywano w długi, które przyniosą
pożyczki na rozwój energetyki jądrowej.
Apelujemy do społeczeństwa Trójmiasta o uczestniczenie w akcjach
protestacyjnych. Musimy ponownie przypomnieć władzom, że mamy prawo
decydować w sprawach dotyczących naszego osobistego bezpieczeństwa,
a E.J. Żarnowiec stanowi realne zagrożenie dla Ziemi Gdańskiej.
Taktyka gry "na zwłokę", jaką przyjęła władza, okazuje się
efektywna - energia społeczeństwa może się wyczerpać w długotrwałych
protestach - obnaża jednak całą obłudę i dwulicowość "Naszej" władzy.
Joanna Radecka
Marek Czachor
Marek Głąb
----------------------------------------------------------------------
_
NIEPODLEGLA LITWA
Spora część prezentowanych tu, ważnych dokumentów jest zupełnie nie-
znana poza granicami Litwy. Polecamy je szczególnej uwadze użytkowni-
ków serwisu. Teksty otrzymaliśmy w językach: litewskim, rosyjskim,
angielskim i polskim.
---------------------------------
ODEZWA
KC Komunistycznej Partii Ukrainy do komunistów i wszystkich ludzi
pracy Republiki
Szanowni towarzysze !
Jak wiadomo, kierownictwo Narodowego Ruchu Ukrainy (Ruch) postano-
wiło zorganizować 31 marca b.r. w republice wiece na znak poparcia dla
przyjętych ostatnio przez Radę Najwyższą Litewskiej SRR decyzji
o "przywróceniu niepodległości państwa litewskiego", zniesieniu
Konstytucji litewskiej SRR i Konstytucji ZSRR na terytorium republiki,
co w praktyce oznacza wystąpienie tej republiki ze składu Związku SRR.
KC komunistycznej Partii Ukrainy, uważa, iż obecnie, kiedy organy
władzy, kierując się postanowieniem III Nadzwyczajnego Zjazdu Deputo-
wanych Ludowych, podejmują środki w celu wyjścia z politycznego
kryzysu zaistniałego w Litewskiej SRR, jakiekolwiek próby wywarcia
nacisku na tempo tego procesu są szkodliwe.
W tym trudnym, pełnym napięcia czasie, należy okazać zdrowy rozsą-
dek, odpowiedzialność, ważyć każdy krok, trzeba uwzględnić, że
kierownictwo Ruchu, mając na uwadze swoje ambicjonalne plany,
wykorzysta każdą sytuację, aby podsycać nastroje separatystyczne
i rozluźniać Związek SRR.
Trzeba wyraźnie stwierdzić, iż celem wieców, do których wzywa
kierownictwo Ruchu, nie jest pomoc w normalizacji sytuacji na Litwie,
lecz stworzenie wrażenia, jakoby naród ukraiński popierał separatys-
tyczne plany Rady Najwyższej Litwy.
Trzeba zauważyć i to, że decyzje Rady Najwyższej Litewskiej SRR po-
pierają nie wszyscy mieszkańcy tej republiki. Świadczą o tym
wielotysięczne wiece odbywające się na Litwie, przyjęte tam rezolucje,
a także decyzje KC Komunistycznej Partii Litwy na platformie KPZR.
Przywódcy Ruchu popychają ludzi pracy Ukrainy do tego, aby popiera-
jąc jedną część ludności Litwy, wyrazili lekceważenie dla drugiej. Nie
można dopuścić, aby naród jednej republiki powodował zamieszanie
w życiu innego narodu.
KC Komunistycznej Partii Ukrainy podkreśla, że zamierzenia kierow-
nictwa Ruchu są jaskrawym przejawem lekceważenia postanowień III
Nadzwyczajnego Zjazdu Deputowanych Ludowych, dekretów Prezydenta ZSRR,
postanowień Rady Najwyższej ZSRR i rządu radzieckiego.
Nie można nie zauważyć, że decyzje kierownictwa Ruchu o przeprowa-
dzeniu wieców popierających postanowienie Rady Najwyższej Litewskiej
SRR, są nieodpowiedzialne, awanturnicze i prowokacyjne. Mogą spowo-
dować szkody w stosunkach między republikami związkowymi, zaostrzenie
sytuacji politycznej na Ukrainie.
Komitet Centralny Komunitycznej Partii Ukrainy zwraca się do
wszystkich ludzi pracy republiki z wezwaniem do okazania zdrowego
rozsądku, odpowiedzialności, niedopuszczenia do wmanewrowania się
w czyny, które mogą doprowadzić do zaognienia sytuacji społeczno-
-politycznej, naruszenia porządku publicznego, które negatywnie
zaważyłyby na autorytecie narodu Ukrainy.
Komitet Centralny
Komunistycznej Partii Ukrainy
----------------------------------------------------------------------
W RADZIE MINISTRÓW USRR
W związku z decyzją Ruchu o przeprowadzeniu w republice 31 marca
b.r. wiecu poparcia dla postanowienia Rady Najwyższej Litewskiej SRR,
Rada Ministrów Ukrainy uważa, iż kroki te mają na celu zniweczenie
wysiłków kierownictwa państwa, a zwłaszcza Prezydenta ZSRR, dla znor-
malizowania sytuacji społeczno-politycznej na Litwie, obronie konsty-
tucyjnych praw wszystkich obywateli tej republiki.
Uwzględniając to, że wiece te mogą przynieść poważną szkodę w sto-
sunkach między republikami i doprowadzić do destabilizacji sytuacji na
Ukrainie, Rada Ministrów USRR poleca miejscowym Radom Deputowanych
Ludowych oraz organom porządkowym podjęcie kroków dla ich uniemoż-
liwienia.
Rada Ministrów USRR zwraca uwagę przywódców Ruchu na ich moralną
odpowiedzialność za organizację i przebieg tego rodzaju demonstracji.
Rząd Republiki wzywa wszystkich obywateli, kolektywy pracownicze
zakładów pracy i organizacji do okazania rozsądku, cierpliwości
i odpowiedzialności, do nie poddawania się emocjom i prowokacji, do
aktywnego przeciwstawienia się antyspołecznym, niezgodnym z prawem
działaniom.
----------------------------------------------------------------------
Najwięksi w historii zbrodniarze uwielbiali, dokonując najbardziej
haniebnych czynów, powoływać się na prawo (często przez nich samych
stanowione). Miliony ofiar komunizmu także zginęły zgodnie z prawem !
Oto jeden z najnowszych dokumentów z dziedziny faryzeizmu stosowanego.
---------------------------
OSWIADCZENIE
Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR
Mnożą się informacje o powtarzających się w Litewskiej SRR narusze-
niach postanowień Trzeciego Zjazdu Deputowanych Ludowych ZSRR, który
potwierdził prawne obowiązywanie na terytorium republiki prawodawstwa
związkowego. Kolejnym krokiem tego rodzaju stało się oświadczenie Rady
Najwyższej Litewskiej SRR 27 marca 199O r., podtrzymujące wezwanie do
obywateli Litwy o niewspółdziałanie z organami bezpieczeństwa w wypeł-
nianiu przez nie swoich funkcji. Co więcej, zawarta jest w nim groźba
wobec tych, którzy nie zaprzestaną okazywania pomocy organom bezpie-
czeństwa.
W związku z tym KGB ZSRR uważa za niezbędne zwrócenie uwagi, iż
zapewnienie bezpieczeństwa państwowego, zgodnie z Konstytucją ZSRR
(p. 9,rozdz. 73) i konstytucjami republik związkowych, obowiązuje
w [całym] Związku SRR. KGB Litewskiej SRR jest częścią składową
Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR. W oparciu o to, KGB ZSRR
oświadcza, iż wszystkie jego oddziały w dalszym ciągu będą kontynuować
na terytorium Litewskiej SRR swoje zadania, w tym także walkę z wrogi-
mi działaniami służb specjalnych obcych państw, zorganizowaną prze-
stępczością i tym, co zagraża bezpieczeństwu granicy państwowej ZSRR.
Jakiekolwiek próby przeciwdziałania wypełnianiu przez KGB Litew-
skiej SRR funkcji zapewnienia bezpieczeństwa państwowego traktowane
będą jako niezgodne z prawem, ze wszelkimi wynikającymi z tego konse-
kwencjami.
W związku ze wspomnianym wyżej oświadczeniem Rady Najwyższej
Litewskiej SRR, KGB ZSRR podkreśla, że w sensie prawnym jego związek
z ludźmi pracy jest właściwy i odpowiada przepisom konstytucji ZSRR
(s. 32, 59).
Komitet Bezpieczeństwa Państwowego potwierdza, że tak jak dawniej,
w swojej działalności opierać się będzie na poparciu ludzi radziec-
kich. Ich pomoc czekiści traktują jak wypełnianie obywatelskiego
obowiązku i zrobią wszystko, aby ludziom tym zapewnić bezpieczeństwo.
KGB ZSRR zgłasza zdecydowany protest w związku z przyjęciem
antykonstytucyjnego aktu, próbami szkalowania i moralnego nacisku na
współpracowników KGB Litewskiej SRR, dążeniem określonych kół do
wciągnięcia ich w niezgodną z prawem działalność.
(3O marca 199O)
----------------------------------------------------------------------
PODZIĘKOWANIE
Prezydium Rady Najwyższej Republiki Litewskiej wyraża wdzięczność
Arturasowi Paulauskasowi, Prokuratorowi Republiki Litewskiej i wszyst-
kim pracownikom Biura Prokuratorskiego, którzy zachowali lojalność
wobec Republiki Litwy, gdy nadeszła chwila próby.
Wilno, 31 marca 199O r. Wytautas Landsbergis
Przewodniczący
Rady Najwyższej Republiki Litewskiej
----------------------------------------------------------------------
DO LEKARZY ŚWIATA
W nocy 27 marca 199O r. uzbrojone desantowe oddziały wojska ZSRR
wdarły się do dwóch największych szpitali psychiatrycznych Republiki
Litewskiej. Stosując przemoc żołnierze opanowali pomieszczenia, pobili
i wywieźli w nieznanym kierunku 14 chorych. Cały personel i 2.5OO cho-
rych zostało sterroryzowanych i zastraszonych nieludzkim zachowaniem
się.
My, lekarze Litwy nie znamy w historii cywilizowanych narodów
takiego zachowania się wojsk okupacyjnych w stosunku do chorych
i personelu medycznego, nawet w czasie wojny. Jest to niesłychany akt
brutalności i zbrodnia przeciw ludzkości.
Zwracamy się do Was, prosząc o potępienie tego aktu i okazanie nam
pomocy wszelkimi możliwymi sposobami.
Związek Lekarzy Litwy
/Apel przyjęty 27 marca 199O r./
----------------------------------------------------------------------
ODEZWA
Rady Najwyższej Republiki Litewskiej do parlamentów i rządów państw-
-uczestników Aktu Końcowego Konferencji Helsińskiej
Siły zbrojne Związku Radzieckiego prowadzą działania zaczepne wobec
Republiki Litewskiej. Siłą zajmowane są cywilne budynki, dewastuje się
szpitale, przemocą dokonuje się porwań obywateli, także chorych, znaj-
dujących się pod opieką państwa litewskiego i litewskiego Czerwonego
Krzyża. Brutalnie rozprawiono się z pracownikiem litewskiej milicji,
wypełniającym swoje służbowe obowiązki.
Dopuszczanie się przez siły zbrojne ZSRR podobnych czynów na swoim
terytorium jest kwalifikowane przez nich jako działania antykonsty-
tucyjne i sprzeczne z prawem ZSRR. Czyny te, dokonywane na terytorium
suwerennej Republiki Litewskiej i skierowane przeciw jej obywatelom,
są poważnym naruszeniem ogólnie przyjętych zasad prawa międzynaro-
dowego takich jak: respektowanie suwerenności państwa, nienaruszalność
terytorium, niemieszanie się w wewnętrzne sprawy innego państwa,
a także praw człowieka i obywatela.
Rząd Republiki Litewskiej zażądał, aby rząd ZSRR niezwłocznie
wstrzymał działania zaczepne sił zbropjnych ZSRR oraz uwolnił porwa-
nych obywateli Litwy.
Rada Najwyższa Republiki Litewskiej wzywa rządy i parlamenty państw
uczestników Aktu Końcowego Konferencji Helsińskiej do podjęcia
wszelkich wysiłków, aby zaprzestano wobec Litwy działań zaczepnych.
Przewodniczący Rady Najwyższej
Republiki Litewskiej
Wilno, 27 marca 199O r. W. Landsbergis
NAJWYŻSZA NOTA PAŃSTWOWA
ZSRR, Moskwa - Kreml
Do Prezydenta ZSRR
M.Gorbaczowa
Do Rządu ZSRR
Prezydium Rady Najwyższej i Rząd Republiki Litewskiej kategorycznie
protestują przeciwko działaniom sił zbrojnych ZSRR na terytorium
Republiki Litewskiej, brutalnie podważając jej suwerenność. Ciągłe
demonstrowanie siły wojskowej, szantaż, bezprawne wtrącanie się armii,
zajęcie obiektów cywilnych przez wojsko, w szczególności akt porwania
w nocy 27 marca 199O roku obywateli litewskich, będących pod opieką
państwa i Czerwonego Krzyża, podczas którego doszło do przelewu krwi,
wyraźnie podkreśla, że Litwa wciąż pozostaje krajem, na terytorium
którego okupant może bez ponoszenia winy dokonywać aktu bezprawia.
Jest to agresja niczym nie usprawiedliwiona, będąca jednocześnie
kontynuacją agresji wobec państwa litewskiego, zapoczątkowanej w 194O
roku.
W związku z powyższym rząd Litwy żąda uwolnienia porwanych obywate-
li, odwołuje z Moskwy swych delegatów, byłych deputowanych ludowych
ZSRR i domaga się przeprowadzenia rokowań z rządem ZSRR na neutralnym
terytorium.
Litwa to bezbronne, pokojowe państwo i agresorowi może przeciwsta-
wić jedynie siłę moralną, a nie przemocą pokonywać zło.
Przewodniczący Rady Najwyższej
Republiki Litewskiej
W. Landsbergis
Przewodniczący Rady Ministrów
Republiki Litewskiej
K. Prunskienie
----------------------------------------------------------------------
ODEZWA KARDYNAŁA
I BISKUPÓW LITWY DO NARODU
Drodzy moi ludzie Litwy !
Naród nasz ustami demokratycznie wybranych deputowanych i z ich
woli 11 marca roku bieżącego uroczyście ogłosił swoje samostanowienie
i zdecydowanie do życia w wolności i niezawisłości. Wiele państw
świata, a także Watykan, od razu zaaprobowały to nasze zdecydowanie
i przypomniały, że nigdy nie uznały przyłączenia Litwy do Związku Ra-
dzieckiego w 194O r. Niestety, Związek Radziecki w stosunku do Litwy
nadal chce kontynuować stan okupacyjny.
W tej decydującej godzinie, my, kardynał i biskupi Litwy, zwracamy
się do narodu litewskiego - do wszystkich ludzi dobrej woli - z oś-
wiadczeniem miłości i nadziei.
Według słów Chrystusa - przykładając rękę do sochy nie wracajmy,
nie wahajmy się: nie zaczynajmy oskarżać jedni drugich, nie dyskutuj-
my, czy trzeba było obecnie decydować się na niezawisłość. Zbudziliśmy
się i powstali, i dzięki Bogu, że zdecydowaliśmy się. "Idee, jeśli są
wielkie, nie umierają jak ludzie" (Maironis). Nasze samostanowienie,
gdyby nawet czasowo zostało stłumione, przyniesie owoce w niedalekiej
przyszłości.
Od samego początku naszego odrodzenia obraliśmy drogę nie siły,
lecz prawa, parlamentarną drogę do wolności i trzymajmy się jej. Nie
pozwólmy się sprowokować. Niechaj orężem naszej wolności będzie kultu-
ra i godność własna, nasza trzeźwość i rzetelność, sukcesy nauki
i pracy. Naszym orężem niechaj będzie także honor każdego patrioty
Litwy i szacunek do każdego innego miłującego Litwę.
To bardzo bolesne, że znajdują się tacy zastraszeni synowie i córki
Litwy, którzy wprowadzeni w błąd lub świadomie ośmielają się obcymi
rękoma dławić wolność Ojczyzny.
Serdecznie dziękujemy i będziemy wdzięczni wspólnotom narodowym
Litwy, wychodźcom z Litwy, organizacjom społecznym, politycznym i re-
ligijnym wielu krajów, ruchom społecznym braci bałtyckich a także
Polaków, Rosjam, Gruzinów, Białorusinów, Ukraińców i innych narodów
- za pomoc sprawie niezawisłości Litwy. Niech Bóg błogosławi was
i wasze dążenie do wolności !
Wszystkich kochających Litwę katolików i innych chrześcijan,
wszystkich wierzących w Boga rodaków, wzywamy, aby z całego serca jed-
noczyli się w modlitwie za naszą wytrzymałość za świetlaną przyszłość
ojczyzny w wolnej, pokojowej Europie i światowej rodzinie narodów.
Z miłością do wszystkich
Kardynał i biskupi Litwy
----------------------------------------------------------------------
TELEGRAM
Do Przewodniczącego Rady Najwyższej Republiki Litewskiej
W.W.Landsbergisa
My, deputowani ludowi Rady Moskiewskiej 21 kadencji, popieramy
dążenia narodu litewskiego do niepodległości i samodzielności.
Uważamy, że utrzymywanie siłą Waszego Narodu i państwa w ramach ZSRR
jest niedopuszczalne. W przekonaniu, że nie może być wolnym naród,
uciskający inne narody, potępiamy mieszanie się Prezydenta ZSRR
i rządu ZSRR w wewnętrzne sprawy Waszej Republiki. Wierzymy w zdrowy
rozsądek naszego kierownictwa i szybkie uregulowanie wszelkich spor-
nych kwestii między Litwą i ZSRR na drodze mediacji.
Życzymy Panu i całemu narodowi litewskiemu sukcesów w odradzaniu
się Waszego kraju.
Deputowani Ludowi Rady Moskiewskiej
(17 podpisów)
----------------------------------------------------------------------
Rada Najwyższa 29 marca 199O r.
Republiki Litwy
Szanowny Pan
Jesse Helms
Senat Stanów Zjednoczonych
Washington, D.C. 2O51O
Drogi Senatorze Helms,
Litwa zaapelowała do świata o uznanie naszego właśnie wybranego
rządu. Prosiliśmy o poparcie w najbardziej krytycznym okresie naszej
narodowej historii, by móc kroczyć w przyszłość jako wolne i niepod-
ległe państwo. Od kilku tygodni Sowieci dają w naszym kraju pokaz
siły. Obawiamy się, że siła i przemoc mogą zostać użyte na Litwie.
Apelujemy do Pana jako członka Senatu Stanów Zjednoczonych o przy-
jazd na Litwę tak szybko jak to możliwe i wsparcie naszych wysiłków
zachowania niepodległości. Nasz los jest w Pańskich rękach.
Wytautas Landsbergis
----------------------------------------------------------------------
LIST OTWARTY
do prezydenta Stanów Zjednoczonych Georga Busha
Wielce szanowny Panie Prezydencie !
Prawowity rząd Litwy, wyrażając wolę większości narodu, proklamo-
wał niezależność Republiki Litewskiej.
Pana rząd, w swoim oświadczeniu wyraził nadzieję, iż rozwój wydarzeń
na Litwie będzie postępował drogą pokojową. Tymczasem sytuacja staje
się coraz bardziej napięta, co spowodowane jest obecnością sowieckiego
wojska. Sytuacja psychologiczna jest taka, że w każdej chwili może
dojść do sprowokowanego wybuchu. Może to doprowadzić do załamania
polityki prezydenta Gorbaczowa i zahamowania czy wręcz całkowitego
wstrzymania procesu demokratyzacji w ZSRR.
Przez prawie pół wieku rząd Pańskiego kraju nie uznawał aneksji
republik przybałtyckich do ZSRR. Było to zgodne z jego demokratyczną
tradycją i odzwierciedlało stosunek do paktu Ribbentrop-Mołotow, czyli
porozumienia między Stalinem a Hitlerem.
Czyżby były to tylko deklaracje słowne, wprowadzające w błąd naród
amerykański i cały świat ?
Na to pytanie odpowiedzieć można tylko czynem, tj. poprzez natychmias-
towe uznanie niepodległej Litwy i nawiązanie z nią stosunków
dyplomatycznych. Na Pańskim kraju i na Panu osobiście spoczywa ogromna
historyczna odpowiedzialność.
Jedyne, co daje mi prawo zwrócenia się do Pana, to moja absolutna
pewność, że tak właśnie postąpiłby Andriej Sacharow. Już w 1988 r.
pisał, że nie można wstrzymywać tendencji separatystycznych, można
tylko wpływać na przyczyny ich powstawania.
Rząd ZSRR nie podjął na czas właściwych decyzji, ale z tego powodu nie
może brać odwetu na narodzie litewskim, którego trzecia częśc wyginęła
w latach 4O-tych w obozach stalinowskich i na deportacji w Jakucji.
Wzywam Pana do niezwłocznego uznania niepodległej Republiki
Litewskiej.
Z głębokim szacunkiem
Elena Bonner
27 marca 199O r.
/Elena Bonner jest wdową po Andrieju Sacharowie/
----------------------------------------------------------------------
LIST
OBYWATELI LITEWSKICH SŁUŻĄCYCH W SIŁACH ZBROJNYCH ZSRR
Do Komisji d.s. Litewskich Obywateli Służących w Armii Sowieckiej:
Zwraca się do Państwa grupa żołnierzy służących w batalionie budow-
lanym dywizji, stacjonującej w pobliżu Moskwy. Przebywając z dala od
naszej ojczyzny, chcielibyśmy korespondencyjnie przedstawić nasze
problemy, wynikające z tego, że jesteśmy Litwinami.
Służba w wojsku stała się niemożliwa. Zwykłą rzeczą jest tu zjawis-
ko "gangów narodowościowych". Oficerowie i podoficerowie nie zwracają
na to uwagi. Większość Litwinów i żołnierzy z innych krajów bałtyc-
kich, doznaje krzywd ze strony żołnierzy sowieckich, pochodzących
z republik wschodnich. Codziennie, bez powodu doznajemy obelg i upoko-
rzeń, potwarzy, a nawet pobić. Z tego powodu było tak wiele przypad-
ków, gdy Litwini i inni Bałtowie, nie mogąc znieść takiego życia,
opuszczali swoje jednostki wojskowe i uciekali na Litwę, inni zaś uk-
rywali się w fabrykach i nie wracali na noc do swych kompanii. Po
takich incydentach odbywają się poszukiwania, w wyniku których cier-
pienia Litwinów trwają nadal - tym razem w ramach sankcji. Niedawno
miał miejsce przypadek, kiedy żołnierz nie wrócił do kompanii, ale
ukrył się i spał w fabryce. Został spoliczkowany i ukarany przez ofi-
cerów. Nie będąc w stanie dalej pracować z przedstawicielami republik
kaukaskich, prosił o przeniesienie do innej pracy. Jednak oficerowie
nie zwracali na to uwagi i w końcu żołnierz nie wrócił po pracy do
swojej dywizji.
Inny, okropny wypadek, dotyczy młodego żołnierza, służącego dwa
miesiące, który został zgwałcony. Po tym incydencie przeniesiono go do
innej jednostki, żeby żołnierze go nie wyśmiewali. Sprawcą był szef
sekcji. Został przeniesiony do innej pracy i to wszystko. Pieniądze
i inna własność osobista Litwinów jest im stale odbierana. Mówią, że
na taki a taki dzień musi być ileś rubli. Jeśli tej sumy nie przynie-
siesz, zostaniesz odpowiednio potraktowany. To jest powód, dla którego
żołnierze (pracujący z cywilami) są zmuszeni prosić o pożyczki.
Innymi słowy, życie jest nie do zniesienia. Prosimy Was - jeśli
możecie, pomóżcie nam w jakikolwiek sposób. Żyjemy tu wciąż w starych
schematach. Nie dociera do nas nic z tego, co dzieje się na Litwie,
więc obawiamy się powiedzieć nawet słowo. Jeśli zdołacie, spowodujcie,
byśmy mogli opuścić tę jednostkę, tak szybko jak to możliwe. Spowoduj-
cie, by ci z nas, którzy kończą służbę wojskową, zostali zwolnieni na-
tychmiast. Błagamy Was, pomóżcie nam wydostać się z tego położenia.
Nie możemy dłużej słuchać ludzi, wymyślających nam wciąż od "germań-
cow". Żołnierze gotowi są nawet obciąć sobie rękę, by pójść do
szpitala i uniknąć służby z takimi ludźmi.
Z poważaniem, grupa Litwinów
(podpisane przez 19 żołnierzy litewskich)
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE RADY BAŁTYCKIEJ
Rada Bałtycka stwierdza, że w wyborach do Rad Najwyższych we
wszystkich trzech krajach Bałtyckich bezapelacyjnie wygrali kandydaci,
którzy opowiedzieli się za odbudową niepodległości krajów. Wskazuje
to, że narody Estonii, Łotwy i Litwy wyraziły wolę osiągnięcia
jednakowego celu - niepodległości swego kraju.
Dlatego Rada Bałtycka stwierdza, że wszelkie próby sił wewnętrznych
i zewnętrznych starających się powstrzymać procesów demokratycznych
i parlamentarnych, będą skierowane przeciwko woli narodów Estonii,
Łotwy i Litwy.
Rada Bałtycka wzywa kierownictwo Związku Radzieckiego do przerwania
wojskowego zastraszania, zastosowanego na Litwie, oraz nakłaniania
obywateli do lekceważenia zarządzeń władz Litwy i proponuje podjęcie
konstruktywnych międzypaństwowych rozmów.
W imię ruchów społecznych Estonii, Łotwy i Litwy Rada Bałtycka
zwraca się do wszystkich ruchów społecznych i partii demokratycznych,
prosząc o wszechstronne wsparcie dążeń narodów bałtyckich odbudowania
na drodze parlamentarnej całkowicie niepodległych państw.
Kiulo Arjaks Dainis Ivans Vytautas Landsbergis
Mart Tarmak Ivars Guodmanis Virgilijus Zepaitis
(Estonia) Janis Dineviz Romualdas Ozolas
(Łotwa) Mezys Laurinkus
Bronius Kuzmickas
(Litwa)
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
DEMOKRATYCZNYCH PARTII I RUCHÓW PAŃSTW BAŁTYCKICH
W SPRAWIE SYTUACJI NA LITWIE
Do rządów i parlamentów
państw-stron KBWE
Wilno, 31 marca 199O
W związku z nieuznawaniem okupacji i aneksji Państw Bałtyckich -
uznanych na forum międzynarodowym suwerennych i niepodległych krajów -
członków Ligi Narodów - przez większość demokratycznych krajów świata
i biorąc pod uwagę, że prawne stosunki między Państwami Bałtyckimi a
Związkiem Radzieckim oparte są, jak uprzednio, na traktatach
pokojowych ratyfikowanych w 192O roku,
deklarujemy:
Niepokoją nas obietnice, złożone przez sowiecką administrację wobec
rządów państw demokratycznych, że na Litwie nie zostaną użyte siły
zbrojne, o ile nie wystąpi zagrożenie dla obywateli ZSRR. Takie
obietnice brzmią jak groźby. Z pełną odpowiedzialnością stwierdzamy,
że obywatele Litwy są nastawieni pokojowo. Jednakże akcje sił
zbrojnych Związku Radzieckiego i piątej kolumny (porywanie przez
sowieckich okupantów obywateli Litwy, zajmowanie budynków, apele o
bojkotowanie praw Republiki Litewskiej itd.) ukierunkowane są na
prowokowanie niepokojów wśród pokojowo nastawionej ludności Litwy i
tłumienie w ten sposób, przy pomocy interwencji zbrojnej, słusznych
aspiracji narodu litewskiego dążącego do przywrócenia swych
historycznych praw.
Uważamy za niezbędne ostrzec demokratyczne rządy świata przed
dyplomatyczną grą z sowieckim imperium. Historia tego imperium daje
dowody, że przy pierwszej okazji łamie ono wszelkie międzynarodowe
umowy.
Mamy wszelkie powody, by stwierdzić, że natura tego Imperium Zła
nie uległa żadnej zmianie. Gorbaczowowska polityka reform, znana jako
pierestrojka, nie jest sprzeczna z doktryną komunizmu. Dlatego
niepokoi nas popularność sowieckiego dyktatora w świecie. Stanowisko
zachodnich potęg, by uznać rząd Litwy jedynie, gdy uzna go Kreml,
w dziwny sposób uzależnia państwa zachodnie od ZSRR. W przyszłości
może to mieć fatalne następstwa dla całego świata.
Wobec powyższego:
1. Żądamy, by ZSRR nie mieszał się w wewnętrzne sprawy niepodległej
Litwy.
2. Żądamy od ZSRR natychmiastowego rozpoczęcia uczciwego dialogu z
rządem Republiki Litewskiej.
3. Żądamy wycofania sowieckich sił zbrojnych z okupowanych Państw
Bałtyckich.
4. Żądamy usunięcia skutków zbrodniczego paktu Mołotow-Ribbentrop z 23
sierpnia 1939.
Prosimy o włączenie do porządku dnia następnej sesji KBWE punktu o
przywracaniu niepodległości Litwy, Łotwy, Estonii.
Za Litewską Partię Demokratyczną
Saulius Pezeliunas
Za Ligę Wolności Litwy
Leonardas Vilkas
Za Komitet Obywatelski
Republiki Łotewskiej
Visvaldis Brinkmanis
Za Łotewski Narodowy
Ruch Niepodległości
Ivars Nececkis
Za Estońską Narodową
Partię Niepodległości
Viktor Niitsoo
----------------------------------------------------------------------
UCHWAŁA
Rady Najwyższej dotycząca państwowego statusu Estonii
Rada Najwyższa Estońskiej SRR stwierdza, że w 17 czerwca 194O r.
wprowadzona okupacja Estonii przez Związek Radziecki nie przerwała
de jure egzystencję Republiki Estońskiej: terytorium Republiki Estonii
do dziś jest pod okupacją.
Rada Najwyższa Estońskiej SRR, w oparciu o jasno wyrażoną wolę na-
rodu estońskiego odbudowania Republiki Estońskiej i prawowitej władzy
państwowej:
- uznaje państwową władzę ZSRR w Estonii za bezprawną od chwili jej
wprowadzenia i ogłasza zapoczątkowanie odbudowy Republiki Estońskiej
(restitutio ad integrum);
- ogłasza okres przejściowy, który skończy się z chwilą sformowania
konstytucyjnych organów władzy państwowej Republiki Estonii.
Rada Najwyższa Estońskiej SRR, pełniąca czasowo władzę w okresie
przejściowym ogłasza prawne gwarancje dla wszystkich mieszkańców,
niezależnie od narodowości.
Uchwała ta obowiązuje z chwilą jej przyjęcia.
Przewodniczący
Rady Najwyższej Estońskiej SRR
A. Riuitel
----------------------------------------------------------------------
DOKUMENTY
------------------------
TELEGRAM
Z okazji 25 marca, narodowego święta Białorusi i 72 rocznicy
proklamacji Białoruskiej Republiki Ludowej, przesyłamy umęczonemu
Narodowi Białoruskiemu życzenia szybkiego osiągnięcia upragnionej
wolności.
Polacy, przyjaciele Białorusi
Solidarność Walcząca
/przesłano na adres Przewodniczącego Białoruskiego Frontu Ludowego
Zenona Poźniaka Mińsk ul Frunze 5 p. 3O5/
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
Od 11 marca Litwa wolą swoich mieszkańców jest na powrót niepodleg-
łym państwem. Parlament Litewski zdecydowaną większością głosów
przekreślił ustalenia paktu Ribbentrop - Mołotow i 5O-letnią okupację
sowiecką. Tej suwerennej decyzji nie uznał dotychczas oficjalnie żaden
rząd. Bezduszność i bezmyślność świata oburza. Hańbi niezdecydowanie
i asekuranctwo rządu T. Mazowieckiego.
Polska jest tym państwem, które z racji wielowiekowych więzów
i wspólnoty kulturowej, politycznej i dziejowej winno tego dokonać ja-
ko pierwsze. Mieliśmy jako naród wspaniałą szansę zdobycia uznania
i sympatii Litwinów i wszystkich walczących o wolność narodów,
zwłaszcza tych niewolonych przez Sowiety. Mieliśmy realną możliwość
poprawy pozycji i sytuacji licznie zanieszkujących Litwę Polaków. Rząd
Mazowieckiego nie uczynił tego. Wybrał poniżającą Polaków służalczość
wobec Moskwy. To i wcześniejsze posunięcia Mazowieckiego jego oficjal-
ne spotkanie z szefem KGB, udział w uroczystościach związanych
z rocznicą rewolucji bolszewickiej, poparcie udzielone mu przez
ambasadę ZSRR w czasie wyboru na premiera, a zwłaszcza zdecydowane
opowiedzenie się byłego działacza PAX-u za stacjonowaniem na naszym
terytorium wojsk sowieckich zmuszają nas do zdecydowanego odcięcia się
od prowadzonej przez Mazowieckiego prosowieckiej polityki.
Na Litwie trwa wojna nerwów. Teren państwa zajęty jest przez czer-
woną armię prowokującą starcia. Gorbaczow straszy i szantażuje.
Nieliczny, bohaterski naród z zadziwiającą konsekwencją i spokojem nie
kapituluje. Chylimy przed nim czoła.
Od rządu Rzeczypospolitej domagamy się natychmiastowego, oficjalne-
go uznania niepodległości Litwy. Tylko w ten sposób, umiędzynarada-
wiając konflikt można pomóc Litwinom.
Jednocześnie oświadczamy, że jeżeli na Litwie przelana zostanie
krew, będziemy zdecydowanie protestować w Poznaniu przed konsulatem
sowieckim.
Solidarność Walcząca
Poznań 24.3.9O r. Oddział Poznań
----------------------------------------------------------------------
APEL
Solidarność Walcząca Jastrzębie zwraca się z apelem do wszystkich
organizacji, partii politycznych i osób prywatnych o organizację
pomocy dla górników Doniecka - ofiar Czarnobyla. Pomoc można przesyłać
na adres Wolnych Związków Zawodowych w Doniecku lub za pośrednictwem
jawnego przedstawiciela SW w Jastrzębiu:
Lech Osiak
ul. Katowicka 5/4
44-335 Jastrzębie
/W dalszej części serwisu zamieszczamy wywiad z górnikiem z Donbasu,
poświęcony tej tematyce/
----------------------------------------------------------------------
Klub "Wolni i Solidarni"
DO SPOŁECZNOŚCI MIASTA JASTRZĘBIE
Jesteśmy tak jak i Ty mieszkańcami tego miasta i żyjemy tylko z te-
go, co jesteśmy w stanie zarobić własną pracą. Co to oznacza, Ty
i Twoja rodzina wiecie bardzo dobrze. Obecna sytuacja i rozwiązania
proponowane przez pana Balcerowicza nam nie odpowiadają. Przerzucanie
ciężaru kryzysu, który nie my spowodowaliśmy, na nasze barki wymyślili
przecież wcześniej komuniści. Nie wierzymy również w obecną
niepodległość naszej Ojczyzny. Ciągle jeszcze stacjonują u nas
okupacyjne wojska radzieckie. Nie potrafimy uznać za niezależny rządu,
który nie może jednoznacznie poprzeć dążeń innego narodu do odzyskania
niepodległości. Nie uznawanie rządu Litwy jest najlepszym przykładem
"niezawisłości" naszego rządu.
Nauczeni doświadczeniami wydarzeń lat 1956, 68, 7O, 8O i 89
rozumiemy, że wpływać na sytuację w kraju może tylko społeczeństwo
zorganizowane i zdecydowane na obronę własnych interesów. Obrona
naszych portfeli i garnków, jak również odzyskanie pełnej niepod-
ległości zależy wyłącznie od nas samych. Dlatego też postanowiliśmy
utworzyć w Jastrzębiu Klub "WOLNI I SOLIDARNI". Jego celem jest
zjednoczenie wszystkich myślących tak jak my, tych, którzy nie
stracili jeszcze nadziei i tych, których stać jeszcze na opór.
