1989 - 04 (kwiecień)

**********************************************************************

SERWIS AGENCJI INFORMACYJNEJ SOLIDARNOŚCI WALCZĄCEJ

KWIECIEŃ 1989

**********************************************************************

W maju ukaże się 5OO numer "Kultury". Panu Jerzemu
Giedroyciowi, Zespołowi i Współpracownikom Redakcji prze-
syłamy z tej okazji serdeczne gratulacje i wyrazy uznania
dla trudnego do przecenienia dorobku wieloletniej pracy.

Organizacja Solidarność Walcząca

Redakcja "Biuletynu Dolnośląskiego"

Serwis AISW

ALAIN BESANCON: JESTEM ZANIEPOKOJONY OLBRZYMIĄ PRZYSŁUGĄ... str. 44

Wywiad przeprowadzony przez Katarzynę Szymańską dla
krakowskiego "Czasu Solidarności"

**********************************************************************

CZASOPISMA WYDAWANE PRZEZ AISW, PRZY KORZYSTANIU Z NINIEJSZEGO
SERWISU, NIE SĄ ZOBOWIĄZANE DO PODAWANIA ŹRÓDŁA INFORMACJI.

PRZEDRUKI W INNYCH CZASOPISMACH - DOZWOLONE Z PODANIEM ŹRÓDŁA: AISW

**********************************************************************

SPIS TREŚCI

str.

KALENDARIUM ................................................... 2

DOKUMENTY .................................................... 28

K.Morawiecki TELEGRAM ........................................ 28

K.Morawiecki PO OBRADACH "OKRĄGŁEGO STOŁU" .................... 28

............ OŚWIADCZENIE KONWENTU SENIORÓW NRL "S" ........... 3O

............ OŚWIADCZENIE RKS DOLNY ŚLĄSK ..................... 31

PPS-RD ..... BOJKOT............................................ 32

............ STANOWISKO NZS ................................... 33

S.Bobrowski OŚWIADCZENIE ..................................... 33

........... OŚWIADCZENIE O. STEFANA MIECZNIKOWSKIEGO ......... 34
AISW ...... 2 KOMUNIKATY ..................................... 35

............ APEL ZWIĄZKU ŻOŁNIERZY ARMII KRAJOWEJ ........... 36
............ ZAWIADOMIENIE O ŚMIERCI KS. SZTONYKA ............. 37

............ OŚWIADCZENIE UNIWERSYTETU LUDOWEGO W BIECHOWIE ... 38

............ POZEW ............................................ 39

............ DO RZĄDÓW I NARODÓW ŚWIATA ....................... 41

............ PROTEST .......................................... 42

_
ARTYKULY * KOMENTARZE * WYWIADY .......................... 43

K.Morawiecki POKONAĆ KOMUNIZM ................................ 43

A.Besancon JESTEM ZANIEPOKOJONY... /WYWIAD/................. 44

S.Bobrowski DLACZEGO BOJKOT ................................. 47

H.Chorążyna ANALOGIE I RÓŻNICE /WYWIAD/ ..................... 47

J.Przystawa NAŁOŻYĆ WIĘCEJ RÓŻU ............................. 5O

........... RELACJA ......................................... 51

J.Waszkiewicz DLACZEGO KANDYDUJĘ .............................. 52

N.K. ....... MANIFESTACJA W GDAŃSKU ......................... 53

J.Chmielowska GDY NASTANIE POLSKA /WYWIAD/..................... 54

T.Wójcik ORGANIZUJMY SIĘ ! /WYWIAD/ ...................... 57

............ "ŚMIERTELNA KONKURENCJA ......................... 62

A.Żurawski CZEGO POLACY MUSZĄ DOWIEŚĆ BRATKOWSKIEMU......... 63

Stanisław J. LIST ............................................ 64

W.Roman NOWE NA LITWIE .................................. 65

........... WIADOMOŚCI DROBNE ............................... 66

ARCHIWUM ................................................ 68

_
Z NIEZALEZNEJ PRASY ROSYJSKIEJ ............................ 71

KALENDARIUM

__________________________

1.4.89 r.

31 marca w Katowicach odbył się ekologiczny marsz wielka-
nocny, zorganizowany przez Śląski Ruch Ekologiczny i Ruch
"Wolność i Pokój". Niesiono tabliczki z nazwami kilkunastu
górnośląskich miast dotkniętych klęską ekologiczną oraz
transparenty: "JESTEŚMY OSTATNIM POKOLENIEM, KTÓRE MOŻE
ZARADZIĆ EKOZAGŁADZIE", ŻĄDAMY ZAKAZU RUCHU KOŁOWEGO W CEN-
TRUM KATOWIC", "ŚLĄSKIE JARZYNY TO NIE WITAMINY", "ŻĄDAMY
ZAKAZU BUDOWY ELEKTROWNI ATOMOWYCH W ŻARNOWCU, KLEMPICZU
I DARŁOWIE" i inne.

W Poznaniu odbyły się dwa primaaprilisowe happeningi.
Podczas pierwszego z nich dokonano "Sądu nad Marzanną".
Z braku wody w fontannie na pl. Wolności, w której miano
utopić skazaną - spalono ją wraz z czerwoną flagą. Uczestni-
kami drugiego happeningu byli... zomowcy, których 2-3 kompa-
nie przez kilka godzin obstawiały okolice ul. Półwiejskiej
w nadziei zakłócenia "nielegalnej demonstracji". Legitymowa-
no przechodniów, krążono samochodami. Ok. godz. 17 ZOMO
zorientowało się, że padło ofiarą kawału primaaprilisowego.

W Warszawie odbyło się Niezależne Forum Kultury.Uczestniczyli
w nim m.in: Andrzej Szczypiorski, Jerzy Turowicz, Andrzej
Bonarski, Gustaw Holoubek, Bronisław Geremek, Jacek Bocheński,
Andrzej Wajda. W "KOSie" - swój komentarz do obrad Forum
Dawid Warszawski zatytułował "Słuszna nuda".

Trwa strajk o podłożu płacowym w Zawierciańskim Przedsię-
biorstwie Budowlanym w Zawierciu. Załoga żąda podwyżki płac
o 15 tys. zł od 1 marca, dyrekcja oferuje 1O tys. zł i pię-
ciotysięczny dodatek "frekwencyjny" - od 1 czerwca.

W stolicy Indii, przed ambasadą Chińskiej Republiki Ludowej
odbyła się manifestacja, w której wzięło udział kilkudzie-
sięciu Tybetańczyków protestujących przeciwko okupowaniu ich
kraju przez ChRL. Manifestanci domagali się odwołania stanu
wojennego, wprowadzonego w Tybecie przez Pekin dla stłumie-
nia demonstracji antychińskich. Wszystkich uczestników
protestu w Delhi aresztowała indyjska policja.

W opinii wyrażonej w sprawozdaniu zaaprobowanym przez KC
KPCz komuniści czechosłowaccy wyrażają zaniepokojenie z po-
wodu złego stanu oświaty w CSRS. Niewłaściwa kondycja
szkolnictwa jest w ich przekonaniu przyczyną braku aprobaty
ze strony młodzieży dla socjalistycznego modelu państwa.
Władze czechosłowackiej partii uważają za konieczne wprowa-
dzenie takich zmian w systemie oświaty, które ustrzegą
młodych obywateli CSRS... od zgubnych wpływów sił antysocja-
listycznych.

W Kostaryce ministrowie spraw zagranicznych państw Ameryki
Środkowej omawiali możliwość zakończenia wojny w Nikaragui.
Na razie nie uzyskała aprobaty koncepcja mówiąca o likwi-
dacji partyzantki antykomunistycznej, działającej z teryto-
rium Hondurasu, w zamian za... liberalizację polityczną,
obiecaną przez Daniela Ortegę.

1.4.89 r.

5.OOO żołnierzy ONZ i obserwatorów nadzorować będzie wolne
wybory w Namibii. Kraj ten uzyskał status niepodległego pań-
stwa na mocy porozumienia zawartego pomiędzy Republiką
Południowej Afryki a Kubą.

______________________________________________________________________

2.4.89 r.

Blisko 2 tys. osób uczestniczyło w Gdańsku w manifestacji,
która odbyła się po mszy w koście św. Brygidy. Demonstranci
przeszli ulicami miasta wznosząc hasła wzywające do ustąpie-
nia gen. Jaruzelskiego, wzywające do bojkotu wyborów do
sejmu i senatu PRL, "PRECZ Z KOMUNĄ". Manifestanci dotarli
do pomnika ofiar grudnia '7O. W tłumie dominowały emblematy
KPN i SW.

W Poznaniu odbyła się pierwsza z zapowiedzianych demonstra-
cji przeciwko budowie elektrowni atomowej w Klempiczu.
Rozpoczęła się po mszy w kościele OO Jezuitów. Ponad 3 tys.
osób z transparentami ekologicznymi oraz organizacji poli-
tycznych: SW, KPN, PPS, LDP"N", NZS, SKOS przeszło pochodem
na Stary Rynek, który został natychmiast zablokowany przez
ZOMO. Po krótkim wiecu uformował się pochód, który ruszył
w kierunku centrum. Doszło do pierwszych starć z ZOMO. Byli
pierwsi zatrzymani i pobici. Zmienił się charakter demons-
tracji: częściej skandowano hasła polityczne niż ekologicz-
ne. Demonstranci kilkakrotnie próbowali się przebić przez
kordony ZOMO. W starciach uszkodzono 7 samochodów milicyj-
nych, zdobyto wiele pałek i kilka czapek. Po dwóch godzinach
demonstrację zakończono odśpiewaniem Roty. Rozchodzących się
demonstrantów zaatakowały dodatkowe, świeżo przybyłe oddzia-
ły ZOMO. Ludzi bito i oblewano wodą z armatek. Urządzano
"ścieżki zdrowia". Było wielu zatrzymanych, wielu pobitych,
niektórych ciężko.

W tym samym czasie ekologiczne demonstracje, nie zakłócone
atakami milicji, odbyły się w Pile, Gorzowie Wlkp. i
Wronkach.

Do brutalnego ataku milicji doszło również w Lublinie
podczas wiecu KPN.

W Suchumi (stolicy autonomicznej republiki abchazkiej, wcho-
dzącej w skład Gruzji) odbyła się dziesięciotysięczna
demonstracja Gruzinów przeciwko żądaniom odłączenia Abchazji
od Gruzji. Przeciwnicy takiej secesji uważają, że jest ona
lansowana przez Sowietów w celu skłócenia narodów zamieszku-
jących Gruzję.

W Katedrze kowieńskiej odbył się ingres arcybiskupa Vincen-
tasa Sladkevicziusa. W uroczystościach uczestniczyło kilka
tysięcy osób. Obecny był również Paul Baltakis - biskup li-
tewskiej emigracji, który opuścił Litwę w 194O r.

Gorbaczow rozpoczął wizytę na Kubie.

Wzrasta napięcie w Kosowie. Niefortunne decyzje władz cen-
tralnych Jugosławii spowodwały pogłębienie konfliktu pomię-
dzy Albańczykami a Serbami. Odnotowano pierwsze zamachy bom-
bowe wymierzone przeciwko Serbom. Spokój w Kosowie utrzymuje
wojsko.

2.4.89 r.

Na Haiti doszło do kolejnej nieudanej próby wojskowego
zamachu stanu przeciwko panującemu od września ub. roku
prez. Prosperowi Avrilowi. Doszło do strzelaniny na ulicach
stolicy, Port-au-Prince.

W Namibii rozpoczęły się walki pomiędzy partyzantami SWAPO,
stacjonującymi w Angoli, a policjantami namibijskimi.

______________________________________________________________________

3.4.89 r.

W Krakowie odbył się półtoragodzinny happening pod hasłem
"Procesja pokutna studentów Krakowa". 15OO-osobowa procesja
udała się spod Collegium Novum UJ na Rynek, gdzie na klęcz-
kach przeprósiła milicyjną budkę. Pod pomnikiem Mickiewicza
zebrani przeprosili mieszkańców Krakowa; tam też dokonano
symbolicznego obcięcia ręki, która podniosła się na władzę
ludową. Z Rynku procesja udała się pod konsulat sowiecki,
gdzie została zatrzymana przez ZOMO. Na kolanach błagano
milicjantów o przebaczenie. Transparenty pokutników głosiły:

"POMÓŻ MILICJI - POBIJ SIĘ SAM", "PRZEPRASZAMY LIGĘ KOBIET",
"PRZEPRASZAMY, ŻE PRZEPRASZAMY" itp. Zgodnie z głoszonymi
hasłami uczestnicy happeningu rozpędzili się sami. Milicja
zatrzymała dwie osoby fotografujące.

W Lublinie milicja rozbiła zorganizowany przez KPN wiec pod
hasłem "Przeciw ateizacji i sowietyzacji młodzieży". Trzy
osoby pobito.

Nic nie wskazuje na szybkie rozwiązanie konfliktu w Kosowie.
Władze w Jugosławii sięgnęły do wypróbowanych metod komunis-
tycznych, stosowanych przy rozwiązywaniu napięć społecznych
i narodowościowych. W Kosowie nieprzerwanie trwają areszto-
wania Albańczyków, w tym byłych funkcjonariuszy partii tego
regionu, których jedynym powodem jest często przynależność
narodowa.

Ponad 8O Francuzów, którzy wyrazili gotowość adopcji osiero-
conych (lub niechcianych przez rodziców) dzieci rumuńskich
zwróciło się do prezydenta Mitteranda z prośbą o interwencję
u władz w Bukareszcie, nie wyrażających zgody na wyjazd
dzieci do Francji.

Jak donosi AFP partyzantów afgańskich, oblegających Dżalala-
bad, wspiera ok. 6OO arabskich ochotników z Arabii Saudyjs-
kiej, Sudanu, Jemenu, Egiptu, Kuwejtu, Algierii i Tunezji.
Jest też parę osób z Palestyny i Francuzów pochodzenia
algierskiego.

______________________________________________________________________

4.4.89 r.

Reżyserzy czuwający nad dramaturgią "okrągłego stołu" dbają
o dostarczenie emocji ludziom coraz mniej zainteresowanym
rozmowami w Pałacu Namiestnikowskim. OPZZ, kreowany na lep-
szego od nowej "Solidarności" obrońcę interesów pracowni-
czych, odważnie (a może raczej posłusznie) sprzeciwia się
propozycjom uzgodnionym już przez "konstruktywną opozycję"
i władze PRL.
Odbyło się kolejne spotkanie Wałęsy z Kiszczakiem - tym
razem spowodowane wywołanym przez OPZZ "kryzysem indeksacyj-
nym" w rozmowach "okrągłego stołu".

4.4.89 r.

Przed Pałacem Namiestnikowskim (siedzibą rządu PRL), w któ-
rym odbywają się rozmowy "okrągłego stołu", rolnicy zorgani-
zowali pikietę. Demonstranci domagali się rozpoczęcia rozmów
na temat sytuacji socjalnej wsi. Rolnicy zapowiadają po-
wstrzymanie się od sprzedaży produktów rolnych w państwowych
punktach skupu.

Szczeciński NZS wezwał do udziału w Dniach Uniwersyteckiego
Protestu Akademickiego (proszę tego nie skracać) 4-7 kwiet-
nia w sprawie znowelizowania obecnej ustawy o szkolnictwie
wyższym.