Wierzymy, że takim człowiekiem jest każdy Polak - także Ty. Nie
zwlekaj, nie zastanawiaj się zbyt długo (ale nie rób tego również bez
zastanowienia), nawiąż kontakt z nami przez przedstawicieli, których
adresy podajemy:
Lech Osiak Jarosław Rożak
Katowicka 5/4 Wrzosowa 33/2
44-335 Jastrzębie 44-335 Jastrzębie
----------------------------------------------------------------------
POZNAŃSKIE POROZUMIENIE WYBORCZE "SOLIDARNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ"
DEKLARACJA WYBORCZA
Polska nie jest krajem wolnym. Ukoronowanie orła i zmiana nazwy to
za mało. Rząd Mazowieckiego-Kiszczaka utworzony w wyniku zawartego
przy okrągłym stole kompromisu z komunistami, podporządkowany autorowi
i wykonawcy stanu wojennego, Jaruzelskiemu, nie zaspokaja aspiracji
Polaków. Reforma min. Balcerowicza nie oferuje nam niczego innego
prócz spadku dochodów i poziomu naszego życia. Kosztami rządowych
operacji obciążone jest znów społeczeństwo. Poszerza się obszar biedy
i ubóstwa. Powolne, połowiczne i niekonsekwentne poczynania rządu
dowodzą, że działania podejmowane wspólnie z komunistami nie przynoszą
pożądanych efektów. Zbyt wolno likwidowane są filary komunizmu: Służba
Bezpieczeństwa i nomenklatura. Ludzie skompromitowani usuwani są
z najwyższych stanowisk jedynie sporadycznie. Nic nie robi się w spra-
wie usunięcia z Polski wojsk sowieckich.
Naszym celem jest niepodległa Polska, wolna od komunizmu, samo-
rządna i dostatnia. Naszym celem są zasadnicze zmiany w dziedzinie
własności - uwłaszczenie społeczeństwa, a nie tych, którzy doprowa-
dzili nasz kraj do ruiny. Naszym celem jest zlikwidowanie starej
nomenklatury i niedopuszczenie do tworzenia nowej, rozliczenie osób,
które dopuściły się przestępstw. Komunistów będziemy zwalczać, a nie
z nimi współpracować.
Dlatego nie jest dla nas możliwe uczestniczenie w wyborach w ramach
Komitetów Obywatelskich akceptujących ugodę z komunistami. Dlatego
zawiązaliśmy POZNAŃSKIE POROZUMIENIE WYBORCZE "SOLIDARNOŚĆ I NIE-
PODLEGŁOŚĆ", Solidarność - bo wyrastamy z tradycji Związku z 198O roku
i czerpiemy z jego etosu, Niepodległość - bo jest ona naszym marzeniem
i celem, szansą, której zmarnowac nie wolno.
DRODZY PAŃSTWO !
Kierujemy się przeświadczeniem, że podstawą organizacji społe-
czeństwa jest szeroka autonomia samorządu terytorialnego. Związana
jest z tym koniecznośc przekazania władzom lokalnym jak najszerszych
kompetencji, dotąd spoczywających w rękach administracji państwowej.
Każde niekoniecznie potrzebne rozszerzenie działalności państwa jest
złe. Przyjmujemy zasadę, że społeczeństwo nie jest nadrzędne względem
jednostki, że decentralizacja władzy poparta prawem do prywatnej
własności i jej nienaruszalnością oraz wolna konkurencja zarówno
w sferze gospodarczej, jak i politycznej, zagwarantują każdemu z Nas
naturalne prawo do wolności, demokracji, bogacenia się i odpowie-
dzialności za swoj los.
DĄŻYMY DO:
1. Urzeczywistnienia zasady, że wyłącznie mieszkańcy Wielkopolski
będą mieli prawo do dysponowania efektami swojej pracy i decydo-
wania o spodobie wykorzystania bogactw swojego regionu.
2. Rozwoju lokalnej przedsiębiorczości gwarantującej dobrobyt i no-
we miejsca pracy dla ludności naszego miasta i regionu, m.in.
poprzez zniesienie nadmiernego opodatkowania, zwłaszcza sfery praco-
dawców. Niezbędne jest skonstruowanie systemu podatkowego tak, by
jednostka posiadała swobodę dysponowania wytworzonym przez siebie
dochodem, nie zaś by był on przywłaszczony przez państwo. Bez tego
niemożliwa będzie zmiana zasad finansowania oświaty, służby zdrowia
i systemu ubezpieczeń społecznych;
NA WYSOKICH PODATKACH NIE KORZYSTA NIKT Z NAS, LECZ PAŃSTWO,
3. Upowszechnienia własności wśród szerokich warstw ludności po-
przez prywatyzację, rozbicie monopoli, spółek nomenklaturowych
oraz zwrot zagrabionego przez komunistów mienia ich prawowitym właści-
cielom; Naszym celem jest WŁASNOŚĆ MASOWA - własnego domu, własnego
warsztatu, własnego ogródka,
4. Ochrony systemu konkurencji opartego na zasadach prawa, które
zapobiegałoby powstawaniu monopoli i koncentracji (prawo
o upadłościach) oraz stworzenia racjonalnego systemu bankowego i kre-
dytowania.
5. Poprawy poziomu oświaty i służby zdrowia; szkoły, uczelnie,
placówki kulturalne muszą ulec jak najszybszemu odpolitycznieniu,
6. Zapewnienia powszechnego poczucia bezpieczeństwa, co wiąże się
z gruntowną przebudową zasad funkcjonowania policji,
7. Nadania należnej rangi sprawom ochrony środowiska.
CELE TE MOŻNA I TRZEBA REALIZOWAĆ NA SZCZEBLU LOKALNYM I REGIONALNYM
JUŻ DZIŚ. PROPONUJEMY ZATEM:
1. Pokrywanie wydatków samorządu terytorialnego ze ściąganych
w danym regionie podatków i dochodów z majątku będącego w po-
siadaniu władz lokalnych. Obciążenia finansowe regionów na rzecz władz
centralnych powinny ulec zmniejszeniu do niezbędnego minimum,
2. Daleko idącą prywatyzację majątku komunalnego oraz inne formy
jego efektywniejszego wykorzystania; w pierwszym rzędzie powinni
korzystać z tego prywatni przedsiębiorcy, którzy zagwarantują rentow-
ność przejmowanych zakładów, nowe, dobrze płatne miejsca pracy oraz
podatki na rzecz władz lokalnych. Należy:
- umożliwić lokalnym przedsiębiorcom prowadzenie działalności
w sferze komunikacji (dla poprawy jej funkcjonowania) m.in.
poprzez sprzedaż lub dzierżawę tramwajów, autobusów i innych środków
będących w posiadaniu władz miejskich oraz utworzenie spółki akcyjnej
z udziałem miasta i kapitału prywatnego dla budowy i eksploatacji
Poznańskiego Szybkiego Tramwaju, - w myśl PRAWA DO WŁASNOŚCI i zasady
TANIE MIESZKANIA, A NIE WYSOKIE CZYNSZE - sprzedać mieszkania komunal-
ne ich lokatorom na korzystnych warunkach kredytowych.
- handel, gastronomia, usługi, wytwórczość winny ulec prywatyzacji;
miasta lub gminy jeżeli będą prowadzić działalność gospodarczą,
to jedynie na tych samych zasadach, które obowiązują przedsiębiorców
prywatnych; wiąże się z tym zlikwidowanie wszelkich dotacji z kasy
miejskiej,
- przeznaczyć dochód z Międzynarodowych Targów Poznańskich na
potrzeby regionu, a w sprzyjających okolicznościach umożliwić
przejęcie Targów spółce akcyjnej z udziałem miasta,
3. Dla ochrony życia i mienia utworzenie apolitycznej policji,
podległej władzom lokalnym i obdarzonej społecznym zaufaniem.
W tym celu należy:
- stale podnosić fachowość i kompetencję funkcjonariuszy policji
np. poprzez wymianę szkoleniową z policjami innych państw
demokratycznych,
- rozliczyć funkcjonariuszy SB i MO - wszyscy, którzy działali
przeciwko społeczeństwu i łamali prawa obywatelskie, muszą utra-
cić możliwość wykonywania zawodu,
- budynek zajmowany przez SB przy ul. Kochanowskiego winien
odzyskać swoją poprzednią funkcję - stać się siedzibą domu opieki
społecznej lub szpitalem; będzie to skromnym zadość uczynieniem
i symbolicznym dowodem zmian,
- lokale operacyjne SB winny przejść w ręce prawowitych właścicie-
li bądź też stać się majątkiem mista.
4. Stworzenie korzystnych warunków, dla istnienia obok szkół
państwowych również ogólniedostępnych szkół prywatnych i spo-
łecznych, tak aby pluralizm oświatowy mógł wpływać dodatnio na poziom
szkolnictwa. Oryginalnym rozwiązaniem może być czek oświatowy dla
szkolnictwa na szczeblu podstawowym oraz stworzenie systemu kredyto-
wania nauki na dalszym etapie edukacji. Podobne rozwiązania są również
możliwe w służbie zdrowia, reformy w tym duchu wymaga także system
ubezpieczeń społecznych.
5. Dla powstrzymania postępującej degradacji środowiska naturalnego
wprowadzić należy wysokie kary dla tych, którzy powodują
zanieczyszczenia, tak aby było to nieopłacalne; ściganiem tego rodzaju
przestępstw winna się zajmować policja ekologiczna. Wytwórczość zwią-
zana z ochroną środowiska powinna korzystać z ulg podatkowych i
kredytów. Jak najszybciej należy zrealizować projekt "zielonych płuc
dla Poznania" - czyli utworzyć Wielkopolski Park Ekologiczny oraz
rozszerzyć granice Wielkopolskiego Parku Narodowego.
Wszystkie te zmiany nie będą mogły się dokonać bez wysokich
nakładów finansowych. Dlatego konieczne jest umożliwienie działania
bankom prywatnym i spółdzielczym, które nakierowane będą na kredyto-
wanie przedsięwzięć regionalnych, w tym zwłaszcza na budownictwo
mieszkaniowe, rzemiosło i wytwórczość oraz usługi.
Nasz program jest antylewicowy. Jeśli nie lubisz socjalizmu, tego
by ktoś decydował za Ciebie, za Twoimi plecami, jeśli wolisz indywi-
dualne ryzyko i odpowiedzialność, a nie bezwolne uleganie zbiurokraty-
zowanej władzy -
GŁOSUJ NA NAS.
Obcy jest nam kolektywizm wszelkiej maści: narodowej czy klasowej.
Wychodzimy z założenia, że każdy z Nas ma prawo do własności, bogace-
nia się i dostatku i miarą zamożności państwa winna być zamożność jego
obywateli. Jeśli podzielasz ten pogląd -
GŁOSUJ NA NAS.
Tylko nasz program wyzwoli nieograniczony potencjał ludzkiej
pomysłowości i przedsiębiorczości. Tylko nasz program da Tobie możli-
wość samorealizacji i zaspokojenia potrzeb i ambicji.
Tylko nasz program przywróci Poznaniowi jego dawną pozycję miasta
gospodarczego, czystego i schludnego. Po to, by wszystkim Nam żyło się
lepiej,
GŁOSUJ NA NAS
POZNAŃSKIE POROZUMIENIE WYBORCZE "SOLIDARNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ"
utworzone przez:
Klub Polityczny "Wolni i Solidarni",
Liberalno-Demokratyczną Partię "Niepodległość",
Solidarność Walczącą
Spotkania przedwyborcze odbywają się w każdu piątek o godz. 18.OO
w Collegium Novum UAM, Al. Niepodległości 129, sala C.
Tymczasowe Biuro Wyborcze mieści się w klubie "Wolni i Solidarni",
Poznań, ul. Górna Wilda 1O6, tel. 33-OO-91 (od poniedziałku do piątku
w godz. 12-18).
----------------------------------------------------------------------
Poznańskie Porozumienie Wyborcze Poznań, 9.4.199O r.
"Solidarność i Niepodległość"
OŚWIADCZENIE
W związku z ujawnieniem faktu uczestnictwa p. Stefana Adamskiego w
zespole konsultacyjno-koordynującym d/s polityki wyznaniowej woj. poz-
nańskiego kategorycznie żądamy jego usunięcia ze stanowiska Woje-
wódzkiego Komisarza Wyborczego. Zespół, w skład którego wchodził
p. Adamski, został utworzony 16.12.1985 r. m. in. przez z-cę szefa
WUSW d/s bezpieczeństwa, ppłk. M. Chęcińskiego, naczelnika wydziału IV
WUSW (zajmującego się także inwigilacją księży), ppłk. M. Malaka,
członków KW PZPR i UW w Poznaniu.
Działania p. Adamskiego wspólnie z wysokimi funkcjonariuszami SB i
PZPR przeciwko społeczeństwu i Kościołowi dyskredytują go. Uważamy, że
Komisarz Wyborczy w demokratycznych wyborach, musi być osobą nie skom-
promitowaną.
Wnioskując o wyznaczenie nowego Komisarza Wyborczego oświadczamy,
że z panem Stefanem Adamskim nie widzimy możliwości współpracy.
Poznańskie Porozumienie Wyborcze
"Solidarność i Niepodległość":
Klub Polityczny "Wolni i Solidarni"
/-/ Joanna Bentkowska
Liberalno-Demokratyczna Partia "Niepodległość"
/-/ Sławomir Mikołajczak
Solidarność Walcząca
/-/ Maciej Frankiewicz
----------------------------------------------------------------------
MŁODZIEŻOWY BLOK WYBORCZY
M ł o d z i e ż o w y Blok Wyborczy został stworzony po to by w naj-
bliższych wyborach do Samorządu Terytorialnego zapewnić ludziom młodym
miejsce w Radzie Miejskiej Zielonej Góry. BMW nie chce być traktowany
jako grupa opozycyjna wobec kogokolwiek. Faktem jest, że BMW nie jest
powiązany z żadnym zielonogórskim ugrupowaniem wyborczym. Krótko
mówiąc - nie popiera kogokolwiek i nie stawia się przeciwko komukol-
wiek. Chcemy tworzyć. Na pewno spotka nas wiele trudności: brak pie-
niędzy czy pozycja wyborczego beniaminka, ale sądzimy, że nie
zostaniemy sami. Braki nadrobimy pracą i młodością. BMW nie będzie
tworzył programu oprawionego politycznymi ramkami, chcemy się zająć
tym co tworzy zwykłą codzienność naszego miasta. Do załatwienia jest
wiele spraw socjalnych oraz spraw z szeroko rozumianej kultury.
Wierzymy, że codzienność może być mniej ciężka i na pewno mniej szara.
BMW jest otwarty na wszystkich ludzi /szczególnie młodych/ bez względu
na ich przynależność organizacyjną. Zapraszamy tych wszystkich, którzy
chcą pomóc nam w realizowaniu kampanii wyborczej, tych którzy mają
pomysły i tych którzy chcą nam ofiarować swój czas.
Z A C Z Y N A M Y !
(Zielona Góra/
----------------------------------------------------------------------
KOMUNIKAT
W lutym 199O r. odbył się Kongres Liberalno-Demokratycznej Partii
"Niepodległość". Kongres przyjął program i statut L-DP"N".
Zgodnie ze statutem działalnością L-DP"N" kieruje Rada Polityczna
w składzie:
- Piotr Majchrzak - prezes (Warszawa),
- Sławomir Mikołajczak (Poznań),
- Cezary Nove (Gdańsk).
----------------------------------------------------------------------
Z dniem 24 marca 199O r. zakończył się proces unifikacji Federacji
Młodzieży Walczącej. Tymczasowa Rada Krajowa FMW przekształciła się
w Radę Krajową, która ma być ciałem decyzyjnym Federacji.
--------------------------
OŚWIADCZENIE FMW
Naród Polski staje przed historyczną szansą odzyskania Niepodle-
głości. Narzucony nam przez Sowietów ustrój komunistyczny rozkłada się
w zawrotnym tempie. Imperium radzieckie znajduje się w największym od
chwili powstania kryzysie. Tymczasem obecne władze w Polsce opierając
swój system rządzenia o kontrakt z Magdalenki w dalszym ciągu zachowu-
ją swój wasalny stosunek wobec zniewalającego nas mocarstwa. Powyższy
układ cieszy się coraz mniejszym poparciem społecznym wyrażającym się
w szukaniu alternatywnego, niepodległościowego programu. Wychodząc
naprzeciw oczekiwaniom społecznym wzywamy autentyczny ruch niepodleg-
łościowy do połączenia sił w celu stworzenia Bloku Niepodległościo-
wego, którego wysiłki powinny zmierzać do wyeliminowania koncepcji
ugodowych.
Dlatego domagamy się:
- rozpisania czteroprzymiotnikowych wyborów na urząd Prezydenta oraz
wolnych, proporcjonalnych wyborów do Parlamentu i samorządów
lokalnych.
- jako symbol władzy suwerennej uznajemy rząd Rzeczpospolitej Polskiej
na emigracji z Prezydentem Ryszardem Kaczorowskim, której to władzy
należy umożliwić powrót do kraju w celu przekazania insygniów ededemokra-
tycznie wybranej reprezentacji narodu.
Federacja Młodzieży Walczącej.
----------------------------------------------------------------------
W SPRAWIE POLITYKI GOSPODARCZEJ RZĄDU
Polska musi w przyspieszonym tempie odbyć drogę, którą kraje euro-
pejskie pokonywały w ciągu dziesięcioleci. Jest szereg sprawdzonych
rozwiązań, ale odmienne są sytuacje, do jakich w Polsce trzeba je sto-
sować. Program reform nie budzi wątpliwości w pukcie wyjścia:
przywrócenie złotemu roli pieniądza - bez tego nie powstanie zdrowy
rynek. Rząd może tu odnotować istotny sukces: inflacja ulega zahamowa-
niu. Pozostałe elementy planu Balcerowicza wymagają już dziś poważnej
korekty. Sądzimy, że nie naruszy ona jego istotnych założeń, a pomoże
osiągnąć główne cele.
Rysują się dwa poważne sposoby wyprowadzenia polskiej gospodarki na
drogę współczesnego rozwoju. Pierwsza - to sprzedaż polskich zakładów
firmom zagranicznym, które wymuszą reżim technologiczny, organizację,
zapewnią doinwestowanie i dostęp do światowego rynku. Tak zrobiła
Hiszpania wychodząc z frankizmu ku demokracji. I pozostała Hiszpanią.
Życie gospodarcze jest międzynarodowe. Sprzedając polskie przed-
siębiorstwa nie sprzedajemy Polski. Obawy wychodzące z niektórych śro-
dowisk wydają się przedwczesne. Troska o interes społeczny może
znaleźć odbicie w klauzulach prawnych. Wprowadzamy natomiast w ten
sposób zastrzyk nowych kapitałów, możliwości, i zmuszamy samych siebie
do wyjścia z zaścianka, w którym Polakom jest ciężko, ale swojsko,
beznadziejnie, ale wygodnie. Tajwan odstępując większość udziałów
w swoich przedsiębiorstwach obcemu kapitałowi, wzbogacił się na tyle,
że mógł je z powrotem odkupić. Niepodległość kraju, także gospodarcza,
zależy per saldo od jego siły. Polska słabnąc ekonomicznie w imię nie-
naruszalności polskiego majątku narodowego, ulegnie politycznie swoim
silniejszym sąsiadom. Niezależności nie można oprzeć na autarkii.
Aby nakłonić kapitał zachodni do inwestowania w Polsce należy
stworzyć takie możliwości zyskowego działania, które zrównoważą jego
ryzyko. Zarobki pracowników najemnych musiałyby być niskie (należy
uwzględnić słaby poziom etyki pracy), a obciążenie podatkowe przed-
siębiorstw minimalne. Również ceny zbywanego przez państwo majątku
nie mogą być wysokie. Obowiązkiem rządu jest także tworzenie
infrastruktury pozwalającej normalnie funkcjonować gospodarce. A za-
tem: sieci banków, telefonów, dróg, toalet publicznych.
Otwarcie gospodarcze na Zachód może zresztą przybierać różne
formy. Na przykład, wobec perspektywy wielkiego boomu budowlanego we
Wschodnich Niemczech rysuje się szansa na rozszerzenie działalności
polskich przedsiębiorstw budowlanych poza zachodnie granice Polski.
Wobec niedoborów siły roboczej i surowców Niemcy będą zainteresowani
współpracą. Rząd powinien przeprowadzić na ten temat rozmowy z nie-
mieckimi władzami i przedsiębiorcami.
Drugim, równoległym posunięciem zmieniającym strukturę przemysłu
jest prywatyzowanie firm państwowych przez polskich przedsiębiorców.
Zachodnie banki mogłyby kredytować takie inicjatywy, gdyby stworzono
im w Polsce warunki normalnego działania. Tymczasem pakiet ustaw gos-
podarczych przyjęty przez Sejm - będący już piątą w ciągu ostatniej
dekady regulacją dotyczącą przedsięwzięć o kapitale mieszanym -
zawiera rażące wady z punktu widzenia tak rodzimego, jak i obcego
kapitału [1].
Pożądane byłoby też, aby (podobnie jak dzieje się to na Zachodzie)
duże przedsiębiorstwa rozwijały sieć małych przedsiębiorstw - swoich
dostawców, kierowanych przez lokalnych biznesmenów, i w ten sposób
zastępowały import przez dostawy miejscowe.
Takie działania mogą stworzyć szybko masę krytyczną, która poruszy
sparaliżowaną i zbiurokratyzowaną gospodarkę. Koncepcje prywatyzacji
sugerowane przez plan Balcerowicza czy społeczne inicjatywy akcjo-
nariatu pracowniczego - na dłuższą metę bardzo istotne dla pluralizmu
gospodarczego - stanowią dziś bodźce zbyt słabe i powolne dla gospo-
darki, złożonej z państwowych molochów oraz kilkuset tysięcy jedno-,
dwuosobowych przedsiębiorstw prywatnych. Żadna centralna decyzja nie
rozwiąże problemu innej alokacji kapitału, zbyt skoncentrowanego
w sektorze państwowym i zbyt rozdrobnionego w pozostałych. Liczne
symptomy pokazują, że wielomilionowe kredyty z Zachodu są zagospo-
darowywane przez administrację, bez niezależnej kontroli. Tak jak
w czasach Gierka, zjadane są przez niekonkurencyjnie działające
zachodnie przedsiębiorstwa, a przecież i te kredyty trzeba będzie
kiedyś zwrócić [2].
Dopływ kapitału i technologii nie może wiele zmienić, jeśli rynek
nie stymuluje wzrostu produkcji, a tylko ceny towarów są ruchome. Rząd
walczy z hiperinflacją nie przyjmując do wiadomości, że jest to wciąż
ta sama stagflacja. Spadek wartości pieniądza wynika z nieudolności
gospodarczej: obniża się ilość i jakość produkcji w stosumku do
popytu, więc pieniądz słabnie. Po szokowym uspokojeniu rynku przez
kolejną operację cenowo-płacową przyjdzie kolejna faza stagflacji,
wynikła z recesji. Kurczący się popyt dusi produkcję-podaż. Pożyczki
nie nakręcają koniunktury, gdy nie zmieniają organizacji polskiej
pracy, tworząc tylko - jak w przeszłości - szybko starzejące się
enklawy zachodniej cywilizacji.
Niezależnie od założeń rządu faktycznie realizowany plan wygląda
następująco: nowy wierzchołek starej biurokracji podejmuje pospiesznie
spektakularne decyzje, których wykonawcami mają być ludzie nomen-
klatury funkcjonujący w starych lub odnowionych układach. Aby dojść do
gospodarki rynkowej trzeba stawiać na ludzi, którzy mogą być motorem
zmian. Nie może tego dokonać administracja stworzona przez byłych
właścicieli PRL, od lat hamujących te zmiany. Nomenklatura jest
kompetentna w stosunku do przeszłości, komunizmu, ale nie -
przyszłośi. Na przekór populistycznym frazesom socjaldemokratów poli-
tyka rządu winna zmierzać do tego, aby narodowego kapitału pilnowali
rodzimi i obcy kapitaliści. Nic nie jest tak potrzebne polskiemu
światu pracy, jak dobrzy pracodawcy: konkurencyjni i dający pracow-
nikom szansę awansu. Żadne rządowe, parlamentarne ani społeczne ciała
doradcze czy decyzyjne nie zadbają o gospodarkę tak, jak menadżerowie
i finansiści, których interesem jest także obrona cudzych interesów,
lub przedsiębiorcy chcący wygrać konkurencję i nie pozwalający innym
na monopol.
W imieniu Rady PPP:
Czesław Bielecki, Jerzy Jackl,
Jan Waszkiewicz, Krzysztof Piesiewicz,
Jan Olszewski, Stefan Niesiołowski
Warszawa, 16.3.199O r.
Przypisy:
[1] Jak dotąd żaden zachodni bank nie otworzył w Polsce swojej filii.
Nadal obowiązuje restrykcyjne prawo dewizowe oparte na dotych-
czasowym sposobie myślenia. Zachodni inwestor ma wkładać do polskiego
banku dolary, a zyski wyjmować częściowo w złotych. Ponowna zamiana
złotych na walutę w pełni wymienialną wymaga procedury, której daleko
do światowych standardów.
[2] Badania rynku francuskiego i możliwości kredytowania budowy szpi-
tala kardiologicznego w Warszawie pokazały niepokojące zjawisko
zawyżania kosztów inwestycji przez firmy francuskie korzystające
z preferencyjnych kredytów rządu francuskiego dla Polski.
W przypadku kontraktów wstępnych na budowę dwóch hoteli w Warsza-
wie z firmą CBS oraz dwóch hoteli w Krakowie z firmami SAE i ACCOR
można szacunkowo określić zawyżenie kosztów na ok. 3O % (5O % w przy-
padku kontraktu z Generalnym Realizatorem Inwestycji - Construction
Menagement, a 3O % w przypadku kontraktu z przedsiębiorstwem budo-
wlanym - Entreprise Generale).
Przy organizowaniu przetargów na tego rodzaju inwestycje można
uzyskać niższe kwoty kontraktowe i w ten sposób, z tych samych
kredytów, wybudować hotele łącznie z inwestycjami pozornie nieren-
townymi, ale jakże potrzebnymi dla miasta, jak szpital, oczyszczalnia
ścieków czy spalarnia śmieci.
----------------------------------------------------------------------
PROTEST
Sposób zwalniania pracowników z KWK "XXX Lecia PRL" budzi, naszym
zdaniem, wiele zastrzeżeń. Nikt nie podał jakie są kryteria decydujące
o zwolnieniu danego pracownika. Z naszych obserwacji wynika, że nie
decyduje o tym ani staż pracy, ani kwalifikacje zawodowe, ani sytuacja
materialna pracownika. Dyrekcja kopalni nie ponformowała nas o możli-
wościach przekwalifikowania lub znalezienia innego miejsca pracy.
Zasłaniając się wymogami reformy stosuje zasady XIX-wiecznego kapita-
lizmu. Wiele wskazuje też na to, że w kwestii zwolnień z pracy brany
jest pod uwagę dziwnie pojmowany patriotyzm lokalny oraz pokomunis-
tyczne zadrażnienia między pracownikami powierzchni i pracownikami
dołowymi. Doprowadza to jedynie do skłócenia załogi i narastania
antagonizmów. KOMU JEST TO NA RĘKĘ ?
Uważamy, że jeśli musi się już dokonać redukcji pracowników (choć
dziwne jest to, że na innych kopalniach takie procesy nie mają
miejsca), to powinno to się odbywać na określonych i zaakceptowanych
przez załogę zasadach, z podaniem do publicznej wiadomości kryteriów,
które decydowałyby o kolejności zwolnień. Taki tryb postępowania leży
w interesie całej załogi. Nikomu z pracowników nie powinno być obojęt-
ne, czy zwolnieni zostaną ludzie autentycznie nieprzydatni i mogący
znaleźć inną pracę lub praca zawodowa nie jest ich jedynym źródłem
utrzymania - czy też zwolnieni zostaną pracownicy nie mający poparcia
kopalnianej nomenklatury.
Jeśli bezrobocie będzie się powiększać tak, jak to zapowiada rząd
i za kilka miesięcy pojawi się na terenie naszego miasta liczna rzesza
bezrobotnych, nie powinno być nikomu obojętne, czy będą to ludzie nie
mający jakichkolwiek możliwości podjęcia pracy i w ten sposób skazani
na pasożytniczą wegetację. Czy też będą to ludzie przejściowo na
zasiłku dla bezrobotnych, którym umożliwia się poprzez ulgi kredytowe
i pożyczki rozpoczęcie działalności gospodarczej i produkcję na rynek
towarów po konkurencyjnych cenach w stosunku do nomenklaturowych
monopoli. Apelujemy więc do NSZZ "Solidarność", do Rady Pracowniczej
i do całej załogi naszej kopalni o podjęcie działań mających na celu
właściwe rozwiązanie problemu zwolnień z pracy. Leży to w interesie
całej załogi.
Grupa pracowników zwalnianych
z KWK "XXX-lecia PRL"
----------------------------------------------------------------------
Krajowa Sekcja Hutnicza NSZZ "Solidarność"
Sekretarz Generalny T. Piotrowski
Informujemy Sekretarza Generalnego o sytuacji w naszym przedsię-
biorstwie: zakład nr 1 "Victoria" ma jeszcze zamówienia na koks na 5
dni. Obecnie ograniczamy produkcję do minimum, tylko do podtrzymania
gazu na żywotność zakładu. Grozi nam katastrofa, a mianowicie wygasze-
nie baterii koksowniczych, a to już koniec zakładu. Dyrekcja podjęła
starania o zbyt w kraju i zagranicą - efekt żaden.
Za ten stan rzeczy winimy rząd Tadeusza Mazowieckiego, który wpro-
wadzając reformę gospodarczą powinien zapewnić zbyt.
Oświadczamy, że jako związkowcy musimy chronić ludzi pracy i dlate-
go nie możemy dopuścić do zwolnienia 17OO pracowników. Jesteśmy tak
zdesperowani, że podejmiemy nawet strajk głodowy.
Prosimy o podjęcie kroków celem spotkania się przedstawicieli na-
szego zakładu i ministerstwa dla wspólnego rozwiązania tej kwestii.
Wałbrzych, 7.O3.199O r. KZ NSZZ "Solidarność" ZK "Victoria"
----------------------------------------------------------------------
1O marca w Szczecinie odbyło się spotkanie Porozumienia na rzecz
Przeprowadzenia Demokratycznych Wyborów w NSZZ "Solidarność". Zwołane
było niezwykle pospiesznie i bez uzgodnienia z Sekretariatem Porozu-
mienia. Do niektórych uczestników zawiadomienia w ogóle nie dotarły,
inni otrzymali je w przeddzień spotkania.
Nie uczestniczyła więc w szczecińskich obradach grupa wrocławska,
ani łódzka (obie miały znaczący wkład w dorobek Porozumienia), a także
legnicka. Podjęte przez szczecińskie gremium uchwały - abstrachując od
ich słuszności lub jej braku - nie zostały przedyskutowane i nie są
znane dużej części uczestników Porozumienia.
Osoby zebrane w Szczecinie podjęły uchwałę o zakończeniu działal-
ności Porozumienia. Przykre, że Porozumienie zakończyło się nieporozu-
mieniem.
---------------------------------
OSTATNIE SPOTKANIE UCZESTNIKÓW POROZUMIENIA NA RZECZ DEMONRATYCZNYCH
WYBORÓW W NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"
UCHWAŁA NR 1
Uczestnicy Porozumienia będący członkami NSZZ "Solidarność"
oświadczają, iż pomimo prześladowań i represji stosowanych wobec
działaczy, a także poczynań władz zmierzających do delegalizacji
związku (np. dekret o stanie wojennym) czy obowiązującej ciągle ustawy
o Związkach Zawodowych z roku 1982 NSZZ "Solidarność" powstały w roku
198O NIGDY NIE PRZESTAŁ ISTNIEĆ.
UCHWAŁA NR 2
Uczestnicy Porozumienia w pełni akceptują Komunikat Grupy Inicja-
tywnej NSZZ "Solidarność"-8O w Gorzowie Wlkp.
/W komunikacie tym wyrażono zaniepokojenie nieskutecznością działa-
nia organizacji NSZZ "Solidarność", zarejestowanej 17 kwietnia 1989 r,
w obronie praw, godności i interesów pracowniczych. Za przyczynę tego
stanu rzeczy uznano obecne uzależnienie polityczne Związku - wykorzys-
tywanie "Solidarności" do firmowania pozornych i powierzchownych prze-
mian w Polsce, co grozi unicestwieniem "S".
Sygnatariusze zwrócili się do ludzi pracy Gorzowa i województwa o
odbudowę Wolnych Związków Zawodowych, w oparciu o niezmieniony Statut
"Solidarności" i program I KZD NSZZ"Solidarność". - AISW/
----------------------------------------------------------------------
UCHWAŁA NR 3
Uczestnicy Porozumienia na Rzecz Przeprowadzenia Demokratycznych
Wyborów w NSZZ "Solidarność" uznają, że ich wysiłki podejmowane
w okresie od 1O czerwca 1989 r. do 1O marca 199O r. na rzecz doprowa-
dzenia do zgody i wspólnych wyborów w Związku zostały zignorowane
i odrzucone przez Lecha Wałęsę i kierownictwo jego związku. W tej sy-
tuacji uczestnicy porozumienia z zadowoleniem i w pełni akceptują
inicjatywę Tymaczasowego Zarządu Regionu Pomorza Zachodniego w zakre-
sie odtworzenia Związku "SOLIDARNOŚĆ" SIERPNIA 198O roku, opartą na
statucie z 198O roku zatwierdzonym przez I Zjazd, dającego faktyczne
gwarancje obrony interesów świata pracy.
UCHWAŁA NR 4
Uczestnicy Porozumienia oświadczają że: odtwarzając "Solidarność" -
8O i określając jej stosunek do obecnej i przyszłej ekipy władzy muszą
jasno i stanowczo stwierdzić :
1) jesteśmy Związkiem Zawodowym. Nie aspirujemy do roli programotwór-
czych i współrządzących ugrupowań politycznych.
2) zdecydowanie stoimy na gruncie obrony interesów świata pracy, doma-
gając się poszanowania jego praw i uznania jego podmiotowości.
3) odrzucamy próby podporządkowania "Solidarności"-8O jakiemukolwiek
ruchowi politycznemu.
4) postrzegamy "Solidarność"-8O jako związkową metodę budowy wolnego
demokratycznego i pluralistycznego społeczeństwa.
5) uznajemy konieczność dokonania reform gospodarczych i politycznych
lecz ich kierunek i sposób wdrażania uzależniamy od woli i interesu
społeczeństwa.
UCHWAŁA NR 5
Uczestnicy Porozumienia postanawiają wobec braku możliwości zreali-
zowania jego celów uznać swoją działalność za zakończoną. Jednocześnie
zwracają się do wszystkich obecnych, i sympatyków w kraju, którym dro-
ga jest idea SOLIDARNOŚCI lat 198O, 1981 i jej ethosu o ZGŁASZANIE SIĘ
DO KOMITETU REJESTRACYJNEGO odtwarzanego ZWIĄZKU "SOLIDARNOŚĆ"-8O
INDYWIDUALNIE I ZBIOROWO.
Wniosek o rejestrację "SOLIDARNOŚĆ" -8O został złożony w Warszawie
w Sądzie Wojewódzkim w dniu 9 marca 199O r. przez pełnomocnika
wnioskodawców panią mec. Zofię Adamowicz. Wnioskodawcami są:
1. Marian Jurczyk
2. Seweryn Jaworski
3. Stanisław Wądołowski
4. Stanisław Kocjan
5. Kazimierz Świtoń
6. Henryk Garbatowski
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
Tymczasowy Zarząd Regionu Niezależnego Samorządnego Związku Zawo-
dowego "Solidarność" - 8O wita z radością i najgłębszym uznaniem prok-
lamację Rady Najwyższej (Sejmu) Republiki Litwy z dnia 11 marca199O r.
deklarującą suwerenność, opartą o konstytucję niepodległej Litwy,
sprzed okupacji sowieckiej 194O r.
My, polscy związkowcy zrzeszeni w "Solidarności"-8O jesteśmy pełni
podziwu dla odwagi Litwinów i wielkiej determinacji w dążeniu do nie-
podległej i suwerennej Litwy. Z zapartym tchem śledzimy Wasze poczy-
nania. Wierzymy, że musi się Wam udać, bowiem nie ma takiej siły,
która mogłaby stłumić ludzkie umiłowanie wolności, a rozum, odwaga
i determinacja pokonują w końcu wszelkie przeszkody.
Naród polski i rząd suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej, pozosta-
jący na obczyźnie od 1939 r., nigdy nie uznawał likwidacji suwerennego
i niepodległego państwa litewskiego i włączenia zbrojną przemocą jego
ziem i ludności do ZSRR.
Stanowczo domagamy się od rządu premiera Mazowieckiego natychmias-
towego i bezwarunkowego, oficjalnego potwierdzenia uznania suwerennego
państwa Litwy i nawiązania od zaraz pełnych stosunków dyplomatycznych
między państwem polskim i państwem litewskim na, szczeblu ambasadorów
akredytowanych w Warszawie i Wilnie.
Wyrażamy gorącą nadzieję, że stosunki pomiędzy narodami polskim
i litewskim staną się od tej chwili wzorem przyjaźni i poszanowania
praw ludzkich - i stąd najdalej posuniętego uznania praw mniejszości
narodowych Litwinów w Polsce i Polaków na Litwie, w zakresie
odpowiedniego ustawodawstwa i rzetelnej praktyki dnia codziennego.
Z naszej strony będziemy działać usilnie i wytrwale, dla wspomaga-
nia narodu litewskiego we wszelkich Jego potrzebach i stale będziemy
dążyć, aby stosunki między Polakami i Litwinami były prawdziwie bra-
terskie i gwarantowały poszanowanie pełnej niepodległości i suweren-
ności obydwu naszych narodów i państw.
My, Polacy znamy cenę wolności i stąd tak bliskie są nam Wasze dą-
żenia.
NIECH WAM BÓG I PANI OSTROBRAMSKA DOPOMOGĄ !
Przewodniczący
TZR Mazowsze
Seweryn Jaworski
----------------------------------------------------------------------
PROTEST
Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność"
Dolny Śląsk
Oświadczamy, że przyjęty przez Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność"
Dolny Śląsk na zebraniu w dniu 17 marca, tryb selekcji kandydatów na
radnych do Rady Miejskiej zgłoszonych przez osiedlowe komitety
obywatelskie, komisje zakładowe "Solidarności" i Prezydium WKO jest
niedopuszczalnym_nadużyciem_szyldu_"S". Selekcji dokonuje wąskie grono
osób według niejasnych i niejawnych kryteriów a w skład tego 22-osobo-
wego gremium wchodzą osoby zgłoszone na listę kandydatów WKO. Są nimi:
z Prezydium WKO:
Rafał Bubnicki, Aleksander Labuda, Sławomir Najniger, Romuald Siep-
siak, Zenon Wysłouch, Bogdan Zdrojewski
i Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Dolny Śląsk:
Władysław Frasyniuk, Krzysztof Wojtyłło.
A_więc_8_osób_spośród_22_dokonujących_selekcji_będzie_wybierać_
samych_siebie!!!
Przystąpienie do wyborów samorządowych z własną listą wyborczą
przez NSZZ "Solidarność" nie jest statutowym celem Związku. Wydawać by
się mogło, @że skoro Związek zdecydował się firmować listę kandydatów
WKO i brać udział w ich wyłanianiu, jedyną dopuszczalną formą selekcji
kandydatów są prawybory w Związku. Niedemokratyczny tryb wyłaniania
kandydatów w zeszłorocznych wyborach do Parlamentu tłumaczono niedos-
tatkiem czasu. Nie_powinno_stać_się__to_zasadą_!!!
Wrocław, 22 marca 9O r. Komisja Uczelniana
NSZZ "Solidarność" AR
we Wrocławiu
Do_wiadomości:
Wrocławski Komitet Obywatelski
Redakcja "Wiadomości Solidarności"
----------------------------------------------------------------------
DO RZĄDU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ, MARSZAŁKÓW SEJMU I SENATU
Premier Rządu RP
Ob. MAZOWIECKI T.
Marszałek Sejmu RP
Ob. KOZAKIEWICZ M.
Marszałek Senatu RP
Ob. STELMACHOWSKI A.
Zjazd Delegatów obradujących w dniu 199O.3.17 w Stargardzie
Szczecińskim w związku z wyborami do władz Zarządu Podregionu
"Solidarność" - 9O:
UCHWALA:
Zaniepokojeni pogarszającą się sytuacją gospodarczą kraju oraz
zubożeniem społeczeństwa, w szczególności emerytów i rencistów,
ostrzegamy przed dalszymi krokami zmierzającymi w kierunku zniewolenia
ludzi pracy. Przecistawiamy się dalszemu wzrostowi cen artykułów
pierwszej potrzeby, usług i środków dla produkcji przemysłowej i rol-
niczej. Dostrzegamy konieczność skorygowania realizowanego właśnie
tzw. "planu Balcerowicza", w kierunku zwrócenia większej uwagi na
ochronę ludzi pracy, przede wszystkim poprzez odblokowanie płac,
a także wywołanie mechanizmów, które umożliwiłyby zwiększenie produk-
cji, tak rolniczej jak i przemysłowej.
Domagamy się:
- przeprowadzenia wolnych i demokratycznych wyborów do Sejmu i Senatu
RP w terminie do końca bieżącego roku,
- ukarania osób odpowiedzialnych za aktualną sytuację gospodarczą
kraju,
- odebrania uprzywilejowanych rent i odznaczeń,
- ujawnienia społeczeństwu winnych popełnienia zbrodniczych czynów wy-
niszczających naród i gospodarkę w okresie rządów komunistów.
Ostrzegamy przed wyprzedażą majątku społecznego, a w szczególności
ziemi i zakładów pracy, chcemy bowiem pracować u siebie i dla siebie.
Wolność i samostanowienie nie mogą być okupione nędzą i żebractwem
narodu. Czujemy się oszukani i upokorzeni zmuszaniem nas do czekania
w kolejce na garnuszek darmowej zupy.
Taka sytuacja uwłacza godności Polski i nie wróży bezpiecznej
przyszłości naszym pokoleniom.
Stargard, dnia 17 III 199O
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
"Bumar" Stargard, PUT Stargard
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
Zakład Energetyczny Stargard, Transbud Stargard,
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
Zakład rolny Krąpiel, MAC - SOL Suchań,
NSZZ "Solidarność" - 8O NSZZ "Solidarność" - 8O
Odlewnia Metali Stargard, PPTiT Stargard
NSZZ "Solidarność" - 8O
WZOZ Stargard,
Do wiadomości:
Tymczasowy Zarząd Regionu Pomorza Zachodniego w Szczecinie
Tygodnik "Solidarność Szczecińska"
Komisja Zakładowa "Solidarność" - 8O
Przewodniczący
NSZZ "Solidarność"
Podregion Stargard Szczecin
----------------------------------------------------------------------
Pierwszy dzień obrad Walnego Zebrania Delegatów NSZZ "Solidarność"
regionu Dolny Śląsk, był zarazem dniem zakończenia działalności Regio-
nalnego Komitetu Strajkowego, który z dniem 13 grudnia 1981 przejął
funkcję Zarządu Regionu. W ostatnim numerze czasopisma "Z Dnia na
Dzień" - organu prasowego RKS-u, przedstawione zostało końcowe roz-
liczenie finansowe tej działalności, za okres od momentu objęcia
funkcji przewodniczącego przez Marka Muszyńskiego, do dnia zakończenia
działalności przez RKS. Przedstawiamy ten unikalny dokument - świa-
dectwo bez mała siedmiu lat służby "Solidarności" i społeczeństwu.
SPRAWOZDANIE FINANSOWE
REGIONALNEGO KOMITETU STRAJKOWEGO NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"
REGIONU DOLNY ŚLĄSK
Przedstawiamy Państwu końcowe rozliczenie finansowe Regionalnego
Komitetu Strajkowego NSZZ "Solidarność" regionu Dolny Śląsk, obejmują-
ce okres od 1.O6.1983 r. do 3.O4.199O r. Rozliczenie obejmuje przycho-
dy i rozchody (w rozbiciu na poszczególne dziedziny działalności),
oddzielnie dla konta złotówkowego i dewizowego. Dla złagodzenia skut-
ków inflacji, walory staraliśmy się utrzymywać w dewizach, które
w miarę potrzeb były sprzedawane.
Dla większej przejrzystości wszystkie, zarówno spływające, jak
i wydatkowane dewizy (a były to: $ USA, $ Can., Fr, DM i funty szt.),
przeliczone zostały na $ USA po obowiązujących kursach.
Teraz kilka uwag szczegółowych:
Tab.2. Wydatki w zł.
Rubryka_1. obejmuje koszta działalności wydawniczej + zakupy papie-
ru. Główną część stanowią tu koszta wydawania ZDnD, pisma bezpłatnego,
o wysokim (jak na warunki konspiracyjne) nakładzie, który wahał się
w różnych okresach od 15 tys. do 6 tys. egzemplarzy. Dochodzą tu także
koszta wydawania innych pism RKS-u ("Riposta", "Prawda", "Gazeta
Uliczna"), finansowana w 75 % wysokonakładowa (4O tys. egz.)
"Solidarność Dolnego Śląska", różne druki i ulotki okazyjne (wybory,
rocznice), opracowania i raporty, a także pomoc w wydawaniu innych
pism niezależnych (gazetek zakładowych, młodzieżowych, pozawrocław-
skich i pozaregionalnych).
Rubryka_3. Pomoc represjonowanym - była to dziedzina działalności,
do której przywiązywaliśmy szczególną wagę. Miało to swoje odzwier-
ciedlenie w organizacji tego działu - były 3 kanały udzielania pomocy:
1) Z centralnej kasy RKS udzielana była głównie (choć nie tylko)
regularna comiesięczna pomoc dla rodzin osób aresztowanych lub pozba-
wionych pracy z powodów politycznych. Praktycznie wszyscy, a na pewno
większość represjonowanych rodzin znanych wrocławskich działaczy, zak-
ładowych i regionalnych, była nią w swoim czasie objęta.
2) Komórka pomocy, finansowana całkowicie przez RKS, ale o dużym
stopniu samodzielności, której szczególnym zadaniem było aktywne__wy-
-
szukiwanie i objęcie pomocą osób represjonowanych (zdawaliśmy sobie
sprawę, że wiele osób krępować może zabieganie o taką pomoc). To
właśnie na działalność tej komórki przeznaczone zostały m.in. w ca-
łości pieniądze uwidocznione w rubryce 3. Tab. 4. Dział ten współ-
pracował z Arcybiskupim Komitetem Charytatywnym (tzw. 4-ką),
a kierował nim śp. dr Stanisław Nowiński (ps. "Filantrop"), który
zginął tragicznie 17.9.1989 r.
3) Tzw. pomoc "szybkiego reagowania". Większość kolporterów i in-
nych osób związanych ze strukturami RKS, a prowadzących rozliczenia
finansowe, miała uprawnienia do natychmiastowego wypłacania odpowied-
nich kwot - w przypadkach gdy czas odgrywał istotną rolę (głównie
grzywny i kolegia) - z pieniędzy którymi obracali. Do kasy RKS-u od-
prowadzano wówczas nadwyżkę z dochodów (np. za wydawnictwa) wraz z od-
powiednim pokwitowaniem udzielonej pomocy.
Tu uwaga: w tabeli wydatków przedstawionej na II WZD stwierdziłem
błąd w rubryce 3 (czyli udzielonej pomocy) w roku 1986. Skrupulatny
przegląd pokwitowań, o których wspomniałem wyżej (pomoc "szybkiego
reagowania") pozwolił stwierdzić, że wydatki na FPR w 1986 r. były w
rzeczywistości o 497.3OO zł. większe niż uwidocznione w tabeli. Nie
zmienia to wprawdzie ogólnego salda, ponieważ o dokładnie taką samą
kwotę należy podnieść przychody uwidocznione w rubryce "sprzedaż wy-
dawnictw i tzw. galanterii związkowej", jednak gwoli ścisłości fakt
ten odnotowuję. Tabele zamieszczone w niniejszym nrze ZDnD uwzględ-
niają te poprawki.
W rubryce 3 Tab.2. za rok 1988 uwzględniona jest kwota 1 miliona
zł. wypłacona z tzw. Funduszu Pomocy Strajkującym (FPS), po O,5 milio-
na dla Komitetów Strajkowych w Nowej Hucie i Stoczni Gdańskiej. Pozos-
tała kwota z tego Funduszu (51.32O zł.) wydana została w ramach FPR na
terenie naszego regionu. Kwota 657.OOO zł. w 1989 r. oraz 39O.OOO zł.
za rok bieżący, to comiesięczna pomoc (iście symboliczna, jak na dzi-
siejsze czasy) jakiej RKS do końca udzielał 2 wdowom po zabitych w
1982 r. górnikach z Lubina, oraz młodemu człowiekowi z Wrocławia, któ-
ry w okresie stanu wojennego - będąc jeszcze chłopcem - został ciężko
pobity przez milicję, co spowodowało trwałe inwalidztwo. Mamy nadzie-
ję, że obecnie ten moralny obowiązek pamięci i pomocy tym ludziom,
weźmie na siebie Zarząd Regionu Dolny Śląsk.
Rubryka_4. Pomoc innym organizacjom i działaniom niezależnym.
Wychodząc z założenia, że każda niezależna inicjatywa i każde nie-
zależne działanie ma sens, ponieważ rozwija pomiotowość społeczeństwa,
udzielaliśmy (w miarę naszych możliwości) pomocy innym organizacjom,
nie związanym strukturalnie z NSZZ "Solidarność". Były to: NZS, mło-
dzież szkolna, Pomarańczowa Alternatywa, PPS, PPN, Solidarność Pols-
ko-Czechosłowacka, kultura niezależna, a także takie inicjatywy, jak
np. dofinansowywanie obozów młodzieżowych. Pomoc ta była zresztą bar-
dziej wszechstronna, np. wydawnicza, ale w tym przypadku koszta jej
uwzględnione są w rubryce 1. tej tabeli.
Rubryka_7. Inne wydatki.
W rubryce tej uwzględnione zostały wydatki nie mieszczące się mery-
torycznie w pozostałych rubrykach. I tak np.: w roku 1983 mieści się w
niej kwota 876.6OO zł. zaległych płatności, odziedziczonych po pop-
rzednim kierownictwie RKS (75O.OOO zł. za nagrobek Kazimierza Michal-
czyka, zastrzelonego przez milicję 31.O8. 1982 r. i 126.6OO zł. za
okazjonalny srebrny medal, wybity z okazji II pielgrzymki Papieża Jana
Pawła II do Polski, a ofiarowany Mu jako dar regionu) oraz kwota
6O.OOO zł., jako zwrot krótkoterminowej pożyczki; w roku 1984 kwota
1OO.OOO zł. na cele organizacyjne TKK; w latach 1985-86 m.in.: 72O.OOO
zł. - zwrot części pożyczek, 315.OOO zł. - I edycja wydanej przez RON
"Biblioteczki Ucznia", 1.2 miliona - II edycja "Biblioteczki Ucznia",
21O.OOO - nagrody w konkursie na plakaty i hasła wyborcze, 25O.OOO -
zakup kopiarki do kaset magnetofonowych dla kultury niezależnej; w
roku 1987 2OO.OOO - dotacja dla wydawnictwa IWA na wydanie książki o
Tygodniu Społecznym, 3OO.OOO - składka na fundusz nagród "Solidarnoś-
ci" regionu Dolny Śląsk, 1 milion zł. otrzymał J. Pinior na działal-
ność związkową. W tym samym roku (1987), równorzędną kwotę (1OOO $)
otrzymał od RKS na działalność związkową W. Frasyniuk, co uwidocznione
jest w Tab.4. W latach następnych,w rubryce 7. Tab.2. zawarte są głów-
nie wydatki na transport. Wydatki administracyjne (tzn. etaty, koszta
utrzymania archiwów i koniecznych lokali, koszta biurowe oraz łączność
wewnątrz i międzyregionalna), zawarte również w rubryce 7 Tab.2. poch-
łonęły ogółem 2.5% do 3% globalnych wydatków złotówkowych.
Tab.4. Wydatki dewizowe.
Rubryka_1.
W roku 1988 w rubryce tej mieści się kwota 9OO$ wydana na zakup za-
pasu papieru (3 tony) co umożliwiło znaczne zmniejszenie kosztów wy-
dawniczych w roku następnym (uwzględniając inflację). Zapas ten
skończył się w styczniu br., co spowodowało radykalny wzrost kosztów
wydawniczych.
W roku 1989 w rubryce 1. mieści się kwota 237$ wydanych na zakup
drukarki komputerowej.
Rubryka_4.
W 1986 r. w rubryce tej uwzględniony jest m.in. zakup magnetowidu i
kaset dla niezależnego kina. Inicjatywa ta pozwoliła wielu naszym
członkom obejrzeć praktycznie wszystkie filmy polityczne i społeczne,
niedopuszczone wówczas przez cenzurę do rozpowszechniania.
W 1987 r. w rubryce tej uwzględniona jest kwota 3OO$, która jako
krótkoterminowa pożyczka (na okres 3 miesięcy) udzielona została na
prośbę J. Piniora dla PPS. Ponieważ do dzisiaj J. Pinior zwrócił za-
ledwie 1OO$ (we wrześniu 1989 r., co uwzględnione jest w rubryce
"wpłaty indywidualne" Tab.3.), wierzycielem pozostałej kwoty,tzn. 2OO$
(wraz z ew. procentami) z dniem dzisiejszym staje się Zarząd Regionu
Dolny Śląsk.
Zakończenie.
Globalne saldo wpływów i wydatków dewizowych, zawartych w Tabelach
3. i 4., jest ujemne i wynosi -1199$. Wynika to z faktu, że począwszy
od roku 1987, wydatki znacznie przewyższały wpływy, i w latach 1989-9O
RKS zmuszony był zaciągać krótkoterminowe pożyczki, spłacane następnie
funduszami, pochodzącymi ze sprzedaży sprzętu. Sprzedano w ten sposób
sprzęt komputerowy za sumę 525$, przegrywarkę do kaset za 2O8$, mag-
netowid za 3O6$ i drukarkę komputerową za 16O$, co daje w sumie kwotę
1199$. Pozwoliło to zrównoważyć całkowicie bilans dewizowy.
Pozostały sprzęt, będący własnością RKS-u (m.in. offset, 3 maszyny
do pisania, powielacz, termofax, kamera filmowa, magnetofony), zostaje
przekazany do Zarządu Regionu Dolny Śląsk.
Bilansu złotówkowego nie udało się całkowicie zrównoważyć. Końcowe
saldo wynoszące -26O.4O3 zł. zostało solidarnie pokryte przez członków
RKS.
Przyznacie Państwo, że nie jest to zbyt wygórowana cena za najwięk-
szą przygodę życia. Przygodę, w czasie której można było tak wiele
dobrego uczynić ludziom.
Wrocław, 3.O4.199O r.
z upoważnienia RKS NSZZ "Solidarność"
regionu Dolny Śląsk
Marek Muszyński
----------------------------------------------------------------------
Wrocław, 9 kwietnia 199O r.
OŚWIADCZENIE
Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność"
Przekazana przez Józefa Piniora Zjazdowi i nowo wybranemu Zarządowi
Regionu kwota 5O tys. dol., uzyskana z wymiany pozostałej po 23
kwietnia 83 r. reszty z uratowanych 8O mln zł - to pieniądze pochodzą-
-------------------
ce ze składek członków "Solidarności" sprzed grudnia 1981 r. Nie słu-
------------------------------------------------------------
żyły one, jak się okazało, Związkowi przez te wszystkie lata, w okre-
sie, kiedy niezbędne dla funkcjonowania Związku było finansowanie
wydawnictw, pomoc materialna represjonowanym i ich rodzinom, prowa-
dzenie działalności statutowej. Chwała za to tym wszystkim, dzięki
którym Związek pomimo to przetrwał i spełniał swe zadania. Tym
bardziej nie powinno być obojętne, na jakie cele zostaną te uratowane
i do dziś przechowane pieniądze przeznaczone.
Zdumiewa zatem fakt, że jak sygnalizował delegatom na Zjeździe
i powtórzył w wywiadach telewizyjnych i prasowych Władysław Frasyniuk,
proponuje się przeznaczenie tych pieniędzy na sfinansowanie kolorowej
gazety codziennej wydawanej przez spółkę z koncernem norweskim
ORKLA-MEDIA, którego 4O%-wym wkładem będą przekazane stronie polskiej
maszyny i urządzenia poligraficzne. Zważywszy fakt, że po likwidacji
RSW, można wykupić np. całe "Słowo Polskie" ze sprzętem i zespołem
fachowców za sumę 15-krotnie niższą niż tu przewidziano i stać się
właścicielem, a nie tylko 6O%-wym udziałowcem, to przedsięwzięcie
wydaje się być finansowo bardzo niekorzystne, a wobec istniejących
pilnych potrzeb (grupowe zwolnienia z pracy, perspektywa bezrobocia
w skali dość znacznej), nie pierwszorzędnej wagi, tym bardziej, że
wymagałoby zaciągnięcia kredytu w wysoskości 25 tys. dol. i dodatko-
wych wkładów pieniężnych jeszcze przez dłuższy okres czasu (Przewiduje
się zyski dopiero za dwa lata).
Należy zatem rozważyć inne cele, na które wyżej wymieniona kwota
mogłaby być przeznaczona. Jedną z propozycji wykorzystania tych
pieniędzy mogłaby być np. fundacja na rzecz bezrobotnych.
Stoimy na stanowisku, iż decyzja w tej sprawie winna zapaść na
Walnym Zebraniu Delegatów, albo w drodze ogólnozwiązkowego referendum
w Regionie.
Odrębny problem to ustalenie zasad współpracy z Norwegami. Metoda
faktów dokonanych, przy niepełnej i nierzetelnej informacji, jest,
naszym zdaniem, nie do przyjęcia.
Zwracamy się więc do Zarządu Regionu z prośbą o przedyskutowanie
tej kwestii na najbliższym posiedzeniu. Uważamy również za pożądane,
aby tekst tego pisma mógł być, ze względu na wagę sprawy, opublikowany
w "Wiadomościach Solidarności" i odczytany na posiedzeniu przedsta-
wicieli zakładów wiodących Sieci.
Korespondencję prosimy kierować do jednego z pierwszych trzech
sygnatariuszy tego oświadczenia.
/Trwa zbieranie podpisów/
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
Od podjęcia w roku 1983 przez ekipę stanu wojennego decyzji
o budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu, społeczeństwo Ziemi Gdań-
skiej i innych regionów, świadome zagrożeń związanych z tą inwestycją
i jej ekonomicznej absurdalności wyraża swój sprzeciw.
Setki tysięcy podpisów zebranych pod petycjami do kolejnych rządów
i Sejmu IX i X kadencji spotykają się z lekceważeniem i obojętnością.
Kamuflażem propagandowym okazało się stanowisko wobec budowy E.J.
Żarnowiec strony neo-solidarnościowej związane z programem wyborczym
Solidarności. Przykładem takiej właśnie gry propagandowej jest postawa
posła Merkela, który w programie wyborczym deklarował się przeciw
inwestycji żarnowieckiej, po otrzymaniu mandatu poselskiego wycofał
się jednak ze swego stanowiska. Na manipulację zakrawają również po-
czynania Regionu Solidarności wraz z przewodniczącym Borusewiczem
i (wodzem) Wałęsą, ktorych nie obchodzą skutki bezmyślnych decyzji
przeforsowujących program budowy elektrowni mimo społecznego sprzeci-
wu. Tak zwana "wyższa polityka" przesłoniła znowu interesy społeczeń-
stwa gdańskiego.
Należy uświadomić sobie, że inwestowaniem w rozwój energetyki
jądrowej w Polsce bardziej zainteresowane są skompromitowane i tracące
rynki zbytu firmy zachodnioeuropejskie i rosyjskie niż rodzime,
a utworzone lobby atomowe kryje w sobie brudne interesy, łapówkarstwo,
wprowadza w błąd opinię publiczną, manipuluje nawet opozycyjnymi
środowiskami, wygasza protesty społeczne. Dziwi niepomiernie brak
zainteresowania regionu gdańskiego Solidarności ujawnianiem zagrożeń,
jakie niesie z sobą budowa E.J. Żarnowiec i nieinformowanie o tym spo-
łeczeństwa mimo możliwości druku materiałów związanych z tym tematem.
W innych układach politycznych Solidarność przez szereg lat wspomagała
przecież protestujących. Nasuwa się jedno pytanie: za ile szefostwo
gdańskiej Solidarności zrezygnowało z udziału w proteście tak słusznym
i uzasadnionym ?
O stosunku rządu Premiera Mazowieckiego do protestów i udziału
społeczeństwa w podejmowaniu tak istotnych decyzji świadczy wypowiedź
ministra przemysłu Tadeusza Syryjczyka, wygłoszona na sesji WRN
w Gdańsku w dniu 16 stycznia 199O r., poświęconej sprawie Żarnowca:
"Jeżeli Państwo ma funkcjonować jako całość, to decyzje powinny być
podejmowane centralnie". Pozostawiamy to bez komentarza.
W tej chwili sytuacja przedstawia się następująco. Na skutek
nieustannych protestów społeczeństwa Trójmiasta i całkowitego ich
lekceważenia przez władze regionu i kierownictwo centralne Komitety
Obywatelskie podjęły się przeprowadzenia referendum lokalnego dotyczą-
cego E.J. Żarnowiec. Ma ono być przeprowadzone w okresie wyborów,
znowu więc wiąże się z programem wyborczym, chociaż wyniki jego, jako
pozbawione mocy prawnej, niewiele wniosą do sprawy, którą właściwie
można uznać za rozstrzygniętą, ale mandat społecznego zaufania może
być jeszcze przedłużony. Wielu członków Komitetów Obywatelskich opo-
wiada się przeciwko budowie E.J. Żarnowiec, ale nie zdaje sobie
sprawy, że znalazło się w politycznej pułapce.
Społeczeństwo polskie nie może ciągle ponosić konsekwencji wynika-
jących z koniunkturalizmu nowych prominentów starających się czerpać
maksimum korzyści z takiego czy innego rozwoju wypadków. Nikt przecież
nie zgodzi się, by państwo znowu wplątywano w długi, które przyniosą
pożyczki na rozwój energetyki jądrowej.
Apelujemy do społeczeństwa Trójmiasta o uczestniczenie w akcjach
protestacyjnych. Musimy ponownie przypomnieć władzom, że mamy prawo
decydować w sprawach dotyczących naszego osobistego bezpieczeństwa,
a E.J. Żarnowiec stanowi realne zagrożenie dla Ziemi Gdańskiej.
Taktyka gry "na zwłokę", jaką przyjęła władza, okazuje się
efektywna - energia społeczeństwa może się wyczerpać w długotrwałych
protestach - obnaża jednak całą obłudę i dwulicowość "Naszej" władzy.
Joanna Radecka
Marek Czachor
Marek Głąb
----------------------------------------------------------------------
_
NIEPODLEGLA LITWA
Spora część prezentowanych tu, ważnych dokumentów jest zupełnie nie-
znana poza granicami Litwy. Polecamy je szczególnej uwadze użytkowni-
ków serwisu. Teksty otrzymaliśmy w językach: litewskim, rosyjskim,
angielskim i polskim.
---------------------------------
ODEZWA
KC Komunistycznej Partii Ukrainy do komunistów i wszystkich ludzi
pracy Republiki
Szanowni towarzysze !
Jak wiadomo, kierownictwo Narodowego Ruchu Ukrainy (Ruch) postano-
wiło zorganizować 31 marca b.r. w republice wiece na znak poparcia dla
przyjętych ostatnio przez Radę Najwyższą Litewskiej SRR decyzji
o "przywróceniu niepodległości państwa litewskiego", zniesieniu
Konstytucji litewskiej SRR i Konstytucji ZSRR na terytorium republiki,
co w praktyce oznacza wystąpienie tej republiki ze składu Związku SRR.
KC komunistycznej Partii Ukrainy, uważa, iż obecnie, kiedy organy
władzy, kierując się postanowieniem III Nadzwyczajnego Zjazdu Deputo-
wanych Ludowych, podejmują środki w celu wyjścia z politycznego
kryzysu zaistniałego w Litewskiej SRR, jakiekolwiek próby wywarcia
nacisku na tempo tego procesu są szkodliwe.
W tym trudnym, pełnym napięcia czasie, należy okazać zdrowy rozsą-
dek, odpowiedzialność, ważyć każdy krok, trzeba uwzględnić, że
kierownictwo Ruchu, mając na uwadze swoje ambicjonalne plany,
wykorzysta każdą sytuację, aby podsycać nastroje separatystyczne
i rozluźniać Związek SRR.
Trzeba wyraźnie stwierdzić, iż celem wieców, do których wzywa
kierownictwo Ruchu, nie jest pomoc w normalizacji sytuacji na Litwie,
lecz stworzenie wrażenia, jakoby naród ukraiński popierał separatys-
tyczne plany Rady Najwyższej Litwy.
Trzeba zauważyć i to, że decyzje Rady Najwyższej Litewskiej SRR po-
pierają nie wszyscy mieszkańcy tej republiki. Świadczą o tym
wielotysięczne wiece odbywające się na Litwie, przyjęte tam rezolucje,
a także decyzje KC Komunistycznej Partii Litwy na platformie KPZR.
Przywódcy Ruchu popychają ludzi pracy Ukrainy do tego, aby popiera-
jąc jedną część ludności Litwy, wyrazili lekceważenie dla drugiej. Nie
można dopuścić, aby naród jednej republiki powodował zamieszanie
w życiu innego narodu.
KC Komunistycznej Partii Ukrainy podkreśla, że zamierzenia kierow-
nictwa Ruchu są jaskrawym przejawem lekceważenia postanowień III
Nadzwyczajnego Zjazdu Deputowanych Ludowych, dekretów Prezydenta ZSRR,
postanowień Rady Najwyższej ZSRR i rządu radzieckiego.
Nie można nie zauważyć, że decyzje kierownictwa Ruchu o przeprowa-
dzeniu wieców popierających postanowienie Rady Najwyższej Litewskiej
SRR, są nieodpowiedzialne, awanturnicze i prowokacyjne. Mogą spowo-
dować szkody w stosunkach między republikami związkowymi, zaostrzenie
sytuacji politycznej na Ukrainie.
Komitet Centralny Komunitycznej Partii Ukrainy zwraca się do
wszystkich ludzi pracy republiki z wezwaniem do okazania zdrowego
rozsądku, odpowiedzialności, niedopuszczenia do wmanewrowania się
w czyny, które mogą doprowadzić do zaognienia sytuacji społeczno-
-politycznej, naruszenia porządku publicznego, które negatywnie
zaważyłyby na autorytecie narodu Ukrainy.
Komitet Centralny
Komunistycznej Partii Ukrainy
----------------------------------------------------------------------
W RADZIE MINISTRÓW USRR
W związku z decyzją Ruchu o przeprowadzeniu w republice 31 marca
b.r. wiecu poparcia dla postanowienia Rady Najwyższej Litewskiej SRR,
Rada Ministrów Ukrainy uważa, iż kroki te mają na celu zniweczenie
wysiłków kierownictwa państwa, a zwłaszcza Prezydenta ZSRR, dla znor-
malizowania sytuacji społeczno-politycznej na Litwie, obronie konsty-
tucyjnych praw wszystkich obywateli tej republiki.
Uwzględniając to, że wiece te mogą przynieść poważną szkodę w sto-
sunkach między republikami i doprowadzić do destabilizacji sytuacji na
Ukrainie, Rada Ministrów USRR poleca miejscowym Radom Deputowanych
Ludowych oraz organom porządkowym podjęcie kroków dla ich uniemoż-
liwienia.
Rada Ministrów USRR zwraca uwagę przywódców Ruchu na ich moralną
odpowiedzialność za organizację i przebieg tego rodzaju demonstracji.
Rząd Republiki wzywa wszystkich obywateli, kolektywy pracownicze
zakładów pracy i organizacji do okazania rozsądku, cierpliwości
i odpowiedzialności, do nie poddawania się emocjom i prowokacji, do
aktywnego przeciwstawienia się antyspołecznym, niezgodnym z prawem
działaniom.
----------------------------------------------------------------------
Najwięksi w historii zbrodniarze uwielbiali, dokonując najbardziej
haniebnych czynów, powoływać się na prawo (często przez nich samych
stanowione). Miliony ofiar komunizmu także zginęły zgodnie z prawem !
Oto jeden z najnowszych dokumentów z dziedziny faryzeizmu stosowanego.
---------------------------
OSWIADCZENIE
Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR
Mnożą się informacje o powtarzających się w Litewskiej SRR narusze-
niach postanowień Trzeciego Zjazdu Deputowanych Ludowych ZSRR, który
potwierdził prawne obowiązywanie na terytorium republiki prawodawstwa
związkowego. Kolejnym krokiem tego rodzaju stało się oświadczenie Rady
Najwyższej Litewskiej SRR 27 marca 199O r., podtrzymujące wezwanie do
obywateli Litwy o niewspółdziałanie z organami bezpieczeństwa w wypeł-
nianiu przez nie swoich funkcji. Co więcej, zawarta jest w nim groźba
wobec tych, którzy nie zaprzestaną okazywania pomocy organom bezpie-
czeństwa.
W związku z tym KGB ZSRR uważa za niezbędne zwrócenie uwagi, iż
zapewnienie bezpieczeństwa państwowego, zgodnie z Konstytucją ZSRR
(p. 9,rozdz. 73) i konstytucjami republik związkowych, obowiązuje
w [całym] Związku SRR. KGB Litewskiej SRR jest częścią składową
Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR. W oparciu o to, KGB ZSRR
oświadcza, iż wszystkie jego oddziały w dalszym ciągu będą kontynuować
na terytorium Litewskiej SRR swoje zadania, w tym także walkę z wrogi-
mi działaniami służb specjalnych obcych państw, zorganizowaną prze-
stępczością i tym, co zagraża bezpieczeństwu granicy państwowej ZSRR.
Jakiekolwiek próby przeciwdziałania wypełnianiu przez KGB Litew-
skiej SRR funkcji zapewnienia bezpieczeństwa państwowego traktowane
będą jako niezgodne z prawem, ze wszelkimi wynikającymi z tego konse-
kwencjami.
W związku ze wspomnianym wyżej oświadczeniem Rady Najwyższej
Litewskiej SRR, KGB ZSRR podkreśla, że w sensie prawnym jego związek
z ludźmi pracy jest właściwy i odpowiada przepisom konstytucji ZSRR
(s. 32, 59).
Komitet Bezpieczeństwa Państwowego potwierdza, że tak jak dawniej,
w swojej działalności opierać się będzie na poparciu ludzi radziec-
kich. Ich pomoc czekiści traktują jak wypełnianie obywatelskiego
obowiązku i zrobią wszystko, aby ludziom tym zapewnić bezpieczeństwo.
KGB ZSRR zgłasza zdecydowany protest w związku z przyjęciem
antykonstytucyjnego aktu, próbami szkalowania i moralnego nacisku na
współpracowników KGB Litewskiej SRR, dążeniem określonych kół do
wciągnięcia ich w niezgodną z prawem działalność.
(3O marca 199O)
----------------------------------------------------------------------
PODZIĘKOWANIE
Prezydium Rady Najwyższej Republiki Litewskiej wyraża wdzięczność
Arturasowi Paulauskasowi, Prokuratorowi Republiki Litewskiej i wszyst-
kim pracownikom Biura Prokuratorskiego, którzy zachowali lojalność
wobec Republiki Litwy, gdy nadeszła chwila próby.
Wilno, 31 marca 199O r. Wytautas Landsbergis
Przewodniczący
Rady Najwyższej Republiki Litewskiej
----------------------------------------------------------------------
DO LEKARZY ŚWIATA
W nocy 27 marca 199O r. uzbrojone desantowe oddziały wojska ZSRR
wdarły się do dwóch największych szpitali psychiatrycznych Republiki
Litewskiej. Stosując przemoc żołnierze opanowali pomieszczenia, pobili
i wywieźli w nieznanym kierunku 14 chorych. Cały personel i 2.5OO cho-
rych zostało sterroryzowanych i zastraszonych nieludzkim zachowaniem
się.
My, lekarze Litwy nie znamy w historii cywilizowanych narodów
takiego zachowania się wojsk okupacyjnych w stosunku do chorych
i personelu medycznego, nawet w czasie wojny. Jest to niesłychany akt
brutalności i zbrodnia przeciw ludzkości.
Zwracamy się do Was, prosząc o potępienie tego aktu i okazanie nam
pomocy wszelkimi możliwymi sposobami.
Związek Lekarzy Litwy
/Apel przyjęty 27 marca 199O r./
----------------------------------------------------------------------
ODEZWA
Rady Najwyższej Republiki Litewskiej do parlamentów i rządów państw-
-uczestników Aktu Końcowego Konferencji Helsińskiej
Siły zbrojne Związku Radzieckiego prowadzą działania zaczepne wobec
Republiki Litewskiej. Siłą zajmowane są cywilne budynki, dewastuje się
szpitale, przemocą dokonuje się porwań obywateli, także chorych, znaj-
dujących się pod opieką państwa litewskiego i litewskiego Czerwonego
Krzyża. Brutalnie rozprawiono się z pracownikiem litewskiej milicji,
wypełniającym swoje służbowe obowiązki.