W Stoczni Gdańskiej odbył się wiec, w którym wzięło udział
kilka tysięcy osób. Omawiano sprawę zamierzonej przez władze
PRL likwidacji stoczni. Przeciwko decyzji władz PRL wypowia-
dali się zgodnie przedstawiciele "Solidarności", dyrekcji
i OPZZ. Według informacji niektórych korespondentów zachod-
nich o przyszłości Stoczni Gdańskiej rozmawiali (w nocy 3/4
bm.) gen. Czesław Kiszczak i Lech Wałęsa.

W Belwederze parafowano projekt ustawy o stosunkach między
władzami PRL a Kościołem.

Partyzanci afgańscy ostrzelali rakietami Kabul.

Sąd CSRS w Brnie skazał na 4 miesiące aresztu Jaroslava
Potelkę za rozpowszechnianie ulotek i pism nawołujących do
przeprowadzenia reform politycznych i ochrony środowiska.
W Pradze utrzymano wyroki na działaczy opozycji Oto Wewerkę
i Janę Petrovą (12 i 9 miesięcy).

Kilku działaczy gruzińskiej Narodowej Partii Demokratycznej
rozpoczęło przed budynkami lokalnych władz sowieckich
głodówkę na rzecz niepodległości Gruzji.

Na Kubie Gorbaczow i Castro podpisali układ o przyjaźni.

______________________________________________________________________

5.4.89 r.

W przemówieniach wygłoszonych podczas uroczystego zakończe-
nia obrad okrągłego stołu gen. Czesław Kiszczak i Lech
Wałęsa podkreślali, że uważają zawarte porozumienie za fakt
o historycznym znaczeniu. Nie były to jedyne podobieństwa
w wystąpieniach mówców. TVP przerwała transmisję z obrad
plenarnych "okrągłego stołu", uznając mecz piłkarski za
wydarzenie o znacznie większym znaczeniu. Gwiazdą dnia było
OPZZ, które przez kilka godzin upewniało uczestników "okrąg-
łego stołu" o własnej "niezależności".

Do kościoła garnizonowego w Warszawie przewieziono urny z
ziemią pochodzącą ze zbiorowych mogił polskich oficerów
zamordowanych w Katyniu przez NKWD.

W Krakowie zarejestrowano Związek Więźniów Politycznych
Okresu Stalinowskiego. Związek obejmuje zasięgiem działania
cały kraj.

5.4.89 r.

W hallu Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Kra-
kowie Akcja Studencka WiP zorganizowała wiec protestacyjny
przeciwko wyrzuceniu przez ZSP studenckiego Teatru 38 z jego
pomieszczeń przy Rynku Głównym 7. ZSP kosztem teatru chce
rozbudować klub "Pod Jaszczurami". Teatr 38 działa od 1956 r.
i od tego czasu broni uporczywie swej niezależności od
oficjalnych organizacji studenckich. Teatr 38 jest częstym
uczestnikiem międzynarodowych i krajowych imprez teatralnych.

Ma w repertuarze wiele dzieł światowej dramaturgii (Becket,
Havel, Kafka i in.).

Mudżahedini zapowiedzieli, że w najbliższym czasie rozpoczną
działania mające na celu opanowanie stolicy Afganistanu.
Mimo przeciwdziałania milicji Nadżibullaha, w ostatnich
dniach Kabul opuściło 9.OOO osób.

Rzecznik sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych poinformował, że
ZSRR sprzedał Libii myśliwce bombardujące typu SU-24, któ-
rych zasięg umożliwia atakowanie celów w Izraelu.

Do Wielkiej Brytanii przybył z trzydniową wizytą Gorbaczow,
witany entuzjastycznymi komentarzami prasy brytyjskiej.
Przez kilka godzin rezydencję sowieckiego ambasadora w Lon-
dynie pikietowali członkowie "Polish Solidarity Campaign",
a także zwolennicy Solidarności Walczącej. Trzymano transpa-
renty z żądaniem anulowania paktu Ribbentrop-Mołotow oraz
wolności dla narodów zagarniętych przez ZSRR.

Tbilisi, stolicy Gruzji, odbyła się demonstracja soli-
darności z głodującymi działaczami Narodowej Partii Demok-
ratycznej na rzecz przywrócenia niepodległości Gruzji. Kraj
ten został w krwawych walkach podbity przez Sowietów w roku
1921.

______________________________________________________________________

6.4.89 r.

Na wiecach w Tbilisi wysuwane są żądania przywrócenia nie-
podległości Gruzji. Wiece te gromadzą dziesiątki tysięcy
ludzi.

Lech Wałęsa stwierdził, że ograniczenia w wyborach do sejmu
i senatu PRL są jego zdaniem niezbędne.

Wałęsa wyraził pragnienie złożenia wizyty w ZSRR... by
wytłumaczyć tam istotę polskich reform.

Jurij Grymicki, rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych
ZSRR, poinformował, że Związek Radziecki z uwagą i zrozu-
mieniem śledzi przebieg dialogu między władzami PRL a
opozycją. Kraj Rad pragnie, by rezultaty dialogu pozwoliły
uzdrowić sytuację w Polsce i spowodować poprawę warunków
życia ludności.

Wypowiadając się na temat rozmów z Michaiłem Gorbaczowem
premier W. Brytanii M. Thatcher powiedziała, że rozmowy
utknęły jak zwykle w momencie przystąpienia do omawiania
konkretnych problemów.

______________________________________________________________________

7.4.89 r.

W Poznaniu odbył się za zgodą miejscowych władz "biały
marsz", zorganizowany przez NZS Akademii Medycznej i "Soli-
darność" służby zdrowia. Na czele kilkutysięcznego pochodu
jechały karetki pogotowia. Niesiono transparenty: "MNIEJ
GRANATÓW I PUKAWEK - WIĘCEJ IGIEŁ I STRZYKAWEK" oraz "WIĘCEJ
LEKARZY - MNIEJ DYGNITARZY". Był też transparent SW. Skan-
dowano m.in. hasła "ekologiczne": "Wrzucić zomola do reakto-
ra" i "społeczno-polityczne": "Młodzież z partią się
rozliczy".

W Tbilisi odbywają się masowe demonstracje. Tysiące Gruzinów
zgromadziło się pod budynkiem partii skandując hasła:
"ŻĄDAMY NIEPODLEGŁOŚCI GRUZJI", "PRECZ Z OKUPANTAMI". Gruzi-
ni domagają się także pełnego uzależnienia od Gruzji Abcha-
zji, przyłączonej do republiki gruzińskiej przez Stalina. Na
terenie całej Gruzji odbywają się strajki wyrażające
poparcie dla demonstrantów. Trwa strajk głodowy 2OO osób.
Liczba ludzi biorących udział w demonstracji oceniana jest
na ok. 2OO tys.

Na Morzu Norweskim zatonął wraz z częścią załogi sowiecki
okręt podwodny o napędzie atomowym. Według oficjalnych za-
pewnień, reaktor został wyłączony przed zatonięciem.

Stany Zjednoczone wystąpiły z protestem do władz ZSRR
w związku z wykryciem w konsulacie USA w Leningradzie
urządzeń podsłuchowych.

______________________________________________________________________

8.4.89 r.

Przedstawiciele węgierskich ugrupowań opozycyjnych (Forum
Demokratycznego, Partii Socjaldemokratycznej, Partii Ludowej,
Sojuszu Wolnych Demokratów, Ligi Demokratycznej, Frakcji
Drobnych Właścicieli oraz Wolnych Związków Zawodowych)
poinformowali, że odrzucili propozycję władz WRL rozpoczęcia
negocjacji "bez warunków wstępnych". We wspólnym oświadcze-
niu stwierdzono, że opozycja węgierska nie widzi w podjęciu
wstępnych rozmów z władzami gwarancji rozpoczęcia auten-
tycznego dialogu. Podstawowym warunkiem rozpoczęcia tych
rozwów jest zgoda komunistów na przeprowadzenie na Węgrzech
wolnych wyborów.

W Szczecinie milicja rozpędziła zawiązującą się demonstrację
na rzecz wolnych wyborów, organizowaną przez Tymczasowy
Zarząd Regionu "Solidarności" (ten "niekonstruktywny" - w
Szczecinie są dwa jawne, skłócone kierownictwa Związku) oraz
KPN, PPS i FMW. Zatrzymanych zostało ok. 2O osób, które
bito, kopano, szarpano za włosy. Trzy dni po zakończeniu
"okrągłego stołu" podwładni jego głównego animatora pokazują
właściwą jego wartość i szczerość deklaracji komunistów.

Janusz Onyszkiewicz oświadczył, że powołane przez KKW NSZZ
"Solidarność" i Lecha Wałęsę Komitety Obywatelskie zajmą się
organizowaniem kampanii wyborczej rekomendowanych przez sie-
bie kandydatów. Podczas obrad Komitetu Obywatelskiego przy
Lechu Wałęsie (niedawno zmieniono nazwę na Komitet Obywatel-
ski "Solidarność") Wałęsa oświadczył, że wynik obrad "okrąg-
łego stołu" uważa za wspaniałe zwycięstwo.

8.4.89 r.

Minister Tymczasowego Rządu Afganistanu Gulbuddin Hekmatiar
zapowiedział nową ofensywę mudżahedinów na Dżalalabad.
Hekmatiar wyraził nadzieję, że w niedługim czasie rząd, któ-
rego jest członkiem, znajdzie się na terytorium Afganistanu.

M. Gorbaczow zapewnił władze norweskie, że nie istnieje
zagrożenie radioaktywnego skażenia wód przybrzeżnych Norwe-
gii na skutek zatonięcia tam sowieckiego okrętu powodnego o
napędzie atomowym.

______________________________________________________________________

9.4.89 r.

O czwartej rano sowieckie oddziały bezpieczeństwa zaatakowa-
ły rozchodzących się uczestników demonstracji w Tbilisi.
Zablokowano wyjścia i na bezbronny tłum rzucono do ataku
wojsko ("czarne berety"). Sowieci katowali ludzi używając
saperskich łopat, metalowych pałek i noży. Rzucano granaty
i fiolki z gazem łzawiącym. Użyto również toksycznego gazu
bojowego (atropinopodobny) - w dużych stężeniach groźny dla
życia. O niezwykłej agresywności i brutalności atakujących
żołnierzy sowieckich świadczy choćby fakt, że rannych zos-
tało również wielu miejscowych milicjantów stających
w obronie masakrowanych ludzi. Kilkadziesiąt osób (w tym
dzieci) zostało zabitych, kilkaset - rannych. Napaść nie
była niczym sprowokowana.

33 lata temu, w r. 1956, tłumiąc podobne demonstracje nie-
podległościowe Sowieci zastrzelili kilkaset osób.

W Gdańsku po mszy w kościele św. Brygidy ponad 2 tysiące
manifestantów z transparentem Solidarności Walczącej: "NIE
CHCEMY WŁADZY Z OBCEGO NADANIA. CHCEMY TĘ WŁADZĘ POZBAWIĆ
WŁADZY" wznosiło okrzyki nawołujące do bojkotu czerwcowych
wyborów. Lech Wałęsa, zapytany przez przedstawiciela Agencji
Reutera o ocenę demonstracji, powiedział: "Ja niczego nie
widziałem. Fakt, że szczeniaki wykrzykują na ulicach to lub
owo, jest bez znaczenia".

Po mszy odprawionej w poznańskim kościele OO Jezuitów
w rocznicę zbrodni katyńskiej planowana była prelekcja
Krzysztofa Króla (KPN). Jednakże prelegent został zatrzymany
przez milicję na dworcu w Warszawie pod zarzutem "posiadania
fałszywych dokumentów". Dokumenty Króla zyskały na auten-
tyczności, gdy odjechał ostatni pociąg w kierunku Poznania.

Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie podjął bezprecedenso-
wą decyzję o niedopuszczeniu do swojego składu przedstawi-
ciela Konfederacji Polski Niepodległej.

Na tym samym spotkaniu ustalono stworzenie krajowej listy
solidarnościowych kandydatów na posłów do sejmu i senatu PRL.

Sekretarz wyborczego Komitetu Obywatelskiego "Solidarności"
w Kaliszu Krzysztof Mżewczyn został wezwany do Wojskowej
Komisji Uzupełnień, skąd natychmiast zabrano go na ćwiczenia
wojskowe. Kampania wyborcza w toku. W podobny sposób komu-
niści prowadzili walkę "polityczną" wobec PSL przed wyborami
w 1947 r.

9.4.89 r.

Ok. 5OO funkcjonariuszy sowieckiej milicji wzięło udział
w nielegalnej demonstracji zorganizowanej w Leningradzie
przy współudziale Związku Demokratycznego. Uczestnicy de-
monstracji głosili hasła: "Nie chcemy być buldożerami pracu-
jącymi na paliwie partii ! Zagwarantujcie prawa sowieckiemu
milicjantowi !"Żądania utworzenia wolnego związku zawodowe-
go, podwyżki płac, poprawy warunków mieszkaniowych oraz
możliwości treningu w strzelaniu i przyznania broni palnej
- zostały przekazane szefowi politycznemu leningradzkiej
milicji. Większość z nich uznano za słuszne. Czterej mili-
cjanci, uznani za organizatorów demonstracji zostali zwol-
nieni z pracy.

Jeśli żądania nie będą spełnione, 1 maja w Leningradzie ogło-
szony zostanie strajk pracowników milicji.

Wywiad amerykański uzyskał informacje na temat planowanych
przez Libię ataków terrorystycznych na linie lotnicze Stanów
Zjednoczonych. Płk. Kadafi chce w ten sposób uczcić trzecią
rocznicę amerykańskiego ataku na Libię, który miał na celu
ukrócenie działalności terrorystycznej tego państwa.

______________________________________________________________________

1O.4.89 r.

W Szczecinie milicja uniemożliwiła odbycie wiecu pod hasłem
wolnych wyborów w Polsce.

W wywiadzie, jakiego udzielił hiszpańskiej prasie Lech Wałę-
sa, zawarta jest taka oto wypowiedź na temat pomocy
finansowej Zachodu dla PRL: "Jestem gotów prosić, błagać,
paść na kolana, żeby dowieść, że Polsce potrzebna jest po-
moc".

Najście milicji uniemożliwiło odbycie konferencji prasowej,
zorganizowanej w mieszkaniu Leszka Moczulskiego. Na konfe-
rencji tej planowano poinformowanie dziennikarzy o decyzji
Konfederacji Polski Niepodległej wzięcia udziału w wyborach
do sejmu i senatu PRL.

Do Polski przybył z wizytą oficjalną szef OWP Jaser Arafat.

W Tbilisi seria z karabinu, oddana w powietrze przez
czołgistę, przerwała kolejny wiec protestacyjny koło
uniwersytetu. Gruzja jest od dzisiaj obszarem zamkniętym dla
dziennikarzy i turystów zagranicznych. Po stłumieniu demon-
stracji niepodległościowych władze sowieckie wprowadziły
w Tbilisi godzinę milicyjną. Stolica Gruzji jest okupowana
przez wojsko. Na skrzyżowaniach ulic stoją czołgi. Kraj jest
sparaliżowany strajkiem powszechnym. Aresztowania działaczy
niepodległościowych w Gruzji trwają.

______________________________________________________________________

11.4.89 r.

W Lublinie odbyła się manifestacja zorganizowana przez KPN
i NZS dla uczczenia pamięci polskich oficerów zamordowanych
przez NKWD w Katyniu. Uroczystość rozpoczęła się od wiecu
pod pomnikiem Marii Skłodowskiej-Curie, skąd wyruszył półto-
ratysięczny pochód, który dotarł do cmentarza przy ul.
Lipowej. Tam, pod napisanym na murze słowem KATYŃ złożono
kwiaty.