Dopuszczanie się przez siły zbrojne ZSRR podobnych czynów na swoim
terytorium jest kwalifikowane przez nich jako działania antykonsty-
tucyjne i sprzeczne z prawem ZSRR. Czyny te, dokonywane na terytorium
suwerennej Republiki Litewskiej i skierowane przeciw jej obywatelom,
są poważnym naruszeniem ogólnie przyjętych zasad prawa międzynaro-
dowego takich jak: respektowanie suwerenności państwa, nienaruszalność
terytorium, niemieszanie się w wewnętrzne sprawy innego państwa,
a także praw człowieka i obywatela.
Rząd Republiki Litewskiej zażądał, aby rząd ZSRR niezwłocznie
wstrzymał działania zaczepne sił zbropjnych ZSRR oraz uwolnił porwa-
nych obywateli Litwy.
Rada Najwyższa Republiki Litewskiej wzywa rządy i parlamenty państw
uczestników Aktu Końcowego Konferencji Helsińskiej do podjęcia
wszelkich wysiłków, aby zaprzestano wobec Litwy działań zaczepnych.
Przewodniczący Rady Najwyższej
Republiki Litewskiej
Wilno, 27 marca 199O r. W. Landsbergis
NAJWYŻSZA NOTA PAŃSTWOWA
ZSRR, Moskwa - Kreml
Do Prezydenta ZSRR
M.Gorbaczowa
Do Rządu ZSRR
Prezydium Rady Najwyższej i Rząd Republiki Litewskiej kategorycznie
protestują przeciwko działaniom sił zbrojnych ZSRR na terytorium
Republiki Litewskiej, brutalnie podważając jej suwerenność. Ciągłe
demonstrowanie siły wojskowej, szantaż, bezprawne wtrącanie się armii,
zajęcie obiektów cywilnych przez wojsko, w szczególności akt porwania
w nocy 27 marca 199O roku obywateli litewskich, będących pod opieką
państwa i Czerwonego Krzyża, podczas którego doszło do przelewu krwi,
wyraźnie podkreśla, że Litwa wciąż pozostaje krajem, na terytorium
którego okupant może bez ponoszenia winy dokonywać aktu bezprawia.
Jest to agresja niczym nie usprawiedliwiona, będąca jednocześnie
kontynuacją agresji wobec państwa litewskiego, zapoczątkowanej w 194O
roku.
W związku z powyższym rząd Litwy żąda uwolnienia porwanych obywate-
li, odwołuje z Moskwy swych delegatów, byłych deputowanych ludowych
ZSRR i domaga się przeprowadzenia rokowań z rządem ZSRR na neutralnym
terytorium.
Litwa to bezbronne, pokojowe państwo i agresorowi może przeciwsta-
wić jedynie siłę moralną, a nie przemocą pokonywać zło.
Przewodniczący Rady Najwyższej
Republiki Litewskiej
W. Landsbergis
Przewodniczący Rady Ministrów
Republiki Litewskiej
K. Prunskienie
----------------------------------------------------------------------
ODEZWA KARDYNAŁA
I BISKUPÓW LITWY DO NARODU
Drodzy moi ludzie Litwy !
Naród nasz ustami demokratycznie wybranych deputowanych i z ich
woli 11 marca roku bieżącego uroczyście ogłosił swoje samostanowienie
i zdecydowanie do życia w wolności i niezawisłości. Wiele państw
świata, a także Watykan, od razu zaaprobowały to nasze zdecydowanie
i przypomniały, że nigdy nie uznały przyłączenia Litwy do Związku Ra-
dzieckiego w 194O r. Niestety, Związek Radziecki w stosunku do Litwy
nadal chce kontynuować stan okupacyjny.
W tej decydującej godzinie, my, kardynał i biskupi Litwy, zwracamy
się do narodu litewskiego - do wszystkich ludzi dobrej woli - z oś-
wiadczeniem miłości i nadziei.
Według słów Chrystusa - przykładając rękę do sochy nie wracajmy,
nie wahajmy się: nie zaczynajmy oskarżać jedni drugich, nie dyskutuj-
my, czy trzeba było obecnie decydować się na niezawisłość. Zbudziliśmy
się i powstali, i dzięki Bogu, że zdecydowaliśmy się. "Idee, jeśli są
wielkie, nie umierają jak ludzie" (Maironis). Nasze samostanowienie,
gdyby nawet czasowo zostało stłumione, przyniesie owoce w niedalekiej
przyszłości.
Od samego początku naszego odrodzenia obraliśmy drogę nie siły,
lecz prawa, parlamentarną drogę do wolności i trzymajmy się jej. Nie
pozwólmy się sprowokować. Niechaj orężem naszej wolności będzie kultu-
ra i godność własna, nasza trzeźwość i rzetelność, sukcesy nauki
i pracy. Naszym orężem niechaj będzie także honor każdego patrioty
Litwy i szacunek do każdego innego miłującego Litwę.
To bardzo bolesne, że znajdują się tacy zastraszeni synowie i córki
Litwy, którzy wprowadzeni w błąd lub świadomie ośmielają się obcymi
rękoma dławić wolność Ojczyzny.
Serdecznie dziękujemy i będziemy wdzięczni wspólnotom narodowym
Litwy, wychodźcom z Litwy, organizacjom społecznym, politycznym i re-
ligijnym wielu krajów, ruchom społecznym braci bałtyckich a także
Polaków, Rosjam, Gruzinów, Białorusinów, Ukraińców i innych narodów
- za pomoc sprawie niezawisłości Litwy. Niech Bóg błogosławi was
i wasze dążenie do wolności !
Wszystkich kochających Litwę katolików i innych chrześcijan,
wszystkich wierzących w Boga rodaków, wzywamy, aby z całego serca jed-
noczyli się w modlitwie za naszą wytrzymałość za świetlaną przyszłość
ojczyzny w wolnej, pokojowej Europie i światowej rodzinie narodów.
Z miłością do wszystkich
Kardynał i biskupi Litwy
----------------------------------------------------------------------
TELEGRAM
Do Przewodniczącego Rady Najwyższej Republiki Litewskiej
W.W.Landsbergisa
My, deputowani ludowi Rady Moskiewskiej 21 kadencji, popieramy
dążenia narodu litewskiego do niepodległości i samodzielności.
Uważamy, że utrzymywanie siłą Waszego Narodu i państwa w ramach ZSRR
jest niedopuszczalne. W przekonaniu, że nie może być wolnym naród,
uciskający inne narody, potępiamy mieszanie się Prezydenta ZSRR
i rządu ZSRR w wewnętrzne sprawy Waszej Republiki. Wierzymy w zdrowy
rozsądek naszego kierownictwa i szybkie uregulowanie wszelkich spor-
nych kwestii między Litwą i ZSRR na drodze mediacji.
Życzymy Panu i całemu narodowi litewskiemu sukcesów w odradzaniu
się Waszego kraju.
Deputowani Ludowi Rady Moskiewskiej
(17 podpisów)
----------------------------------------------------------------------
Rada Najwyższa 29 marca 199O r.
Republiki Litwy
Szanowny Pan
Jesse Helms
Senat Stanów Zjednoczonych
Washington, D.C. 2O51O
Drogi Senatorze Helms,
Litwa zaapelowała do świata o uznanie naszego właśnie wybranego
rządu. Prosiliśmy o poparcie w najbardziej krytycznym okresie naszej
narodowej historii, by móc kroczyć w przyszłość jako wolne i niepod-
ległe państwo. Od kilku tygodni Sowieci dają w naszym kraju pokaz
siły. Obawiamy się, że siła i przemoc mogą zostać użyte na Litwie.
Apelujemy do Pana jako członka Senatu Stanów Zjednoczonych o przy-
jazd na Litwę tak szybko jak to możliwe i wsparcie naszych wysiłków
zachowania niepodległości. Nasz los jest w Pańskich rękach.
Wytautas Landsbergis
----------------------------------------------------------------------
LIST OTWARTY
do prezydenta Stanów Zjednoczonych Georga Busha
Wielce szanowny Panie Prezydencie !
Prawowity rząd Litwy, wyrażając wolę większości narodu, proklamo-
wał niezależność Republiki Litewskiej.
Pana rząd, w swoim oświadczeniu wyraził nadzieję, iż rozwój wydarzeń
na Litwie będzie postępował drogą pokojową. Tymczasem sytuacja staje
się coraz bardziej napięta, co spowodowane jest obecnością sowieckiego
wojska. Sytuacja psychologiczna jest taka, że w każdej chwili może
dojść do sprowokowanego wybuchu. Może to doprowadzić do załamania
polityki prezydenta Gorbaczowa i zahamowania czy wręcz całkowitego
wstrzymania procesu demokratyzacji w ZSRR.
Przez prawie pół wieku rząd Pańskiego kraju nie uznawał aneksji
republik przybałtyckich do ZSRR. Było to zgodne z jego demokratyczną
tradycją i odzwierciedlało stosunek do paktu Ribbentrop-Mołotow, czyli
porozumienia między Stalinem a Hitlerem.
Czyżby były to tylko deklaracje słowne, wprowadzające w błąd naród
amerykański i cały świat ?
Na to pytanie odpowiedzieć można tylko czynem, tj. poprzez natychmias-
towe uznanie niepodległej Litwy i nawiązanie z nią stosunków
dyplomatycznych. Na Pańskim kraju i na Panu osobiście spoczywa ogromna
historyczna odpowiedzialność.
Jedyne, co daje mi prawo zwrócenia się do Pana, to moja absolutna
pewność, że tak właśnie postąpiłby Andriej Sacharow. Już w 1988 r.
pisał, że nie można wstrzymywać tendencji separatystycznych, można
tylko wpływać na przyczyny ich powstawania.
Rząd ZSRR nie podjął na czas właściwych decyzji, ale z tego powodu nie
może brać odwetu na narodzie litewskim, którego trzecia częśc wyginęła
w latach 4O-tych w obozach stalinowskich i na deportacji w Jakucji.
Wzywam Pana do niezwłocznego uznania niepodległej Republiki
Litewskiej.
Z głębokim szacunkiem
Elena Bonner
27 marca 199O r.
/Elena Bonner jest wdową po Andrieju Sacharowie/
----------------------------------------------------------------------
LIST
OBYWATELI LITEWSKICH SŁUŻĄCYCH W SIŁACH ZBROJNYCH ZSRR
Do Komisji d.s. Litewskich Obywateli Służących w Armii Sowieckiej:
Zwraca się do Państwa grupa żołnierzy służących w batalionie budow-
lanym dywizji, stacjonującej w pobliżu Moskwy. Przebywając z dala od
naszej ojczyzny, chcielibyśmy korespondencyjnie przedstawić nasze
problemy, wynikające z tego, że jesteśmy Litwinami.
Służba w wojsku stała się niemożliwa. Zwykłą rzeczą jest tu zjawis-
ko "gangów narodowościowych". Oficerowie i podoficerowie nie zwracają
na to uwagi. Większość Litwinów i żołnierzy z innych krajów bałtyc-
kich, doznaje krzywd ze strony żołnierzy sowieckich, pochodzących
z republik wschodnich. Codziennie, bez powodu doznajemy obelg i upoko-
rzeń, potwarzy, a nawet pobić. Z tego powodu było tak wiele przypad-
ków, gdy Litwini i inni Bałtowie, nie mogąc znieść takiego życia,
opuszczali swoje jednostki wojskowe i uciekali na Litwę, inni zaś uk-
rywali się w fabrykach i nie wracali na noc do swych kompanii. Po
takich incydentach odbywają się poszukiwania, w wyniku których cier-
pienia Litwinów trwają nadal - tym razem w ramach sankcji. Niedawno
miał miejsce przypadek, kiedy żołnierz nie wrócił do kompanii, ale
ukrył się i spał w fabryce. Został spoliczkowany i ukarany przez ofi-
cerów. Nie będąc w stanie dalej pracować z przedstawicielami republik
kaukaskich, prosił o przeniesienie do innej pracy. Jednak oficerowie
nie zwracali na to uwagi i w końcu żołnierz nie wrócił po pracy do
swojej dywizji.
Inny, okropny wypadek, dotyczy młodego żołnierza, służącego dwa
miesiące, który został zgwałcony. Po tym incydencie przeniesiono go do
innej jednostki, żeby żołnierze go nie wyśmiewali. Sprawcą był szef
sekcji. Został przeniesiony do innej pracy i to wszystko. Pieniądze
i inna własność osobista Litwinów jest im stale odbierana. Mówią, że
na taki a taki dzień musi być ileś rubli. Jeśli tej sumy nie przynie-
siesz, zostaniesz odpowiednio potraktowany. To jest powód, dla którego
żołnierze (pracujący z cywilami) są zmuszeni prosić o pożyczki.
Innymi słowy, życie jest nie do zniesienia. Prosimy Was - jeśli
możecie, pomóżcie nam w jakikolwiek sposób. Żyjemy tu wciąż w starych
schematach. Nie dociera do nas nic z tego, co dzieje się na Litwie,
więc obawiamy się powiedzieć nawet słowo. Jeśli zdołacie, spowodujcie,
byśmy mogli opuścić tę jednostkę, tak szybko jak to możliwe. Spowoduj-
cie, by ci z nas, którzy kończą służbę wojskową, zostali zwolnieni na-
tychmiast. Błagamy Was, pomóżcie nam wydostać się z tego położenia.
Nie możemy dłużej słuchać ludzi, wymyślających nam wciąż od "germań-
cow". Żołnierze gotowi są nawet obciąć sobie rękę, by pójść do
szpitala i uniknąć służby z takimi ludźmi.
Z poważaniem, grupa Litwinów
(podpisane przez 19 żołnierzy litewskich)
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE RADY BAŁTYCKIEJ
Rada Bałtycka stwierdza, że w wyborach do Rad Najwyższych we
wszystkich trzech krajach Bałtyckich bezapelacyjnie wygrali kandydaci,
którzy opowiedzieli się za odbudową niepodległości krajów. Wskazuje
to, że narody Estonii, Łotwy i Litwy wyraziły wolę osiągnięcia
jednakowego celu - niepodległości swego kraju.
Dlatego Rada Bałtycka stwierdza, że wszelkie próby sił wewnętrznych
i zewnętrznych starających się powstrzymać procesów demokratycznych
i parlamentarnych, będą skierowane przeciwko woli narodów Estonii,
Łotwy i Litwy.
Rada Bałtycka wzywa kierownictwo Związku Radzieckiego do przerwania
wojskowego zastraszania, zastosowanego na Litwie, oraz nakłaniania
obywateli do lekceważenia zarządzeń władz Litwy i proponuje podjęcie
konstruktywnych międzypaństwowych rozmów.
W imię ruchów społecznych Estonii, Łotwy i Litwy Rada Bałtycka
zwraca się do wszystkich ruchów społecznych i partii demokratycznych,
prosząc o wszechstronne wsparcie dążeń narodów bałtyckich odbudowania
na drodze parlamentarnej całkowicie niepodległych państw.
Kiulo Arjaks Dainis Ivans Vytautas Landsbergis
Mart Tarmak Ivars Guodmanis Virgilijus Zepaitis
(Estonia) Janis Dineviz Romualdas Ozolas
(Łotwa) Mezys Laurinkus
Bronius Kuzmickas
(Litwa)
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE
DEMOKRATYCZNYCH PARTII I RUCHÓW PAŃSTW BAŁTYCKICH
W SPRAWIE SYTUACJI NA LITWIE
Do rządów i parlamentów
państw-stron KBWE
Wilno, 31 marca 199O
W związku z nieuznawaniem okupacji i aneksji Państw Bałtyckich -
uznanych na forum międzynarodowym suwerennych i niepodległych krajów -
członków Ligi Narodów - przez większość demokratycznych krajów świata
i biorąc pod uwagę, że prawne stosunki między Państwami Bałtyckimi a
Związkiem Radzieckim oparte są, jak uprzednio, na traktatach
pokojowych ratyfikowanych w 192O roku,
deklarujemy:
Niepokoją nas obietnice, złożone przez sowiecką administrację wobec
rządów państw demokratycznych, że na Litwie nie zostaną użyte siły
zbrojne, o ile nie wystąpi zagrożenie dla obywateli ZSRR. Takie
obietnice brzmią jak groźby. Z pełną odpowiedzialnością stwierdzamy,
że obywatele Litwy są nastawieni pokojowo. Jednakże akcje sił
zbrojnych Związku Radzieckiego i piątej kolumny (porywanie przez
sowieckich okupantów obywateli Litwy, zajmowanie budynków, apele o
bojkotowanie praw Republiki Litewskiej itd.) ukierunkowane są na
prowokowanie niepokojów wśród pokojowo nastawionej ludności Litwy i
tłumienie w ten sposób, przy pomocy interwencji zbrojnej, słusznych
aspiracji narodu litewskiego dążącego do przywrócenia swych
historycznych praw.
Uważamy za niezbędne ostrzec demokratyczne rządy świata przed
dyplomatyczną grą z sowieckim imperium. Historia tego imperium daje
dowody, że przy pierwszej okazji łamie ono wszelkie międzynarodowe
umowy.
Mamy wszelkie powody, by stwierdzić, że natura tego Imperium Zła
nie uległa żadnej zmianie. Gorbaczowowska polityka reform, znana jako
pierestrojka, nie jest sprzeczna z doktryną komunizmu. Dlatego
niepokoi nas popularność sowieckiego dyktatora w świecie. Stanowisko
zachodnich potęg, by uznać rząd Litwy jedynie, gdy uzna go Kreml,
w dziwny sposób uzależnia państwa zachodnie od ZSRR. W przyszłości
może to mieć fatalne następstwa dla całego świata.
Wobec powyższego:
1. Żądamy, by ZSRR nie mieszał się w wewnętrzne sprawy niepodległej
Litwy.
2. Żądamy od ZSRR natychmiastowego rozpoczęcia uczciwego dialogu z
rządem Republiki Litewskiej.
3. Żądamy wycofania sowieckich sił zbrojnych z okupowanych Państw
Bałtyckich.
4. Żądamy usunięcia skutków zbrodniczego paktu Mołotow-Ribbentrop z 23
sierpnia 1939.
Prosimy o włączenie do porządku dnia następnej sesji KBWE punktu o
przywracaniu niepodległości Litwy, Łotwy, Estonii.
Za Litewską Partię Demokratyczną
Saulius Pezeliunas
Za Ligę Wolności Litwy
Leonardas Vilkas
Za Komitet Obywatelski
Republiki Łotewskiej
Visvaldis Brinkmanis
Za Łotewski Narodowy
Ruch Niepodległości
Ivars Nececkis
Za Estońską Narodową
Partię Niepodległości
Viktor Niitsoo
----------------------------------------------------------------------
UCHWAŁA
Rady Najwyższej dotycząca państwowego statusu Estonii
Rada Najwyższa Estońskiej SRR stwierdza, że w 17 czerwca 194O r.
wprowadzona okupacja Estonii przez Związek Radziecki nie przerwała
de jure egzystencję Republiki Estońskiej: terytorium Republiki Estonii
do dziś jest pod okupacją.
Rada Najwyższa Estońskiej SRR, w oparciu o jasno wyrażoną wolę na-
rodu estońskiego odbudowania Republiki Estońskiej i prawowitej władzy
państwowej:
- uznaje państwową władzę ZSRR w Estonii za bezprawną od chwili jej
wprowadzenia i ogłasza zapoczątkowanie odbudowy Republiki Estońskiej
(restitutio ad integrum);
- ogłasza okres przejściowy, który skończy się z chwilą sformowania
konstytucyjnych organów władzy państwowej Republiki Estonii.
Rada Najwyższa Estońskiej SRR, pełniąca czasowo władzę w okresie
przejściowym ogłasza prawne gwarancje dla wszystkich mieszkańców,
niezależnie od narodowości.
Uchwała ta obowiązuje z chwilą jej przyjęcia.
Przewodniczący
Rady Najwyższej Estońskiej SRR
A. Riuitel
----------------------------------------------------------------------
_
ARTYKULY * WYWIADY * KOMENTARZE
----------------------------------------------
NIEMCY I POLACY
Rozmowa z Andrzejem Wirgą
AISW: Od kilku lat jesteś przedstawicielem Solidarności Walczącej
w RFN. Czy to ambasadorowanie, jak się niekiedy mówi, jest
zajęciem łatwym i przyjemnym ?
Andrzej Wirga: Może tytułem wprowadzenia powiem kilka słów o sobie.
Przyjechałem z żoną do RFN w listopadzie 1981 r. Pełni-
łem wtedy funkcję przewodniczącego Sekcji Krajowej NSZZ "Solidarność"
Pracowników Polskiego Związku Motorowego. Zamierzaliśmy pozostać
w Niemczech Zachodnich 2-3 miesiące. Zasadniczym celem naszego wyjazdu
było pogłębienie wcześniej nawiązanych kontaktów z zachodnioniemiecki-
mi związkowcami. Po wprowadzeniu stanu wojennego otrzymaliśmy z kraju
sugestie, byśmy do czasu wyjaśnienia sytuacji pozostali na Zachodzie.
Nasze kontakty, przede wszystkim ze związkami zawodowymi, umożliwiły
nam natychmiastowe włączenie się w akcje pomocy na rzecz organizują-
cych się struktur podziemnej "Solidarności". Wówczas było to, rzecz
jasna, dużo łatwiejsze niż dzisiaj. Sytuacja w Polsce była dla społe-
czeństwa niemieckiego zupełnie jasna, a "Solidarność" cieszyła się
powszechnym uznaniem i poparciem. W 1982 r. założyliśmy w Moguncji
Komitet Pomocy "Solidarności" i wówczas nasza działalność przybrała
formy bardziej zorganizowane. Komitet zajął się (i zajmuje nadal)
przede wszystkim pomocą finasową i zaopatrzeniem w sprzęt niezależnych
organizacji w kraju. Duże znaczenie przywiązujemy do opracowywanych
w języku niemieckim informacji na temat wydarzeń i sytuacji w Polsce.
Wydajemy biuletyn informacyjno-publicystyczny w języku niemieckim,
organizujemy konferencje prasowe oraz spotkania z okazji ważniejszych
polskich rocznic. Organizujemy również pomoc o charakterze humanitar-
nym - a więc wysyłkę do Polski leków, odżywek dla dzieci, odzieży.
AISW: W 1986 r. zostałeś przedstawicielem naszej organizacji w RFN...
A. W.: W tym momencie moja działalność ukierunkowała się na zaznajo-
mienie społeczeństwa zachodnioniemieckiego z programem Solidar-
ności Walczącej i organizowanie pomocy dla naszej organizacji. Nie
było to i nadal nie jest łatwe, ponieważ wszystkie niezależne organi-
zacje w Polsce wrzucano tutaj do jednego worka, z napisem "Solidar-
ność". Różnice programowe, różnice polityczne występujące w Polsce są
trudne do zrozumienia z perspektywy zachodniego społeczeństwa. Bywało
i tak, że SW była przedstawiana np. jako organizacja zbrojna czy ter-
rorystyczna. Ta sytuacja wymagała znacznego wysiłku - trzeba było
wyjaśniać założenia programowe, cele i metody działania SW. Społe-
czeństwa zachodnie zalewane są propagandą sukcesu, która twierdzi, że
komunizmu w Polsce nie ma, że panuje tam już system demokratyczny.
Niezwykle trudne jest przebicie się przez ten swoisty pancerz naiwnego
optymizmu. Pytano mnie np. o wybory z czerwca ubiegłego roku, ale
takie kwestie jak lista krajowa, trzydziestopięcioprocentowa demo-
kracja - są dla przeciętnego mieszkańca Zachodu zupełną abstrakcją.
AISW: Z tego, co powiedziałeś, wynika, że cały Twój czas wypełniony
jest pomocą na rzecz kraju. W jaki sposób się utrzymujesz ?
A. W.: Początkowo, w 1981 i 82 r., ze względu na nasz nieuregulowany
status i oczekiwany przez nas powrót do kraju, korzystaliśmy
z pomocy socjalnej. W końcu jednak zdecydowaliśmy się na złożenie
wniosku o azyl polityczny. Moja żona podjęła pracę i tak się szczęśli-
wie złożyło, że jest to zajęcie, w którym mogę jej pomagać. Ja stałej
pracy, ze względu na częste wyjazdy, podjąć nie mogłem. Bez pomocy
żony nie mógłbym podołać wszystkim przyjętym na siebie obowiązkom.
AISW: Wydarzenia w Polsce siłą rzeczy obserwujesz i oceniasz z pewnego
dystansu. Równocześnie masz podobny jak my dostęp do informacji
na temat sytuacji w kraju. W sumie musisz więc mieć własną, unikalną
wizję wydarzeń i sytuacji...
A. W.: Uważam, że Polska - w wyniku mariażu części opozycji z komunis-
tami - stanęła w obliczu poważnego zagrożenia. Sytuacja stała
się niejasna nie tylko dla większości polskiego społeczeństwa, ale
również dla opinii publicznej na Zachodzie. Umowa "okrągłego stołu"
podważyła to, co stanowiło siłę polskiego społeczeństwa. Powtórna
rejestracja "Solidarności" ze zmienionym statutem i inne "ustępstwa"
stanowią poważne naruszenie zasad moralnych, które dla większości
ludzi skupionych wokół Związku były po prostu święte. Łamanie przez
Wałęsę i jego współpracowników demokratycznych norm postępowania,
kompromitujące w jakiś sposób nas wszystkich zachowanie i wypowiedzi
przewodniczącego budzi mój ogromny niepokój. Lewica laicka, która
usiłuje w sposób monopolistyczny nadawać kierunek wydarzeniom poli-
tycznym w Polsce, dokonała zawłaszczenia dorobku i legendy "Solidar-
ności". Paradoksalnie, kraj, w którym utrwalają się niedemokratyczne
mechanizmy, uchodzi powszechnie za zmierzający od systemu totali-
tarnego ku demokracji typu zachodniego. Nasza ocena sytuacji nie jest
oceną z dystansu, ponieważ wiemy, co się dzieje w kraju i rozumiemy
mechanizm tych wydarzeń. Może jest ona w jakiś sposób nawet
wyostrzona, ponieważ na codzień konfrontujemy wiadomości o "rozpadaniu
się komunizmu", o "powstającej w Polsce demokracji" z normalnymi
mechanizmami życia społeczeństwa zachodniego.
AISW: RFN odwiedziło ostatnio kilku przedstawicieli rządu "RP". O ile
mi wiadomo, uczestniczyłeś w kilku spotkaniach z członkami ekipy
Mazowieckiego...
A. W.: W RFN przebywali ministrowie Skubiszewski, Kuroń, Paszyński,
Syryjczyk - określani często jako ministrowie solidarnościowi.
Ich wypowiedzi nie przekonały mnie do tego rządu, do tych władz.
Z deklaracji Syryjczyka czy Paszyńskiego wyraźnie wynika, że ciężar
reformy Balcerowicza został złożony na barki najuboższych warstw
społeczeństwa polskiego. I dodać należy - nienaruszona została
uprzywilejowana pozycja nadal bogacącej się nomenklatury, stworzono
raj dla spekulantów. Np. Kuroń odpowiadając na pytanie o blokowanie
reformy przez nomenklaturę średniego i najniższego szczebla oraz
o sposoby przeciwdziałania temu stwierdził, że jest to bardzo trudny
problem, ponieważ podobnie jak w Stanach Zjednoczonych trzeba najpierw
udowodnić, że ktoś kradnie, a dopiero potem wyciągnąć z tego konse-
kwencje. Myślę, że przynajmniej znaczna część nadużyć popełnionych
przez nomenklaturę jest oczywista i można ich nie zauważać tylko w sy-
tuacji, kiedy się tego widzieć nie chce.
Na moją wypowiedź, w której stwierdziłem konieczność przeprowadzenia
w pełni demokratycznych wyborów do sejmu i senatu jeszcze w tym roku -
również wyborów prezydenckich - Kuroń odpowiedział mniej więcej tak:
Uważam to za absurd, ponieważ oznaczałoby to zawieszenie prac rządu,
a tym samym zaniechanie reformy gospodarczej. Natomiast wybory prezy-
denckie byłyby przedwczesne, ponieważ Jaruzelski jest w obecnej
sytuacji przydatny. Związek Radziecki może sobie pozwolić na "odpusz-
czenie" republik nadbałtyckich czy Azerbejdżanu, ale jeżeli powstałoby
zagrożenie oderwania się Ukrainy wówczas zareaguje zdecydowanie. Na
taką sytuację, która mogłaby być niekorzystna dla Polski, my mamy
Jaruzelskiego. Z takim rozumowaniem w moim przekonaniu nie można się
zgodzić.
Może jednak wystarczy tych przykładów. Ministrowie Mazowieckiego
wypowiadają się podobnie w kraju. Chciałbym jeszcze powiedzieć, że nie
wiążę specjalnych nadziei z wyborami do samorządu terytorialnego.
Społeczeństwo polskie jest bardzo znużone i na dobrą sprawę nie ma już
zaufania do nikogo. Nie sądzę, by frekwencja podczas tych wyborów była
zbyt wysoka. Zupełnie inaczej byłoby, gdyby społeczeństwo było rzeczy-
wiście przekonane, że ma swój demokratycznie wybrany parlament.
Wówczas, jak sądzę, poszczególne społeczności byłyby zainteresowane
posiadaniem własnej, lokalnej reprezentacji.
Podczas rozmowy w grudniu ubiegłego roku Andrzej Gwiazda powiedział
mi, że społeczeństwo nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że ma do czynie-
nia z ludźmi, którzy zdradzili powszechnie akceptowane idee. Myślę, że
jest to trafna ocena, choć może należałoby dodać, że społeczeństwo już
to przeczuwa.
AISW: Jeszcze do niedawna w świadomości przeciętnego Polaka funkcjono-
wał stereotyp Niemca-rewizjonisty, wrogo nastawionego do Polski
i Polaków. Pomoc materialna, a zwłaszcza moralne i polityczne wspar-
cie, jakiego udzielili nam Niemcy, zmieniło obraz przeciętnego Niemca
w oczach wielu Polaków. Czy można określić jaki jest stereotyp Polaka
w oczach społeczeństwa niemieckiego ?
A. W.: Na to pytanie trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Podczas
rozmów z niemieckimi przyjaciółmi, którzy odwiedzali Polskę czy
to z transportami darów czy z wizytami do znajomych Polaków, najczęś-
ciej słyszeliśmy o gościnności naszych rodaków. Mówiono, że Polacy są
otwarci i serdeczni. Oczywiście, opinie o Polakach kształtują się
różnie - w zależności od tego, na jakiego Polaka (Polaków) trafi dany
Niemiec. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ci Polacy, którzy
wyemigrowali do Niemiec, a następnie zaangażowali się w działalność na
rzecz kraju, cieszą się sympatią i szacunkiem. Natomiast ci, którzy
kradną, oszukują lub dopuszczają się innych przestępstw - a tacy się
niestety zdarzają - z oczywistych względów nie są darzeni sympatią,
a jako obcokrajowcy są dla społeczeństwa niemieckiego bardziej widocz-
ni niż Niemcy. Ta część Polaków przynosi, nie tylko zresztą w Niem-
czech, ogromne szkody w postrzeganiu Polski i Polaków na Zachodzie.
Polacy pracujący w Niemczech są najczęściej sumiennymi pracownikami
i dobrymi fachowcami - ich pracodawcy są z nich zadowoleni. Mam
nadzieję, że dojdzie do takiej sytuacji w kraju, że powstaną i u nas
warunki do rzetelnej pracy.
Chciałbym powiedzieć jeszcze kilka słów, które będą korespondowały z
zawartym w twoim w pytaniu stwierdzeniem - chodzi mi o "obowiązujący"
do niedawna stereotyp Niemca-rewizjonisty spoglądającego łakomym okiem
na Polskę. Myślę, że warto powiedzieć, jacy są Niemcy dzisiaj. Jest
to, jak mi się wydaje, ważne w sytuacji, kiedy tyle się mówi o granicy
na Odrze i Nysie, kiedy w Polsce "dostrzeżono" wreszcie istnienie
mniejszości niemieckiej.
Niemcy w ogromnej większości odnoszą się z sympatią do Polski i Pola-
ków. Dotyczy to zwłaszcza młodego i średniego pokolenia. Przejawem tej
sympatii jest choćby ogromna pomoc, jakiej społeczeństwo niemieckie
udzieliło Polakom po wprowadzeniu stanu wojennego. Pomocy na taką
skalę, co wymaga podkreślenia, nie zorganizował żaden kraj europejski,
a nawet Stany Zjednoczone. Oczywiście, zdarzają się postawy inne.
Kilkakrotnie uczestniczyłem również w spotkaniach z członkami Związku
Wypędzonych. Przedstawiałem tam program Solidarności Walczącej i na
ogół spotykałem się z sympatią, zainteresowaniem i zrozumieniem. W tym
środowisku powtarzało się często, co chyba oczywiste, pytanie o nasz
stosunek do ziem przyłączonych po II wojnie światowej do Polski.
W odpowiedzi referowałem znane stanowisko SW w tej sprawie i dodawałem
komentarz, w którym mówiłem, że zdążyłem urodzić się we Lwowie tuż
przed "repatriacją" mojej rodziny. Gdybym chciał w przyszłości
zamieszkać w moim rodzinnym mieście, powinno to być, moim zdaniem,
uzgodnione z władzami niepodległego państwa ukraińskiego. Podobnie
Niemcy, którzy chcieliby zamieszkać w Polsce na ziemiach należących
w przeszłości do Niemiec, powinni to uzgodnić z władzami niepodleg-
łego, demokratycznego państwa polskiego. Wszyscy Europejczycy, którzy
poważnie myślą o uczynieniu Starego Kontynentu oazą demokracji
i przyjaźni między narodami, muszą sobie uświadomić, że nie da się
tego osiągnąć usiłując równocześnie przesuwać granice.
AISW: Problem mniejszości niemieckiej w Polsce jest niesłychanie
ważny dla przyszłych stosunków polsko-niemieckich. Niemcy
w Polsce mogą mieć słuszne pretensje - nie tyle do Polaków, ile do
władz PRL. Istnieje jednak obawa, że w ich oczach krzywdy doznane ze
strony "władzy ludowej" mogą być postrzegane jako wina społeczeństwa
polskiego.
A. W.: Pewien niepokój może budzić charakter kontaktów mniejszości
niemieckiej w Polsce właśnie z organizacjami wysiedleńczymi
w RFN. Niedostrzegnie przez dziesiątki lat Niemców żyjących w Polsce
spowodowało, że kontakty te są niejako naturalne. Owocują zaś
w postaci zupełnie niepotrzebnych erupcji nacjonalizmów - co mogliśmy
obserwować choćby podczas ostatnich wyborów uzupełniających do senatu
na Opolszczyznie. Myślę, że tutaj jest pole do działania dla nieza-
leżnych organizacji - zwłaszcza Solidarności Walczącej. Niezbędne są,
w moim przekonaniu, normalne kontakty pomiędzy społecznością niemiecką
żyjącą w Polsce a przedstawicielami zwłaszcza tych organizacji spo-
łecznych i politycznych, które w swoim programie dały wyraz
zrozumieniu problematyki i praw mniejszości narodowych. Jestem prze-
konany, że mniejszość niemiecka w Polsce i tzw. przesiedleńcy żyjący
w RFN mogą mieć swój duży udział w budowaniu porozumienia między
naszymi narodami.
AISW: Pominęliśmy w naszej rozmowie sporo aktualnych i ważnych proble-
mów wielkiej polityki, w tym rysującą się perspektywę
zjednoczenia Niemiec...
A. W.: Wydarzenia dzisiaj biegną niesłychanie szybko i sądzę, że
większość wypowiedzi dotyczących spraw związanych z tym zagad-
nieniem - niezależnie od ich trafności - straci aktualność zanim ten
wywiad trafi do czytelników. Dlatego ograniczę się do poruszenia
jednej, zasadniczej kwestii, która wobec niewątpliwej perspektywy
zjednoczenia Niemiec nie straci na aktualności. Jest to często poru-
szana i budząca największe kontrowersje sprawa militarno-politycznej
przyszłości zjednoczonych Niemiec. Lansowana przez Modrowa, a ściślej
przez Gorbaczowa, koncepcja neutralizacji Niemiec po połączeniu obu
państw niemieckich jest na wszystkich płaszczyznach nie do przyjęcia.
Zjednoczone Niemcy, pozostające poza ponadpaństwowymi strukturami
obronnymi w Europie, byłyby państwem pod każdym względem dominującym
na naszym kontynencie - rysowałaby się perpektywa, którą określiłbym
jako zniemczenie Europy. Przyczyny, dla których Związek Radziecki jest
zainteresowany neutralizacją Niemiec, są znane jeszcze z przełomu lat
czterdziestych i pięćdziesiątych. Mam nadzięję, że w najbliższym
czasie, w następnej rozmowie będziemy mogli wrócić do problematyki
niemieckiej.
AISW: Ja również. Dziękuję.
----------------------------------------------------------------------
Jadwiga Chmielowska
NIE WOLNO NAM PRZEGRAĆ WYŚCIGU Z CZASEM !