11.4.89 r.

Na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach odbył się wiec NZS pod
hasłem legalizacji Zrzeszenia. Przemawiał m.in. przedstawi-
ciel NSZZ "Solidarność" pracowników UŚl.

Prymasowska Rada Społeczna wyraża przekonanie, że najbliższe
wybory do sejmu i senatu PRL powinny być okazją do
zamanifestowania woli katolików posiadania w tych gremiach
przedstawicieli dążących do kształtowania życia społecznego
według wartości chrześcijańskich. Rada Prymasowska zwraca
się do katolików o kandydowanie na stanowiska posłów i sena-
torów oraz udział w głosowaniu w czerwcowych wyborach.

"Tygodnik Mazowsze" przestaje się ukazywać. Redakcja tej
gazety podziemnej, związanej z mazowieckim RKW, wchodzi
w skład zespołu kierowanego przez Adama Michnika, który
zapowiada ukazanie się legalnej opozycyjnej "Gazety".
Formuła polityczna nowego pisma ma być akceptowana przez
Komitet Obywatelski Lecha Wałęsy. Początkowo dziennik ten ma
się ukazywać z podtytułem "Dziennik wyborczy opozycji"
- później jako dziennik opozycji. W doniesieniach na ten
temat pomija się jako oczywiste, że chodzi o opozycję "kon-
struktywną", która weźmie udział w "niekonfrontacyjnych
wyborach"...

Szczeciński Komitet Obywatelski "Solidarności" zgłosił w Ra-
dzie Państwa PRL protest w sprawie niezgodnego z umową
"okrągłego stołu" rozdziałem madatów poselskich w regionie
Pomorza Zachodniego. Na 11 mandatów "Solidarności" przyznano
tam tylko 3, czyli 27,2 % (zamiast obiecanych 35 %).

Mieszkańcy stolicy Gruzji Tbilisi nie przestrzegają godziny
milicyjnej, wprowadzonej po krwawym stłumieniu demonstracji
na rzecz niepodległości tego kraju. Przedstawiciele władz
w Moskwie zaprzeczają doniesieniom o użyciu przez siły bez-
pieczeństwa saperek zamiast pałek podczas rozpędzania
demonstracji. Od czasu zakończenia starć w Tbilisi władze
sowieckie aresztowały dalszych 5OO osób. Zmarł kolejny
uczestnik demonstracji - według źródeł niezależnych, liczba
śmiertelnych ofiar pacyfikacji w Tbilisi wynosi 4O osób.
Tymczasem Gerasimow oświadczył w Moskwie, że sytuacja
w Gruzji ulega dalszej stabilizacji.

W prowincji Herat w Afganistanie 8OO żołnierzy armii
reżimowej przeszło na stronę mudżahedinów. Trwają walki
o Dżalalabad - przywódcy powstańców zapowiadają rychłe zaję-
cie miasta. Żołnierze armii reżimowej otrzymali rozkaz
strzelania do cywilnych uchodźców z Dżalalabadu. Podczas
próby ucieczki zabito dwóch chłopców: jedenastoletniego i
trzynastoletniego. Doniesienia pochodzące z różnych źródeł
potwierdzają wcześniejsze informacje mówiące o całkowitej
izolacji Dżalalabadu - partyzanci uniemożliwiają dostawy
żywności i broni zarówno z Kabulu, jak i z ZSRR. Sowieckie
dostawy docierają z ZSRR do Kabulu drogą powietrzną (również
ciężki sprzęt wojskowy).

11.4.89 r.

Czechosłowacka 'Karta 77' wystosowała apel o pomoc w uwol-
nieniu z więzienia Stanislava Devaty'ego. Były rzecznik
'Karty 77' został aresztowny pod zarzutem prowadzenia propa-
gandy na rzecz rewolty w Czechosłowacji - grozi mu wyrok do
5 lat więzienia. Od chwili aresztowania Devaty prowadzi
głodówkę protestacyjną.

______________________________________________________________________

12.4.89. r.

Brytyjski "International Herald Tribune" wyraża przekonanie,
że gdyby nie układ zawarty przy "okrągłym stole", dni gen.
Jaruzelskiego, jako sprawującego władzę w Polsce, byłyby
policzone.

W Warszawie odbył się marsz protestacyjny emertów i rencis-
tów. Demonstranci domagali się przywrócenia realnej wartości
emeryturom.

We Wrocławiu grupa działaczy niezależnych zainicjowała nową
organizację polityczną, Centrum Demokratyczne.

W Rzymie przebywa Adam Michnik, któremu powierzono przygoto-
wanie wizyty Lecha Wałęsy we Włoszech. Wałęsa ma nadzieję
uzyskać włoską pomoc kredytową i inwestycyjną dla PRL.

Jan Nowak-Jeziorański w imieniu Kongresu Polonii Amerykań-
skiej poinformował o poparciu zabiegów władz PRL, mających
na celu uzyskanie nowych kredytów na Zachodzie. KPA popiera
plany amerykańskiej administracji przyznania PRL pomocy
finansowej. Nowak stwierdził, że starania o pomoc
kredytową byłyby skuteczniejsze, gdyby Wałęsa przyspieszył
swoją wizytę w USA.

Zakończył się strajk w Przedsiębiorstwie Budowlanym w Za-
wierciu. Zawarte porozumienie uwzględnia wszystkie postulaty
załogi.

We Wrocławiu przed kolegium d/s wykroczeń stanął działacz
"Solidarności Polsko-Czechosłowackiej" Mirosław Jasiński,
oskarżony o rozpowszechnianie nielegalnych wydawnictw (9
września ub.r. zatrzymano go na ulicy - miał przy sobie
książki potrzebne do pracy doktorskiej, głównie wydane za
granicą; zostały mu one zabrane). Kolegium orzekło grzywnę
3O tys. zł i przepadek ponad stu książek (wszystkie w poje-
dynczych egzemplarzach). Pełnomocnik, mec. Adamczyk usiłował
przekonać kolegium o absurdalności decyzji, podając temat
pracy doktorskiej i jej ścisły związek z zabranymi książka-
mi, ponadto powołał się na obecną sytuację w kraju i obrady
"okrągłego stołu". Z ripostą wystąpił oskarżyciel, kpt.
Łaszczyński, który powiedział, że książki posiadane przez
Jasińskiego zostały... "wydane przez zachodnie ośrodki dy-
wersyjne". Po rozprawie na pytanie obrońcy, czy dotarły do
niego ustalenia "okrągłego stołu", Łaszczyński powiedział,
że z punktu widzenia prawa obrady te były nielegalne i że
gdyby odbywały się we Wrocławiu Lech Wałęsa stanąłby przed
sądem za działanie na rzecz nielegalnej organizacji lub był-
by razem z gen. Kiszczakiem oskarżony o wspomaganie niele-
galnej struktury...

12.4.89. r.

W centrali materiałów budowlanych w Kielcach trwa strajk
czynny. Przedsiębiorstwem kieruje komitet strajkowy.

Gorbaczow apeluje o spokój w Gruzji. Demonstracje, jakie
miały miejsce w tym kraju, szkodzą - jak stwierdził -
"pierestrojce", "głasnosti"...

4O gruzińskich pisarzy opuściło szeregi KPZR, by w ten
sposób zaprotestować przeciwko postępowaniu władz sowieckich
podczas tłumienia manifestacji gruzińskich patriotów. Wykła-
dowcy uniwersytetu w Tbilisi wystosowali list protestacyjny,
w którym potępiają postępowanie sił bezpieczeństwa.

Strajkujący od 5 dni górnicy kilku kopalń w Norylsku na Sy-
berii przerwali swój protest. Strajk i negocjacje z władzami
odbywały się pod ziemią. Górnicy domagali się podwyżek płac
oraz zmian organizacji pracy i ukrócenia biurokracji. Jak
się wydaje, strajk zakończył się częściowym sukcesem górni-
ków.

W Kiszyniowie na Mołdawii (ZSRR) doszło do poważnych starć
między uczestnikami narodowych demonstacji a sowiecką milic-
ją.

Na Węgrzech utworzono partię chrześcijańsko-demokratyczną.
Nowa partia zadeklarowała gotowość rozmów z władzami WRL pod
warunkiem jej oficjalnego uznania.

W Bułgarii na 1,5 roku ciężkich robót skazano poetę Nikołaja
Kolewa. Został aresztowany, gdy udawał się na zebranie
związku zawodowego inteligencji "Podkriepa". Władze
bułgarskie zesłały Kolewa do pracy w kopalni.

Nicolae Ceausescu ogłosił, że Rumunia spłaciła całe swoje
zagraniczne zadłużenie. Spłata ta była możliwa w wyniku
katastrofalnego obniżenia stopy życiowej w Rumunii. Wypadki
śmierci głodowej i wypadki zamarznięcia w zimie na skutek
braku opału są zjawiskiem powszednim w tym kraju. Jak jednak
należy sądzić, Ceausescu zyskał uznanie i wiarygodność
w światowych sferach finansowych. Ci, którzy protestują
przeciwko brutalnemu łamaniu praw człowieka w Rumunii, po
prostu nie znają się na interesach...

Moskiewskie "Nowosti" ujawniły, że w 1979 r. funkcjonariusz
milicji, autor powieści kryminalnych odnalazł pod Swierdłow-
skiem szczątki zamordowanego przez bolszewików cara Mikołaja
II Romanowa i jego rodziny.

Rodzina carska (wraz z dziećmi) została w bestialski
sposób zamordowana w 1918 r. w Jekaterynburgu (dziś Swierd-
łowsk na Uralu). Zwłoki zostały oblane kwasem i zakopane
w nieznanym miejscu. Bolszewicy obawiali się, by carski grób
nie stał się miejscem kultu.
______________________________________________________________________

13.4.89 r.

W stolicy Gruzji trwają przygotowania do pogrzebu zamordowa-
nych przez armię sowiecką manifestantów. Tbilisi znajduje
się praktycznie w stanie oblężenia, na ulicach miasta w dal-
szym ciągu rozlokowane są czołgi i znaczne oddziały wojska.

13.4.89. r.

W aneksie do złożonego w sądzie wojewódzkim w Warszawie sta-
tutu "Solidarności" swierdza się, że władzą w Związku do
czasu zjazdu, jest KKW (mianowana przez Lecha Wałęsę) i jej
oddziały regionalne.

W Lublinie milicja uniemożliwiła przeprowadzenie wiecu
przedwyborczego Konfederacji Polski Niepodległej. Zatrzymano
kilku działaczy KPN. Kilkusetosobowy tłum, domagający się
uwolnienia aresztowanych, został rozproszony przez milicję.

Lech Wałęsa oświadczył, że może wysunąć swoją kandydaturę na
prezydenta Polski na następną kadencję czyli za sześć lat.

Prymas Józef kard. Glemp spotkał się dziś z gen. Wojciechem
Jaruzelskim. Po zakończeniu wymiany poglądów obaj rozmówcy
wyrazili zadowolenie z wyniku "obrad okrągłego stołu"

Pod Collegium Novum Uniwesytetu Jagiellońskiego odbył się
wiec pod hasłem zreformowania szkół wyższych, zorganizowany
przez Akcję Studencką WiP i uczelnianą grupę KPN. Po wiecu
kilkusetosobowy pochód przeszedł pod pomnik Mickiewicza na
Rynku. Jeden z organizatorów demonstracji powiedział, że
jeśli władze PRL, wbrew podpisanym przez nie porozumieniom,
nie zaprzestaną akcji przeciwko inicjatywom niezależnym, to
pozostanie jedynie "ulica" i czynna obrona praw obywatels-
kich.

Konferencja prasowa Lecha Wałęsy i kierownictwa NSZZ "Soli-
darność" odbyła się pod hasłem... "Wolni i Solidarni".
Przypomnieć należy, że jest to, od momentu powstania (w
1982 r.), dewiza Solidarności Walczącej.

Na tejże konferencji Wałęsa poinformował, że w sądzie woje-
wódzkim w Warszawie złożono wniosek o rejestrację NSZZ
"Solidarność" "z siedzibą w Gdańsku". Wypowiadając się na
temat rejestracji NZS Wałęsa oznajmił, że organizacja
studencka ma być zarejestrowana na podstawie ustawy o stowa-
rzyszeniach, która wyklucza prawo do organizowania strajków
- daje tylko prawo do protestów. Młodzież, której Wałęsa nie
chce krytykować, musi pogodzić się z tym, że w wypadku NZS
nie można robić wyjątków.

______________________________________________________________________

14.4.89 r.

Konfederacja Polski Niepodległej próbowała ponownie zorgani-
zować wiec przedwyborczy. Milicja zareagowała jescze brutal-
niej niż 13.4. Pobito wiele osób. Około 3O - zatrzymano.

Po stłumieniu manifestacji w Tbilisi, w poszukiwaniu winnych
usunięto ze stanowiska (zgodnie z duchem "pierestrojki")
I sekretarza gruzińskiej partii - jego następcą został do-
tychczasowy szef miejscowego KGB.

Kanclerz Helmuth Kohl wypowiadając się na temat mniejszości
niemieckiej w Rumunii stwierdził, że jej sytuacja jest nie
do zniesienia.

14.4.89. r.

Odzyskał wolność Stanislav Devaty przetrzymywany przez wła-
dze CSRS w więzieniu od ponad miesiąca. Został aresztowany
po podpisaniu apelu z żądaniem rozszerzenia swobód religij-
nych i kulturalnych w Czechosłowacji.

______________________________________________________________________

15.4.89 r.

W stolicy Gruzji utrzymuje się napięta sytuacja. Dziennik
sowieckiej armii "Czerwona Gwiazda" informuje, że w nocy
pojazdy wojskowe (nadal wszeobecne na ulicach Tbilisi)
zostały obrzucone kamieniami. Rodzice odmawiają wysyłania
swoich dzieci do szkół. Nadal obowiązuje godzina milicyjna.

Utrzymuje się impas w sprawie rejestracji NZS-u. Główny
punkt sporny stanowi prawo Zrzeszenia do podejmowania straj-
ku, na które władza nie chce się zgodzić. Na zebraniu
wrocławskich przedstawicieli Komitetów Organizacyjnych NSZZ
"Solidarność" uchwalono stanowisko tego gremium, wzywające
władze do jak najszybszego rozwiązania problemu.

Andriej Sacharow oraz kilkudziesięciu innych intelektualis-
tów sowieckich obarczają władze centralne odpowiedzialnością
za śmierć wielu demonstrantów podczas brutalnej akcji
pacyfikacyjnej w Tbilisi.

Na osobnych posiedzeniach KC PZPR i Lecha Wałęsy ze współ-
pracownikami omawiano strategię w czerwcowych wyborach do
sejmu i senatu PRL.

Minister spraw zagranicznych Francji Roland Dumas, w przede-
dniu swojej wizyty w Polsce, wyraził zadowolenie władz
francuskich z powodu podjęcia dialogu pomiędzy opozycją a
władzami PRL. Francuski minister zapowiedział, że przejawem
aprobaty rządu francuskiego dla nowej sytuacji w Polsce
będzie podpisanie porozumienia pomiędzy Francją a PRL,
dotyczące rozłożenia spłat kredytów udzielonych komunistom
z Warszawy przez Republikę Francuską.

Na stadionie Hillsborough w Sheffield ok. stu osób zostało
zaduszonych lub zadeptanych na śmierć w czasie meczu pił-
karskiego.

Francja dostarczyła oddziałom kambodżańskiego księcia Noro-
doma Sihanouka pewną ilość sprzętu wojskowego. Komentatorzy
polityczni sądzą, że jest to wyraz poparcia dla starań Siha-
nouka o zakończenie wojny w Kambodży.

Od 1 maja br. w Moskwie zostanie wprowadzona reglamentacja
żywności. Dotąd stolica ZSRR jako jedyne miasto w imperium
nie zaznała dobrodziejstwa posiadania kartek żywnościowych.

______________________________________________________________________

16.4.89 r.

Agencja prasowa "Nowosti" sprzedaje korespondentom zagra-
nicznym film na którym zarejestrowano pogrzeb ofiar stłumio-
nej przez milicję i wojsko demonstracji w Tbilisi.
Dziennikarzom zagranicznym nie zezwala się na wjazd do
Gruzji.

16.4.89. r.

W Gdańsku ok. 1O.OOO osób uczestniczyło w uroczystości zor-
ganizowanej dla uczczenia pamięci ofiar zbrodni katyńskiej.
Manifestacja została zwołana za wiedzą i zgodą miejscowych
władz. Po zakończeniu uroczystości znaczna część ze zgroma-
dzonych osób zaczęła skandować hasła wrogie wobec władz PRL
i wyrażające niezadowolenie z obrad "okrągłego stołu" - na-
woływano również do bojkotu wyborów do sejmu i senatu PRL.
Następnie kilkuset młodych ludzi odłączyło się od zgromadzo-
nych udając się w kierunku budynku KW PZPR. Demonstrantom
zagrodziła drogę milicja. Doszło do starć. Interwencja
wszechobecnej przy takich okazjach służby porządkowej Wałęsy
i Jankowskiego skłoniła demonstrantów do rozejścia się.

W Warszawie zakończył się dwudniowy Kongres Polskiej Partii
Socjalistycznej. Wybrano przewodniczącego - został nim Jan
Józef Lipski. Uczestnicy kongresu wezwali do udziału w wybo-
rach i głosowaniu na kandydatów Komitetów Obywatelskich
"Solidarności".

W Afganistanie nadal trwają walki wokół Dżalalabadu. Mudża-
hedini informują, że wojska reżimowe bez rezultatu usiłują
przerwać blokadę tego miasta. Od kilku tygodni nie dotarł do
Dżalalabadu żaden transport z zaopatrzeniem dla oddziałów
Nądżibullaha zaciekle broniących się w mieście. Dowódcy
oddziałów reżimowych zachęcają podległych im żołnierzy do
walki, twierdząc, że w wypadku dostania się w ręce mudżahe-
dinów grozi im natychmiastowa śmierć.

W wyniku "rozmów ostrzegawczych" przeprowadzonych na wszyst-
kich leningradzkich komisariatach kolejna niezależna demons-
tracja milicjantów zgromadziła jedynie 5 funkcjonariuszy
MSW.

Ministrowie spraw zagranicznych Wspólnoty Europejskiej wyra-
zili głębokie zaniepokojenie rozwojem wydarzeń w Rumunii.
Zapowiadając zwiekszenie presji na władze rumuńskie, minis-
trowie wykluczyli równocześnie... wprowadzenie sankcji gos-
podarczych wobec reżimu Ceausescu. Stanowisko to uzasadniono
troską o ludność Rumunii.

______________________________________________________________________

17.4.89 r.

Realizując ustalenia "okrągłego stołu", Sąd Wojewódzki
w Warszawie zarejestrował NSZZ "Solidarność". Jako podstawę
przyjęto złożony wraz z wnioskiem rejestracyjnym statut z
1981 r., opatrzony aneksem zawieszającym obowiązywanie
wszystkich paragrafów dotyczących akcji strajkowej (S 32,
33, 34) oraz odpowiednich zapisów mówiących o kompetencjach
krajowych i regionalnych władz Związku odnośnie podejmowania
decyzji o strajku. Ponadto tymże aneksem zastrzeżono niedo-
puszczalmość zrzeszania się w NSZZ "Solidarność" pracowników
administracji państwowej oraz pracowników resortów podleg-
łych MSW i MON. W myśl zarejestrowanego statutu władzami
NSZZ "Solidarność" jest - do zjazdu - Krajowa Komisja Wyko-
nawcza.

17.4.89 r.

Od czterech tygodni trwają strajki rolników środkowo-
-wschodnich województw Polski (lubelskie, zamojskie, chełm-
skie, bialskopodlaskie), polegające na wstrzymywaniu się od
płacenia podatków, niedostarczaniu mleka do zlewni itp.
Akcję zawieszono po wydaniu w ramach "okrągłego stołu"
wspólnego komunikatu strony społecznej i rządowej, podpi-
sanego przez ministra rolnictwa Kazimierza Olesiaka
i przewodniczącego TKRR "Solidarność" Józefa Ślisza. W myśl
tego komunikatu rozmowy na temat realizacji postanowień
"okrągłego stołu" dotyczących rolników miały się rozpocząć
nie później niż 15 kwietnia (termin przesunięto później na
17 kwietnia).

17 kwietnia premier Rakowski zdecydował, że rozmowy nie mogą
być rozpoczęte przed zarejestrowaniem NSZZ RI "Solidar-
ność". Towarzyszy temu kolejna podwyżka cen środków do
produkcji rolnej (zdrożały m.in. ciągniki) oraz wzmożone
nękanie rolników nakazami płatności kwestionowanych przez
nich świadczeń (podatki i opłaty ubezpieczeniowe), co
zapewne doprowadzi do zaostrzenia konfliktu.

Prezydent Stanów Zjednoczonych George Bush ogłosił plan po-
mocy gospodarczej dla PRL, który ma zachęcić komunistów
z Warszawy do kontynuowania rozpoczętych reform. Prez. Bush
zapowiedział m.in. objęcie PRL ogólnym systemem preferencji
celnych (GSP) na niektóre towary eksportowane przez kraje
rozwijające się. Ulgi celne wynikające z tego systemu wynio-
są dla PRL od 3,5 do 25 mln dol.

M. Jakeš, sekretarz generalny KC KPCz, udał się z dwudzies-
toczterogodzinną "wizytą roboczą" do Moskwy.

Ok. 2.OOO więźniów gułagów z okresu rządów Breżniewa oddało
hołd "pierestrojce" i Gorbaczowowi - uczczono pamięć Nikity
Chruszczowa "duchowego ojca pierestrojki". Komunistycznej
tradycji politycznej - nawiązywania do przedwczoraj stało
się zadość.

W Wilnie odbył się zorganizowany przez Partię Demokratyczną
wiec, w którym uczestniczyło kilkanaście tysięcy Litwinów.
Demonstranci domagali się "WYCOFANIA OKUPACYJNYCH WOJSK
RADZIECKICH". Program litewskiej Partii Demokratycznej
opiera się na konstytucji niepodległej Litwy z 1918 r. -
władze komunistyczne w Wilnie wydały zezwolenie na zorgani-
zowanie wiecu.

Sandinistowski rząd Nikaragui zaproponował rozwiązanie sił
zbrojnych contras - pod nadzorem i z gwarancjami bezpieczeń-
stwa ze strony sekretarzy generalnych ONZ i OPA.

______________________________________________________________________

18.4.89 r.

W gmachu sejmu PRL odbyło się spotkanie Lecha Wałęsy z gen.
Wojciechem Jaruzelskim. Witając Wałęsę Jaruzelski powiedział:

"Góra z górą...". Wałęsa odpowiedział: "Tym razem chyba się
nie rozejdziemy". Na co Jaruzelski: "Wszystko dla dobra
Polski". Tak, w prostym żołnierskim stylu, rozpoczęło się
godzinne spotkanie generała z kapralem. Obie strony przed-
stawiają to spotkanie jako ogromny sukces.

18.4.89 r.

W poszczególnych regionach Polski tworzone są komitety
wyborcze "Solidarności".

RKS NSZZ "Solidarność" Dolny Śląsk wezwał do bojkotu wyborów
do senatu i sejmu PRL.

Po złożeniu kwiatów na grobie ks. Jerzego Popiełuszki i wpi-
saniu do księgi pamiątkowej zdania: "Trzeba walczyć z wszel-
kimi fanatyzmami" minister spraw zagranicznych Francji
Roland Dumas udał się do ambasady Francji, gdzie spożył
śniadanie w towarzystwie Lecha Wałęsy i kilkunastu towarzy-
szących mu osób. Podczas wizyty w ambasadzie francuskiej
Wałęsa ponowił apel o pomoc i współpracę Zachodu z władzami
PRL.

Minister skarbu Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że admi-
nistracja Białego Domu przeprowadzi rozmowy z Międzynarodo-
wym Funduszem Walutowym na temat pomocy dla PRL.

W Tbilisi zniesiono godzinę milicyjną. Moskiewskie radio
poinformowało o wycofaniu ze stolicy Gruzji wszystkich od-
działów wojskowych - natomiast telewizja sowiecka nadała
wiadomość, z której wynika, że ofiarne wojsko nadal pilnuje
porządku w Gruzji.

W sowieckim tygodniku "Ogoniok" ujawniono szczegóły kata-
strofy, jaka miała miejsce w październiku 196O r. na poligo-
nie w Kazachstanie. W wyniku nieodpowiedzialnych napraw
rakiety strategicznej R-16, zarządzonych przez marsz. Nie-
dielina, spłonęła żywcem cała ekipa techniczna i konstruk-
cyjna, wszyscy obserwatorzy wojskowi znajdujący się na
poligonie, jak również sam marszałek. Jak pisze "Ogoniok",
wszyscy spieszyli się, by zdążyć z naprawą do wyznaczonego
terminu odpalenia rakiety, "pragnąc pokazać światu potęgę
ZSRR". Ile podobnych tragedii nadal kryją mroki sowieckiej
historii...?

______________________________________________________________________

19.4.89 r.

Sąd Najwyższy PRL w rewizji nadzwyczajnej unieważnił wyrok
wojskowego sądu rejonowego w Warszawie z r. 1948, skazujący
na wieloletnie więzienie przywódców PPS: Kazimierza Pużaka,
Tadeusza Szturm de Sztrema, Józefa Dzięgielewskiego, Feliksa
Misiorowskiego, Ludwika Cohna i Wiktora Krawczyka. Uznano,
że wyrok wydany przed 4O laty został wydany "z obrazą prze-
pisów prawa" i wbrew dowodom.

Kazimierz Pużak (ur. w 1883 r.) od 19O4 r. był członkiem
PPS i działaczem niepodległościowym. Od 1911 do 1917 r.
był więziony w twierdzy szlisserburskiej. W Niepodległej
Polsce był posłem na Sejm. W czasie II wojny światowej był
współtwórcą konspiracyjnego PPS (Wolność-Równość-Niepodleg-
łość) i jednym z przywódców Polski Podziemnej. W roku 1945,
podstępnie porwany przez NKWD, został skazany w czerwcu 1945
r. w moskiewskim "procesie szesnastu" na 1,5 roku więzienia.
Po powrocie do kraju w 1947 r., aresztowany przez UB został
skazany na 5 lat więzienia. Zmarł w więzieniu w Rawiczu
w roku 195O. Swą osobą i postawą symbolizował ducha niepod-
ległej Polski.

19.4.89 r.

Na zaproszenie włoskich związków zawodowych przybył do Rzymu
Lech Wałęsa wraz z Bronisławem Geremkiem, Tadeuszem Mazo-
wieckim i Witoldem Trzeciakowskim. Na lotnisku, obok licznie
zgromadzonych włoskich polityków i związkowców, znalazł się
ambasador PRL we Włoszech, który przywitał Wałęsę wiązanką
białoczerwonych kwiatów. Wśród wielu wypowiedzi Lecha
Wałęsy, obszernie relacjonowanych przez krajowe i zagra-
niczne środki przekazu, odnotujmy tę wygłoszoną po opuszcze-
niu przez niego tytularnego kościoła Prymasa Polski. W prze-
mówieniu wygłoszonym do zgromadzonej przed świątynią Polonii
stwierdził m.in. "Ja nie jestem w imieniu rządu, ja rządowi
tylko pomagam"...

Jak wynika z doniesień francuskich dziennikarzy, Lech Wałęsa
wywołał niemałe zdumienie dyplomatów i komentatorów poli-
tycznych. Na konferencji prasowej oświadczył: "Zapraszam
prezydenta Francji do Polski". RFI informując o tym zapro-
szeniu dodało w komentarzu: "Wałęsa pragnie się w pełni
eksponować jako oficjalna osobistość, widać to było podczas
spotkania w ambasadzie francuskiej z ministrem Dumasem
i podczas spotkania z Jaruzelskim".

Podczas rozmów z Rolandem Dumas gen. Jaruzelski powiedział,
że według posiadanych przez niego informacji od 15 do 2O %

obywateli PRL nie aprobuje porozumienia zawartego przy "ok-
rągłym stole". Komentatorzy francuscy podając tę informację
przypuszczają, że Jaruzelski jest zbyt optymistyczny. I rze-
czywiście, niewiele słyszy się w Polsce zachwytów nad literą
"wynegocjowanego" kompromisu.

Komitet Obywatelski Lecha Wałęsy wystosował apel do społe-
czeństwa i Polonii o finansowe wsparcie kampanii wyborczej
do sejmu i senatu PRL.

W elektrowni atomowej w Ignalinie we wschodniej Litwie wyda-
rzył się kolejny wypadek. Do atmosfery przedostały się
substancje radioaktywne. Po dwóch pożarach w tej elektrowni
w roku ubiegłym, Litwini domagają się jej zamknięcia jako
stałego zagrożenia dla życia i zdrowia ludności tego regionu.

Sowiecka prasa ujawniła, że w październiku 1982 r. po meczu
na moskiewskim stadionie "Łużniki" zginęło ponad 1OO osób
(zaduszonych i zadeptanych), kiedy 2O tys. kibiców zostało
wypuszczonych tylko dwoma wyjściami.

Trwają protesty chińskich studentów domagających się demo-
kratycznych swobód. Dzisiaj manifestowało w Pekinie ponad
1OO tys. Mówcy powoływali się na przykład sowieckiej i pols-
kiej "pierestrojki" jako wzory do naśladowania w ich kraju.

______________________________________________________________________

2O.4.89 r.

Papież Jan Paweł II przyjął na półgodzinnej audiencji Lecha
Wałęsę z żoną oraz osoby towarzyszące. Papież wyraził na-
dzieję, "że wysiłek podjęty przez ludzi, którzy wznieśli się
ponad dzielące ich uprzedzenia, urazy i krzywdy - otworzy
szansę dla kraju i zaowocuje przeobrażeniami w życiu
społecznym, politycznym, gospodarczym i moralnym całego
społeczeństwa".

2O.4.89 r.

W wypowiedziach dla prasy międzynarodowej Wałęsa szeroko
reklamuje polską "pierestrojkę".

Tymczasem rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych ZSRR
oświadczył, że podczas rozpraszania demonstrantów w Tbilisi
wojsko użyło jedynie gazów łzawiących. Źródła bardziej wia-
rygodne - świadkowie wydarzeń - mówią o użyciu bojowych
gazów trujących.

Sąd wojewódzki w Warszawie zarejestrował NSZZ RI "Solidar-
ność".