Mija już ósmy miesiąc od czerwcowych wyborów. W jakim stanie jest
nasze państwo ? Najdalej poszły reformy w dziedzinie prawa. Najgorzej
sytuacja wygląda w gospodarce. Zakłady ograniczyły produkcję, wysłały
pracowników na przymusowe urlopy, magazyny pełne, kupców brak. Ceny
nie spadają. Pozycja monopolistów tego nie wymusza. Ceny dogoniły ryn-
ki zachodnie, lecz płace ledwo sięgają 5O do 1OO dolarów. Procentowy
udział tzw. robocizny w cenach też raczej całkiem socjalistyczny, czy-
li śmiesznie mały. Zwolnienia z pracy, połączone z brakiem tworzenia
nowych miejsc w zakładach produkcyjnych, spowodują tylko bezrobocie a
struktura przemysłu pozostanie bez zmian. Rynek nie zapełni się towa-
rami konkurencji. Ceny nie spadną. Nie stworzy się nowoczesnego prze-
mysłu. Nie będziemy atrakcyjnym partnerem dla zachodnich kontrahentów.
W naszym eksporcie nadal przeważać będą surowce. Zbliżamy się do mode-
lu gospodarczego państw Ameryki Płd. Wyprzedaż majątku narodowego za
bezcen kapitałowi zagranicznemu jest skandalem. Brak jest należytej
wyceny na poziomie rynku zachodniego. Dla prywatnych nabywców krajo-
wych ceny powinny być dużo niższe, by akcje były dostępne. Proporcje
własnościowe kapitału byłyby wtedy korzystne dla Polski. Zmiany struk-
tury własności następują zbyt wolno. Państwo posiada monopol własnoś-
ciowy. Społeczeństwo nie jest w żadnej formie uwłaszczane.
Prezydentem jest nadal Jaruzelski, gwarant ustroju i podporządkowa-
nia Polski Sowietom.
Wicepremier Kiszczak nadal sprawuje rządy w MO i SB. Na polecenie
szefa SB zniszczono dokumenty SB - świadectwa zbrodni oraz część kar-
totek agentów. Odpowiedzialni za wprowadzenie stanu wojennego, za
skrytobójcze mordy, za tyle tragedii nadal pozostają u władzy.
Rząd Mazowieckiego nie żąda opuszczenia Polski przez wojska sowiec-
kie, co np. uczyniła Czechosłowacja. Do wiosennych wyborów parlamen-
tarnych większość radzieckiego kontyngentu wojskowego opuści granice
naszego południowego sąsiada. W Polsce demonstracje pod hasłami "So-
wieci do domu" i "rozwiązać SB" są brutalnie razpędzane przez oddziały
szturmowe milicji. W Czechosłowacji, prezydent, przewodniczący parla-
mentu i wicepremier d.s. milicji i służby bezpieczeństwa są z opozycji
demokratycznej. A w Polsce!
Błędnie ustalone proporcje cen skupu, środków produkcji, podatków i
zła polityka kredytowa doprowadzają do upadku gospodarstwa rolne.
Minie być może kilka lat, zanim zrujnowane rolnictwo będzie w stanie
podźwignąć się. Podejmujący decyzje zdają się nie rozumieć, że klucz
do suwerenności gospodarczej i politycznej leży właśnie w rozwoju
rolnictwa.
Związek zawodowy "Solidarność" nie wypełnia swej podstawowej fun-
kcji - obrony pracowników. Stał się związkiem rządowym i nie zamierza
z tej roli zrezygnować. A szkoda. Komunistyczna partia zmieniła tylko
szyld. Podzieliła się na tych lepszych komunistów (USD) i tych troszkę
gorszych komunistów (SDRP). Tych całkiem złych już nie ma. Dziwnym
trafem zniknęli. Role zostały rozpisane i podzielone.
Zaufanie społeczeństwa do Rządu, "Solidarności" i reform maleje.
Większość rodzin ma poważne kłopoty finansowe. Ludzie są już zmęczeni,
nadzieje na wyjście z kryzysu coraz mniejsze. Społeczeństwo zaczyna
rozumieć, że komuniści dokonali swego kolejnego manewru, by zapędzić
ludzi do pracy. Zmusić do maksymalnych wyrzeczeń. Drastyczna obniżka
stopy życiowej musiała przypaść na rządy "Solidarności". Komuniści
doprowadzili do tego, że "Solidarność" i rząd Mazowieckiego firmują
władzę faktycznie jej nie sprawując. Należy ona nadal do komunistów.
Wielu działaczy politycznych "Solidarności", wychowanych w tym us-
troju, niestety, przejmuje niejednokrotnie metody działania komunis-
tów. Najwyraźniej to widać przy wyborach. Kto nie ma namaszczenia
Komitetu Obywatelskiego "Solidarności", jest przezeń zwalczany. Jeden
monopol usiłuje się zastąpić nowym, zapominając, że to prosta droga do
totalitaryzmu. Kandydaci KPN, PPS, WiP, PSL, a nawet "Solidarności"
Rolników Indywidualnych są przez "Solidarność" traktowani na równi z
komunistami, a nawet gorzej, bo tych w imię źle pojętej racji stanu
dopuszcza się do władzy. Twierdzenie "kto nie z nami, ten przeciw nam"
jest, niestety, nadal aktualne. Zapominają przywódcy "Solidarności",
że cel nigdy nie uświęca środków. Słowa muszą się pokrywać z czynami.
W przeciwnym razie grozi to, co już odczuliśmy w komuniźmie - w imię
dobra człowieka mordowano miliony ludzi.
Środki masowego przekazu zdają się uprawiać propagandę sukcesu. Nie
dopuszcza się na antenę i nie drukuje w prasie poglądów niewygodnych.
Dotyczy to też RWE i Głosu Ameryki. Jest to autocenzura redakcji.
Czas ucieka. Czekaliśmy tyle lat na to, by na Wschodzie coś się ru-
szyło. By nadszedł czas, gdy na pytanie "wejdą, nie wejdą" była odpo-
wiedź jednoznaczna. Nie wejdą. Nie wolno nam, Polakom, marnować tej
szansy, którą dała historia. Nie można wierzyć komunistom. "Pieres-
trojkę" musimy wykorzystać do własnych celów. Należy już teraz prze-
prowadzić wolne wybory. Wybrać prezydenta i rząd. Wyprowadzić wojska
sowieckie z kraju. Wyjść z Układu Warszawskiego. Zrewidować umowy gos-
podarcze z krajami RWPG. Rozwiązać SB, a milicję poddać społecznej
kontroli. Uwłaszczyć społeczeństwo.
Nie wolno nam przegrać wyścigu z czasem !
Warszawa, 199O r. Jadwiga Chmielowska
/SW - Warszawa/
----------------------------------------------------------------------
SEWERYN JAWORSKI: MOŻE DOJŚĆ DO ELIMINACJI "SOLIDARNOŚCI"
+--------------------------------------------------------------------+
| SEWERYN JAWORSKI - lat 59, żonaty, bezdzietny. W sierpniu |
| 198O r. przewodniczący Komitetu Strajkowego |
| Huty "Warszawa". Wybrany wiceprzewodniczącym NSZZ "Solidarność" |
| Regionu Mazowsze w 1981 roku, członek Komisji Krajowej "Soli- |
| darności". Więziony od grudnia 1981 do lipca 1984 r. Obecnie |
| przewodniczący Tymaczasowego Zarządu Regionu Mazowsze NSZZ |
| "Solidarność". Przedstawiciel Solidarności Walczącej. |
+--------------------------------------------------------------------+
REDAKCJA "SW" POZNAŃ: Z jakiego powodu istnieje w Związku grupa osób
domagających się demokratycznych wyborów w NSZZ
"Solidarność" ?
SEWERYN JAWORSKI: Otóż należy odpowiedzieć sobie w ten sposób. Po
pierwsze - cały proces wyłaniania wstępnych władz
w wyborach jest procesem ograniczenie demokratycznym, dlatego że nie
wszystkie organizacje związkowe biorą w nich udział. Nie mają zaufania
do władz, które na okres przejściowy zostały w sposób arbitralny
stworzone (KKW i inne) i w ziązku z tym nie wpłacały często składek,
ponieważ wiedziały, że te władze nie rozliczaja się z tego i żadnych
funduszy, którymi dysponują, nie starały się przekazywać na cele
ogólnospołeczne. W związku z czym duża ilość ludzi nie wpłacała skła-
dek do szczebla regionalnego. Prócz tego pewna część ludzi, którzy
identyfikują się z "Solidarnością", odmówiła udziału w wyborach na
szczeblu regionalnymm ze względu na widoczne tam manipulacje polega-
jące na złym rozdziale mandatów, nieproporcjonalności itp. W związku
z tym pozostają oni poza wyborami w ramach "Solidarności". My - ściśle
Grupa Robocza Komisji Krajowej jak również porozumienie na Rzecz
Demokratycznych Wyborów w NSZZ "Solidarność" - dążymy do tego, żeby te
wybory odbyły się maksymalnie demokratycznie tzn. żeby wszyscy ci,
którzy będą chcieli wziąć w nich udział mieli zapewnioną pełną
proporcjonalność. Oczywiście nie możemy uznawać żadnych dokumentów,
które pod naciskiem komunistów, czy na podstawie zakulisowych porozu-
mień zostały zmienione. W związku z tym Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ
"Solidarność" musi się odbyć jako zjazd, który nie uznaje zmian
w Statucie. Z tego też wypływa następująca sprawa, która ma istotne
znaczenie, t.zn. to że ten zjazd, który będzie się odbywał nie będzie
zjazdem reprezentatywnym, a wszelkie zmiany jakie on będzie chciał
dokonać w Statucie z roku 1981 nie mogą być uznane za zmiany prawne.
RED: Niewątpliwie już w najbliższym czasie po wyborach w regionach
przeprowadzonych w mniej lub bardziej demokratyczny sposóbb
odbędzie się KZD. Ludzie nie uczestniczący z różnych powodów w wybo-
rach regionalnych pozbawiają się wpływu na to, co uchwali ten Zjazd ?
S.J.: Jeżeli ten zjazd ma się odbyć na zasadach właśnie takich, że
weźmie tam udział grupa osób, która zmieni Statut na tyle, że
będzie to statut zbudowany na innych zasadach aniżeli do tej pory -
czyli inaczej - nie będzie chronił interesów pracowniczych, ograniczy
prawo do strajku, to taki zjazd umożliwi powstanie sytuacji, w której
ze Związkiem przestaną się identyfikować pracownicy, szczególnie ci
z zakładów przemysłowych. Doprowadzi to do tego, że neo-"Solidarność"
zostanie zniszczona w zakładach pracy i przestanie funkcjonować. Tak
dzieje się już na Śląsku. Strajki, które w obecnej chwili wybuchły na
Śląsku były kierowane przez struktury pozazwiązkowe czyli, że ludzie
tworzyli z własnej woli na okres strajku swoje przedstawicielstwa.
W jednej z kopalń usunięto KZ NSZZ "Solidarność" z zakładu pracy, co
jest dla mnie rzeczą nie do pomyślenia, bo jest to całkowita utrata
twarzy. Jak można wyobrazić sobie komisję zakładową, którą jej
członkowie pozwolą usunąć za teren zakładu. Komisja taka przestaje po
prostu istnieć. W ten sposób doprowadzi się do całkowitego zniszczenia
etosu "Solidarności". My się temu przeciwstawiamy i chcemy stworzyć
jakgdyby możliwość alternatywy, tzn. "Solidarności" istniejącej na
zasadach takich jak w roku 8O. Chcemy doprowadzić do tego aby
"Solidarność" zachowała istotne treści związku, który ma bronić
interesów pracowniczych, który ma dążyć do niepodległości Polski jako
ruch społeczny i starać się wprowadzić system autentycznie
demokratyczny.
RED: Zgoda. Czy warto jednak powoływać do istnienia odrębną
organizację, strukturę związkową, jak np. TZR w Warszawie ?
S.J.: Nie jest to żadna odrębna organizacja. Jest to kontynuacja
"Solidarności" z roku 198O-81. W tej chwili większość członków
związku w dość nieświadomy sposób uczestniczy w neo-"Solidarności".
Ale uczestniczą w niej tylko dlatego, iż nie mają żadnego innego
wyboru. (...) Oczywistej alternatywy dla tego żeby "Solidarność" była
reprezentantem interesów ludzi pracy w zakładach do tej pory nie ma.
Trzeba sobie zdawać sprawę, że taka alternatywa musi istnieć, żeby
zachować etos "Solidarności", żeby zachować jej wartości. W przeciwnym
wypadku "Solidarność" zostanie w ogóle wyeliminowana z zakładów pracy.
OPZZ, które ostatnio głosi bardzo populistyczne hasła może przejąć
pewne zasady na których powstała "Solidarność", przejąć w pewnej
części idee "Solidarności" i po pewnym czasie zdegradować ją. Ale tym
sposobem etos "Solidarności" uważany byłby za przebrzmiały i nie
mający już znaczenia. My do takiej sytuacji dopuścić nie chcemy,
próbujemy aby w oparciu o te pomijane wartości "Solidarność" została
odbudowana. My na tersnie Regionu Mazowsze od czasu gdy zdecydowanie
nie wyklarowała się sytuacja w Szczecinie czyli do czasu gdy nie
powstały tam na trwałe, dwie odrębne struktury nie chcieliśmy
powoływać TZR czyli struktury alternatywnej wobec istniejącego już
zarządu Regionu Mazowsze. Dlatego, żeby nie tworzyć dwóch odrębnych
grup solidarnościowych. Uważaliśmy, że być może wartości "Solidarnoś-
ci" zostaną odbudowane nawet przez neo-Solidarność, gdy nastąpią
wybory w skali kraju. W chwili obecnej sytuacja taka została
uniemożliwiona, ponieważ tam gdzie silniejsza była "Solidarność"
niezależna od grup lewicy laickiej, "Solidarność" zdecydowanie
przywiązana do autentycznych wartości z roku 198O-81, jak również do
zasad statutowych - tam oczywiście starano się nie dopuścić do wspól-
nych, demokratycznych wyborów. Przede wszystkim miało to miejsce
w Szczecinie; to samo dzieje się w pewnej mierze w Łodzi. Widać to na
przykładzie niedopuszczenia A. Słowika do KKW, co jest jedną z przy-
czyn, że będzie on nierównoprawnie traktowany w ramach struktur
neo-"Solidarności".
RED.: Jednakże w regionie Mazowsze wybory już się odbyły.
S.J.: Tak w Warszawie wybory już się odbyły. Może ja sięgnę do
oficjalnych dokumentów zjazdowych neo-"Solidarność" w Regionie
Mazowsze, gdzie mówi się o tym, że na dzień 11.12.89 ilość członków
szacuje się w neo"Solidarności" na 17O tys., wobec blisko 1 mln w roku
1981. Proszę pamiętać, że nie jest to nawet 2O % członków
"Solidarności" z tamtego okresu. Przy czym komisji zakładowych jest
obecnie 167O wobec ponad 45OO w roku 1981. Na dodatek tylko 65O z tych
komisji zgłosiło swój udział w tych wyborach. Czyli na 167O komisji,
które należą do neo-"Solidarności", 65O wzięło udział w wyborach.
W związku z tym wybory nie mogą być uważane za wybory demokratyczne
i reprezentatywne. Musimy doprowadzić do takiej sytuacji, żeby wszyscy
ci którzy w ramach "Solidarności" chcą wziąć udział w wyborach,
mogliby w tych wyborach uczestniczyć. Wtedy będzie można powiedzieć,
że będziemy mieli równoprawne, autentyczne i demokratyczne przedsta-
wicielstwo "Solidarności". Przedstawicielstwo takie, jakie chcemy mieć.
RED.: I dlatego powstał TZR...
S.J.: Oczywiście, dlatego powstał TZR Mazowsze, który skupia tych
wszystkich którzy nie godzą się na sytuację dominacji grupy
lewicy laickiej w ramach Związku współpracującego z komunistami -
reformistami, jacy w kraju wzięli górę w ramach systemu PZPR-owskiego.
RED.: Ile komisji zakładowych skupia TZR ?
S.J.: W tej chwili mamy kilkaset związanych z nami grup. Oczywiście
liczebności dokładnie nie podamy, a jako obronę swoją możemy
w tej chwili przypomnieć, że w oficjalnym, cytowanym wyżej sprawozda-
niu Zarządu Regionu mówi się o szacunkowej ilości. Nie możemy
dokładnie podać tej ilości również dlatego, że istniejemy dopiero
miesiąc. W związku z tym to wszystko jest dopiero w stadium organiza-
cyjnym. Sądzimy, że ok. 3O % tej ilości, jaka znajduje się w neo-
"Solidarności" identyfikuje się z nami. Oczywistą rzeczą jest to, że
liczymy że niedługo będzie nas wiele więcej - wraz z tym jak wielu
będzie poznawać, czym jest właściwie kontynuacja naszej działalności
z roku 198O-81. Chcę wrócić jeszcze do jednego zagadnienia. W tej
chwili dzwoni do nas mnóstwo organizacji znajdujących się w struktu-
rach neo-"Solidarności", niektóre z nich zapoznają się z naszymi
celami, inne zaś chcą wejść do naszej struktury. Przy czym chcę
zaznaczyć, że musi to zostać przeprowadzone na zasadach uchwały
Komisji Zakładowej "Solidarność" gdyż tylko taka uchwała gwarantuje
to, że organizacja jako całość będzie mogła wejść w nasze struktury.
Pamiętajmy o tym, że jest to związane z pewnym procesem - procesem
demokratycznym. Nie chcemy na to wpływać w sposób arbitralny - nie
chcemy, żeby przychodzili do nas ludzie stanowiący strukturę
kierowniczą w ramach KZ i decydowali za swoich ludzi.
RED.: Jak by Pan odpowiedział na zarzut, że powstanie TZR Mazowsze to
robota rozbijacka w NSZZ "Solidarność" ?
S.J.: Niektórzy nam to zarzucają i będą zarzucać. Wyobrażają sobie, że
wartością nadrzędną jest jedność. Otóż trzeba sobie zdać sprawę
z tego, że jedność jest tylko pewną formułą działania, dającą szansę
większego wpływu stwarzającą większe możliwości. Ale od tego ważniej-
sze są ideały i idee, ktore kierują określonmą grupą społeczno-
-zawodową jak również polityczną. My stwierdzamy, że neo-"Solidarność"
powstała w sposób antydemokratyczny, jako taka nie zachowuje zasad,
które istniały w "Solidarności" w 198O-81, oczywiście, ma ona jeszcze
jedną wadę; tzn. identyfikuje się z istniejącą władzą - raz, po drugie
nie mówi publicznie o swoich autentycznych a zarazem ukrytych celach -
za to stara się je zakamuflowanie realizować. Są to cele ograniczające
działania i wpływy "Solidarności" jako związku zawodowego, jak również
niezależnego ruchu społecznego. Solidarność próbuje się traktować jako
odskocznię do funkcjonowania w ramach porozumienia z komunistami.
RED.: Jak wyobraża Pan sobie dalszy rozwój sytuacji w Regionie Mazow-
sze ? Istnieje Zarząd Regionu po wyborach i Tymczasowy Zarząd
Regionu dążący do wyborów. Co dalej ?
S.J.: W tej chwili formują się podobne struktury jako nasza na Górnym
Śląsku, na Pojezierzu i w Białostockiem. W okresie przejściowym
struktury takie powstaną prawdopodobnie w skali całego kraju. Jest to
wg mojego zdania dość skuteczne zjawisko, choć pfrzez pewien okres
czasu będzie to rozdzielenie "Solidarności" na dwie odrębne struktury
organizacyjne. Oczywiście w dalszym okresie czasu może powstać
struktura wspólna - jeżeli tylko będzie wspólna zasada, wspólna
platforma ideowa. "Solidarność" ma specyficzną nazwę i specyficzny
rodowód - solidaryzm społeczny, który ma za zadanie integrować różne
grupy społeczne...
RED.: Czy pańska wizja integracji nie jest zbyt odległa ?
S.J.: Integracja jest formułą nie na najbliższy czas, dlatego że
wszystkie struktury społeczne i polityczne i zawodowe będzą się
mogły w należyty sposób rozwijać dopiero wtedy, jeżeli będzie istniała
niezależna struktura ogólnopolityczna czyli państwo niepodległe oparte
na zasadach demokratycznych. Dopiero wtedy będzie mogło dojść do
zjednoczenia na platformie związku zawodowego. Do tego czasu w ramach
"Solidarności" jak to miało miejsce w roku 8O-81 muszą ze sobą
współdziałać albo różne platformy polityczne i wizje społeczne albo
związek musi się rozdzielić na kilka różnych grup, co się obecnie
dzieje. Nie może istnieć dominacja jednej grupy tak jak w obecnej
chwili w neo-"Solidarności" dominują grupy lewicy laickiej. Grozi to
tym, że może dojść do eliminacji "Solidarności" z życia publicznego,
zniweczenia tej wartości, która w "Solidarności" była najważniejsza -
wartości integrującej na podstawie pewnych zasad a nie na podstawie
wizji politycznych. Integrującej na podstawie zasad moralnych i
głównych zasad, jakie sobie stawia "Solidarność" czyli obrony ludzi
pracy, jak również powstania niepodległego i demokratycznego państwa
polskiego.
----------------------------------------------------------------------
Alain Besancon
PLAN OSZUKANIA ZACHODU
Mówi się nam, że nikt nie był w stanie przewidzieć gwałtownych
zmian w Europie, jakich dziś jesteśmy świadkami. Tymczasem leży przede
mną książka wydana w roku 1983 a napisana w 1981. Otóż, jakie prognozy
w niej znajdujemy ? W Polsce powrót na scenę Solidarności i Wałęsy
oraz utworzenie rządu koalicyjnego opartego o Kościół. Stopniowe
rozwiązywanie Układu Warszawskiego, mające na celu doprowadzenie do
równoległego rozwiązania NATO. Demokratyzacja Czechosłowacji z możli-
wością powrotu Dubczeka.
Oficjalne potępienie przez rząd sowiecki inwazji na Afganistan.
Wyraźne wycofanie się paratii komunistycznej ze sprawowania kontroli
nad gospodarką sowiecką. Wzrost władzy Rady Najwyższej. Reforma KGB.
Rehabilitacja głównych dysydentów łącznie z Sacharowem, który uzyskać
ma pewną pozycję. Liberalizacja podróży oraz prawo do emigracji. Zbu-
rzenie muru berlińskiego i utworzenie swego rodzaju konfederacji
pomiędzy NRD a RFN, jako etapu pośredniego na drodze do nautralizacji
zjednoczonych Niemiec... a także inne procesy, które dziś mają miejsce
włącznie z pluralizmem partii politycznych.
Któż jest tak jasnowidzącym prorokiem ? Czyżby jakiś przenikliwy
socjolog zachodni ? A może jakiś wielki kąż stanu ? Otóż nie. Chodzi
tu o niejakiego Anatolija Golicyna. Osobnik ów był "rezydentem" KGB
w Helsinkach, skąd w roku 1961 uciekł do Wielkiej Brytanii uwożąc ze
sobą spore dossier. Jego książce ("New Lies for Old", New York, 1983)
nie musimy ufać we wszystkich, niekiedy niedorzecznych, opisach.
Wystarczy ona jednak, by przedstawić osobę Gorbaczowa w świetle
o wiele mniej korzystnym niż to, w którym prezentują go nasze media.
Występujące tu zbieżności sugerują nie tylko istnienie jakiegoś planu;
każą one przypuszczać, że plan ten - czy raczej ta "linia" - został
opracowany na długo przed pojawieniem się Gorbaczowa, który jest
jedynie jego wykonawcą.
W swym najbardziej ukrytym aspekcie plan ten polega na radykalnej
zmianie wyobrażenia o ZSRR i jego reżimie. Tylko w ten bowiem sposób
może on doprowadzić do osiągnięcia celów, które pozostają tradycyjne -
są nimi: utrzymanie nienaruszonej dominacji komunistycznej, zlikwido-
wanie militarnej obecności USA w Europie, uzyskanie dominującej
i pasożytniczej pozycji w stosunku do europejskiej strefy dobrobytu,
stopniowo rozbrajanej i denuklearyzowanej, zmuszenie całego Zachodu do
zaopatrywania ZSRR w kredyty i technologie. Tym razem jednak środki
muszą być bardziej wyszukane, zaś cały plan wymaga reżyserii
doskonalszej niż dotychczasowe sowieckie "liberalizacje".
>>>
SYGNAŁY
Właśnie dlatego obserwatorzy głośnych wydarzeń tego roku mogli
z uwagą odnotować pojawienie się kilku interesujących sygnałów:
- cała operacja polska zmierzająca do powołania opartego o Kościół
rządu narodowego została opisana wcześniej w liście z 3 stycznia
1981 wysłanego przez jednego z czołowych polskich komunistów, Jerzego
Urbana do pierwszego sekretarza partii Stanisława Kani;
- dostęp do ambasady RFN w Pradze pozostał dla chętnych do emigra-
cji otwarty, choć jak wiemy, w Paryżu o.Joxe mógł niewielkim
kosztem zamknąć przez miesiąc dostęp do ambasady irańskiej;
- KGB-owska przeszłość czołowych postaci NRD-owskiej rewolucji
(np. Marcusa Wolffa);
- nagłe pojawienie się w pogrążonej od dawna w biernym posłu-
szeństwie Bułgarii tłumów manifestujących pod nadzwyczaj rady-
kalnym hasłem "wolnych wyborów";
- eksplozja "pierestrojkowych" haseł w strefie ściśle strzeżonej
przez wojska sowieckie, w Mongolii, a także w Jemenie Południo-
wym, będącym właściwie w całości bazą wojskową.
Czy wszystko to ma oznaczać, że padliśmy ofiarą ogromnej mistyfi-
kacji i że za robiącą takie wrażenie fasadą wszystko pozostaje bez
zmian. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.
Tak, istnieje bez wątpienia jakiś plan i plan ten jest wciąż
realizowany. Koncentruje się on dziś wokół "wspólnego europejskiego
domu". Jego realizatorzy ponieśli jednak wyraźne porażki, a także
spowodowali skutki, jakich się nie spodziewali. W polityce zagra-
nicznej Gorbaczow odniósł sukcesy wielkie, lecz nie rozstrzygające.
Niemcy nie zostały oderwane od Europy, ta zaś nie została wciąż roz-
brojona i Amerykanie nadal stanowią jej ochronę. W polityce
wewnętrznej klęska jest całkowita. Gospodarka nie została odbudowana;
uległa kompletnemu załamaniu. Partia nie odzyskała ani swej jedności,
ani leninowskiej czystości, ani autorytetu. Sam Gorbaczow na próżno
zgromadził w swym ręku wszelką władzę - jest niepopularny i lekcewa-
żony. Pojawił się wreszcie groźny efekt nieszczący: ukryta insurekcja
narodowości tworzących ZSRR. Ten sztuczny twór polityczny, który świat
zwykł traktować jako jedność, zagrożony został rozpadem.
ZAŁAMANIE
Plan się załamuje. Co wobec tego może uczynić Gorbaczow ? Obserwa-
torzy zwracają uwagę na jego niezdecydowanie.
W polityce wewnętrznej oscyluje on pomiędzy dwoma koncepcjami.
Pierwsza polegałaby na zastosowaniu represji. Jest to jednak technicz-
nie trudne, zaś politycznie jałowe (czy warto wracać do epoki
Breżniewa ?). Ponadto prowadziłoby to do skompromitowania polityki
zagranicznej w czasie, kiedy ta nie osiągnęła jeszcze ostatecznych
rezultatów. Koncepcja druga polegać by miała na kontynuowaniu pozoro-
wanej liberalizacji. To jednak niesie za sobą ryzyko kompletnego
zaniku socjalizmu.
W polityce wewnętrznej Gorbaczow mógłby realizować, zależnie od
okoliczności, program maximum lub program minimum. Pierwszy z nich to
wciąż aktualna koncepcja budowy "wspólnego europejskiego domu" tj.
owładnięcia strukturami Europy przez rozpowszechnienie postawy
politycznego i gospodarczego centryzmu. Drugi, skromniejszy, polegałby
na ponownym zastosowaniu leninowskiego manewru z traktatu brzeskiego,
tzn. na takim wycofaniu się, które pozwoliłoby zachować część tery-
torium pod kontrolą komunistyczną. Część tę stanowiłoby ZSRR w swych
obecnych granicach. Zachód musiałby przy tym granice te zagwarantować
porzucając na pastwę losu Bałtów, ludy Kaukazu, muzułmanów, Ukraińców.
Byłaby to cena korzyści, których iluzoryczność Gorbaczow szybko
postarałby się wykazać.
Alain Besancon
/"Le Figaro", 26.12.1989/
tłum. dla "Orientacja na prawo" Karol Druskiennicki
----------------------------------------------------------------------
SZPIEGOSTWO
Racją bytu, tą najważniejszą, funkcjonowania szpiegostwa we współ-
czesnym świecie było istnienie dwu antagonistycznych bloków militar-
nych i przeciwstawnych formacji ustrojowych. Konieczność zachowania
czujności i śledzenia pociągnięć drugiej strony była uzasadnieniem
obustronnego szpiegostwa wojskowego, a chęć przezwyciężenia degradacji
technicznej skłaniała ZSRR i jego satelitów do aktywizacji w zakresie
szpiegostwa technologicznego. Kierując się przesłankami logicznymi
należałoby mniemać, że wydarzenia ostatnich miesięcy w "demoludach"
i nawarstwiające się gwałtownie problemy wewnętrzne Rosjan, które
skłaniają ich przywódców do pojednawczej postawy wobec Zachodu powinny
zaowocować zauważalnym przynajmniej, jeśli nie znacznym spadkiem
aktywności wywiadowczej państw Układu Warszawskiego.
Tak się jednak nie dzieje. Jest to pogląd kilku wyższych urzędników
rządu federalnego i niezależnych ekspertów amerykańskich. Nasilenie
działalności wywiadowczej krajów Europy Wschodniej przeciwko USA nie
odzwierciedla w żaden sposób doniosłych przełomów ustrojowych, które
miały tam niedawno miejsce. Wcześniejsze badania wykazywały, że efek-
tem przesileń politycznych w Europie Wschodniej jest zwiększona liczba
agentów tamtejszych wywiadów, przechodzących na drugą stronę. Tym
razem jak dotychczas - niczego podobnego nie zarejestrowano. Dyrektor
CIA, Wiliam Webster, pod koniec ubiegłego roku stwierdził, że mimo
znacznego ocieplenia stosunków z byłymi satelitami ZSRR i z samym tym
państwem nie tylko nie nastąpił spadek poczynań wywiadowczych USA, ale
odwrotnie - zaobserwowano pewien wzrost. Jest to stwierdzenie ważkie,
bo ów "wzrost" następuje z pułapu wysokiej aktywności i skuteczności.
W minionym dziesięcioleciu polscy i czescy agenci odnieśli szereg
poważnych sukcesów na polu tak szpiegostwa wojskowego, jak i
technologicznego; Węgrzy zakotwiczyli siatkę szpiegowską w kwaterze
armii USA w Europie i wykradli supertajne plany NATO na wypadek wojny.
Jak dotąd, tylko w Czechosłowacji i w Rumunii centrale wywiadu
i kontrwywiadu znalazły się - do pewnego stopnia - pod kontrolą spo-
łeczną. We wszystkich pozostałych państwach ministerstwami spraw
wewnętrznych zarządzają dalej komuniści. Być może jest to częściowym
wyjaśnieniem istniejącej sytuacji; choć w odniesieniu do Czechosło-
wacji, w której wywiad znajduje się w gestii bezpartyjnego ministra,
amerykańscy eksperci również nie dopatrzyli się jakichkolwiek pozy-
tywnych objawów. Rząd USA ostrzegł władze węgierskie, że dalsze próby
wykradania tajemnic technologicznych zahamują pomoc amerykańską dla
ich kraju. Chcąc być może okazać skruchę, Węgrzy deportowali do USA
byłego agenta CIA, Edwarda Howarda, którego ucieczka do Europy
Wschodniej była dla Amerykanów niezwykle kłopotliwa i brzemienna
w fatalne konsekwencje.
Dyrektor FBI, Wiliam Sessions, zauważył pod koniec 1989 roku, że
wśród 2 tysięcy rosyjskich emigrantów, którzy co miesiąc przybywają do
USA, jest bez wątpienia wielu agentów. Także porozumienia dotyczące
kontroli zbrojeń, przewidujące wizyty w bazach i fabrykach zbroje-
niowych strony przeciwnej, są i zapewne będą wykorzystywane do celów
szpiegowskich. W Stanach stale przebywają tysiące agentów wywiadów
byłego Bloku Wschodniego, którzy pozują na dyplomatów, ekspertów
gospodarczych albo dziennikarzy i którzy teraz ochoczo służą nowym
rządom.
Mimo wszystko, w zainteresowanych tą problematyką środowiskach
w USA optymistycznie sądzi się, że czas przyniesie zmiany na lepsze.
Że po pewnym okresie, gdy siłą inercji sprawy będą posuwać się dawnym
tokiem - nastąpi jednak odczuwalna zmiana. Nie może to naturalnie
oznaczać całkowitego zawieszenia aktywności wywiadowczej. Były polski
ambasador w Japonii, Zdzisław Rurarz, który po ogłoszeniu stanu wojen-
nego poprosił o azyl w USA, przytomnie zauważa na łamach "New York
Times", że przecież Ameryka nie zaprzestanie prowadzenia działalności
wywiadowczej wobec rządu Mazowieckiego i naiwnością byłoby sądzić, że
druga strona odwiesi szpiegostwo na kołku: zwłaszcza szpiegostwo
technologiczne.
(CeS)
/"Pogląd", nr 159/
----------------------------------------------------------------------
Włodzimierz Wojnowicz
KREMLOZNAWSTWO
(czyli walka łysych z długowłosymi)
Wszystkie obszerne studia sowietologiczne są całkowitą stratą
czasu, ponieważ układ sił na szczycie władz sowieckich można określić
już na pierwszy rzut oka. Należy tylko zastosować moją prostą
i sprawdzoną metodologię, według której władcy Kremla nie dzielą się
na gołębi i jastrzębi, lecz na łysych i długowłosych.
Łysi i długowłosi przywódcy zmieniają się na Kremlu z zadziwiającą
regularnością. Lenin był łysy, Stalin - nie, Chruszczow był łysy,
Breżniew - nie, Andropow był łysy, Czernienko nie. Jeśli chodzi
o Gorbaczowa, to w telewizji każdy może podziwiać jego łysinę.
Z tego fundamentalnego, wręcz rewelacyjnego odkrycia, można wyciąg-
nąć wiele konkretnych wniosków. Wszyscy łysi przywódcy (Lenin,
Chruszczow, Andropow i Gorbaczow) byli rewolucjonistami lub przynaj-
mniej reformatorami, wszyscy długowłosi zaś - konserwatystami.
Wszyscy łysi mieli swe utopijne cele i wszyscy w końcu ponieśli
klęskę. Lenin pragnął zbudować komunizm, ale mu się nie udało.
Chruszczow zamierzał obsiać kukurydzą cały Związek Sowiecki, by
wyprzedzić Stany Zjednoczone w produkcji mięsa i mleka oraz zbudować
komunizm. Nie osiągnął ani pierwszego, ani drugiego, ani trzeciego.
Andropow dążył do wzmocnienia i zwiększenia dyscypliny, lecz mu się to
nie powiodło. Jak będą wynagrodzone wysiłki Gorbaczowa, jest kwestia
przyszłości, ale doświadczenia jego łysych poprzedników nie napawają
wielką nadzieją.
Z drugiej strony, długowłosi zawsze zdobywali to, czego chcieli.
Stalin pragnął przekształcić Związek Sowiecki w supermocarstwo, co mu
się udało. Breżniew pragnął być marszałkiem i pisarzem jednocześnie,
i dokonał tego. Czernienko, gdy doszedł do władzy, miał tylko jedno
życzenie: zostać pochowanym na Placu Czerwonym. I rzeczywiście tam
leży.
Najbardziej łysym po Gorbaczowie członkiem politbiura jest aktywny
reformator Aleksander Jakowlew. Skrupulatne oględziny pozwalają
dostrzec obiecujące ubytki w lokach Eduarda Szewardnadze; jeszcze nie
sposób nazwać go łysym, ale jego włosy wyraźnie się przerzedzają.
Wiktora Nikonowa, który niedawno został pełnoprawnym członkiem
politbiura, również można zaliczyć do tej kategorii...
Głównym orędownikiem długowłosych jest Igor Ligaczow. Jego sposób
myślenia całkowicie odpowiada gęstwinie jego czupryny... Wszyscy
pozostali członkowie politbiura też są obdarzeni aż nadto bujnymi
fryzurami.
Pamiętajcie ! Im więcej mają włosów, tym bardziej są zachowawczy.
Można przyjąć, że bilans wygląda następująco: dwóch łysych, dwóch
łysiejących i ośmiu długowłosych. Położenie łysych będzie jednak
niepewne, jeśli wziąć pod uwagę zastępców członków politbiura, którzy
- z jednym wyjątkiem - wszyscy mają mnóstwo włosów.
Krótko mówiąc, mimo że wpływy łysych są znaczne, długowłosi sta-
nowią przytłaczającą większość. A to oznacza, że trzeba być bardzo
ostrożnym...
Wystrzegajcie się zatem długowłosych, uważajcie na łysych !
Włodzimierz Wojnowicz
/"Encounter", luty 1989/
tłum. dla "Orientacji na prawo" Stefan Stefański
----------------------------------------------------------------------
Henryk Ulbrycht
FRONT "A"
WSZECHPOLSKI KONGRES PRAWICY
FRONT ANTYSOCJALISTYCZNY
Niezamierzonym efektem konferencji poznańskiej pt. "Centro-prawica
w Polsce" (3-4 III 199O), zorganizowanej przez działaczy Ruchu Poli-
tyki Polskiej (RPP), jest zainicjowanie i zwołanie na dzień 1 maja
199O r. Wszechpolskiego Kongresu Prawicy - Frontu Antysocjalistycz-
nego.
Inicjatorem "Frontu A" był Janusz Korwin-Mikke - prezes Unii Po-
lityki Realnej (UPR) i niekwestionowany lider środowisk anty-
socjalistycznych, do których - jak pokazało życie - inicjatorzy i
organizatorzy konferencji poznańskiej raczej nie należą. Jeszcze w
trakcie konferencji poznańskiej ustalono termin spotkania porozumie-
wawczego przeciwników socjalizmu. Powołano Komitet Organizacyjny i
Biuro Organizacyjne Kongresu ("Frontu A"), który tworzą przedstawi-
ciele kilkunastu środowisk prawicowych.
Ustalone miejsce i termin spotkania: (Sala Kongresowa - 1 maja 199O
r.) nie jest przypadkowe - wszak w Sali Kongresowej kilka miesięcy
temu pogrzebano PZPR a 1 maja to jeszcze święto lewicy... (może to już
ostatnie święto państwowe w RP?). Sala Kongresowa (3 tysiące miejsc
siedzących), 1 maja zostanie zapewne wypełniona po brzegi !
Organizatorzy zaproponowali płatne uczestnictwo (wejściówki po 5
tys. zł.) - nikt imprez jawnie antysocjalistycznych nie będzie finan-
sował, a wynajęcie Sali Kongresoweju kosztuje kilka milionów.
Czasowo podzielono "Front A" na 3 części:
1. Prezentacja ugrupowań antysocjalistycznych.
2. Krytyczna ocena polityki rządu (zdecydowanie socjalistycznego!)
3. Przedstawienie prawicowej alternatywy (wobec coraz szkodliwszych
posunięć rządu i ... rewolucyjno-lewackiego parlamentu!)
Organizatorzy nie przewidują zaproszenia delegacji zagranicznych -
jedynie dziennikarze będą mogli ubiegać się o - płatne oczywiście
- akredytacje. Wobec spodziewanego ataku lewicy poproszono policję o
zabezpieczenie miejsca obrad.
Szczegółowe informacje o Kongresie ("FRont A") zainteresowani
uzyskają w prasie ugrupowań przwicowych, w siedzibach tych partii, a
także - mam nadzieję - w lewicowych massmediach (Prasa, Radio i TVP).
Jeszcze przed Kongresem ukaże się majowy (5) numer Opcji, na łamach
której zostaną zaprezentowane opinie i uwagi na ten temat.
Ukaże się także refleksja na temat centroprawicy, czyli ciąg dalszy
tekstów o poznańskiej konferencji, która "wywołała" powstanie Frontu
Antysocjalistycznego.
Na koniec refleksja osobista - twórcy idei "Frontu A" wiele zaw-
dzięczają... p. senatorowi A. Wielowieyskiemu i p. posłowi J. Szyman-
derskiemu, których obecność w Poznaniu tak bardzo poruszyła zebranych
- zapewne znaleźli się na Konferencji centroprawicy przypadkowo - za
co im serdecznie dziękuję !
Henryk Ulbrycht
----------------------------------------------------------------------
WOLNE WYBORY - KIEDY ?
GŁOS W DYSKUSJI
Zanim przejdę do rzeczy, kilka ustaleń. "bolszewikiem",
"czerwonym", "komuną" itp. nazywam ekipę realizującą interesy ZSRR,
rządzącą z nadania Moskwy; tak więc do komuny zaliczam "drużynę
Jaruzelskiego", "drużynę Wałęsy" oraz ekipy trzymane w rezerwie, jak
Moczulski i s-ka. "Opozycją niepodległościową" nazywam ugrupowania
dążące do obalenia komuny, które z obecną władzą zamierzają dyskutować
co najwyżej na temat warunków jej kapitulacji.
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że opozycja niepodległościowa dała
się zwieść bolszewickiej propagandzie i uwierzyła, że czerwony dopro-
wadzi do wolnych wyborów parlamentarnych. Świadczy o tym hasło:
"żądamy wolnych wyborów !", przewijające się przez łamy gazet, skando-
wane na manifestacjach i malowane na transparentach. Jedynym logicznym
adresatem podobnych haseł jest ekipa aktualnie sprawująca władzę.
Jeżeli zaś wysuwamy żądania, to:
a) uważamy adresata za uprawnionego do ich realizacji,
b) wierzymy, że możliwe jest ich spełnienie,
c) w razie ich niespełnienia grozimy jakimiś sankcjami.
Pytam więc (retorycznie):
ad a) Czy ekipa zdrajców i zbrodniarzy jest najodpowiedniejsza do
organizowania wolnych wyborów ? A może czerwony zdobył już spo-
łeczny mandat ?
ad b) Z jakiego powodu komuna ma rezygnować z władzy, przywilejów,
majątków i pakować się do pudła ? A może ten system jest refor-
mowalny ?
ad c) "Żądamy wolnych wyborów", bo jak nie... to co ? Jeżeli opozycja
niepodległościowa może w jakiś sposób ukarać czerwonego za
niespełnienie żądania (termin !), to dlaczego nie ukarze go za zniewo-
lenie i wyniszczenie kraju ? Lub choćby za to, że przez 4O lat takich
wyborów nie zorganizował ?
Reasumując: żądanie wolnych wyborów jest bez sensu. Ponadto stawia-
nie sprawy w ten sposób jest szkodliwe, gdyż sugeruje, że czerwony ma
do tego prawo i byłby skłonny to zrobić. Stwarza również nastrój
oczekiwania na posunięcia władzy, odbierając inicjatywę społeczeństwu.
Wreszcie brzmi to raczej jak piskliwa prośba niż jak żądanie. A może
by tak, nie oglądając się na komunę, rozpocząć samemu przygotowania do
wyborów; naprawdę wolnych, demokratycznych - naszych własnych ?
Zbigniew Mielewczyk
P.S. A propos haseł - co to znaczy "Jaruzelski musi odejść" ? Dokąd ?
Na emeryturę, czy do ZSRR ? Musi zostać - w więzieniu, po uczciwym
procesie. Jeżeli pozwolimy mu odejść, nie będziemy mieli prawa z czys-
tym sumieniem ukarać żadnego złodzieja, chuligana czy bandyty. Ich
wina jest wszak dużo mniejsza.
Tu również kłania się problem adresata.
/SW-Trójmiasto/
/Jaruzelski rzeczywiście musi odejść od władzy i nie ma specjalnie
powodu literalnie traktować skrótowego siłą rzeczy hasła skandowanego
na pochodach i wiecach.
Dziwne również wydaje się stanowisko autora w kwestii żądania wolnych
wyborów. Niezależnie od braku prawomocności czerwonych rządów w Polsce
adresatem tego żądania jest zawsze ekipa faktycznie sprawująca władzę,
a eksponowanie jego jest właśnie podkreśleniem bezprawności aktualnych
rządów. (AISW)/
----------------------------------------------------------------------
PODATKI
"Podatki dochodowe są niskie" - taką oto tezę lansuje pracowicie
propaganda rządowa. Pomija się przy tym rzetelną prezentację liczbową,
bowiem beznamiętne cyfry zadają kłam takim twierdzeniom.
Weźmy pierwszy próg obecnego systemu podatkowego, a więc pułap
dochodów z działalności gospodarczej, zwolnionych od podatku dochodo-
wego. Na rok 199O ustalono wielkości do 3 mln 6OO tys. zł zaś w roku
ubiegłym było 1 mln 8OO tys. zł, a więc zwiększono ten pułap
w liczbach bezwzględnych o 1OO %, czyli dwukrotnie. Wiadomo jednak, że
inflacja wyniosła w zeszłym roku najmniej 7OO %, czyli był to ośmio-
krotny wzrost. Tak więc ów próg dochodów zwolnionych od podatku
obniżono co najmniej czterokrotnie.
Aby nie zanudzać czytelnika szczegółowym rozliczeniem całego syste-
mu podatków dochodowych, przeanalizujmy ostatni próg, a więc wartość
dochodów powyżej których wymierza się już najwyższą stopę procentową.
Jak wiadomo w zdrowych gospodarkach, które odnoszą sukcesy, najwyższy
wymiar podatków dotyczy dochodów wyjątkowo wysokich, a więc krezusów.
Popatrzmy zatem, od jakiej granicy liczy się polski krezus, według
interpretacji Mazowieckiego i Balcerowicza. Na rok 199O ustalono
najwyższy wymiar podatków, to jest 5O % nadwyżki od dochodów przekra-
czających 1O mln 8OO tys. zł rocznie (9OO tys. zł miesięcznie).
Dokładnie na tej granicy podatek dochodowy wynosi 3 mln 24O tys. zł,
a więc po jego opłaceniu właścicielowi maleńkiej przecież firmy pro-
dukcyjnej pozostaje 7 mln 56O tys. zł, a po opłaceniu obowiązkowej
składki na ZUS, wynoszącej 43 % od zarobku na czysto będzie miał
dokładnie 5.286.7OO zł rocznie, czyli 44O.56O zł miesięcznie.
Warto też dociec, co nie będzie trudne, ile na takim "krezusie"
chce zarobić państwo, obecnie już nie ludowe, lecz ponoć nasze i z ko-
roną. Przy założeniu trzydziestoprocentowej rentowności, omawiana
firma wykona sprzedaż roczną w wysokości 36 mln zł czyli odprowadzi do
skarbu państwa jeszcze 7 mln 2OO tys. zł dwudziestoprocentowego
podatku obrotowego. W takim przedsiębiorstewku pracował będzie pewno
właściciel i najwyżej jeden pracownik, któremu trzeba zapłacić minimum
5OO tys. zł miesięcznie, a więc fiskus otrzyma kolejne 7OO tys. zł
rocznie jako podatek od wynagrodzeń. Tym sposobem "nasze" państwo chce
mieć roczny profit z maleńkiej firmy jakiegoś Iksińskiego w wysokości
łącznej (wszystkie podatki) 11 mln 22O tys. zł Przypomnę, że ów
Iksiński zarobi na czysto z prowadzenia własnej firmy tylko 5.286.OOO
zł Nietrudno też obliczyć, iż dochody państwa osiągną 31 % cen zbytu
wzmiankowanej firmy.
W tym miejscu muszę wyjaśnić, że dosłownie wszystkie firmy zajmu-
jące się wytwarzaniem wyrobów, obowiązane są prowadzić ewidencję
sprzedaży i zakupów. Na tej podstawie oblicza się dochód, czyli różni-
cę między wpływami i wydatkami. Ewidencja ta podlega kontroli organów
skarbowych. Podatki w formie zryczałtowanej dotyczą tylko usług.
Powyższe wyliczenia wykazują jednoznacznie, że obowiązujący w 199O
roku system podatkowy Balcerowicza bije jak obuchem w prywatne, drobne
firmy wytwórcze. Po prostu drastyczne wręcz obciążenia podatkowe
zostały przesunięte w dół, a więc na właścicieli firm, którzy zara-
biają na czysto na poziomie dobrej płacy w gospodarce uspołecznionej.
Mają oni przy tym szansę na utrzymanie takiego poziomu dochodów, ale
pod warunkiem znacznego podwyższenia swych cen, co przy wielkim spadku
popytu jest niewykonalne. Natomiast w zakresie podatku dochodowego są
właściwie niezmienione dla dużych firm prywatnych, które maja wysokie
obroty i zatrudniają wielu pracowników. Tajemnicą poliszynela jest
fakt, iż znacząca liczba takich przedsiębiorstw powstała w wyniku
kombinacji i układów z komunistyczną nomenklaturą.
W tym kontekście nawoływania Wałęsy i Kuronia do zakładania małych
firm są bezczelną kpiną ze skromnych ludzi, nie nawykłych do oszustw,
którzy mają małe zasoby majątkowe. Kantowanie urzędu skarbowego jest
bowiem jedynym wyjściem dla małego wytwórcy prywatnego, jeśli nie chce
zaprzestać działalności gospodarczej.
Ek.
/"Liczą się Czyny"/
----------------------------------------------------------------------
Anna Walentynowicz
"POTRAFIĘ SIĘ PRZYZNAĆ"
Wyznanie generała Jaruzelskiego, ogłoszone w "Dzienniku Bałtyckim"
(nr 34 z dn. 9 lutego br.), cytuję: "Kto wybiera zło mniejsze zamiast
większego, nie może liczyć na aplauz. Zło zawsze pozostaje złem. (...)
Przyznaję, że przez 4O lat tego nie rozumiałem".
Nasuwa się pytanie, jak można było powierzyć najwyższą władzę
i nieograniczone uprawnienia człowiekowi, który tak rozumuje ? To
wyznanie dyskredytuje już nawet nie prezydenta, ale człowieka. Z roz-
kazu gen. Jaruzelskiego dokonano wielu zbrodni w stanie wojennym, że
nie wspomnę już poprzednich lat (był ministrem Obrony Narodowej).
Uwięziono ojców i zrozpaczone matki na oczach przerażonych dzieci. Są
dzieci, które zostały sierotami. Wydano rozkaz strzelania do górników
z Lublina i kopalni "Wujek". Zamordowano Przemyka, Bartoszcze, Włosi-
ka, Smagurę, ks. Popiełuszkę. Pomimo że odsłonięto źródło tej zbrodni,
nadal mordowano księży - Niedzielaka, Sucholca, Zycha, zabito młodego
chłopca, Roberta Możejko i innych. Nie sposób tu wszystkich wymienić.
Dziś generał Jaruzelski składa kwiaty na miejscu zbrodni przy ko-
palni "Wujek", a do księgi pamiątkowej wpisuje taką treść: "Przelana
krew górników niech będzie ostrzeżeniem dla innych".
Te kwiaty mają być kneblem dla tych, którzy mówią o przeszłości,
a na przyszłość dostaliśmy ostrzeżenie. Generał zadecyduje, które zło
jest mniejsze, a które większe. Generał nam powie, kiedy będziemy
mogli złożyć hołd pamięci jego ofiar. Teraz już wolno, bo generał
złożył kwiaty.
4 grudnia 1983 roku złożyłam kwiaty przy kopalni "Wujek", i nie
tylko kwiaty, bo wmurowałam tablicę z napisem: "W hołdzie górnikom,
którzy zginęli w 1981 roku w obronie praw związkowych - w dowód
Solidarności - społeczeństwo Wybrzeża - Wybrzeże 197O, Śląsk 1981",
data: 4 grudzień 1983. Na tablicy widniały oba pomniki z Gdyni
i Gdańska. Identyczną tablicę wmurowano w tym samym dniu w kościele
w Jastrzębiu.
Z rozkazu generała aresztowano mnie. Kapitan SB Andrzej Sznycer
założył mi kajdanki i doprowadził do wojewódzkiego prokuratora Edmunda
Nakoniecznego. Tablicę zabrano, a ja otrzymałam sankcję prokuratorską
i przez 4 miesiące byłam w więzieniu w Katowicach, Lublińcu, Bytomiu
i w słynnym więzieniu przy ulicy Montelupich w Krakowie. W tym czasie
esbek Zbigniew Kiewłon, który jeszcze przed sierpniem 8O r. porwał
mnie z ulicy na 48 godzin aresztu, zabrał moje wspomnienia, gdzie
opisałam 3O lat swojego życia. Zabrał, bo - jak uzasadnił - krytycznie
ustosunkowałam się do rzeczywistości. I też, jak generał, nie
rozumiał, że to rzeczywistość była krytyczna, a ci co o niej decydują
"nie mogą liczyć na aplauz". Przypadkowo w domu zjawił się mój syn.
Kiewłon zażądał, aby pokazał im moją piwnicę i tam pobito syna.
Zabrano z domu cenniejsze przedmioty: zegarek, kalkulator, magnetofon,
kasety, książki historyczne, fotografie i inne cenne dokumenty.
Oczywiście, nie sporządzono protokołu. Mój przypadek nie był wyjątkiem.
Generał powiedział: "...dopiero sobie uświadomiłem, można powie-
dzieć - rok temu, że dogmat, doktryna o kierowniczej roli partii jest
irracjonalna, jest nie do przyjęcia, że ona jest po prostu bezuży-
teczna dzisiaj".
Wtedy była użyteczna; dla irracjonalnej doktryny ukradziono mi
zegarek.
Z rozkazu generała sądy wojskowe ferowały wysokie wyroki: np. Ewę
Kubasiewicz skazano na 1O lat więzienia. Mimo to opór trwał. Gen.
Jaruzelski zmienił kary więzienia na wysoką grzywnę - 5O tys. zł z na-
wiązką, co nierzadko wynosiło drugie 5O tysięcy. Te działania
"przynosiły jakieś tam wyniki", lecz opór trwał nadal.
Następny cytat: "I po to, by podjąć niepopularne decyzje, [rząd] ma
dwie drogi: drogę terroru, dyktatury, co było realizowane, jak wiado-
mo, w latach pięćdziesiątych i w innych krajach i przyniosło jakieś
tam wyniki, no ale to jest absolutnie nie do przyjęcia dziś, albo:
drogę rzeczywistej demokracji, kiedy wyłoniona zostaje władza, rząd
popierany przez większość społeczeństwa i który może przeprowadzić
właśnie niepopularne, lecz konieczne reformy".
Jakież to reformy przeprowadza nieustannie rząd, raz drogą terroru,
a raz drogą rzeczywistej demokracji ? W innym miejscu tego wyznania
generał wyjaśnia, że chodzi o "misję" ustroju.
Gen Jaruzelski każe podziwiać swoją odwagę, gdyż zrozumiał, że sku-
teczniejszy we wprowadzaniu "niepopularnych decyzji" jest układ
z konstruktywną opozycją, niż represje, które nie mogą zdławić oporu.
Ta władza nic go nie kosztuje - wręcz przeciwnie - w otoczeniu kon-
struktywnych procentuje. Ciekawe, czy miałby odwagę przyznać się,
gdyby musiał stanąć przed sądem - jak Honecker ?
Nie wiem jak gen. Jaruzelski rozumie pojęcie honoru, ale moim zda-
niem, gdyby miał choć odrobinę honoru, to po takich "wyznaniach"
założyłby sobie kajdanki i oddał się w ręce prokuratora.
Anna Walentynowicz
/"Poza Układem" nr 3, 9O r./
----------------------------------------------------------------------
SOWIECI DO DOMU
Brzeg - blisko czterdziestotysięczne miasto leżące w połowie drogi
między Wrocławiem a Opolem. Brzeg - stary zabytkowy ośrodek miejski.
Wreszcie Brzeg - miejsce stacjonowania potężnego garnizonu Armii
Radzieckiej. Najprawdopodobniej to właśnie tu znajduje się największe
w Europie (poza granicami ZSRR) lotnisko radzieckie, będące zarazem
drugim pod względem wielkości (po Okęciu) lotniskiem w Polsce. Zbiera-
ją materiały na ten temat kilkakrotnie spotykam się z pytaniem:
Dlaczego tyle mówi się o Świdnicy czy Legnicy, a o Brzegu wciąż
jest cicho ? Czy one lepiej upominają się o swoje ? A może komuś jest
to na rękę ?
Rzeczywiście, poza wartym polecenia artykułem w "Tygodniku Kultu-
ralnym" z 12 XI 89 i oklicznościowymi informacjami po wiecu 15 IX 89
w prasie panowała i panuje cisza.
A mieszkańcy krzyczą... Krzyczeli też na wspomnianym wiecu pod
hasłem "Sowieci do domu", który zgromadził - uwaga - ok. 2 tys. osób
(biorąc pod uwagę wielkość miasta i warunki atmosferyczne panujące
tego dnia - deszcz - jest to liczba imponująca).
A mieszkańcy listy piszą... Można chyba pominąć wiele protestów
organizacji ekologicznych (Polski Klub Ekologiczny, LOP) i innych pism
"biurowych". Warto jednak zwrócić uwagę na listy "oddolne". Pod
petycją żądającą usunięcia niedogodności związanych z pobytem Armii
Radzieckiej, a w perspektywie likwidacji garnizonu sowieckiego podpi-
sało się (podając imię, nazwisko i adres) ponad 4 tys. osób. Wysto-
sowano list do prezydenta RP. Efektem tych działań było "spotkanie na
najwyższym szczeblu". Do Brzegu przybyli pełnomocnicy rządów ZSRR i RP
ds. pobytu AR w Polsce, przedstawiciel Ministerstwa Finansów i inni
dygnitarzy z województwa i miasta. Zaproszono też przedstawicieli
zainteresowanych organizacji (młodzieżowych, ekologicznych). Rozpa-
trywano postulaty mieszkańców, jest ich sporo. Wybrałem tylko
niektóre.
Problem ogólnopolski - mieszkania. W Brzegu też ich brakuje. Ale
oto w środku miasta znajdują się budynki wynajmowane przez Rosjan,
a wykorzystywane jedynie w części i przy tym notorycznie dewastowane.
Budynek zajmowany przez Sowietów można rozpoznać już z daleka: odrapa-
ne ściany, totalny syf w obejściu i na klatkach schodowych, w oknach
gazety lub niemyte od lat szyby. Rosjanie wypracowali ciekawą taktykę:
po doprowadzeniu posesji do ruiny oddają ją władzom miasta. Te remon-
tują, odnawiają, po czym... zmuszone są zwrócić budynek. Istna parano-
ja. Ale czy jest się czemu dziwić ? Wszak ONI czują się jak u siebie.
Nie dotyczą ich żadne ograniczenia, przepisy. Dowiedziałem się, że na
kursach na prawo jazdy instruktorzy tak pouczają przyszłych kierowców:
"Gdy widzisz ruską ciężarówkę, najlepiej zjedź w ogóle na bok i za-
trzymaj wóz. Po nich wszystkiego można się spodziewać". Faktycznie.
Świadczy o tym duża ilość wypadków śmiertelnych i zwykłych stłuczek
spowodowanych przez Rosjan. Nie dotyczą ich normy hałasu (przybysza
uderza tu nieustanny ryk samolotów szalejących na niewiel- kich
wysokościach, zwłaszcza w słoneczne dni, gdy mieszkańcy wychodzą na
spacery i odpoczynek oraz w święta). Nikt nie zliczy już ile razy
strumyk płynący od lotniska wypełnił się ropą i olejami, ile razy
stanął w ogniu, zagrażając unikatowym gatunkom drzew i krzewów w parku
Wolności. Nikt też nie próbuje już liczyć przypadków łamania prawa
przez żołnierzy radzieckich.
Zaczepia mnie na ulicy jakiś mężczyzna. "O ! pan pyta o ruskich.
Chodź pan na bok, to coś panu opowiem." Chwilę się waham. Może jakiś
SB-ek, myślę, ale idę. Chwyta mnie za ramię i zaczyna mówić. Opowiada
o dziewczętach z wioski zgwałconych przez tych s...synów, o obrabowa-
nych działkach i ogródkach, o handlu prowadzonym przez oficerów.
"A napisz pan jeszcze - podkreśla - o telewizorach. Tak. Kineskop to
mi trzy razy w roku potrafi wysiąść, bo jak ONI włączą te swoje
radary, to po ekranie mi tylko takie białe pasy w górę i w dół latają.
Ja mieszkam najbliżej, ale u innych jest to samo". Wreszcie pyta: "To
jak będzie ? Wyrzucimy ich stąd ?". "Wyrzucimy" mówię i odchodzę. Ileż
w tych ludziach żalu, a poskarżyć się nawet nie mają komu. Od wielu
lat byli uczeni, że Rosjanie są tu koniecznością, że będą tu zawsze.
Mają przecież własne szkoły, przedszkole, szpital, sklepy (doskonale
zresztą zaopatrzone). /.../
W Brzegu ludzie wciąż czekają. I wciąż mają nadzieję. Od niedawna
sprawą tą zajęły się władze miejskie. Latem zeszłego roku wycofano
pułk śmigłowców. Mieszkańcy odetchnęli. Nie na długo. Wkrótce przybył
(przeniesiony z Kołobrzegu) pułk samolotów myśliwskich. Władze miasta
twierdzą, że są lekceważone przez Rosjan. Mieszkańcy mówią, że władze
nie wykazują należytego zaangażowania i zdecydowania. Dlatego próbują
robić coś sami.
"Przyjdzie wiosna" - mówią "to im pokażemy." Tylko, czy, po raz ko-
lejny, to nie ONI im pokażą "TAKIEGO WAŁA".
DARTAGNIAN
P.S. Jak się okazuje, obecnie wycofanie wojsk jest niemożliwe, gdyż
władze radzieckie nie są w stanie zapewnić odpowiedniej liczby
mieszkań powracającym z Polski oficerom.
/"Szkoła" nr 63-64/
/Takimi głupimi dopiskami (PS) zmarnowano niejeden dobry tekst. Co to
znaczy: "Jak się okazuje" ? Autor sugeruje, że podaje tu obiektywną
przeszkodę w usunięciu wojsk sowieckich z Polski, a przytacza jeden
z wielu czysto propagandowych pseudoargumentów. Cóż nas może obchodzić
brak mieszkań dla oficerów sowieckich w ZSRR ? Czy w 1945 r. ktokol-
wiek przejmował się ewentualnym brakiem mieszkań dla oficerów niemiec-
kich ? Przecież, jeśli uznać słuszność tego argumentu, tych mieszkań
nie będzie nigdy ! (AISW)/
*
Brzeg, 22 II 9O r. - manifestacja "Sowieci do domu" zorganizowana
przez miejscowy RMN.
1. Przed zadymą.
Dziewczyna (ok. 17 lat):
- Jestem przeciwna. A jak się Niemcy zjednoczą, to co ? Idę do domu.
Chłopak (ok. 2O lat):
- Dzieci to robią, czy co ? W ulotkach używają pojęcia, które nie
istnieje - Unia Sowiecka.
2. Start !
Kilka minut po 15.OO rozwijają się transparenty. Na placu przed Ratu-
szem gromadzi się tłum. Ok. 1.OOO osób. Początkowo panuje lekki roz-
gardiasz. W kilku punktach kolportuje się prasę (głównie "Solidarności
Walczącej"). W górę lecą ulotki. Odczytane zostaje oświadczenie
brzeskiego RMN-u. Przemawia przedstawiciel Tymczasowej Reprezentacji
Politycznej Śląska Opolskiego.
Dwie starsze kobiety:
- Panie ! Ja byłam pod okupacją niemiecką i sowiecką. Dobrze wiem,
jacy oni są - i jedni i drudzy. Ale niech idą do siebie. Tu jest nasz
kraj, nie ?
- Prawda, że ich dużo zginęło, ale oni szli do Berlina. A czy by szli
przez tajgę czy przez step, to i tak by poginęli. A że zginęli tutaj,
to się czują jak u siebie.
- Tak, a teraz to już wszyscy mówią" "Niech idą do domu". To jest głos
całego społeczeństwa.
Rusza przemarsz pod koszary. Na transparentach RMN-u hasła: "Wolny
kraj - Sowieci good bye", "Kraj Rad-krajem krat", "Sowieci do domu".
Jest jeszcze kilka sygnowanych przez "Solidarność Walczącą" (one
zresztą dominują ilością i wielkością).
Pod koszarami na ul. Wolności (gdzie dociera ok. 5OO osób) zostają
wygwizdani liczni tu o tej porze oficerowie, wymalowane zostają mury
i ciężarówka radziecka. /.../ Poza drobnymi ekscesami (np. zabranie
oficerowi czapki) udaje się zapanować nad emocjami ludzi. Podchodzę do
dwóch starszych panów.
- Niepotrzebne to wszystko. Niemcy się zjednoczą, i co ? To już lepiej
niech zostaną.
- Denerwuje mnie to gadanie o Niemcach. Już widzę jak bohaterski naród
radziecki nastawia pierś za Polskę. Kpina !
- Ale, wie pan, tak naprawdę, to nie chodzi o to, żeby tu zostali.
Niech odejdą, ale sami. Od tego jest rząd, "Solidarność". Oni to za-
łatwią. Was - młodych ktoś źle kieruje, podpuszcza. Niech idą do
siebie, ale po co zaraz takie ooo...? Niepotrzebne !
Manifestanci (ok. 3OO osób) wracają do Rynku. Tu demonstracja
zostaje rozwiązana.
3. No i co ?
/.../ Żeby napluć na czerwoną gwiazdkę na bramie koszar nie trzeba
biec na zadymę.
Notował Marek Jóźwicki
/"Szkoła" nr 63-64/
/I znów to samo. Niezły tekst zakończony głupawym dopiskiem. Nie-
szczęsna ta "Szkoła". (AISW)/
----------------------------------------------------------------------
22 MARCA: DEMONSTRACJE SW
GORZÓW WIELKOPOLSKI. Pod hasłami "Jaruzelski musi odejść" i "Rozwiązać
SB" zebrało się ok. 3O osób, które przeszły do
centrum miasta, gdzie odbył się wiec z udziałem ok. 2OO osób.
POZNAŃ. Na placu Wolności zgromadziło się ok. 8OO osób, które przeszły
następnie na miejsce, gdzie w czasie stanu wojennego zginął
Piotr Majchrzak, a następnie pod Pomnik Ofiar Czerwca '56, gdzie
demonstrację zakończono. Wcześniej od demonstracji odłączyła się grupa
młodzieży (ok. 5O osób), która ruszyła w kierunku ul Kochanowskiego
(siedziba SB)). Grupa zaatakowała zachowujące bierność oddziały ZOMO.
Doszło do starć. Użyto armatek wodnych.
SZCZECIN. Około 5OO osób zebrało się na pl. Grunwaldzkim z żądaniami
rozwiązania Służby Bezpieczeństwa". Do demonstracji przyłą-
czyła się spora grupa milicjantów (!).
WARSZAWA. Na zorganizowanym wspólnie z Solidarnościa '8O wiecu zebrało
się ponad 5OO osób. Przemawiał Seweryn Jaworski. Przemasze-
rowano pod gmach sejmu, gdzie domagano się uznania przez władze "RP"
niepodległego państwa litewskiego. Demonstracja zakończyła się pokojo-
wo.
----------------------------------------------------------------------
Maciej Frankiewicz
OGOL SIĘ ŻYDZIE
Tymi słowami powitał mnie w sympatycznym mieście wielkopolskim
pewien jegomość intensywnie pachnący potem, moczem i alkoholem. Było
to w pogodne niedzielne popołudnie. Prawdziwy Polak był już chyba po
niedzielnej mszy św. i po kilku głębszych.
Tego typu zaczepki, odpowiednie napisy na murach i dyskusje w ro-
dzinnym gronie stają się coraz częstsze. Antyżydowska fobia narasta
także wśród młodzieży. Wszystkiemu winna jest żydo-komuna. Żydzi
bogacą się, sprzedają Polskę i dla siebie rezerwują najwyższe stano-
wiska w państwie. I naprawdę mało kto spośród Prawdziwych Polaków
zauważa, że tak naprawdę to tych Żydów w Polsce jest niewielu i ich
wpływ na nasze życie jest co najmniej demonizowany.
Żydzi w najnowszej historii Polski mają niejedną niechlubną kartę.
Nikt nie zaprzeczy, że to oni właśnie stanowili większość członków KPP
będącej agendą Kominternu. Żydzi na terenach Polski zajętych przez
Sowiety często łatwo nawiązywali współpracę z okupantem i występowali
przeciwko Polakom. Po wojnie to spośród nich rekrutowała się większość
dowódców i oprawców UB. Ale te wszystkie fakty, choć w jakimś stopniu
tłumaczą, nie mogą usprawiedliwić rozszerzającego się antysemityzmu.
Rozpętana przez komunistów w 1968 r. antyżydowska kampania nie może
być powtarzana przez dążące do swobód i wolności społeczeństwo.
Michnika i Geremka można i trzeba krytykować za każde błędne posu-
nięcie - mają ich na swoim koncie niemało. Ale twierdzenia, że kluczem
jest ich żydowskie pochodzenie jest zbyt dużym uproszczeniem. W Polsce
nie mamy do czynienia ze spiskiem Żydów i masonów. Zmowa została za-
warta między pragnącymi stabilizacji na obecnym poziomie przedstawi-
cielami części dawnej opozycji i komunistami. Jej sygnatariuszami są
zarówno Polacy żydowskiego pochodzenia jak i najżarliwsi katolicy.
Tego porozumienia i "historycznego kompromisu" możemy się obawiać.
Przeciwko niemu należy występować i nie dać się wpychać w narodowoś-
ciowe paranoje.
Gdy żyje się coraz trudniej, pogarszają się warunki bytowe
i przyszłość jawi się w coraz ciemniejszych barwach, a rząd jest już
"nasz", pojawia się naturalna potrzeba znalezienia winnego. Wdzięcznym
obiektem są Żydzi od wewnątrz i Niemcy z zewnątrz. Ludzie szukający
łatwych rozwiązań skomplikowanej rzeczywistości otrzymali to co po-
trzebują - wizję żydowskiego spisku. A ponieważ za sprawą pewnego
rozmiłowanego w czystości rasy Niemca Żydów w Polsce pozostało niewie-
lu a problemów przez nich "spowodowanych" jakby przybywało, od czasu
do czasu dostaje się także ludziom o jasnych włosach i niebieskich
oczach, wystarczy że mają brodę. W Polsce z zatrważającą szybkością
rozszerza się brak tolerancji i przekonanie o posiadaniu monopolu na
rację. Paradoksalnie towarzyszy to rozpadowi komunistycznej struktury.
Czyżby jeden totalitaryzm miał być zastąpiony przez inny ? W naszym
kraju musi się znaleźć miejsce dla ludzi o odmiennych poglądach, prze-
konaniach, religii, dla nielicznych mniejszości narodowych i świato-
poglądowych. Znana i ceniona kiedyś w całej Europie polska tolerancja
nie wyrządziła nam szkody. Jej brak stał się jedną z przyczyn upadku
Rzeczypospolitej. Nie powtarzajmy starych błędów. Polska się odradza
i uważajmy, by ta już naprawdę nasza nie stała się przypadkiem domeną
różnych potworków w rodzaju klanu Giertychów i ich kilkunastoletnich
wyznawców w krawacikach i z mieczykami Chrobrego, bez żenady potra-
fiących głosić, że Hitler żył zbyt krótko.
Hasła w rodzaju: Polska dla Polaków, Prawdziwy Polak, to Polak ka-
tolik itp. i szerzone przekonanie, że niebezpieczeństwo zewnętrzne
grozi nam ze strony Niemiec, a jedynym gwarantem niezależności Polski
są stacjonujące na naszych ziemiach wojska sowieckie, co jest nie
całkiem samodzielnym osiągnięciem myśli politycznej skrajnej endecji
(komuniści usiłowali nam to bez powodzenia wmawiać przez 45 lat)
napawają przerażeniem. Teraz atakuje się Żydów i Niemców. Jutro celem
będą Ukraińcy i Białorusini, pojutrze długowłosi i ci, którzy zbyt
wolno klękali. Od pewnego czasu modląc się, proszę Boga, aby ustrzegł
Polskę przed Prawdziwymi Polakami
Maciej Frankiewicz
----------------------------------------------------------------------
Jerzy Przystawa
TAKT, TAKTYKA I WIERNOŚĆ WARTOŚCIOM
"Gazeta Wyborcza" z 23 marca br zawiera tekst projektu Uchwały Pro-
gramowej II Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność", opracowany przez
p. Aleksandra Labudę z Wrocławia. Należy się więc domyślać, że zasady
i ideały, o których mówi ten tekst, są szczególnie cenione na Dolnym
Śląsku.