W Warszawie, Lublinie, Krakowie, Łodzi, Katowicach, Poznaniu
i Gdańsku odbyły się demonstracje na rzecz relegalizacji
NZS, przywrócenia autonomii uczelni oraz reformy szkolenia
wojskowego studentów.

Afgańscy partyzanci trafili rakietą ziemia-ziemia w zabudo-
wania sowieckiej ambasady w Kabulu.

Z dwudniową wizytą do Paryża przybył duchowy przywódca Tybe-
tu Dalaj Lama XIV. Dalaj Lama spotkał się z żoną prez. Mit-
teranda, prosząc ją o poparcie idei wysłania międzynarodowej
misji do Tybetu, celem zbadania na miejscu sytuacji w tym
kraju.

Premier Tymczasowego Rządu Afganistanu (czasowo z siedzibą
w Pakistanie) Abdul Rasul Sadżaw w liście skierowanym do
sekretarza generalnego ONZ wyraził zdumienie jego propozycją
podjęcia przez mudżahedinów dialogu z komunistycznym rządem
w Kabulu. Stwierdził, że nie można oczekiwać od Afgańczyków
wprowadzenia do swojego rządu zdrajców odpowiedzialnych
wspólnie z sowieckim okupantem za śmierć 1.5 mln ludzi.

W trosce o "realia i słuszne interesy wszystkich zaintereso-
wanych stron" minister spraw zagranicznych Indii wezwał do
utworzenia w Afganistanie rządu z udziałem komunistów i mu-
dżahedinów. "Realia" uznawane w polityce międzynarodowej
przez rząd Indii nader często przypominają "soc-realizm".

Tymczasowy Rząd Afganistanu zapowiedział, że gotów jest
zagwarantować bezpieczeństwo Nadżibullahowi, szefowi reżimu
komunistycznego w Kabulu, o ile dobrowolniie odda się w ręce
powstańców.

Władze sowieckie ogłosiły wstrzymaniu rozbudowy elektrowni
atomowej w Czernobylu i innych podobnego typu.

W moskiewskim metrze znaleziono dwie bomby amatorskiej
produkcji. Do próby zamachu nie przyznała się żadna organi-
zacja.

______________________________________________________________________

21.4.89 r.

Lech Wałęsa spotkał się z przywódcami politycznymi Włoch.

Podczas konferencji prasowej w Rzymie Wałęsa stwierdził
m.in.: "Powiedzieliśmy im [włoskim związkowcom] - a także
przedstawicielom włoskich władz państwowych i za ich pośred-
nictwem całej Europie, że w_naszym_kraju_skończyła_się_walka.

Wkroczyliśmy_w_etap_porozumienia. /.../ Po raz pierwszy mogę
stwierdzić, że społeczeństwo_stanęło_razem_ze_swoją_władzą,

ze_swoim_rządem i jest gotowe zmienić dotychczasową sytuac-
ję". Wałęsa znalazł też wiele gorących słów dla odmalowania
zalet "pierestrojki" i jej wodza, Gorbaczowa. Powiedział
m.in.: "bardzo lubimy Michaiła Gorbaczowa i nie będziemy
przeszkadzać jego reformom". Wałęsa stwierdził, że podstawo-
wym celem jego wizyty we Włoszech jest przekonanie zachod-
niej Europy o konieczności udzielenia pomocy PRL. Jak
informują zachodni korespondenci apele Wałęsy o wsparcie dla
władz PRL zostało chłodno przyjęte przez włoski świat inte-
resów.

Czechosłowackie ministerstwo spraw zagranicznych "wyraziło
zdziwienie postępowaniem telewizji węgierskiej", która śmia-
ła nadać wywiad z Aleksandrem Dubczekiem. W wywiadzie tym
pierwszy sekretarz KPCz z okresu "Praskiej Wiosny" stwier-
dził m.in., że Kadar i Gomułka byli w stanie zapobiec
inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w roku
1968. Telewizja węgierska jest odbierana na znacznych obsza-
rach Czechosłowacji. Wbrew czechosłowackim protestom kolejną
audycję z udziałem Dubczeka zapowiedziano na 26 kwietnia.

Specjalny wysłannik Watykanu do spraw Europy Wschodniej
osiągnął porozumienie z władzami CSRS w kwestii obsadzenia
biskupstw w 1O diecezjach czechosłowackich.

Mimo posiadania ważnych paszportów, czterej czechosłowaccy
działacze niezależni (w tym były minister spraw zagranicz-
nych CSRS z r. 1968, Jiri Hajek) zostali wyciągnięci z po-
ciągu jadącego do Warszawy i zawróceni do Pragi. Osoby te
miały wziąć udział w międzynarodowych obradach Komitetów
Helsińskich w Warszawie.

W Chinach trwają masowe demonstracje na rzecz demokracji. Do
prowadzących akcję studentów przyłączyli się robotnicy kole-
jowi.

Dwaj obywatele NRD staranowali samochodem przejście granicz-
ne Czechosłowacja-Austria. Jeden z nich zginął, drugi - jest
ciężko ranny i przebywa w austriackim szpitalu. Ranny został
też przypadkowy przechodzień.

______________________________________________________________________

22.4.89 r.

Lech Wałęsa wraz z delegacją "Solidarności" powrócił z Rzymu.

Od związkowców włoskich uzyskał obietnicę wywierania nacisku
na ich rząd i na EWG w kierunku ulg ekonomicznych wobec
władz PRL.

Przy drzwiach zamkniętych dla prasy oficjalnej odbył się na
Uniwersytecie Wrocławskim ogólnopolski zjazd działaczy NZS,
poświęcony wypracowaniu bieżącej strategii Zrzeszenia.

22.4.89 r.

W Warszawie obradowała Międzynarodowa Federacja Komitetów
Praw Człowieka. Do spotkania, w którym uczestniczyło 12
delegacji Wolnego Świata, doszło z inicjatywy założonego w
1982 r. Polskiego Komitetu Helsińskiego. Podczas obrad odby-
wających się na Uniwersytecie Warszawskim przewodniczący
organizacji, książe Schwarzenberg w ostrych słowach potępił
reżim Nicolae Ceausescu w związku z powszechnym łamaniem
praw człowieka w Rumunii.

W budynku Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie 12 członków WiP
rozwinęło transparenty z napisami: "KLEMPICZ - STOP! oraz
"NIE CHCEMY KLEMPICZA". Zdezorientownym pracowmnikom urzędu
wręczano ulotki żądające przerwania prac przy budowie elek-
trowni w Klempiczu.

W Gdańsku odbyła się legalna demonstracja przeciwko budowie
elektrowni jądrowej w Żarnowcu.

W Berlinie podpisano umowę graniczną PRL-NRD dotyczącą
akwenu Zatoki Pomorskiej. Czyżby koniec cichej "wojny" pro-
wadzonej od kilku lat przez straż przybrzeżną i marynarkę
wojenną NRD przeciwko polskim jachtom, kutrom i statkom
handlowym ?

Węgierskie niezależne partie i organizacje polityczne biorą-
ce udział w opozycyjnym "okrągłym stole" wypracowały wspólne
stanowisko przed podjęciem rozmów z rządzącymi komunistami.
Za jeden z najważniejszych celów węgierska opozycja uznała
ustalenie terminu wolnych wyborów do parlamentu.
Opozycjoniści węgierscy, pytani o opinię na temat polskiego
porozumienia z komunistami,zawartego przy "okrągłym stole",
stwierdzili, iż osiągnięte przez polską opozycję rezultaty
są za mało radykalne, by Węgrzy mieli się na nich wzorować.

W Gruzji nadal trwają aresztowania działaczy niepodległoś-
ciowych. Równolegle, realizując propagandę "pierestrojki",
czynniki oficjalne dystansują się od odpowiedzialności za
krwawe słumienie demonstracji w Tbilisi. Ogłoszono, że na
polecenie prokuratora generalnego ZSRR wszczęto dochodzenie
w sprawie zmasakrowania przez wojsko i milicję gruzińskich
demonstrantów. Wszystko wskazuje jednak na to, że odbędą się
raczej procesy gruzińskich patriotów.

______________________________________________________________________

23.4.89 r.

)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
4 4
4 4
W wieku 88 lat zmarł w Stanach Zjednoczonych
4 4
4 4
4 4
) )
4 S T E F A N K O R B O Ń S K I 4

4 4
4 4
4 Działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego, w czasie 4
4 II wojny światowej Delegat Rządu RP na Kraj 4
4 4
00000000000000000000000000000000000000000000000000000000000
23.4.89 r.

Komisja badająca przebieg tragicznych wydarzeń w Tbilisi
oświadczyła, że w trakcie tłumienia demonstracji wojsko uży-
ło gazów, saperek i noży. Przebieg operacji i zastosowanie
takich środków zalecał plan opracowany wcześniej w Moskwie.

Na apel Związku Demokratycznego wiele tysięcy ludzi zgroma-
dziło się na moskiewskim placu Puszkina, aby potępić masakrę
w Tbilisi i oddać hołd zamordowanym Gruzinom.

Zapowiedziano wizytę Jassera Arafata we Francji. Szef OWP ma
przybyć do Paryża w pierwszych dniach maja na zaproszenie
prezydenta Francois Mitteranda.

______________________________________________________________________

24.4.89 r.

Trwają strajki chłopskie. Zebrani na wiecu w Piaskach Szla-
checkich chłopi postanowili kontynuować akcje protestacyjne
do czasu podjęcia przez władze PRK rozmów z reprezentacją
"Solidarności" rolniczej.

Przed budynkiem Misterstwa Kultury i Sztuki w Warszawie
odbyła się demonstracja zorganizowana przez NZS i środowisko
żołnierzy Armii Krajowej. Na transparencie rozwieszonym
przez manifestantów widniał napis: "ŻĄDAMY: WSTRZYMANIA
BUDOWY POMNIKA NA PL. kRASIŃSKICH! PRZYWRÓCENIA NAZWY:
POMNIKA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO I REAKTYWOWANIA ZAWIESZONEGO
KOMITETU!"

Studenci AGH w Krakowie rozpoczęli bojkot zajęć w studium
wojskowym - żadają zniesienia egzaminów podczas szkolenia
wojskowego, uniezależnienia otrzymania dyplomu od ukończenia
studium wojskowego oraz skrócenia służby wojskowej dla
absolwentów do czterech miesięcy.

Przed ambasadą Malezji w Warszawie odbyła się demonstracja
przeciwko aresztowaniom mającym na celu stłumienie protestów
na Borneo przeciwko wyrębowi tropikalnych lasów. Organiza-
torzy (Federacja Zielonych i WiP) manifestacji roziesili na
płocie ambasady trasparent: "PRZERWAĆ WYRĄB LASÓW
TROPIKALNYCH".

We Wrocławiu odbył się happening NZS i "Pomarańczowej Alter-
natwy" pod hasłem pożegnania z patronem uniwersytetu
- Bolesławem Bierutem. Na polonistyce powieszono plakat:
"Adieu B.B.". O godzinie 14.30 spod uniwersytetu wyruszyła
manifestacja z czerwonymi flagami i transparentami w rodza-
ju: "Żądamy wypaczeń bez socjalizmu", "Rosjanie - nie, Ros-
janki - tak.", "Gorzelnia wita nowego patrona". Śpiewano
"Międzynarodówkę" i inne pieśni "rewolucyjne". Uliczki pro-
wadzące do Rynku zablokowała nie uzbrojona milicja. Kiedy
manifestanci (kilkaset osób) usiłowali sforsować kordon z
okrzykiem "Puśćcie Bieruta", usłyszeli przez megafon wesoło
skandowane: "Nie puścimy, nie puścimy !". Mimo to korowód
dotarł jednak na Rynek, gdzie pod pręgierzem odczytano
fragmenty oficjalnego życiorysu Bieruta, co wzbudziło ogrom-
ny entuzjazm zebranych. Po tych egzorcyzmach Uniwersytet
Wrocławski pozbył się patrona, co potwierdziła wcześniejsza
uchwała Senatu.

24.4.89 r.

Premier W. Brytanii Margaret Thatcher oświadczyła, że nie
planuje ogłoszenia programu brytyjskiej pomocy dla PRL
podczas wizyty gen. Jaruzelskiego w Londynie. Plan taki nie
zostanie również ogłoszony podczas planowanej na czerwiec
wizyty brytyjskiego premiera w Polsce.

Bułgarski okręt wojenny oddał strzały na terytorialnych wo-
dach Turcji, uniemożliwiając połów tureckim kutrom rybackim.
Interwencja tureckich jednostek patrolowych zmusiła bułgar-
ską jednostkę do opuszczenia wód terytorialnych.

Podczas obrad Międzynarodowego Forum Informacyjnego przed-
stawiciel Czechosłowacji zaapelował o zlikwidowanie Radia
Wolna Europa. Delegat CSRS stwierdził, że RWE jest pozosta-
łością "zimnej wojny" oraz... że jej istnienie stanowi
pogwałcenie Konferencji Helsńskiej. W najbliższym czasie
odbędzie się w Waszyngtonie spotkanie przedstawicieli CSRS
z przedstawicielami międzynarodowej radiofonii nadzorującej
działalność RWE. Widocznie jest o czym rozmawiać.

Na wyższych uczelniach w Chinach studenci masowo przystąpili
do strajków. Wśród żądań na pierwszym miejscu wysuwany jest
postulat przeprowadzenia demokratycznych reform ustrojowych.

Jednodniowy strajk rozpoczęli pracownicy radia BBC. Domagają
się podwyżki płac.

______________________________________________________________________

25.4.89 r.

W stolicy Gruzji odbyła się pierwsza od 9 kwietnia demons-
tracja. Ulicami Tbilisi przeszli manifestanci niosący na ra-
mionach swoje dzieci. Na placu, gdzie zginęła większość
zamordowanych przez sowieckie "czarne berety", złożono
kwiaty. W_szpitalach_nadal_przebywają_chorzy,_którzy_ulegli
zatruciu_gazami_użytymi__przez__wojsko_podczas_pacyfikowania
demonstracji._Władze_wojskowe__nie_ujawniły__dotąd_antidotum
na_gaz_-_wobec_tego_lekarze_nie_mogą_ustalić__toku_leczenia.
Minister_zdrowia__lokalnych_władz__obiecuje,_że_zmusi_władze
wojskowe_do_ujawnienia_informacji__niezbędnych_dla_ratowania
życia__63_osób,_których__stan__ulega__ciągłemu__pogorszeniu.
Pierestrojka...

Podczas tłumienia demonstracji w Tbilisi wojsko użyło gazów
trujących, pewna ilość osób poniosła śmierć w wyniku
zatrucia - potwierdził tę informację I sekretarz gruzińskiej
partii. Nowy I sekretarz KPZR Gruzji (do niedawna szef KGB
w tej republice) oświadczył, że decyzja o skierowaniu wojska
przeciwko demonstrantom była podjęta... z pominięciem kolek-
tywu. Gubriadze twierdzi, że on również nie był o tym
poinformowany.

W wywiadzie dla BBC Marcin Król odpowiadając na pytanie
dotyczące łamania demokratycznych zasad przy wyłanianiu
przez "stronę społeczno-solidarnościową" kandydatów do sejmu
i senatu PRL powiedział, że kandydatami są wprawdzie ludzie
wyłaniani, ale równocześnie nominowani przez Lecha Wałęsa.

25.4.89 r.

W Warszawie demonstrowali (za zgodą władz stołecznych) stu-
denci reprezentujący ośrodki akademickie z całego kraju. Po
wiecu przed Politechniką Warszawską kilka tysięcy osób udało
się pod gmach Ministerstwa Edukacji Narodowej. Demonstranci
wyrazili uznanie dla intelektualnych właściwości min.Fisiaka
- podobnie, jak to czynili kilka lat wcześniej ich starsi
koledzy popularyzując rozum min. Górskiego. Studenci domaga-
ją się: odpolitycznienia programów studiów, autonomii
uczelni, pluralizmu politycznego w życiu akademickim oraz
podniesienia wysokości stypendiów i budżetu uczelni.

Przed Uniwersytetem Warszawskim Konfederacja Polski Niepod-
ległej zorganizowała wiec przedwyborczy, na którym zamierza-
no przedstawić kandydatów KPN do sejmu i senatu PRL. Zebrany
tłum został zaatakowany przez ZOMO. Aresztowano kilka osób.

Federacja Zielonych zorganizowała we Wrocławiu manifestację
przeciwko budowie elektrowni atomowych w Polsce. Na demons-
trację władze administracyjne wydały zezwolenie.

Podczas plenum KC KPZR zakończono czystkę wśród najwyższego
kierownictwa partii. Usunięto 11O członków tego gremium.

______________________________________________________________________

26.4.89 r.

Lech Wałęsa podczas spotkania z sekretarzem generalnym ONZ
optymistycznie ocenił rozwój wydarzeń w Polsce.

Mieczysław F. Rakowski pozytywnie ocenił rolę jaką odegrał
Kościół w Polsce w ostatnich kilku latach. W wypowiedzi
premiera PRL z naciskiem została podkreślona "dobra wola
jaką Kościół wykazał w stosunkach z władzą".

"Wiadomo już, że na 26 bm. wyznaczone zostało posiedzenie
sądu w sprawie rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

W tej sytuacji próbami wywarcia niepotrzebnej presji na
wymiar sprawiedliwości były nielegalne manifestacje młodzie-
ży, które 2O bm. odbyły się w kilku miastach Polski. Domaga-
no się rejestracji zrzeszenia..." - tak 22 kwietnia pisała
"Trybuna Ludu".

Tymczasem sąd ponownie dopatrzył się uchybień formalnych
w złożonym przez NZS wniosku o rejestrację i nie zarejestro-
wał organizacji.

Ponad 2O tys. osób uczestniczyło w zorganizowanej w Kijowie
demonstracji z okazji 3 rocznicy katastrofy w Czernobylu.
Domagano się zniesienia zapisów cenzury na informacje
dotyczące skutków katastrofy.

Członkowie Wielkopolskiego Klubu Ekologicznego i Seminarium
Ekologicznego zorganizowali wiec, w którym wzięło udział ok.
5OO osób. Był to kolejny protest przeciwko budowie elek-
trowni atomowej w Klempiczu. Wieczorem odbyła się druga
demonstracja w tej sprawie zorganizowana przez WiP.

Ku wściekłości władz CSRS telewizja węgierska nadała drugą
audycję z udziałem Aleksandra Dubczeka. Powiedział on m.in.,
że obecne władze Czechosłowacji nadal fałszywie przedstawia-
ją wydarzenia "Praskiej Wiosny".

26.4.89 r.

Na kary od 5 do 2O dni i kary grzywny od 3O do 1OOO rubli
władze sowieckie skazały uczestników wiecu zorganizowanego
23 bm. dla wyrażenia protestu przeciwko krwawemu stłumieniu
demostracji w Tbilisi.

"Literaturnaja Gazeta" informuje o odkryciu w miejscowości
Bykowna na Ukrainie masowego grobu ofiar zbrodni z okresu
rządów Stalina.

______________________________________________________________________

27.4.89 r.

Komisja badająca przebieg wydarzeń 9 kwietnia br. w Tbilisi
stwierdziła, że atak "czarnych beretów" na gruzińskich
demonstrantów spowodował śmierć około 1OO osób. Komisja
odnotowała wypadki deportacji Gruzinów do Rosyjskiej SSR.
Członkowie Komisji "parlamentarnej" są przekonani, że decyz-
ja o użyciu wojska w Gruzji musiała być podjęta na szczeblu
centralnym.

Pięć tysięcy rolników wzięło udział w kolejnym wiecu w Pias-
kach Szlacheckich. Rolnicy postanowili kontynuować akcję
protestacyjną, która polega na niepłaceniu podatków
i oflagowaniu wsi. Zapowiedziano też, że rolnicy będą
skreślać podczas wyborów wszystkich kandydatów władz PRL

W Colegium Novum Uniwersytetu im. A. Mickiewicz w Poznaniu
ok. 1OO studentów rozpoczęło dwudziestoczterogodzinny strajk
okupacyjny. Strajk jest wyrazem sprzeciwu wobec trudności
czynionych przez władze PRL w ponownym zarejestrowaniu NZS.
Protest zorganizowany przez członków NZS i WiP nie uzyskał
poparcia uczelnianej Komisji NZS.

W miasteczku akademickim w Opolu odbył się wiec, w którym
uczestniczyło kilkaset osób domagających się uwolnienia
Vaclava Havela i innych więźniów politycznych w CSRS. Po
zakończeniu wiecu jego uczestnicy przeszli pochodem do
centrum miasta.

W Poznaniu odbyła się demonstracja zorganizowana przez
miejscowy Klub Inteligencji Katolickiej, Klub "Ład i Wol-
ność" oraz Klub "Młoda Polska". Hasłem manifestacji, która
po mszy w kościele Najśw. Zbawiciela przeszła pod pomnik
A. Mickiewicza, była "obrona życia nienarodzonego".

W podobnej demonstracji w Warszawie wzięło udział 2.OOO osób.

Wszyscy mieszkańcy Sofii zostaną poddani obowiązkowym bada-
niom mającym na celu wykrycie osób zarażonych wirusem AIDS.

Członkowie zdelegalizowanej przed laty węgierskiej Partii
Chrześcijańsko-Demokratycznej postanowili wznowić działal-
ność partii.

W Pekinie demonstrowało 15O tys. studentów i robotników.
Władze chińskie oświadczyły, że są gotowe podjąć rozmowy
z przedstawicielami demonstrantów, ale dialog musi być pro-
wadzony spokojnie, nie pod strajkowym naciskiem.

______________________________________________________________________

28.4.89 r.

Papież Jan Paweł II oświadczył, że jest gotów przyjąć jesie-
nią br. w Watykanie sekretarza generalnego KPZR Michaiła
Gorbaczowa.

W pierwszym programie Polskiego Radia nadano pierwszą audy-
cję przygotowaną przez zespół radiowy Komitetu Obywatelskie-
go "Solidarność". Jacek Kuroń, główny architekt polityki tej
części opozycji, która zdecydowała się na współdziałanie
z władzami PRL, przedstawił program wyborczy "Solidarności".
Audycja była źle słyszalna.

Do szpitala w Tbilisi przyjęto 32 osoby z objawami zatrucia.
Cztery z nich są w stanie ciężkim. Gruzini, którzy ulegli
zatruciu przenosili kwiaty złożone dla uczczenia zamordo-
wanych przez "czarne berety". Przypuszcza się, że kwiaty
wchłonęły gaz użyty podczas tłumienia demonstracji 9 kwiet-
nia.

______________________________________________________________________

29.4.89 r.

Lech Wałęsa podczas swego przemówienia w Stoczni Gdańskiej
zachęcał do udziału w wyborach do sejmu i senatu PRL. Powie-
dział, że będzie to ciężka batalia - właściwie z góry prze-
grana, zwłaszcza w przypadku wyborów do sejmu. Sam Wałęsa
nie ubiega się o mandat do sejmu czy senatu ponieważ...
uważa, że wybory nie są w pełni wolne, a poza tym "pragnie
zachować pełną swobodę działania".

Władze PRL podjęły decyzję o przerwaniu prac przy budowie
elektrowni atomowej w Klempiczu.

Jurij Rost, redaktor "Literaturnoj Gazety", udzielił wywiadu
telewizji radzieckiej, w którym opisał przebieg wydarzeń
w Tbilisi w dniu 9 kwietnia br. Dziennikarz powedział, że
manifestacja miała pokojowy charakter. Wojsko zaatakowało
demonstrantów bez jakiegokolwiek uprzedzenia.

Generał Rodionow oświadczył, że oskarżenia pod adresem
wojska w związku ze stłumieniem demonstracji w stolicy
Gruzji są krzywdzące. Sowiecki generał stwierdził, że pacy-
fikacji demonstracji dokonały jednostki podległe MSW.

W Chinach nadal trwają studenckie protesty. Strajkujący na-
dal odrzucają ofertę władz podjęcia rozmów za pośrednictwem
oficjalnej organizacji studenckiej - żądają podjęcia nawią-
zania dialogu z reprezentacją utworzonej niedawno Autono-
micznej Federacji.

______________________________________________________________________

3O.4.89 r.

Michaił Waszkidze, minister zdrowia gruzińskiej SSR, poin-
formował, że podczas tłumienia demonstracji 9 kwietnia w
Tbilisi oddziały wojsk MSW użyły gazu bojowego stosowanego
przez Niemców podczas I wojny światowej.

Po mszy w gdańskim kościele św. Brygidy Lech Wałęsa w prze-
mówieniu do dziesięciotysięcznego tłumu wezwał do udziału w
nadchodzących wyborach do sejmu i senatu PRL.

3O.4.89 r.

W Afganistanie mudżahedini prowadzą oblężenie Dżalalabadu
i Kabulu. Oba miasta są niemal całkowicie izolowane przez
partyzantów. W Kabulu zaczyna brakować żywności. Armia
reżimowa ponosi klęski w innych częściach Afganistanu.
Dzisiaj powstańcy ostrzelali z broni rakietowej pozycje
oddziałów Nadżibbullaha w Dżalalabadzie.

Władze chińskie zapewniają uczestniczących w demonstracjach
studentów, że nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności
karnej.

DOKUMENTY

__________________

TELEGRAM

Dzisiaj, 13 kwietnia 1989 r., z bólem żegnamy ofiary patriotycznej
manifestacji w Tbilisi.

Odeszli od nas, bo pragnęli żyć w wolnej i niepodległej Gruzji.
Rodzinom ofiar oraz narodowi gruzińskiemu składam wyrazy głębokiego
współczucia. Jestem przekonany, że najwyższa ofiara życia, złożona
przez bohaterów z Tbilisi, przybliża moment nieuchronnej klęski
systemu komunistycznego, gnębiącego i zniewalającego tak wiele narodów
świata, w tym Polaków i Gruzinów.

Cześć ich pamięci !

Przewodniczący Solidarności Walczącej

13 kwietnia 1989 r. /-/ Kornel Morawiecki

______________________________________________________________________

PO OBRADACH OKRĄGŁEGO STOŁU

1. Wierność zasadom, wytrwałość społeczeństwa polskiego w oporze
oraz
konspiracyjna i strajkowa walka doprowadziły do odzyskania jawnej
"Solidarności". Porozumienie okrągłego stołu, legalizujące ten fakt
jest społecznym sukcesem. Ważny cząstkowy cel - który Solidarność
Walcząca głosiła niezmiennie - został osiągnięty.

2. Z uznaniem i satysfakcją przyjmujemy również uzyskanie przez opo-
zycyjnych negocjatorów podpisów strony rządowej pod deklaracją
poparcia dla zasad demokratycznych i gospodarki rynkowej. Zasady te
powinny być niezwłocznie wcielane w życie. Obawiać się tu jednak nale-
ży podstępu i gry na zwłokę ze strony komunistów.

3. Opozycja ugodowa skupiona wokół przewodniczącego Komisji Krajowej
NSZZ "Solidarność" Lecha Wałęsy zawarła kompromis z władzami PRL.
Budzi on nasze obawy, gdyż:

a) Brakuje wyraźnego stwierdzenia, że panujący w Polsce system
komunistyczny (realny socjalizm) jest zły i musi być zniesiony.
Wywołuje to wrażenie, iż opozycji chodzi tylko o reformę syste-
mu. W ten sposób wielki autorytet, jakim cieszą się osoby
i środowiska opozycyjne zawierające kompromis, zamiast służyć
narodowi, służy komunizmowi,

b) Strona opozycyjna zgodziła się na gabinetowy przetarg ustana-
wiający procentowy skład Sejmu PRL i opowiedziała się za
pospiesznymi pseudowyborami, co stanowi faktyczne odejście od
etosu demokratycznego. Tego odstępstwa od zasad nie równoważą
ani obietnice, że "strony uczynią wszystko, aby skład następnego
parlamentu był w pełni wyznaczony przez wolę wyborców", ani sto-
sunkowo znaczna pula mandatów niezależnych,

c) Przyznanie prawa PZPR i jej politycznym pomocnikom (ZSL, SD
i in.) większości w Sejmie PRL jest akceptacją uzurpacji komu-
nistów do przewodniej roli politycznej w Polsce,

d) zgoda na urząd prezydenta z uprawnieniami prawie dyktatorskimi,
przy niemal pewnym objęciu tego urzędu przez gen. Jaruzelskiego,
jest moralnym i politycznym rozgrzeszeniem człowieka najbardziej
winnego wprowadzenia stanu wojennego i wszystkich tego konsek-
wencji,

e) Praktycznie nie naruszono nomenklatury w gospodarce, administra-
cji, kulturze itd., nie wspominając nawet o wojsku i resorcie
spraw wewnętrznych,

f) Nie napiętnowano zamordowania księży Stefana Niedzielaka i Sta-
nisława Suchowolca,

g) Nie przywrócono samorządowi terytorialnemu rangi rzeczywistego
gospodarza, z wydzieloną własnością i dochodami oraz z demokra-
tycznym sposobem wyłaniania władz,

h) Minimalne koncesje w dostępie do środków masowego przekazu nie
podważają informacyjnego monopolu Partii,

i) Oprócz niedookreślonej 8O % indeksacji płac warunkowanej inflac-
ją, nie podjęto żadnych ustaleń co do zmiany poziomu wynagrodzeń,

podatków dla przedsiębiorstw, cen surowców, dopłat itp. Bez
gruntownych zmian tych parametrów ekonomicznych na korzyść pra-
cowników i zakładów nie osiągnie się poprawy gospodarczej,

j) Negocjacje przy podstolikach praworządności i górnictwa nie
przyniosły nawet deklaracji woli istotnej zmiany sytuacji w tych
dziedzinach,

k) Strony zlekceważyły istotne problemy młodego pokolenia. Poło-
wicznie załatwiono rejestrację NZS, nie załatwiono sprawy
niezależnego harcerstwa,

l) Strona opozycyjna zaapelowała o nowe kredyty dla PRL. Uważamy to
za wspomaganie systemu. Z takim apelem w imieniu społeczeństwa
polskiego miałby prawo wystąpić jedynie demokratycznie wybrany
rząd Polski.

4. NAJBLIŻSZE WYBORY DO SEJMU I SENATU PRL ODBĘDĄ SIĘ Z POGWAŁCENIEM
ZASADY SUWERENNOŚCI NARODU. Z TEGO WZGLĘDU SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA NIE
WEŹMIE W NICH UDZIAŁU I WZYWA WSZYSTKICH DO BOJKOTU.

Szczególne wezwanie kierujemy do młodzieży: NIE ZACZYNAJCIE ŻYCIA
PUBLICZNEGO OD UDZIAŁU W NIEDEMOKRATYCZNYCH WYBORACH !