Rozdział II pkt.1, zatytułowany "Wierność wartościom", zaczyna się
od słów: "Pragniemy, by w naszym kraju spełniały się takie wartości
jak prawda i wolność, sprawiedliwość i praworządność, tolerancja
i odrzucenie przemocy.
Są to piękne zasady i nie ma wątpliwości, że w naszym kręgu kul-
turowym podpisze się pod nimi każdy. Od deklaracji jednak nieporównaie
ważniejsza jest praktyka. Dla związku, który pragnie się tymi zasadami
kierować, najważniejsze jest, czy ludzie, który sprawują w nim kierow-
nicze role, dają jakieś dowody wierności głoszonym przez siębie
zasadom.
Proponuję pod tym kątem przyjrzeć się odbytemu niedawno II Walnemu
Zebraniu Delegatów Regionu Dolny Śląsk, aby zdać sobie sprawę, czy ta
najwyższa władza związkowa w regionie traktuje serio deklaracje tego
rodzaju, a także aby się zastanowić jaką możemy mieć nadzieję, że
bliski już II Zjazd Krajowy nie pozostawi tych ideałów wyłacznie na
papierze.
Nie mogąc osobiście śledzić obrad II WZD, napisałem List Otwarty do
delegatów, w którym podniosłem szereg spraw, co do których - moim
zdaniem - Zjazd Delegatów Regionu miał obowiązek się ustosunkować.
Niestety. Nic takiego się nie stało. Żadna ze spraw, z którymi się
zwracałem, nie została publicznie podniesiona, zjazd delegatów
zachował w nich całkowite milczenie. Prawda o sprawach, powiedzmy
delikatnie - "kłopotliwych" została przed opinią związkową ukryta.
Ukryta zarówno na samym WZD, jak i w prasie, która się sama za prasę
Związku "Solidarność" ogłasza.
Przyjrzyjmy się sprawom, które zostały przez delegatów wstydliwie
przemilczane, zobaczmy jakie tematy stanowią dziś związkowe tabu
i zadajmy sobie pytanie, GDZIE członkowie Związku "Solidarność"mają
o nich mówić, jeśli milczy regionalny Zjazd Delegatów i oficjalna
prasa związkowa ?
1._Ukryta_została_prawda_o_rozłamie_i_podziałach_w_Związku.
Podejrzewam, że mało jest dzisiaj osób, a już zupełnie niewielu
delegatów na WZD, którzy nie wiedzieliby o tym, że "Solidarność" jest
podzielona, że powstał niedawno drugi związek o nazwie "Solidar-
ność 8O", że na Dolnym Śląsku istnieją zakłady pracy, w których człon-
kowie, czy nawet Komisja Zakładowe zamierzają wystąpić ze "związku
Wałęsy" i przerejestrować się "do Jurczyka" itp., itd. Tymczasem Zjazd
Regionalny zachował w tej sprawie całkowite milczenie. Sprawa nie
została w ogóle poruszona, nie mówiąc już o tym, żeby ktoś usiłował
dociekać PRZYCZYN, dla których doszło do rozłamu, ani tego jaki
stosunek wobec tego rozłamu zajmują, lub zająć powinny, organizacje
związkowe w regionie. Nie powołano żadnej komisji, która mogłaby tę
sprawę zbadać i zreferować, ani nawet nie zaproszono do udziału
w zjeździe przedstawicieli Porozumuienia na Rzecz Przeprowadzenia
Demokratycznych Wyborów, a więc spontanicznej inicjatywy członków
Związku, którzy problemem tym zajmowali się od wielu miesięcy
i usiłowali przeszkodzić ostatecznemu rozpadowi NSZZ "Solidarność".
Zjazd Regionalny całkowicie zignorował i pominął milczeniem protesty,
jakie w sprawie rozłamowej polityki KKW były kierowane - właśnie
z regionu Dolnego Śląska - do Krajowej Komisji Wyborczej, zarówno
przez Komisje Zakładowe jak i drogą petycji podpisywanych indywidual-
nie przez setki członków Związku. Zamiast rzetelnego ustosunkowania
się do jednego z najpoważniejszych zagrożeń dla istnienia "Solidar-
ności" - na Zjeździe królowała fałszywa i sztuczna atmosfera JEDNOŚCI,
której nikt nie ośmielił się zakłócić.
2._Ukryta_została_prawda_o_finansowych_podstawach_dotychczasowej
działalności_Związku_w_regionie.
Ustępująca RKW Dolny Śląsk przedstawiła delegatom za rok 1988 ku-
riozalne rozlicznie procentowe ! I NIKT nie ośmielił się nawet zapytać
JAKICH KWOT to rozliczenie dotyczyło, ani z JAKIEGO ŹRÓDŁA kwoty te
pochodziły ? Czy RKW dysponowała kwotami rzędu tysięcy, milionów czy
miliardów ? A musiały to być kwoty znaczne, skoro Przewodniczący RKW
nie pamietał nawet takich drobiazgów, jak np. osobiście wręczona mu
suma 7OO dolarów, o którą pytał jeden z gości Zjazdu.
Bez względu jednak na to, czy były to kwoty duże czy małe,
członkowie Związku mają prawo wiedzieć, jak fundusze Związku zostały
rozdysponowane i kto fnansuje działalność Związku, jeśli źródłem nie
są składki związkowe. Z jakiegoś jednak tajemniczego powodu sprawy tej
nikt nie odważył się podnieść. Zaatakowano natomiast RKS Marka Muszyń-
skiego, o którym wiadomo, że żadnymi znaczącymi środkami nie
dysponował, bo pieniądze związkowe (słynne 8O milionów) zostały przed
nim ukryte. Innymi słowy: jacyś tajemniczy dysponenci związkowych pie-
niędzy, z jakichś tajemniczych względów ODMÓWILI UDOSTĘPNIENIA ICH
LEGALNEJ WŁADZY ZWIĄZKU, jaką niewątpliwie był Regionalny Komitet
Strajkowy. Zapewne musieli mieć po temu jakieś ważne powody. Czy
jednak nie jest rzeczą dziwną i tajemniczą, że ani jeden z prawie 6OO
delegatów na Zjazd Regionalny nie wykazuje zainteresowania tą sprawą ?
A może wyjaśnienie tych spraw rzuciłoby jakieś światło i na sprawę
ROZŁAMU i PODZIAŁU w Związku ? Na sprawę mechanizmów, które do rozłamu
doprowadziły ? Może wyjaśnienie tych spraw oczyściłoby atmosferę,
umożliwiło członkom "Solidarności" działanie w przekonaniu, że NSZZ
"Solidarność" naprawdę głosi to w co wierzy i respektuje ?
Józef Pinior, jak rasowy prestidigitator, oszołomił zebranych nie-
samowitą niespodzianką, jaką było ogłoszenie na zjezdzie, że oto
przechował dla Związku 5O tysięcy dolarów i tę niebywałą kwotę prze-
kazał Władysławowi Frasyniukowi. Aplauz i zachwyt był ogromny, jak po
dobrze wykonanym numerze na cyrkowej arenie. I znowu nie znalazł się
nikt zdolny do zadania jakiegokolwiek kłopotliwego pytania. Czyżby
Józef Pinior był hipnotyzerem ? Myślę bowiem, że każdemu przytomnemu
człowiekowi nasuwa się od razu szereg pytań: JAK ? GDZIE ? KIEDY ?
DLACZEGO ? Powiedzmy, że nie pytamy, GDZIE Józef Pinior ukrywał przez
tyle lat pieniądze i JAK je ukrywał, choć - skoro żyjemy już w wolnym
kraju - obawiać się takich pytań nie ma powodu. Jednakże pytanie
DLACZEGO jest jak najbardziej na miejscu. Dlaczego Józef Pinior
ukrywał te pieniądze przez tyle lat, zamiast oddać je do dyspozycji
Związku, do dyspozycji tych wszystkich, którzy żebrali o każdy grosz
na działalność związkową, którzy nie mogli pisać, wydawać, którzy nie
mieli pieniędzy na zapomogi, którzy z braku paru groszy nie byli w
stanie przeszkodzić emigracji wielu ludzi oddanych sprawie "Solidar-
ności", ale nie potrafiących związać końca z końcem ?
Uzasadnione jest również pytanie KIEDY Pinior oddał pieniądze Fra-
syniukowi ? Ogłosił to bowiem na Zjeździe i tak tę sprawę relacjonowa-
ły wszystkie możliwe publikatory. Faktycznego przekazania nikt jednak
nie widział, natomiast z wypowiedzi Piniora, zamieszczonej w piśmie
"Region" (któremu chyba w tym wypadku możemy wierzyć) dowiadujemy się,
że on sam tych pieniędzy "pozbył się" już dwa__lata_temu!. Dwa lata,
wynikałoby zatem, że już w roku 1988. Czyżby więc owo rozliczenie
procentowe było rozliczeniem owych 5OO milionów (złotych, oczywiście)?
A jeśli tak, to jak Józef Pinior mógł przekazać pieniądze, które
przekazał już dwa lata temu, a Władysław Frasyniuk natychmiast ogła-
sza, że przekaże je na "gazetę związkową" ?
Takich pytań, które się w związku z tą sprawą nasuwają, jest
więcej. Mam jednak PRAWO pytania te stawiać, nie tylko dlatego, że są
to także moje pieniądze, ale dlatego, że należę do niemałej liczby
tych, którzy przez te wszystkie lata oddali na działalność podziemną
wszystkie swoje siły siły i środki, natomiast ani Pinior, ani Frasy-
niuk im w tym nie pomogli. Przeciwnie, a na dodatek okazuje się, że
oni skrzętnie "zachomikowali" pieniądze "Solidarności", aby teraz nimi
olśnić delegatów na II WZD.
Może komuś moje pytania wydadzą się NIETAKTOWNE, ale jeśli kieru-
jemy się zasadami takimi jak "prawda, sprawiedliwość i praworządność",
to zasad "tolerancji" pozwoli zapewne przejść do porządku dziennego
nad brakiem taktu.
3._Ukryta_została_prawda_o_uchwalonej_na_Zjezdzie_strukturze_regionu.
Zaledwie trzy tygodnie przed Zjazdem Regionalnym odbyło się WZD
Oddziału Wrocławskiego, które dokonało wyboru władz oddziału. Delegaci
z Wrocławia stanowili większość uczestniczących w II WZD Regionu.
A jeszcze wcześniej miało miejsce podobne zebranie w Wałbrzychu. Jest
to konstatacja ważna, bo właśnie w Wałbrzychu tendencje do nietworze-
nia struktury oddziałowej były szczególnie silne, a Władysław Frasy-
niuk był tam głównym obrońcą oddziałów wojewódzkich. Tymczasem po
wyborach we Wrocławiu przewodniczący RKW nagle zmienił front i zaczął
forsować linię likwidacji oddziałów wojewódzkich.
Tak się stało, jak się stało. Po druzgocącym zwycięstwie wyborczym
Frasyniuka nad Wójcikiem sprawa likwidacji oddziałów została przesą-
dzona. Jednakże przed delegatami, a w konsekwencji i przed resztą
członków Związku, ukryta została prawda, dlaczego o tym, dlaczego
Związek w Regionie przyjął taką a nie inną strukturę organizacyjną.
Czy gdyby wybory w oddziale wrocławskim wygrał kandydat Frasyniuka,
Włodzimierz Mękarski, to wtedy region miałby strukturę oddziałową,
a Mękarski byłby - stosownie do zapowiedzi Frasyniuka - wiceprzewodni-
czącym Zarządy Regionu, czyli piastowałby stanowisko, którego odmówio-
no Wójcikowi ?
Co by było, gdyby było... Może byłoby tak, a może inaczej. Ważne
jest, moim zdaniem, że uczestnicy zjazdu regionalnego taktownie pomi-
nęli te drażliwe sprawy milczeniem. Rozumiem, że ten TAKT był
podyktowany jakąś taktyką. Podobnie, jak zapewne, względy taktyczne
nie pozwoliły delegatom podnieść ani sprawy rozłamu w Związku, ani
sprawy finansowych podstaw jego działalności.
Dokąd ta taktyka prowadzi? Jakie są szanse, że II Zjazd Krajowy nie
będzie się kierował podobną taktyką, bo w uchwale programowej nie ma
ani słowa o żadnej taktyce, ale wiernością sformułowanym tam zasadom ?
Czy też, śladem Zjazdu Regionalnego, zajmie się wyłącznie rozstrzyg-
nięciem leninowskiego "KTO KOGO ?".
Jerzy Przystawa
----------------------------------------------------------------------
OŚWIADCZENIE ZARZĄDU GŁÓWNEGO
TOWARZYSTWA PRZYJAŹNI
POLSKO - POŁUDNIOWOAFRYKAŃSKIEJ
Podstawowym celem Towarzystwa jest budowanie mostów między narodami
polskim i południowoafrykańskimi. W związku z tym, Towarzystwo aktyw-
nie włączyło się w akcję sprowadzenia do Warszawy daru lotników połud-
niowoafrykańskich i tamtejszej Polonii. Darem tym jest wierna kopia
fontanny Oppenheimera, wykonana z brązu, przedstawiająca kilkudziesię-
ciu springboków, podczas skoku nad źródłem wody. Wartość kopii wynosi
blisko 8OO tys.dol. Fontannę ufundowano dla uczczenia pamięci lotników
południowo-afrykańskich, z których ponoć stu zginęło podczas wojny nad
Polską.
Po raz pierwszy zaproponowano władzom polskim przekazanie daru
w latach 5O-tych, lecz wtedy ofiarodawcom odmówiono. Obecnie w tę
akcję, po stronie południowoafrykańskiej, najbardziej zaangażowani są
członkowie Rady Polonii Południowoafrykańskiej, najbogatszy biznesmen
polskiego pochodzenia, Stefan Adamski oraz płk Jack von Eyssen - jeden
z pilotów latających ze zrzutami nad powstańczą Warszawą. Prezydent
Warszawy wyraził zgodę na ustawienie fontanny w parku Skaryszewskim
im. Paderewskiego w Warszawie. Władze polskie przyznały lotnikom
alianckim, walczącym nad powstańczą Warszawą, odznaczenia bojowe,
niestety, z pominięciem licznej grupy lotników południowo-afrykańskich
- ochotników, którzy zgłosili się do wykonania niebezpiecznych lotów
nad Warszawą.
Zarząd Główny Towarzystwa, na swoim pierwszym posiedzeniu, nadał
honorowe członkowstwo Towarzystwa Bronisławowi Kowalskiemu.
Bronisław Kowalski - żołnierz AK, w czasie powstania warszawskiego
był szefem d.s. odbioru zrzutów, dokonywanych przez lotników alianc-
kich w okolicach Warszawy. W skład tych jednostek wchodziły 31. i 34.
eskadra południowoafrykańska lotnictwa bombowego. Eskadry latały na
samolotach typu Consolidated B-24 Liberator. Bombowiec wchodzący
w skład 31. eskadry pod dowództwem mjra Jacka van Eyssen a leciał nocą
z 14 na 15 sierpnia wzdłuż koryta Wisły. Samolot van Eysse'a został
trafiony ogniem niemieckiej artylerii przeciwlotniczej. Maszyna spadła
na wschodni brzeg Wisły. Połowa załogi zginęła na miejscu. Van Eyssen
wraz z trzema lotnikami uratowali się, lądując na spadochronach na
tyłach wojsk radzieckich. Lotnicy znaleźli na krótko schronienie w
podwarszawskiej wsi Michalin. Po długich korowodach z dowództwem ra-
dzieckim wysłano majora Jacka van Eyssen'a na przesłuchanie do Moskwy.
Dopiero po trzech tygodniach wrócił on do Anglii. Z osobistej inicja-
tywy pana Kowalskiego - w miejscu katastrofy, w okolicy Michalina
wzniesiono krzyż oraz śmigło umocowania do głazu. Od kilku lat raz do
roku - 3O lipca - przy pomniku odbywają się uroczystości z udziałem
byłych lotników alianckich, żołnierzy AK, przedstawicieli Polonii oraz
młodzieży szkolnej.
/"Opcja" nr 4/
----------------------------------------------------------------------
ZWIĄZKI ZAWODOWE W DONIECKU
(Rozmowa z działaczem związkowym z Ukrainy)
Pyt.: Na jakiej kopalni pracujesz ?
Odp.: Na jednej z kopalń Doniecka, dokładniej na kopalni Pietrowskiej.
Pracuję od 1985 roku.
Pyt.: W 198O roku przez Donieck przetoczyła się fala strajków. Śledzi-
liśmy wtedy z uwagą i niemałym podziwem waszą walkę. Czy mógłbyś
powiedzieć nam coś bliższego o obecnej sytuacji górników w Doniecku ?
Odp.: W czasie strajków byłem niestety w szpitalu (odrąbało mi palec).
Nie mogłem wziąć czynnego udziału w strajkach, gdyż moje poja-
wienie się na kopalni w czasie, gdy przebywałem na chorobowym
oznaczałoby wyrzucenie mnie z pracy. Dokładnie obserwowałem jednak te
wydarzenia. Strajkowały wtedy praktycznie wszystkie 22 kopalnie
donieckie. Powstał wtedy wspólny komitet strajkowy, który działa do
tej pory jako związek zawodowy. Zmieniono jednak jego kierownictwo
i przewodniczącego, wobec którego wystosowano votum nieufności.
Pyt.: Czy po strajkach poprawiła się wasza sytuacja ?
Odp.: Niestety, nie. Władza nie zrealizowała żadnego z naszych postu-
latów w sposób zadawalający. Ostatnio na zebraniu naszego
związku padło takie pytanie: "Dlaczego niczego nie udało się nam wy-
walczyć ?" Wielu z nas stwierdziło, że przyczyną naszego niepowodzenia
było to, że oddzieliliśmy się od pozostałych grup zawodowych. Doszliś-
my do wniosku, że przekonanie, iż sami załatwimy sprawy całego
Doniecka, było błędne. Okazało się bowiem, że z tego, co obiecywała
nam władza, niczego nie wypełniono. Jedyne co uzyskaliśmy, to podwyżki
[stawek] za pracę nocną. Chaciałbym wyjaśnić, że warunki pracy u nas
są dużo gorsze niż u was. Czas pracy donieckiego górnika liczy się od
momentu dojścia na stanowisko pracy. W związku z tym na kopalni prze-
bywamy czasami i 12 godzin na dobę. Trzeba też dodać, że pracujemy
w systemie czterobrygadowym.
W efekcie nie przyjęcia poparcia innych robotników nie byliśmy
w stanie wywalczyć poprawy nawet dla siebie. Teraz chcemy naprawić
nasz błąd. Myślę, że się nam to uda. Założyliśmy bowiem związek, do
którego może wstąpić każdy po złożeniu deklaracji. Przewodniczącym
naszego związku jest Władimir Klebanow (inżynier), który był w sumie
przez 19 lat pozbawiony wolności. Członkiem komitetu jest także W.
Woczkow, który w wyniku prześladowań odsiedział 14 lat. Występujemy
też jako siła polityczna w walce o demokrację. Doszliśmy bowiem do
wniosku, że dopóki nie będzie demokracji, nie możemy liczyć na rady-
kalną poprawę warunków naszego życia.
Pyt.: Czy można wam w jakiś sposób pomóc ?
Odp.: Owszem, jest nam potrzebna pomoc we wszystkim, co związane jest
z działalnością związkową. Miałbym jednak szczególną prośbę do
śląskich górników i do wszystkich ludzi, którym nie jest obojętne
ludzkie cierpienie.
Wyjaśnię o co chodzi. Po katastrofie w Czarnobylu górników z na-
szych kopalń wywożono do kopania tunelu pod elektrownią. Nikogo z nich
nie pytano, czy wyraża zgodę na podjęcie tej pracy. Byli to przeważnie
młodzi ludzie, którzy mieli przepracować tam ("bagatela") 1OO dni,
a żeby sprawę wyjaśnić dokładniej, trzeba wspomnieć, że często się
zdarzało, że po 1OO dniach zmiana nie przyjeżdżała i górnicy pracowali
tam do jej przybycia. Teraz, gdy od katastrofy minęły już cztery lata,
"Czarnobyl" zbiera swe żniwo. Młodzi górnicy umierają, chorują, nie są
zdolni do pracy. Są po prostu inwalidami. Lekarze jednak ich za takich
nie uznają. Co więcej, nie leczą ich wcale. Władza zachowuje się tak
jakby ci ludzie w ogóle nie istnieli. Pozostali więc bez pracy i bez
środków do życia. A jak już wspomniałem, są to ludzie młodzi, utrzymu-
jący rodziny. Nie ma dla nich odpowiednich lekarstw i sprzętu medycz-
nego, nie ma żadnej opieki. Władza wysyłając ich do pracy w Czarnobylu
skazała ich po prostu na śmierć.
Na Zachodzie są organizacje, które są chętne udzielić pomocy me-
dycznej naszym górnikom. Jednakże ich wyjazd jest z reguły niemożliwy
ze względów finansowych. Jako organizacja jesteśmy jeszcze zbyt słabi
i mało doświadczeni. Apelujemy więc o pomoc do wszystkich, którym nie
jest obce ludzkie cierpienie.
Rozmawiał: "Przegląd Jastrzębsko-Rybnicki"
----------------------------------------------------------------------
ZACHOWAĆ SPOKÓJ
Korespondent ELTA rozmawia z ministrem spraw wewnętrznych Republiki
Litewskiej Martjonasem MISIUKONISEM
- We wtorek rano wilnian obiegła wiadomość: uzbrojeni żołnierze w jed-
nym ze szpitali stolicy przemocą uprowadzili ponad dziesięciu
znajdujących się tam młodych ludzi. Proszę skomentować ten wypadek.
- Stało się to w nocy na 27 marca około godziny 2 minut 45. Blisko 6O
uzbrojonych żołnierzy wdarło się do Republikańskiego Szpitala
Psychoneurlogicznego. Po aresztowaniu znajdującego się na posterunku
pracownika milicji i przecięciu kabli telefonicznych, wyłamali drzwi,
poprzewracali łóżka, meble. W tym budynku, nad którym powiewała flaga
Międzynarodowej Organizacji Czerwonego Krzyża, znaleźli schronienie
litewscy chłopcy, którzy odmówili służby w Armii Radzieckiej.
Niektórzy zdołali uciec, a tych, którzy pozostali na oddziale, pobito,
wypędzono na podwórze i wywieziono w nieznanym kierunku. Przypuszcza
się, uprowadzono około 12 młodych ludzi. Tej samej nocy żołnierze
przemocą wdarli się do Żegżdriajskiego Szpitala Psychiatrycznego w re-
jonie kowieńskim. Przybyli do szpitala w celu zapewnienia spokoju
i porządku pracownicy milicji zostali znieważeni, odebrano im broń
osobistą, a starszego lejtnanta A. Strogisa pobito. Wszystko to zosta-
ło utrwalone dokumentalnie, wszczęto sprawę karną.
- Co wiecie o samowolnym zagarnięciu gmachów publicznych ?
- Dotychczas przy pomocy wojskowych zostały zajęte Wileńska Wyższa
Szkoła Partyjna, Komitet Miejski KP Litwy i Dom Oświaty Politycznej
KC KP Litwy, podjęto próbę zajęcia budynku Kłajpedzkiego Komitetu
Miejskiego KP Litwy. We wtorek rano zaś uzbrojeni żołnierze opanowali
gmach KC KP Litwy. Ponieważ jest to związane z pretensjami majątkowymi
KPZR, milicja do tych spraw się nie wtrąca. Powinno to być załatwione
w drodze prawnej. Po drugie. nie jest jasne, dlaczego trwają takie
działalnia. W Radzie Najwyższej spotkaliśmy się z wojskowymi. Podczas
rozmowy obiecali, że w przyszłości wszystkie nieporozumienia lub kon-
fliktowe sytuacje będą rozstrzygane w drodze rozmów.
Na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na szczeblu rządowym
utworzono radę koordynacyjną, do której wchodzą: przedstawiciel
kierownictwa wojskowego, wiceminister spraw wewnętrznych Waclowas
Zabarauskas, prokurator Republiki Arturas Paulauskas, zastępca prze-
wodniczącego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego Edmundas Baltinas.
Radą kieruje wicepremier Republiki Romualdas Ozolas. W naszym minis-
terstwie powołano stały sztab, który będzie kontrolował sytuację
w skali Republiki.
Podstawowym celem jest zapewnienie ustabilizowanego i normalnego
życia w Republice, aby ludzie mniej kierowali się pogłoskami, a w ra-
zie potrzeby uzyskiwali informację od tej rady koordynacyjnej.
- Ciągle jeszcze macie gości z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ZSRR ?
- Tak. Jedna grupa przybyła z Zarządu Politycznego MSW ZSRR. Wyjaśnio-
no mi, że trwa sprawdzanie sytuacji, związanej z depolityzacją
organów wewnętrznych - czy nie zostali pokrzywdzeni pracownicy wydzia-
łu politycznego i pracownicy polityczni w ogóle w Republice. Intere-
suje ich również, jak mogą oni zaadaptować się w naszej nowej
strukturze, jak zatrudnimy byłych pracowników politycznych. Druga
grupa przyjechała, by kontrolować, jak na Litwie wykonuje się dekret
Prezydenta ZSRR w sprawie zdawania broni.
- Notabene, minął termin zdawania strzelb myśliwskich, innej broni.
Czy wielu mieszkańców podporządkowało się temu kategorycznemu wska-
zaniu Moskwy ?
- Niektórzy myśliwi, około 17O, osób przynieśli strzelby do wydziałów
spraw wewnętrznych. Osobiście jestem przeciwny zdawaniu broni
myśliwskiej. Wielokrotnie o tym mówiłem również wojskowym. Na Litwie
przecież nie ma stanu nadzwyczajnego, sytuacja jest normalna. Nie ma
ani przyczyn, ani sensu, aby rozbrajać myśliwych.
/"Kurier Wileński", 29 marca/
----------------------------------------------------------------------
LITEWSCY "DEZERTERZY"
Z jednostek sowieckich na terenie ZSRR dezerterują wciąż żołnierze
narodowości litewskiej, wracają na Litwę. Sowiecka prokuratura wojsko-
wa zagroziła wysokimi sankcjami tym, co uciekli i tym co mają taki
zamiar. W Wilnie sytuacja staje się bardzo napięta. Nad miastem latają
sowieckie helikoptery, ulicami demonstracyjnie przejeżdżają pojazdy
pancerne, milicja penetruje teren. Na granicach Litwy funkcjonariusze
KGB wzmocnili inwigilację. Pociągi i autobusy wjeżdżające na Litwę są
bardzo dokładnie kontrolowane pod pozorem "szukania broni". Kores-
pondenci zachodni mają nakaz natychmiastowego opuszczenia Litwy.
Turyści zagraniczni nie mają szans dostania się w jej granice.
W tych ciężkich dla Litwy czasach myślimy o naszych przyjaciołach,
o działaczach Ligi Wolności Litwy i organizacji "Młoda Litwa". Myślimy
o nich ze szczególną troską, bo wiemy, na co stać sowiecką bezpiekę.
Doświadczenia naszych narodów przez te 5O lat były wszak podobne.
Jeszcze przed proklamacją niepodległości 11 III, przyjaciele z "Młodej
Litwy" jeździli ofiarnie po kraju i zbierali od poborowych i rezer-
wistów książeczki wojskowe. Do 11 marca zdołali ich zebrać ponad 6OOO!
Kiedy zapytałem ich o największy sukces w czasie tej akcji -
odpowiedzieli mi: mieliśmy ogromną satysfakcję, gdy pewnego razu
książeczki przyniosło nam czterech Polaków. W razie, gdyby Gorbaczow
wyciągnął łapę na Litwę i zrobił stan wojenny - ci ludzie pójdą
w pierwszym szeregu do więzienia, ponieważ pierwsi pokazali że nie
chcą okupacyjnych wojsk w swoim kraju, tym samym zadali policzek
sowieckiej władzy.
Pomóżmy naszym braciom Litwinom jak tylko najlepiej potrafimy.
Przychodźmy pod sowieckie konsulaty, protestujmy. Wysyłajmy listy do
rządu Mazowieckiego z żądaniem uznania Niepodległej Litwy. To jest
nasz Polaków obowiązek.
Żmudzin
/SW-Kraków/
(Tekst napisany przed porwaniem litewskich poborowych przez sowieckich
komandosów)
----------------------------------------------------------------------
NAJWAŻNIEJSZA JEST WOLNOŚĆ
Wywiad z członkiem Ligi Wolności Litwy Leonardasem Vilkasem - wys-
łannikiem Antanasa Terleckasa na rozmowy z Solidarnością Walczącą
Pytanie: Czy nie obawiasz się, że Związek Sowiecki użyje siły do
stłumienia Waszej niepodległości ?
Leonardas Vilkas: Użycie siły przeciwko narodowi litewskiemu oznacza-
łoby wojnę między Republiką Litewską i ZSRR, a dla
Gorbaczowa koniec jego obłudnej polityki. Wątpliwe, czy on zapragnąłby
tego. W każdym razie my się nie boimy, gdyż nie może być po prostu nic
gorszego niż pozostać w składzie imperium. Better dead than red. To
także nie przestraszy ani estońskiego, ani łotewskiego, ani gruziń-
skiego, ani innych uciemiężonych przez Sowietów narodów. Nie-
potrzebnie boją się tego państwa zachodnie. Ukazujące się w prasie
i radio wiadomości o demonstracyjnych manewrach czy ruchach armii
sowieckiej na Litwie, czy przelotach samolotów wojskowych nad
litewskimi miastami odbieram całkiem spokojnie. To tylko presja
psychologiczna mająca później ułatwić Gorbaczowowi pertraktacje
z Litwą. Ta presja działa bardziej na Zachód niż na nas.
Jeśli chodzi o sankcje ekonomiczne - to gospodarka imperium nie-
powstrzymanie wpada w przepaść. Więc, żeby nie stała się katastrofa,
my sami musimy się od niej odseparować, nawet jeśli Kreml tego nie
zrobi. Okupanci na Litwie wybudowali wiele gigantycznych przedsię-
biorstw potrzebnych tylko im samym. Jeśli oni wprowadziliby ekonomicz-
ną blokadę, to i oni od nas niczego nie dostaną. Obecnie czerpią
bardzo dużo. Oczywiście, z początku będzie trudno, przyjdzie zacisnąć
pasa, lecz dla nas najważniejsza jest wolność, a nie materialny
dobrobyt.
Pyt.: Jaki jest stosunek Ligi Wolności Litwy do Sajudisu ?
L.V.: Liga Wolności Litwy to to co Solidarność Walcząca w Polsce,
a "Sajudis" to to co Solidarność.
Pyt.: Kiedy rozpadnie się imperium ?
L.V.: Sądzę, że momentem przełomowym będzie niepodległość Ukrainy. So-
wieci mogą przeżyć bez Krajów Nadbałtyckich, bez Gruzji, lecz
nie bez Ukrainy. Boję się, że w stosunku do Ukrainy Kreml już
rzeczywiście nie cofnie się przed niczym, aby utrzymać ją w swoich
rękach. Powinniśmy pomóc Ukraińcom, nasze położenie jest lepsze, nam
jest lżej.
Pyt.: Jak oceniasz konflikt azerbajdżańsko-ormiański ?
L.V.: Nie ma żadnych wątpliwości, że to dzieło rąk KGB. Oni zawsze
postępowali według zasady divide et impera. To wielka tragedia
Ormian i Azerbejdżan, że ulegli tej prowokacji.
Pyt.: Jak się ma ogłoszenie niepodległości Litwy do rzeczywistej
niepodległości ?
L.V.: Litwa będzie niepodległa tylko wtedy, kiedy na jej terytorium
nie pozostanie ani jeden żołnierz okupacyjnej armii ZSRR. Należy
też zlikwidować wszystkie sowieckie struktury, a odtworzyć stare, li-
tewskie. Oczywiście nie uda się zrobić wszystkiego na raz. Na pewno
z początku będziemy takim państwem satelitarnym jak teraz Polska.
Naprawdę staniemy się wolni wtedy, gdy rozpadnie się imperium. Dlatego
powinniśmy wspierać inne walczące o wolność narody. Na międzynarodów-
kę komunistyczną należy odpowiedzieć międzynarodówką antykomunistyczną.
Pyt.: Bardzo pomogłoby Litwie uznanie jej niepodległości przez państwa
zachodnie...
L.V.: Od nich nie oczekujemy niczego dobrego. Cały Zachód zniewolony
jest przez czerwone Imperium Zła, przy tym w znacznie strasz-
niejszej formie niż my. On zniewolony jest duchowo. My przynajmniej
zostaliśmy wolni duchem. Pokojowo współistnieć ze złem znaczy ulec
złu. Uleganie złu oznacza zwycięstwo zła. Gorbaczow rządzi nie tylko
imperium, lecz faktycznie już całym światem. Zachodni politycy w swo-
jej tchrzóliwości czy naiwności uważają to gniazdo szatana za normalne
państwo i uznają jego interesy w Europie. A przecież respektować in-
teresy ZSRR na terytorium obcych państw to to samo, co honorować prawo
gryzienia ludzi przez wściekłego psa. Polskę jako najbliższe Litwie
sąsiednie państwo czekałby honor jako pierwszej przysłać swojego
chargé d'affaires do niepodległej Litwy. Niestety, Polska też jest
okupowana przez Sowiety i jej rząd boi się zemsty Kremla. Po
przyjeździe do Polski zobaczyłem, że naród polski wbrew swojemu
rządowi uznaje niepodległość Litwy i całkowicie nas popiera, za co ja,
korzystając z okazji, pragnę mu z całego serca podziękować.
/Z niewielkimi skrótami TV Kraków wyemitowała ten wywiad 24 marca br./
----------------------------------------------------------------------
Elena Danielan
PROSTE PRAWDY LEONIDA GROMOWA
Temat sowieckiej inwazji w Afganistanie stopniowo znika z łam prasy
i zaciera się w pamięci. Problemy spowodowane przez tę inwazję
przybierają bardziej prywatny charakter. Sprawa jeńców wojennych
w Pakistanie, sprawa weteranów wojny afgańskiej w ZSRR są jednak wciąż
żywe. Ludzie o tym mówią i piszą, ale nie wywołuje to wielkiego
zainteresowania tych milionów ludzi, którzy są przekonani, że sowiecka
inwazja w Afganistanie skończyła się. Dziesiątki tysięcy przymusowych
uczestników tej inwazji leży na cmentarzach "Wielkiej Siły", setki
tysięcy zostało trwale okaleczonych fizycznie i umysłowo, ale wojna
jest skończona. Skończyła się również dla tych obywateli ZSRR, którzy
otwarcie krytykowali jej wszczęcie i prowadzenie, i zostali skazani na
więzienie. Dziś zostało im wszystko "przebaczone".
Historia człowieka, który obecnie mieszka w Uljanowsku, jest z pew-
nością wyjątkowa. Wiąże się ona bezpośrednio z epoką wojny afgańskiej,
jednakże uznanie tej wojny za "błąd polityczny" nie ma wpływu na los
tego człowieka.
Nazywa się Leonid Gromow, trzeciego sierpnia będzie miał
dwadzieścia sześć lat. Będą to jego piąte urodziny w więzieniu. Jego
sytuacja jest specyficzna: przez wszystkie te lata był przetrzymywany
w szpitalach dla psychicznie chorych, gdyż w grudniu 1985 roku
psychiatryczni eksperci z Instytutu Serbskiego uznali go za
psychicznie chorego.
Wiele lat temu, gdy był jeszcze nastolatkiem, zaczął pisać wiersze.
Nie miał maszyny do pisania, wycinał drukowane litery z jakichś pism,
składał swoje teksty i robił odbitki fotograficzne - w ten sposób
"publikował" dla przyjaciółzbiory swych utworów. Jeden taki zbiorek
dostał się w ręce KGB, gdy Lonia miał dziewiętnaście lat. Dziś nie
można ocenić wartości artystycznej tych wierszy - nie zachowały się,
ale sądząc po reakcji KGB, można dość dokładnie określić ich treść.
Zaczęto wzywać Lonię i jego rodziców na przesłuchania, przeprowadzano
rewizje w ich mieszkaniu, zagrożono aresztowaniem za "prowadzenie
antysowieckiej propagandy i agitacji".
Oprócz tego Lonia pisał do ministerstw sowieckich, co szczególnie
irytowało jego "opiekunów". W bardzo zdecydowanej formie ten
dziewiętnastoletni chłopiec wyrażał swoje potępienie dla kłamstw
i hipokryzji otaczających go zewsząd, a w czasie "wychowawczych
dyskusji" w biurach KGB nie wykazywał najmniejszych oznak strachu czy
skruchy. Głównym tematem jego wierszy, listów i wypowiedzi była wojna
w Afganistanie.