5. Naszym zdaniem nie uczestniczenie w takich wyborach będzie najwy-
raźniejszym sprzeciwem wobec komunizmu. Ale każdego, kto jednak
zdecyduje się brać w nich udział, prosimy: SKREŚLAJCIE WSZYSTKICH
KANDYDATÓW RZĄDOWYCH, WYBIERAJCIE SOLIDARNOŚCIOWYCH I NIEZALEŻNYCH.

Ufamy, że tym razem tak wyraźna różnica stanowisk między Solidar-
nością Walczącą a kierownictwem "Solidarności" i bliską mu opozycją
nie oznacza rozejścia się naszych dążeń i ideałów. Wiele dróg prowadzi
do demokracji i niepodległości. Idziemy różnymi, ale do tej samej
wymarzonej, wolnej Polski.

1O kwietnia 1989 r. Przewodniczący Solidarności Walczącej

/-/ Kornel Morawiecki

______________________________________________________________________

OŚWIADCZENIE

KONWENTU SENIORÓW NIEZALEŻNEGO RUCHU LUDOWEGO "SOLIDARNOŚĆ"

Konwent Seniorów Niezależnego Ruchu Ludowego "Solidarność" z za-
troskaniem obserwuje sytuację, jaka powstała w wyniku kontraktu
zawartego pomiędzy częścią opozycji a władzami PRL. Porozumienie to,
zgodnie z wolą obu umawiających się stron, aprobuje istniejący w Pols-
ce system sprawowania władzy. Apel o udział w niedemokratycznych
wyborach do sejmu PRL wystosowany przez tę część opozycji, która
uczestniczyła w obradach "okrągłego stołu", jest wezwaniem społe-
czeństwa do udzielenia rządzącym w Polsce komunistom prawnych podstaw
zachowania faktycznego monopolu władzy. Udział w wyborach do sejmu
i senatu PRL oznaczać będzie nie tylko oddanie głosów na kandydatów
opozycji, ale również aprobatę zawartej ugody przy "okrągłym stole"
w tej części, która zmierza do uwiarygodnienia w oczach światowej
opinii publicznej władz PRL, jako posiadających mandat społecznego
zaufania.

W związku z powyższym Konwent Seniorów Niezależnego Ruchu Ludowego
"Solidarność", nie odmawiając nikomu prawa do tworzenia i realizowania
własnych koncepcji politycznych, oświadcza, że nie może zaakceptować
działań części opozycji aspirującej do podejmowania decyzji za całe
społeczeństwo. Tak jak nie może przemilczeć faktu, że do rozmów
z władzami dążono łamiąc zarówno moralne, jak i istniejące wcześniej
formalne zasady i ustalenia. Pluralizm nie może oznaczać wyłącznie
spełnienia roszczeń grupy działaczy wobec władz PRL.

Członkowie Konwentu Seniorów Niezależnego Ruchu Ludowego "Solidar-
ność" oświadczają, że nie będą kandydowali do sejmu i senatu PRL oraz
nie wezmą udziału w głosowaniu. Uważamy, że każdy Polak, biorąc pod
uwagę wszystkie okoliczności i fakty, powinien roztrzygnąć w swoim
sumieniu, jak w tej sytuacji należy postąpić .

1O kwietnia 1989 r. Konwent Seniorów

Niezależnego Ruchu Ludowego "Solidarność"
________________________________

ANEKS

Pragniemy podkreślić sprawy, które szczególnie nas niepokoją w kon-
tekście porozumienia zawartego przy "okrągłym stole":

1. Z jednej strony prowadzono rozmowy, m.in. na tematy rolnicze,
z drugiej zaś - wniesiono do sejmu PRL i przyjęto w trybie natych-
miastowym ustawy wymierzone przeciwko rolnikom indywidualnym. Również
podczas trwania rozmów władze PRL systematycznie podnosiły ceny i
opłaty podatkowe. Wszystko to wskazuje jednoznacznie na brak wiary-
godności komunistycznej strony "okrągłego stołu", a zatem i zawartego
porozumienia.

2. Narastają trudności i problemy codziennego życia wsi: brak jest
środków ochrony roślin, brakuje maszyn i sprzętu rolnego (który na
dodatek jest nieproporcjonalnie drogi), brakuje pasz i magazynów, ceny
skupu są nieopłacalne, a przetwórstwo produktów rolnych niedostatecz-
ne, stopa procentowa kredytów na produkcję rolną i brak materiałów
budowlanych stanowią hamulce w podejmowaniu działań inwestycyjnych na
wsi. Brakuje wody i wzrasta przemysłowe skażenie przyrody.

3. Nie istnieje polityczne przedstawicielstwo wsi. ZSL nie jest repre-
zentacją chłopstwa a biurokratyczną machiną wspierającą PZPR.
Władze PRL traktują chłopów polskich jako obywateli gorszej katego-
rii. >>>>>>

4. Władze PRL kosztami reformy oraz skutkami swych czterdziestoletnich

rządów próbują obciążyć wieś. Również działania pozorne, jak wpro-
wadzanie zasad wolnego rynku na produkcję rolną, przenieść ma na
chłopów odpowiedzialność za wzrost cen.

5. Wszystko to powoduje masową migrację ludności wiejskiej do miast
i za granicę. Pustoszeją polskie wsie, wzrasta średnia wieku
rolników polskich.

Stwierdzamy, że naprawa polskiego życia gospodarczo-politycznego
winna obejmować przede wszystkim rolnictwo i ludność wiejską, której
obecnie codzienny trud ponad siły pozwala jeszcze wyżywić polskie
społeczeństwo.

Konwent Seniorów

Niezależnego Ruchu Ludowego "Solidarność"
______________________________________________________________________

OŚWIADCZENIE RKS NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"

REGIONU DOLNY ŚLĄSK

Podpisanie porozumienia kończącego obrady "okrągłego stołu" stało
sie faktem. Jest niepokojącym, że społeczeństwu do tej pory nie
została przedstawiona treść tego porozumienia. Natomiast ogłoszona
ordynacja wyborcza do Sejmu jest niedemokratyczna i RKS czuje się
zobowiązany przedstawić w tej sprawie swoje stanowisko.

Możliwośc wyboru 35% miejsc w Sejmie i wszystkich w Senacie,
w teoretycznie wolnej grze wyborczej, spolaryzowała postawy
społeczstwa: od pełnego poparcia i zaangażowania w sprawę wyborów do
całkowitej negacji i bojkotu. Brak możliwości rzetelnej dyskusji w tej
sprawie stwarza zagrożenie, że większośc ludzi może ulec manipulacji
politycznej.

W głębokim przekonaniu, że decyzję o udziale w głosowaniu, każdy
powinien podjąć indywidualnie, uważamy za swój obowiązek jak
najpełniejsze przedstawienie argumentów za i przeciw. Zasadnicza część
pozytywnie zaangażowanych w wybory ludzi opiera swoje przekonanie na
założeniach:

a) że udział niezależnych posłów w Sejmie wpłynie na postawy
pozostałych, partyjnych posłów.

b) że Sejm stanie się trybuną niezależnych organizacji społecznych,
przez którą ten głos dotrze do całego społeczeństwa.

c) że udział w Sejmie będzie szkołą polityki i sztuki rządzenia.

d) że ewentualny udział niezależnych posłów w Komisjach Sejmowych
będzie źródłem informacji dotychczas społeczeństwu niedostęp-
nych.

Jednak nie wolno zapomnieć, że:

Co do a): Dotychczasowa praktyka w Sejmie PRL stawia bardzo wysoko
dyscyplinę partyjną. Brak jest jakichkolwiek podstaw, aby sądzić, że
tym razem będzie inaczej.

Co do b): Nośnośc wypowiedzi na sali sejmowej jest nieporównywalna
z nośnością wypowiedzi w środkach masowego przekazu, zwłaszcza w TV. W
tym względzie władze nie ustąpiły ani pół kroku.

Co do c): Tak to prawda, ale czy o taką szkołę polityki chodzi ?

Co do d): większość informacji i tak zostanie obwarowana klauzulą
tajności. Czy w tej sytuacji mamy prawo żądać od posłów łamania
przysięgi poselskiej ? Oprócz powyższych argumentów można wymienić
szereg innych:

- Brak jest jakichkolwiek gwarancji, że następne wybory będą
demokratyczne. O następnych demokratycznych wyborach mówi
niestety tylko opozycja.

- Komuniści podpisali wiele umów społecznych i międzynarodowych,
ale żadnych nie dotrzymali.

- Świadomy udział w tych niedemokratycznych wyborach po raz
pierwszy w historii PRL zalegalizuje władzę komunistyczną,
a tym samym ją umocni i przedłuży jej trwanie. Biorący udział
w tych wyborach winni wziąć pod uwagę, że tracą tym samym
moralne prawo do upominania się o demokratyczne wybory w przy-
szłości.

- W myśl ustawy o Urzędzie Prezydenta, ranga Sejmu niepomiernie
spadła.

- Ekspresowy kalendarz wyborczy praktycznie uniemożliwia przepro-
wadzenie kampanii wyborczej w ramach tych 35%.

Wielu ludzi sądzi, że udział uczciwych, niezależnych posłów
w Sejmie, naprawi strukturę władzy. Jest to utopia. Doświadczenie
uczy, że w takich przypadkach nie tylko nie udaje się naprawić
zdegenerowanych struktur, ale samemu ulega się demoralizacji. Po roz-
ważeniu argumentów, RKS uważa za swój obowiązek wezwać do:

B O J K O T U T Y C H W Y B O R Ó W !!!

Chcemy podkreślić, że wzywamy do bojkotu nie przeciwko niezależnym
kandydatom, ale przeciwko niedemokratycznym mechanizmom.

Regionalny Komitet Strajkowy
regionu Dolny Śląsk

Wrocław, 16 kwietnia 1989 r.

______________________________________________________________________

BOJKOT

Od początku istnienia kadłubowego tworu państwowego - Polskiej
Rzeczpospolitej Ludowej - "wybory" do Sejmu i rad narodowych służyły
do sankcjonowania monopolistycznej władzy partii komunistycznej. SD,
ZSL czy PAX, ChSS i PZKS stanowiły jedynie dekorację mającą stwarzać
pozór demokracji. Dziś, w wyniku porozumień zawartych przy "okrągłym
stole", w wyborach tych wezmą udział niektóre ugrupowania opozycyjne.
Zgodziły się one na to, mimo iż cel "wyborów" pozostał nie zmieniony.
Rola opozycji sprowadzi się do asystowania w ponownym potwierdzeniu
komunistycznej uzurpacji. Znaczenie nowych kół poselskich, zamkniętych
w 35-procentowej mniejszości, będzie tym bardziej ograniczoe, że ich
członkowie prezentować będą z oczywistych względów niejednolite
stanowisko, podczas gdy tzw. strona koalicyjna w zasadniczych
kwestiach głosować będzie blokiem. Polska Partia Socjalistyczna -
Rewolucja Demokratyczna wzywa do bojkotu wyborów do Sejmu i Senatu
ponieważ:

I. Demokracji nie mierzy się w procentach - albo jest i wtedy wybiera-
my Sejm, który nas reprezentuje, albo jej nie ma i wtedy jedyną
odpowiedzią może być bojkot. 35 % w Sejmie wystarczy, aby uwiarygodnić
farsę wyborczą, to jednak za małą, by wpłynąć na losy kraju.

II. Utworzenie Senatu o bliżej niesprecyzowanych i niewielkich kompe-
tencjach nie zmieni układu sił parlamentarnych. Powstanie w ten
sposób archaiczny twór, coraz rzadziej spotykany w nowoczesnych roz-
wiązaniach konstytucyjnych. Zamiast Senatu domagamy się powrotu do
programu Samorządowej Rzeczpospolitej, uchwalonego na I Krajowym
Zjeździe Delegatów NSZZ "Solidarność" w 1981 r., i utworzenia Izby
Samorządowej, reprezentującej bezpośrednio interesy załóg pracowni-
czych.

III. Wprowadzenie urzędu prezydenta zapewnia ciągłość panującego sys-
temu. Prezydenta wybiera kontrolowany przez PZPR parlament, a nie
ogół wyborców. Urząd ten daje możliwość podejmowania arbitralnych
decyzji, mocą których można rozwiązać parlament, wprowadzić stan
wojenny czy zmieniać ustawy.

WALKA O WOLNE WYBORY TRWA NADAL !!!

Warszawa 1O.4.1989 Rada Naczelna PPS-RD

/-/ Rinaldo Betkiewicz, /-/ Andrzej Kowalski,

/-/ Czesław Borowczyk, /-/ Czarek Miżejewski,

/-/ Zuzanna Dąbrowska, /-/ Józef Pinior,

/-/ Piotr Ikonowicz, /-/ Tadeusz Rachowski,

/-/ Artur Koszykowski, /-/ Miłka Tyszkiewicz

______________________________________________________________________

STANOWISKO

IV NADZWYCZAJNEGO ZJAZDU DELEGATÓW NZS

W SPRAWIE ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ WYBORÓW DO SEJMU I SENATU

Nadzwyczajny Zjazd NZS stwierdza, że rezultaty okrągłego stołu nie
mogą zaspokoić społecznych aspiracji w wielu dziedzinach. W szczegól-
ności nie zrealizowano przy okrągłym stole postulatów środowisk
młodzieżowych i studenckich. Nie osiągnięto zadowalających postępów
w sprawie zmian w ustawie o szkolnictwie wyższym, kwestia reformy
zasad służby wojskowej pozostała nie rozstrzygnięta. Nie stworzono
warunków rejestracji Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, a Niezależ-
nemu Zrzeszeniu Studentów władze utrudniają proces legalizacji.

W tej sytuacji młode pokolenie staje wobec konieczności podjęcia
zdecydowanej walki o swoje prawa.

Zbliżające się wybory nie będą demokratyczne. fakt ten już dziś
budzi wiele kontrowersji. W związku z tym decyzję o udziale w wyborach
pozostawiamy sumieniu członków Zrzeszenia. Ponieważ jednak wybory te
będą ważnym elementem walki politycznej, a w perspektywie mogą
przyspieszyć osiągnięcie naszego celu - suwerennej i demokratycznej
Rzeczypospolitej, Zjazd uznaje za wskazane zaapelowanie o techniczno-
-organizacyjną pomoc poszczególnych organizacji NZS w akcji wyborczej
opozycji.

IV Nadzwyczajny Zjazd Delegatów NZS

______________________________________________________________________

OŚWIADCZENIE

26 kwietnia 1989 r. Sąd oddalił wniosek o rejestrację NZS.
Odraczanie decyzji legalizującej organizację istniejącą i działającą
w 76 wyższych uczelniach uważamy za nieodpowiedzialną, mogącą w konse-
kwencji doprowadzić do eskalacji napięcia w środowisku akademickim.

Solidarność Walcząca popiera i będzie popierać wszelkie działania
na rzecz relegalizacji NZS.

Nasze uznanie wzbudza fakt, że pomimo silnej presji ze strony rządo-
wej i niektórych środowisk opozycyjnych NZS nie zrezygnowało z prawa
do strajku, a ewentualne zmiany w statucie przeprowadzić chce w sposób
w pełni demokratyczny.

Poznań 26.O4.1989 r.

Za Solidarność Walczącą - Oddział Poznań

/-/ Stefan Bobrowski

______________________________________________________________________

OŚWIADCZENIE

Ojca Stefana Miecznikowskiego w sprawie mediacji między RKO a Zarządem
Regionalnym NSZZ "Solidarność" Ziemi Łódzkiej, złożone dnia 12
kwietnia 1989 r. Mediacja ta została zlecona Ojcu Stefanowi przez
Lecha Wałęsę wobec kilku tysięcy osób obecnych na spotkaniu z przewod-
niczącym "Solidarności" w Łodzi 22 lutego 1989 r.