Z powodu choroby Lonia nie został powołany do wojska, więc "oddanie
życia za ojczyznę" mu nie groziło. Zgodnie z "moralnym kodeksem
człowieka radzieckiego" nie był w żaden spośob powiązany z tym, co
działo się wokół niego: nie powinno go obchodzić aresztowanie ludzi
z powodów politycznych - nie byli jego przyjaciółmi ani krewnymi,
a już szczególnie nie powinien myśleć o losie nieznanych Afgańczyków,
którzy byli zabijani przez "ograniczony kontyngent sowiecki". KGB nie
wymagało od Loni wiele: po prostu, "by żył jak wszyscy inni".
Lonia Gromow bezskutecznie usiłował odszukać obrońców praw czło-
wieka, których nazwiska udało mu się usłyszeć z zachodnich radiostacji
mimo wielkiego zagłuszania. W Uljanowsku nie miał przyjaciół ani
ludzi, którzy mieliby takie same jak on poglądy i mogliby udzielić mu
pomocy. Zaczął poszukiwać swojej własnej drogi do "walki o pokój",
drogi tak ryzykownej, by była skuteczna.
Gromow pracował w fabryce samochodów, która między innymi
produkowała ciężarówki wojskowe dla reżimów w Kabulu i w Nikaragui.
Pojazdy te były używane do przewozu ludzi i broni. Przez pół roku
Lonia wchodził nocą na teren fabryki i palił dokumentację techniczną
ciężarówek gotowych do wysyłki. Przez pół roku ekipy dochodzeniowe
usiłowały odkryć grupę sabotażową. Dopiero po zainstalowaniu ukrytej
kamery Gromov został zdemaskowany i aresztowany.
Tatiana Osipowa, która niegdyś też była więżniem polityczny, po raz
pierwszy zwróciła uwagę na sprawę Leonida Gromova w artykule "Nie
wolno zabijać ludzi", opublikowanym w roku 1987 w wydawanej w Paryżu
"Russkoj Mysli". Tatiana Osipowa spotkała Gromowa w wagonie przewożą-
cym więżniów, gdzie opowiedział jej swą historię i wyjaśnił przyczyny
swego postępowania. "Ludzi nie wolno zabijać" - powiedział jej. Było
to jego mocne przekonanie: czuł, że rząd jego kraju, jego współoby-
watele są zaaangażowani w oczywiste morderstwa w różnych częściach
naszej planety i uważał za swój obowiązek zrobić wszystko, by temu
przeszkodzić.
Prawdopodobnie do dnia dzisiejszego jest przechowywany w bezpiecz-
nym miejscu dokument mówiący o wynikach jego akcji: tyle a tyle broni
nie można było dostarczyć oddziałom sowieckim w Afganistanie
i sandinistom w Nikaragui. Ale nikt nigdy się nie dowie, ilu osobom
uratował życie ten chłopiec ze spokojnego miasteczka nad Wołgą.
Rozumiał on bardzo dobrze swoje zagrożenie i nie oczekiwał ułaska-
wienia, jednakże prawdopodobnie nie przewidział swgo strasznego losu.
Zgodnie z prawem ZSRR musiał odpowiadać za swoje czyny. Jednakże kara
więzienia (jeśliby został skazany) kiedyś kończy się, Lonia wróciłby
więc po upłynięciu określonego czasu do domu, zdrowy i nie zagrożony
chorobą psychiczną.
Sowieccy psychiatrzy określili go jako "nieodpowiedzialnego".
W historii choroby ujęli to następująco: "uważa się za oficera
amerykańskiego wywiadu, chce zostać sławny, sądzi, że pracuje dla
obcego wywiadu". Takie było oświadczenie ze Specjalistycznego Szpitala
Psychiatrycznego w Kazaniu, gdzie został wysłany po wyroku. Po pewnym
czasie Lonia podpisał takie zeznania - cóż mógłby zrobić innego ?
W ciągu trzech lat "lekarze" z kazańskiego szpitala, dobrze znani ze
swych sadystycznych skłonności, faszerowali go neuroleptykami w daw-
kach przekraczających dopuszczalne normy. W ciągu trzech lat przebywał
w otoczeniu ludzi chorych naprawdę, takich, którzy popełnili jakieś
czyny gwałtowne, wśród morderców. Był całkowicie zdany na łaskę
pielęgniarzy, zbrodniczego personelu pomocniczego szpitala: pacjenci
byli "za karę" bici, zabijani, doprowadzani do prawdziwego szaleństwa.
Pewnego razu zadeklamował jeden ze swoich wierszy towarzyszom na swej
sali - od tego czasu zaczęto dawać mu regularnie zastrzyki neurolepty-
ków.
Przez długi czas nie zezwalano jego matce na odwiedziny. "Wasz syn
dostał się do nas zbyt wcześnie" - brzmiało cyniczne wyjaśnienie
jednego z lekarzy - "nie możemy jeszcze przewidzieć wyników leczenia".
Lonia nie mógł się też poskarżyć matce, nawet w listach, gdyż za takie
skargi był poddawany nowym sposobom "terapii".
"Kiedy wrócę wreszcie do domu ? W Uljanowsku jest teraz lato, toczy
się zwykłe życie, jak dobrze jest być na wolności" - pisał
"psychicznie chory" Lonia Gromow do swych krewnych. A oni nie mogli
pomóc mu w żaden sposób. Matka Leonida powiedziała: "Rzucam prze-
kleństwo matki na lekarza, który uznał go za chorego ! straciłam już
nadzieję na zobaczenie syna na wolności".
Planowana wizyta przedstawicieli Amerykańskiego Towarzystwa Psy-
chiatrycznego w ZSRR przerwała trzyletnie tortury Loni Gromowa:
zgodnie z planem Amerykanie mieli odwiedzić również szpital w Kazaniu.
Lonia został przeniesiony do szpitala psychiatrycznego w rodzinnym
Uljanowsku.
Mogłam go tam zobaczyć jeden raz. Jego stan fizyczny był przera-
żający, znajdował się w depresji, rozglądał się dookoła ze strachem
i bał się odpowiadać na pytania w obecności lekarzy. "A zatem uważasz,
że jesteś agentem wywiadu amerykańskiego ?" - zapytał łagodnie główny
lekarz, Minakow. "Czy to nieprawda ? Odpowiedz. Wszystko i tak jest tu
napisane". Jak wyuczoną na pamięć lekcję, Lonia powtarzał zwroty ze
swej "historii choroby", ale nieoczekiwanie odmówił potwierdzenia
swych "zwiażków z obcym wywiadem". Zaskoczyło to lekarzy i zakłóciło
tok "demonstracji". Wątła figurka w czarnym kitlu szpitalnym nagle
okazała oznaki nieposłuszeństwa. Spotkanie przerwano i zaczęłam
żałować, że doszło do tej wizyty: było oczywiste, że Lonia zapłaci za
zerwanie reguł gry. "Kontakt z pacjentem jest słaby, nie reaguje pra-
widłowo na leczenie" - taką uwagę dodano do historii choroby w Ulja-
nowsku. Gdy pacjent "nie reaguje prawidłowo na leczenie",
intensyfikuje się metody leczenia...
"Chcę od nich tylko jednego: by mi oddali syna" - mówi Walentyna
Gromowa. "On już nigdy nie będzie taki jak dawniej" - powiedział jej
jeden z lekarzy uljanowskiego szpitala. Od czasu uwięzienia syna
Walentyna zwracała się do wszystkich instytucji istniejących w ZSRR,
a mogących ewentualnie udzielić jej pomocy. Prosiła, domagała się
ponownego sprawdzenia wyników badań ekspertów, błagała o nałożenie
jakiejś kary na syna zamiast manipulowania jego umysłem. Wszystko na
próżno: o losie Leonida Gromowa decyduje nie ministerstwo zdrowia, ale
KGB. Psychiatrzy wypełniają tylko rozkazy - robią to jednak świadomie,
nie tylko ze strachu.
W dwie godziny po mojej wizycie w uljanowskim szpitalu do domu
Gromowa przyszli agenci KGB sugerując , by krewni nie zgodzili się na
badanie Leonida przez psychiatrów amerykańskich
Amerykanie zbadali Gromowa na początku marca 1989 roku. Prze-
wieziono go do Moskwy w towarzystwie dwu pielęgniarzy, w czasie drogi
dawano mu zastrzyki, także w szpitalu moskiewskim, gdzie oczekiwał na
badanie, ponawiano "kurację". Poruszał się z trudnością, również duże
trudności sprawiało mu mówienie. Nie zawiadomiono jego matki o przy-
byciu lekarzy amerykańskich, dowiedziała się o tym przypadkowo,
przyjechała do Moskwy i opowiedziała Amerykanom jego historię.
Następnie Leonid Gromow został przewieziony do Uljanowska i cał-
kowicie odizolowany od otoczenia, nie można się było niczego o nim
dowiedzieć.
Lonia nigdy nie będzie już taki, jakim był. Taka jest prawda.
Możemy tylko domyślać się, co z nim zrobiono w szpitalu kazańskim. To,
co robią z nim teraz, jest jeszcze bardziej przerażające.
Formalnie biorąc, racje Leonida Gromowa zwyciężyły. Jego proste
prawo: "nie wolno zabijać ludzi" zostało potwierdzone. Siły sowieckie
pod wodzą generała Gromowa (imiennika Loni) opuściły Afganistan.
Jednakże do Leonida Gromowa zastosowano iście orwellowski system
argumentacji: nie karać, ale w każdy możliwy sposób udowadniać, że
ludzie jednak mogą być zabijani, jeżeli leży to w interesie systemu.
Elena Danielan
/"Samizdat Bulletin", zima 1989/
----------------------------------------------------------------------
WIADOMOŚCI ORGANIZACYJNE
Nowe pismo Solidarności Walczącej: "Przegląd Jastrzębsko-Rybnicki".
Nakład - 2.OOO egz. 8 stron A-4. Cena 3OO zł.
*
Kluby Polityczne "Wolni i Solidarni" działają: w Koninie - Pl. Wolnoś-
ci 7, Szczecinie - siedziba w prywatnym mieszkaniu Krzysztofa
Korczaka, ul. Mazurska 14 m 4, Kaliszu, Gorzowie Wlpk. i Wrocławiu.
*
We Wrocławiu sprzedaż wydawnictw SW prowadzą członkowie klubu "Wolni
i Solidarni". Stolik przy ul. Świdnickiej.
*
Przed Brzeskim Domem Kultury zostało otwarte stoisko prasy drugoobie-
gowej, opozycji niepodległościowo-radykalnej, głównie Solidarności
Walczącej. Stoisko czynne jest w piątki.
----------------------------------------------------------------------
WIADOMOŚCI GOSPODARCZE
Jak się szacuje, ok. 3O % żywności zostało w lutym w Polsce sprzedane
wprost na ulicy. Ta forma sprzedaży, powstała w wyniku działania
wadliwego systemu handlu oraz praw rynku, zbliża nasz kraj i pod tym
względem do krajów trzeciego świata. W kurzu i spalinach, tłoku i bru-
dzie sprzedaje się i kupuje w Polsce mięso i mydło, jarzyny i majtki,
masło i buty, pomarańcze i podkoszulki...
*
49 % ankietowanych przez Centralny Urząd Planowania przedsiębiorstw
sygnalizowała w połowie marca ożywienie produkcji usług. Większość
(nie wiadomo jaka) stwierdziła pogorszenie sytuacji finansowej. Ozna-
czać to może nadmierne obciążenie finansowe przedsiębiorstw.
*
Liczba bezrobotnych w Polsce wynosi 266 tys. osób. Część kopalń prze-
szła na 4-dniowy tydzień pracy, ponieważ nie ma popytu na węgiel.
*
Drożeje żywność. Np. cena schabu była w marcu wyższa o 6 % (w Szczeci-
nie) do 38 % (w Łodzi) niż w lutym. Przeciętna cena krajowa - 3O tys.
zł za kg.
*
Zakończone 27 marca w Zielonej Górze V Krajowe Forum Samorządów Załóg
(z udziałem 2OO delegatów) oprotestowało rządowy projekt prywatyzacji
przedsiębiorstw państwowych i utworzenia Agencji Przekształceń Włas-
nościowych.
*
9 kwietnia podpisano statut spółki "Stocznia Gdańska". 9-osobowa Rada
Nadzorcza ma się składać m.in. z 3 przedstawicieli związków zawodowych
(2 z "Solidarności", 1 z OPZZ). Za 2O % akcji pracownicy będą mogli
zapłacić połowę ceny. Cena 1 akcji - 1O tys. zł.
*
KERM zaaprobował utworzenie największego jak dotąd przedsiębiorstwa
joint venture. Udziałowcami są elbląski "Zamech" i szwajcarski koncern
ABB. Kapitał spółki wynieść ma 5 mln dol.
*
Po raz kolejny KERM odrzucił wniosek wicepremiera Janickiego o ustano-
wienie minimalnych cen skupu produktów rolnych.
*
W marcu Narodowy Bank Polski skupował codziennie od ludności średnio
1,2 mln dol.
*
W marcu br. polscy użytkownicy samochodów zakupili o 26,5 % benzyny
mniej niż w marcu 1989 r.
*
Bank Zachodni we Wrocławiu wykupuje zadłużenia przedsiębiorstw. Za
przejęcie należności danego przedsiębiorstwa bank płaci wierzycielowi
w gotówce (oczywiście, nie całą sumę). Egzekwowanie spłaty długu nale-
ży od tego momentu do nowego wierzyciela - banku.
*
Spośród 166 przedsiębiorstw, które do końca lutego utraciły zdolność
kredytową ponad połowa (84) to przedsiębiorstwa handlu spółdzielczego.
*
Umowa o współpracy gospodarczej pomiędzy Polską a USA jest głównie
umową o ochronie amerykańskich inwestycji w Polsce. Do 1995 r. Polska
zobowiązana jest znieść wszystkie ograniczenia transferu zysku. Po up-
ływie 6 dni od złożenia wniosku o zezwolenie na inwestycje jest ono
automatycznie uzyskiwane. Strona polska może wcześniej powiadomić
o odmowie. A co proponuje rząd "RP" chcącym inwestować Polakom ?
*
Jeśli rząd Francji uzna niepodległość Litwy, Bank Francuski gotów
jest zwrócić Litwie zdeponowane tam w 194O r. 2,2 tony złota. W tymże
banku przechowywana jest ponadto tona złota łotewskiego. Z kolei bry-
tyjskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że całe złoto
państw nadbałtyckich, zdeponowane w Banku Angielskim, zostało w 1967 r.
sprzedane (za 18O mln dol.) na pokrycie kosztów odszkodowań dla obywa-
teli brytyjskich, którzy utracili mienie na terenie Litwy, Łotwy
i Estonii po wkroczeniu tam Sowietów. Troskliwość o obywateli swego
kraju zaiste godna pochwały, coś jednak nie tak z tą rzetelnością
banku angielskiego.
*
Sowieckie interesy. W ZSRR jest mniej niż jedna setna komputerów oso-
bistych posiadanych przez obywateli USA. Amerykańska firma Phoenix
Group International (o rocznych obrotach 5O mln dol.) wygrała przetarg
na dostawę komputerów dla sowieckiego ministerstwa oświaty. Bratnia
firma (z tego samego holdingu) sprzedaje zaś Sowietom mikroby zwięk-
szające podobno wydobycie ropy naftowej. Sowieci przy pomocy mikrobów
wydobędą i sprzedadzą więcej ropy, a za zdobyte dolary kupią pewnie
komputery...
Amerykański eksport rolny osiągnie w tym roku rekordową wielkość
3,3 mld dol.
*
W Londynie 1O kwietnia przedstawiciele 1OO krajów dyskutowali nad spo-
sobami zmniejszenia popytu i podaży narkotyków. Oblicza się, że roczne
obroty w handlu narkotykami sięgają 5OO mld dol. Londyński "Times"
stwierdził, że nie da się uniknąć częściowej legalizacji przemysłu
narkotykowego.
*
Komisja EWG wystosowała surowe ostrzeżenie do rządu Grecji w związku
z fatalną sytuacją gospodarczą tego kraju. Skrytykowano m.in. fakt
pozostawania większości banków w rękach państwa.
*
Obywatele NRD otrzymali prawo otwieranie rachunków bankowych na
terenie RFN.
*
Zadłużenie zagraniczne Izraela wynosi obecnie 23,7 mld dol. W ciągu
ostatnich lat uległo zmniejszeniu o 1,6 mld dol.
*
Wenezuela wynegocjowała z 45O bankami handlowymi porozumienie o obni-
żeniu o 25 % swego zadłużenia, które wynosi 2O,5 mld dol.
*
Z powodu gwałcenia praw człowieka w Chinach Bank Światowy odroczył
pożyczkę 15O mln dol. dla tego państwa. Przyznano jednak chińskim
komunistom dwie inne pożyczki: 6O mln - na rozwój rolnictwa i 3O mln -
na likwidację skutków trzęsienia ziemi.
*
Amerykański minister handlu Robert Mosbacher podzielił państwa bloku
sowieckiego na trzy kategorie: 1. - NRD, 2. - Polska, Węgry, Czecho-
słowacja, 3. ZSRR i pozostałe państwa. Wyróżnikiem miał być tu stopień
zagrożenia dla Zachodu ze strony danego państwa i związane z tym
utrzymanie restrykcji na wysoko rozwinięte technologie. Restrykcje
w przypadku NRD są już, wg Mosbachera, bezsensowne; w przypadku
kategorii 2 - niepotrzebne; konieczne do utrzymania dla kategorii 3.
----------------------------------------------------------------------
WIADOMOŚCI I KOMENTARZE DROBNE
Wyniki pierwszych od 57 lat w tej części Niemiec wolnych wyborów.
Udział w nich wzięło 93 % uprawnionych (niezwykle wysoka liczba!).
Prawie połowa (48 %) głosowała na Sojusz na rzecz Niemiec (Ost-CDU,
DSU, Demokratyczny Przełom), 22 % - na SPD, 5 % - na Sojusz na rzecz
Demokracji, 3 % - na Sojusz 9O (Nowe Forum, Demokracja Teraz). Do
wyborów stanęły 24 partie.
*
W Gdańsku "nieznani sprawcy" pod nieobecność gospodarzy rewidują
mieszkanie Andrzeja i Joanny Gwiazdów. W ten sam sposób zachowują się
wobec dr Janusza Golichowskiego (Konwersatorium "Sierpień '8O").
*
Karol Krementowski jest przewodniczącym KZ NSZZ "Solidarność" w Uni-
morze. Na zebraniu delegatów regionu gdańskiego występował przeciwko
polityce Wałęsy (rok temu służby porządkowe L. Wałęsy nie wpuściły go
na konferencję prasową Wałęsy, gdyż jest przez niego niemile widzia-
ny). Dwa dni później do domku gospodarczego w sadzie Karola Krementow-
skiego dokonano włamania. "Złodzieje" szukali czegoś specjalnego, gdyż
zrywano podłogi i rozbijano szafki. "Normalnie" skradziono wiele uży-
tecznych przedmiotów (butle turystyczne, piłę spalinową do drzew,
narzędzia).
*
We Wrocławiu "nieznani sprawcy" działają na razie subtelniej, tj.
prowadzą podsłuch telefoniczny u Wojciecha Myśleckiego, blokują
telefony (głuchy telefon) osobom uważanym za związanych z SW. Barbarze
Sarapuk dwukrotnie wyrwano gniazdko telefoniczne ze skrzynki
rozdzielczej.
*
Piętnuje się wszędzie esbecję, odcina się od niej nawet milicja.
Urażeni esbecy z Elbląga wystosowali list otwarty do "Dziennika
Bałtyckiego", w którym twierdzą, że nie wszyscy spośród nich są źli
i że ci dobrzy winni mieć - dla dobra państwa - możliwość pracy
w szkolnictwie i w administracji. Goszczący, w swoim czasie, u mili-
cjantów w Gdańsku L. Wałęsa powiedział, że ze swych "roboczych"
kontaktów z SB pamięta, iż pracuje tam wielu kulturalnych ludzi.
*
W lokalnym programie dolnośląskim TV odbyło się spotkanie z przedsta-
wicielami różnych ugrupowań politycznych. W spotkaniu tym wziął udział
Wojciech Myślecki oraz przedstawiciel klubu "Wolni i Solidarni"
Mateusz Morawiecki.
Po spotkaniu redaktor prowadzący poinformował Myśleckiego, że były
trzy telefoniczne pytania do SW, ale on bał się przedstawić je na
antenie (m.in. pytanie "dlaczego w telewizji i Polsce rządzą nadal
poplecznicy komunistów ?").
----------------------------------------------------------------------
TENDENCYJNY PRZEGLĄD PRASY
Pierwszy numer dziennika konserwatywno-liberalnego "Czas", zamiesz-
cza programowy tekst J. Korwina-Mikke p.t. "U progu wolności",
skierowany do Polaka - lewaka z wykształcenia i tegoż Polaka -
prawicowca z tradycji. Uwagi szefa UPR są szczególnie cenne w świelte
tezy A.Michnika, uznającego, jak wiadomo, podział na lewicę i prawicę
za anachroniczny. Korwin-Mikke sugestywnie wykłada podstawową różnicę
pomiędzy lewicą a prawicą: obie chcą tego samego, ale lewica zachowuje
się jak dziecko albo kobieta - chce mieć "dobro" już, zaraz, natych-
miast. Gdy liberałom otworzą się oczy "los lewicy będzie przesądzony".
Można ją tolerować, ale też i trzymać z daleka od rządów.
---------------------------------------------------
Zygmunt Kałużyński w "Sznurowadle świecącym w nocy" ("Polityka",
31.3-5.4), zdaje relację ze swojej ostatniej delegacji na Festiwal
Filmowy w Clermont-Ferrand, we Francji. Kałużyński, jak przystało na
rasowego arystokratę ducha, nie pisze o filmach. Pisze o uczestnikach
Festiwalu. Głównie o zmianie nastawienia wobec Europy Wschodniej.
Został zaskoczony, że "nie ma już entuzjazmu wobec naszego wyzwolenia,
jest raczej niepewwność i ostrożność". Dlaczego ? Oto krwawe wypadki
w Rumunii i wybuch szowinistycznegio obskurantyzmu w Polsce jest tego
powodem. Poza tym Kałużyński odkrył, że komuniści na Zachodzie cieszą
się z "upadku" komunizmu u nas, gdyż zwalnia to komunistów Zachodu od
kłopotliwych ideowo kompromisów. Kałużyński, jak wiadomo, niewiele już
może, ale może jeszcze porozmawiać z francuską komunistką, która
wyjawia mu także, że PZPR zawsze była socjaldemokratyczna i nigdy nie
była komunistyczna ani rewolucyjna: była "ugodowa". Nasz "arystokrata"
znajduje potwierdzenie wstecznictwa kapitalizmu, w sklepie ze świecą-
cymi sznurowadłami. Krytyk nie kupił absurdu, nawet po to, by się
obwiesić, po powrocie, oczywiście.
--------------------------------------------
"Tygodnik Solidarność" z 6.4 zamieszcza wywiad z dowódcą Półn.
Grupy Wojsk Radzieckich w Polsce i jego zastępcą. Wywiad jest bardzo
ciekawy, ze względu na "proletariacką" szczerość obu generałów.
W.P.Dubynin: "My, sołdaty, kak w Afganistanie, tak i zdjes. Będzie
rozkaz, to wyjdziemy"; oraz "Rola partii komunistycznej była i pozo-
staje najważniejsza w siłach zbrojnych.
N.S. Damaszew o pieriestrojce: "U nas ciągle, do znudzenia powtarza
się o czasach zastoju. Myślę, że zastój był przede wszystkim w kierow-
nictwie kraju, w zarządzaniu gospodarką, ale w armii nie było
stagnacji,ona cały czas skutecznie się rozwijała"; "Pozostajemy w tyle
w przemyśle dóbr konsumpcyjnych, w rolnictwie i w usługach, ale nie
w przemyśle zbrojeniowym". Pieczone gołąbki będą dopiero teraz -
"Wojsko popiera pieriestrojkę, co więcej, przeprowadza ją we własnych
szeregach. Polega ona na demokratyzacji codziennego życia, wzmocnieniu
jednoosobowego kierownictwa" /.../ "Sukcesem pieriestrojki jest fakt,
że redukcja zbrojeń nie spowodowała obniżenia zdolności bojowej
wojska. Redukcje zbrojeń spowodowały zmiany w świadomości oficerów,
którzy zdają sobie sprawę, że w każdej chwili mogą stracić pracę". Czy
trzeba cokolwiek do tego dodawać ?
--------------------------------------------
Adam Michnik, Pierwszy Europpejczyk ubiegłego roku, relacjonuje
w "Gazecie Wyborczej" z 11.4 spotkanie przywódców Polski, CSRF
i Węgier (obecnych i przyszłych), które miało miejsce w Bratysławie.
To była Europa. T. Mazowiecki mówił o wzorcowym ładzie między 3
sąsiadami. W. Jaruzelski przestrzegał przed populizmem, skojarzonym
z szowinizmem. Europa. B. Geremek usatysfakcjonował V.Havla propozycją
wspólnej deklaracj narodów Europy centralnej i Wschodniej. Europa.
A. Michnik ma przeświadczenie, że od tego momentu 4 narody będą
rozumieć się lepiej i powrócą tym razem tam, gdzie autor przebywa już
od dawna. Europa. Jedynie ci bezsensowni Słowacy, stojący z transpa-
rentami pod zamkiem w Bratysławie i domagający się rehabilitacji
i wskrzeszenia państwa słowackiego, napełniają autora niepokojem,
a nawet troską o przyszłość Narodoów. W związku z tym przestrzega
przed drogą partykularnych szowinizmów plemiennych nienawiści. Oczy-
wiście, przestrzega po europejsku.
------------------------------------------------
"Gazeta Bankowa" 8-11.4, zamieszcza artykuł "Stworzyć giełdę" L.A.
Pagi i W.Gadomskiego. Autorzy widzą konieczność utworzenia możliwie
szybko międzynarodowej giełdy papierów wartościowych w Warszawie.
Wymagałoby to jednolitej regulacji prawnej i całego systemu zabez-
pieczeń, opartych na wzorach giełd w USA, Japonii i WB. Czyli tych
najlepszych. Dałoby to Polsce szansę stania się centrum kapitału
w Europie Środkowej. Autorzy przestrzegają przed uzależnieniem giełdy
od banków, tak jak to ma miejsce na Węgrzech. Mniejsza to sprawność
i atrakcyjność giełdy. Istnieje konieczność jednolitej regulacji
dostępu kapitału zagranicznego do akcji przedsiębiorstw polskiech, np.
przez określanie limitów dostępnych akcji. Powodzenie giełdy zależeć
będzie od skali i form prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych
w Polsce. Należy pamiętać, że na świecie obrót kapitałów na między-
narodowych giełdach kilkakrotnie przewyższa obrót towarów.
------------------------------------------------
"Życie Gosodarcze" z 8.4. zdominowane jest tematyką prywatyzacji
przedsiębiorstw państwowych oraz konfliktem na tym tle pomiędzy
rządem a ruchem samorządów pracowniczych. Dyskusja jest ostra.
M.in.:
"Poseł Andrzej Miłkowski, członek istniejacej przy OKP sekcji
samorządu pracowniczego i przekształceń własnościowych:
- Ta grupa, która ma wpływy w Sejmie i rządzie, postanowiła
zniszczyć - w sensie prawnym - przedsiębiorstwa państwowe, po to, aby
móc z nimi zrobić to, co się chce, a załogę sprowadzić wyłącznie do
roli siły roboczej. Są grupy ludzi i spółki, które widzą w tym dla
siebie niesamowity biznes.
Nie przyjmuje się - zdaniem posła - ustaleń okrągłego stołu,
o równości podmiotów gospodarczych, bez względu na formę własności
i decydującej roli mechanizmu rynkowego, który powinien rozstrzygać
o losach przedsiębiorstw. - Rozpoczyna się brutalna, ordynarna gra
interesów, gra o pieniądze, wolny gangsterski rynek. Jak nie pójdą
akcje po cenach opartych na wycenie majątku, to mogą iść za bezcen."
Wypowiedź ta jest ciekawa, gdyż odsłania konflikty w sejmie, który
Ż.G. prezentuje akcje obu stron.
A.K.
----------------------------------------------------------------------
_
Z NIEZALEZNEJ PRASY ROSYJSKIEJ
-------------------------------------------
NA POMOC NIEPODLEGŁEJ LITWIE
19 marca członkowie Moskiewskiej grupy Ukraińskiego Helsińskiego
Porozumienia ("Spiłki") skierowali do W.Landsbergisa swoje oświadcze-
nie, w którym czytamy, co następuje:
Całkowicie i w pełni popieramy historyczną decyzję narodu litewskie-
go. Ten znaczący krok oznacza początek rozpadu imperium sowieckiego,
w którym wszystkie narody, w tym naród rosyjski, są pozbawione
wszelkich społeczno-ekonomicznych i politycznych praw. Po wysłuchaniu
antylitewskich, szowinistycznych wystąpień stalinowsko-czingizchanowej
większości Zjazdu Deputowanych Ludowych ZSRR jeszcze bardziej przeko-
nujemy się, że tzw. odnowiona federacja niczym nie będzie się różnić
od obecnej.
19 marca Rada Koordynacyjna Rosyjskiego Związku Młodych Demokratów
(Leningrad) skierowała do redakcji gazety "Sogłasje", przyjętą
w przeddzień "Odezwę do mieszkańców Litwy", potępiającą decyzje III
Zjazdu Deputowanych Ludowych ZSRR.
2O marca w Baku, w trakcie prac na sformowaniem Kongresu Demokra-
tycznego, przyjęto odezwę popierającą Litwę, skierowaną do wszystkich
partii i ruchów ZSRR. Wyrażono w niej solidarność z narodem litewskim
i głębokie poparcie dla podjętej przez Litwę decyzji, a także wezwano
do uwolnienia Litwy od wypłaty miliardowych reparacji (o których była
mowa na Zjezdzie). Za wszystko, co stworzono i zniszczono w kraju,
w latach władzy totalitarnej, ponosimy wspólną odpowiedzialność. Gwa-
rantowane przez konstytucję prawo do samookreślenia powinno być
realizowane bezdyskusyjnie.
Odezwa przygotowana została przez: Socjal-demokratyczną Partię
Azerbejdżanu, ruchy: "Eni mussawat", "Chałczim churiet", "Mełłi gur-
tusz", "Żagi dieniesz", Demokrartyczny Związek Narodów Azerbejdżanu
i członków Transnacjonalnej Radykalnej Partii z Baku.
21 marca jekatierinburska organizacja Związku Demokratycznego
(Swierdłowsk) skierowała do władz Litwy pozdrowienia oraz do Gorbaczo-
wa telegram "Ręce precz od Litwy".
21 marca we Lwowie odbył się wiec solidarności z niepodległą Litwą,
w którym uczestniczyło ok. 1O tys. ludzi. Podjęto na nim rezolucje
wyrażające pełne poparcie dla decyzji Litwy "odejścia z ZSRR - więzie-
nia narodów", oraz ostre potępienie III Zjazdu Deputowanych Ludowych.
Czytamy w niej także:
W przypadku użycia siły przeciwko niepodległej Republice Litewskiej,
jesteśmy gotowi uciec się do politycznych strajków protestu.
23 marca 97 deputowanych Rady Najwyższej Łotwy skierowało telegramy
do W.Landsbergisa i M.Gorbaczowa. W pierwszym czytamy:
Naród łotewski, razem z narodami Litwy i Estonii jest zdecydowany
walczyć o swoją państwową niepodległość.
Zwracając się do M.Gorbaczowa, deputowani łotewscy piszą:
W czasie, kiedy w całej Europie Wschodniej zachodzą głębokie procesy
demokratyzacji, wywieranie na Litwę nacisku z pozycji siły, tylko
komplikuje rozwiązanie problemów politycznych.
Z apelem do Gorbaczowa o zaniechanie w stosunku do rządu i narodu
litewskiego polityki siły i nacisku zwróciła się także grupa sybir-
skich deputowanych Rady Najwyższej RSFSR.
24 marca w Obnińsku na posiedzeniu przedstawicieli Ludowego Frontu
Centrum Rosji przyjęto rezolucję o sytuacji na Litwie. Pisze się w nim
m.in.: Uważając prawo do samodzielnego wyboru swojej historycznej
drogi, swojego losu za święte i niepodważalne prawo każdego narodu,
w pełni popieramy decyzję Rady Najwyższej Litwy o niepodległości.
Jednocześnie wyrażamy głębokie zaniepokojenie decyzjami przyjętymi
przez Radę Najwyższą ZSRR. Doświadczenia ostatnich lat dowodzą, że
wszelkie mieszanie się do problemów narodowościowych prowadzi do
przelewu krwi. Obawiamy się, że niebezpieczeństwo to istnieje
obecnie.
Rezolucję podpisali przedstawiciele Jarosławia, Smoleńska, Władimira,
Kaługi, Borowska, Obnińska, Bałabanowa.
Na odbywanej w Kijowie konferencji ukraińskich socjaldemokratów
także przyjęto rezolucję poparcia dla Republiki Litewskiej, w której
wykazano, iż brak mechanizmów wystąpienia ze Związku Radzieckiego nie
daje Zjazdowi i prezydentowi ZSRR prawa do ograniczania woli narodu.
24 marca w Choście (obw. Zakarpacki) 4 Sesja Wielkiej Rady Naro-
dowego Ruchu Ukrainy ("Ruch") przyjęła oświadczenie skierowane do
narodu Republiki Litewskiej i do wszystkich narodów ZSRR, w którym
stwierdza się, że Rada Najwyższa Litwy jest jedynym, legalnym przed-
stawicielem narodu litewskiego i wyraża się poparcie dla jego dążenia
do niepodległości i suwerenności. Uczestnicy Sesji potępili decyzję
III Zjazdu Deputowanych Ludowych i stwierdzili, iż wszelkie problemy
w stosunkach między Litwą i ZSRR powinny być rozwiązywane drogą
pokojową, w oparciu o normy i zasady prawa międzynarodowego.
Wielotysięczny wiec solidarności z narodem litewskim odbył się 24
marca w Tbilisi. Organizatorzy wiecu to: Stowarzyszenie Ilji Czawcza-
wadze, Tbiliski Klub Polityczny, Klub Prasowy Uniwersytetu Tbiliskie-
go, Republikańska Partia Gruzji, Ludowy Front Gruzji, Partia Zielonych
i in. organizacje społeczno-polityczne.
Uczestnicy wiecu trzymali flagi niepodległej Litwy i narodowe flagi
Estonii, Łotwy i Gruzji. Oprócz mówców gruzińskich, wystąpili na wiecu
przedstawiciele narodowych ruchów Pribałtiki, którzy przybyli do
Tbilisi na zjazd Partii Narodowej Niepodległości Gruzji.
24 i 25 marca w Tallinie, Prianie, Tartu, Wiliandi odbyły się
wielotysięczne wiece i zgromadzenia na znak solidarności z Republiką
Litewską.
25 marca w Nachicziewanie odbył się z inicjatywy Nachicziewańskiego
Miejskiego Oddziału Ludowego Frontu Azerbejdżanu wiec poparcia dla
niepodległej Litwy. Uczestnicy wiecu potępili mieszanie się ZSRR
w wewnętrzne sprawy Litwy i "polityczną-psychologiczną wojnę przeciw
Republice Litewskiej".
25 marca w Nabierieżnych Czełnach członkowie i zwolennicy
tatarskiego Centrum Społecznego zorganizowali pikietę na znak poparcia
niepodległej Litwy. Wokół pikiety zebrało się ok. 25O osób i rozpoczął
się spontaniczny wiec. Pikietujący mieli plakaty z napisami: "Nie
pozwolimy zdusić wolnej Litwy", "Namibia - ostatnia wyzwolona kolonia
Afryki, Litwa - pierwsza uwalniająca się republika sowieckiego
imperium" i in. Funkcjonariusze KGB otwarcie fotografowali i filmowali
uczestników wiecu.
25 marca w Moskwie odbyły się wiece solidarności z niepodległą
Litwą. Zbierano podpisy pod oświadczeniem popierającym litewską
niepodległość.
Moskiewska grupa MOPCz zwrócła się do parlamentu Litwy i narodu
litewskiego:
Gorąco popieramy Waszą decyzję o przywróceniu niepodległegop państwa
litewskiego. Uważamy, że jest to ważny krok na drodze do autentycznego
wystąpienia Litwy z sowieckiego imperium. Jesteśmy przekonani, że
przejdziecie tę drogę godnie, nie poddając się nieuchronnym prowo-
kacjom i nie umniejszając praw innych narodowości.
Modlimy się za cierpliwość i męstwo walczącego o wolność narodu
i za przyszłość niepodległej Litwy.
/"Russkaja Mysl" nr 3821/
----------------------------------------------------------------------