Od dłuższego czasu w łódzkim regionie NSZZ "Solidarność" obserwuję
ze smutkiem niezdrową sytuację. Działają faktycznie dwa ośrodki władzy.
Jeden nosi nazwę Zarząd Regionalny, drugi - Regionalna Komisja Wyko-
nawcza, względnie Regionalna Komisja Organizacyjna. Grupy te trwają w
ostrym konflikcie kompetencyjnym i personalnym. Pomijam przyczyny tego
rozdwojenia, ponieważ jest to sprawa dyskusyjna. Sytuacja taka powodu-
je dezorientację rzesz członkowskich, a nawet budzi zgorszenie.

Rodzą się pytania, wątpliwości, czym jest dziś "Solidarność", jaki
stopień wiarygodności reprezentuje, skoro wśród głównych działaczy
brak jedności, skoro nie jest zdolna uśmierzyć interesów osobistych
i zabiegi mediacyjne, które podjąłem wcześniej nim zlecono mi tę mis-
ję, nie wydały zadawalających wyników. Apele w imię lat z działaczami
obu grup, pozostały bez skutku. Zasadności wysuwanych zastrzeżeń nie-
stety uznać nie mogę.

Uczciwość nakazuje mi stwierdzić, że przedstawiciele Zarządu
Regionalnego odnieśli się do tej decyzji Przewodniczącego "Solidarnoś-
ci" Lecha Wałęsy, powierzającego mi rolę mediatora, pozytywnie.
Natomiast przedstawiciele RKO przyjęli to niechętnie, mnożąc przesz-
kody i zarzucając mi brak obiektywizmu. Bóg mi świadkiem, że starałem
się ze wszystkich sił wznieść ponad półprawdy, jakimi się posługują
i ponad fakty dokonane, jakie stwarzają. Szczególne zdumienie budzi
fakt, że przdstawiciele RKO uważają osoby Andrzeja Słowika, Jerzego
Kropiwnickiego i Grzegorza Palkę za niewarte nawet rozmów negocjacyj-
nych, zapominając jaką postawę oni zachowali i ile wycierpieli
w najtrudniejszych dla "Solidarności czasach. Wiem, że te słowa będą
dla grupy RKO gorzkie, ale nie mogę uchylić się od świadectwa prawdy,
które w tej chwili jest niezbędne. Z troską patrzę w przyszłość tej
cząstki "Solidarności", jaką jest region łódzki, widząc jakie
tendencje i jakie metody usiłują nią zawładnąć.

Kończy się pierwszy otwarty dialog społeczeństwa z władzami
państwowymi, dialog wokoł spraw najważniejszych. Rozmowa trudna po
wielu latach narosłych krzywd, szkód i uprzedzeń kończy się, mamy
nadzieję, rozsądnym kompromisem. Stoimy u progu wznowienia legalnej
działalności NSZZ "Solidarność". Z czym wyjdzie nasza organizacja
związkowa do społeczeństwa spragnionego pokoju, pojednania i współpra-
cy, a nade wszystko prawdy i uczciwości.

Zwracam się do obu stron będących w sporze z ostatnim wezwaniem
o minimalną kulturę polityczną i ludzką, z wezwaniem o bezwarunkową
nieagresję. w krótkim czasie, jaki nas dzieli od wyborów do władz
regionu, powstrzymajcie się od oskarżeń, wzajemnych krytyk i ataków,
wytaczania spraw spornych. Niech każda strona pracuje dla dobra
budzącego się do nowego życia Związku tak, jak potrafi, niech milcze-
niem odpowie na ewentualne zaczepki drugiej strony. Społeczeństwo
zdolne jest należycie to ocenić. Odwołuję się do zdrowej opinii
publicznej prosząc, aby była arbitrem i każde wystąpienie prowokacyjne
z jakiej bądź strony potraktowała tak, jak na to zasługuje.

Składam serdeczne podziękowania mecenasom: Andrzejowi Krenowi i Ka-
rolowi Głogowskiemu, którzy za zgodą Lecha Wałęsy służyli mi pomocą
w rozeznaniu tej wyjątkowo zawikłanej sprawy. Wierzę głęboko, że
"Solidarność", która przeżywa tu i ówdzie konflikty i napięcia, zdoła
przezwyciężyć kryzysy i zagrożenia, ponieważ jest czymś więcej niż
lokalne i personalne spory.

Oświadczenie to przekazuję do wiadomości Przewodniczącemu NSZZ
"Solidarność", Lechowi Wałesie.

12 kwietnia 1989 r. O. Stefan Miecznikowski

______________________________________________________________________

KOMUNIKAT

Andrzej Kołodziej decyzją Komitetu Wykonawczego SW, którego
jest członkiem, pozostanie czasowo za granica, celem przedstawia-
nia idei i programu oraz załatwiania spraw Organizacji.

3 kwietnia 1989 r. Agencja Informacyjna

Solidarności Walczącej

__________________________________________________________________

KOMUNIKAT

Przedstawicielem Solidarności Walczącej w Wielkiej Brytanii jest
pan Tadeusz Warsza.

Adres biura: tel. 992-5671 lub 7O6-O291 (Londyn)

74 Park Drive

London W3 Agencja Informacyjna
England Solidarności Walczącej

______________________________________________________________________

5 kwietnia zarejestrowano w Krakowie Związek Żołnierzy Armii Krajowej.
Terenem działalności jest cały kraj, a siedzibą władz (tymczasową)
Kraków. Członkami Związku mogą być byli żołnierze Armii Krajowej,
wdowy po nich oraz ich pełnoletnie dzieci. 15 kwietnia w Krakowie
odbył się Ogólnokrajowy Zjazd Założycielski, na którym wybrano
Tymczasowy Zarząd Główny, Główną Komisję Rewizyjną i Główny Sąd Kole-
żeński. Przewodniczącym Zarządu Głównego został Tadeusz Franiszyn
(Kraków, ul. Chopina 1/13, tel. 33 15 89). Adres Siedziby Zarządu
Głównego:

Związek Żołnierzy Armii Krajowej

ul. Królowej Jadwigi 29/14

3O-2O9 Kraków tel. 22 33 95

18 kwietnia, podczas zebrania założycielskiego Oddziału Krakowskiego

Związku Żołnierzy Armii Krajowej uchwalono poniższy

___________________

APEL

Drodzy Przyjaciele, Koleżanki i Koledzy spod znaku Polski Walczącej,

nasza walka w szeregach Armii Krajowej była świadectwem moralnego
zdrowia Narodu Polskiego. Wartości wyrosłe w II Rzeczypospolitej
przetrwały klęskę wrześniową i lata wojny. Naszą siłą było przede
wszystkim poczucie spójni i jedności w dążeniu do niepodległości.
Złączeni tą samą przysięgą, jednakowo gorliwie wypełnialiśmy naszą
żołnierską powinność.

Potem, skazani na życie w obcych nam warunkach ustrojowych,
stanęliśmy do nauki i pracy z hańbiącym zapisem w naszych ankietach
personalnych: "zapluty karzeł reakcji".

Dzisiaj, kiedy mija pół wieku okrutnej hekatomby z materialnej
i duchowej substancji naszego narodu, musimy dać świadectwo, że
zwycięsko oparliśmy się próbom ujarzmienia i zniewolenia naszych
umysłów i naszych serc. Przetrwaliśmy - gorących serc nie spopielił
czas i nie zniewolił człowiek - do końca wypełniając nasz patriotycny
obowiązek, dajmy świadectwo prawdzie. Bez pominięć i fałszu będziemy
mówić o naszej historii, od narodzin konspiracji do walki zbrojnej, od
terroru i gwałtów nowej, narzuconej nam siłą władzy, po metodyczne
i naukowe zacieranie prawdy i tworzenie mitów uzasadniających jej
dominację.

Musimy podjąć walkę z kłamstwami, oszczerstwami i pomówieniami roz-
powszechnianymi przez fałszerzy historii, wypełniających poddańczo
określone zadania propagandowe.

Naszym moralnym obowiązkiem jest wskrzeszenie pamięci o poległych,
pomordowanych i prześladowanych. Przekażemy ją naszym dzieciom i wnu-
kom. Obejmiemy opieką miejsca ich wiecznego spoczynku i zajmiemy się
losem ich rodzin.

Zamierzenia te są uzależnione od dobrej woli, współpracy i zaanga-
żowania się jak największej liczby członków naszego Związku.

18 kwietnia 1989 r.

Związek Żołnierzy Armii Krajowej

Oddział Krakowski

______________________________________________________________________

0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

W dniu 19 kwietnia 1989 r., po ciężkiej chorobie i operacji w Moguncji
zmarł

KS. PROF. JÓZEF SZTONYK

ur. w roku 1933 w woj. tarnopolskim na wschodnich kresach Rzeczypospo-
litej, swoją posługę kapłańską związał ze Śląskiem Opolskim. Służył
wiernie ludowi śląskiemu oraz pozostałej tu ludności rodzimej, dając
wspaniały dowód prawdziwej miłości chrześcijańskiej. W roku 1982 był
kapelanem internowanych w więzieniu w Nysie. Zapisał wtedy heroiczną
kartę swego duszpasterzowania i wywarł trwały wpływ na postawę prze-
śladowanych i więzionych tam działaczy "Solidarności".

Bóg zabrał do siebie jednego z najwspanialszych kapłanów, aby przy Nim
pełnił wieczną służbę.

Z bólem i żalem żegnamy Brata Józefa, który tak głęboko umiłował Boga,
ludzi i swą sponiewieraną Ojczyznę.

Solidarność Walcząca

0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

24 kwietnia trumna ze zwłokami ks. Sztonyka przyjechała do Dąbrowy
Niemodlińskiej. Droga do kościoła wysypana była kwiatami. W polowej
mszy żałobnej następnego dnia wzięło udział kilka tysięcy osób, w tym
dwóch biskupów i 28O księży. Obecne były delegacje poszczególnych
miejscowości Opolszczyzny, w których ks. Sztonyk pełnił służbę dusz-
pasterską. W uroczystościach licznie uczestniczyli byli internowani
w więzieniu w Nysie. Była również delegacja Solidarności Walczącej.
Nad trumną przemawiali m.in.: bp Nossol - ordynariusz diecezji, przew.
opolskiej "Solidarności" oraz - w imieniu internowanych - prof. An-
drzej Wiszniewski z Politechniki Wrocławskiej.

Kondukt żałobny miał długość ponad kilometra. Trumnę nieśli strażacy,
a cała droga na cmentarz udekorowana była flagami papieskimi z krepą.
W tym żałobnym pochodzie udział wzięły liczne poczty sztandarowe
"Solidarności" z Opolszczyzny i Dolnego Śląska. Opuszczaniu trumny do
grobu towarzyszyły syreny straży pożarnej. Wiele osób płakało.

______________________________________________________________________
Biechowo, dnia 9.IV.1989 r.

OŚWIADCZENIE

Ob. Prezydent m. Poznania

Urząd Miejski

Poznań

Dnia 2 kwietnia br. miała miejsce w Poznaniu kolejna demonstracja
w formie marszu protestacyjnego przeciwko budowie Elektrowni Jądrowej
"Warta" w Klempiczu.

O wzięcie udziału w marszu apelowały różne organizacje z Poznania
i Wielkopolski m.in. NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność",
Wielkopolskie Seminarium Ekologiczne oraz Niezależny Ruch Ludowy
"Solidarność" wespół z Liberalno-Demokratyczną Partią "Niepodległość"
i Solidarnością Walczącą.

Po mszy św. w kościele OO Jezuitów demonstranci przeszli w spokoju
na Stary Rynek, skąd nie mogli już wyjść, bowiem wszystkie ulice od
Starego Rynku zostały zablokowane przez kordony ZOMO wspierane
milicyjnymi samochodami. W wyniku osaczenia i zagrożenia zdesperowana
młodzież usiłowała wyjść z okrążenia różnymi sposobami. Doszło do
brutalnej interwencji ZOMO, w wyniku czego 6 osób cywilnych odwieziono
do szpitala, a w sumie pobito ok. 15O. Użyto armatek wodnych.

Te ubolewania godne wydarzenia noszą znamiona prowokacji ze strony
MO i SB i budzą nasz zdecydowany sprzeciw. Marsze protestacyjne o ta-
kim samym celu i charakterze odbyły się tego samego dnia w Gorzowie
i Wronkach (woj. pilskie) bez jakichkolwiek zakłóceń ze strony ZOMO.

Domagamy się od władz wyjaśnienia: jaki cel miało zablokowanie
marszu protestacyjnego i pobicie demonstrantów w Poznaniu w tak
żywotnej dla nas, rolników wielkopolskich sprawie jak wstrzymanie
budowy elektrowni atomowej w Klempiczu ?

Jednocześnie oświadczamy, że marsze protestacyjne w każdą pierwszą
niedzielę miesiąca w Poznaniu, Gorzowie, Pile i innych miejscowościach
Wielkopolski będą kontynuowane, aż do odwołania decyzji o budowie
elektrowni atomowej w Klempiczu. Najbliższe marsze odbędą się w dniu
7 maja br.

Uniwersytet Ludowy "Solidarność"

w Biechowie k./Wrześni
W załączeniu:

- I lista z podpisami 65 uczestników

spotkania Uniwersytetu Ludowego

"Solidarność" w Biechowie

- II Lista z 36 podpisami z Poznania

3 kwietnia 1989 r. grupa 36 mieszkańców Poznania i okolic Klempicza
złożyło w sądzie pozew przeciwko instytucjom odpowiedzialnym za nie-
legalne kontynuowanie prac przygotowawczych do budowy elektrowni
atomowej w Klempiczu. Pozwani to:

1. Zachodni Okręg Energetyczny w Poznaniu,

2. Dyrekcja Przygotowań Elektrowni Jądrowej "Warta" w Pile,

3. Przedsiębiorstwo Realizacji Budownictwa Energetycznego i Eksportu
"ENERGOBUD" - Generalne Wykonawstwo Przygotowania i Budowy Elek-
trowni Jądrowej "Warta" w Klempiczu.

29 kwietnia oficjalne środki przekazu PRL poinformowały o wstrzymaniu
wszelkich prac przygotowawczych do budowy E.J. w Klempiczu.

Poniżej tekst pozwu.

SĄD WOJEWÓDZKI

Wydział I Cywilny

w Poznaniu

P_O_Z_E_W

o naruszenie dóbr osobistych i roszczenie z art. 435 k.c. z wnioskiem
o zwolnienie powodów od kosztów sądowych.

Wnosimy:

1. o zobowiązanie pozwanych do zaniechania prac przygotowawczych i bu-
dowy Elektrowni Jądrowej "Warta" w Klempiczu,

2. o przeprowadzenie rozprawy także w nieobecności powodów,

3. o zasądzenie od pozwanych na rzecz powodów kosztów procesu,

4. o zabezpieczenie powództwa przez zobowiązanie pozwanych do natych-
miastowego wstrzymania wszelkich prac przygotowawczych oraz budowy
Elektrowni Jądrowej "Warta" w Klempiczu,

5. o zwolnienie powodów od kosztów sądowych.

Uzasadnienie

Powodowie są mieszkańcami terenów przyległych bezpośrednio do
budowanej w Klempiczu Elektrowni Jądrowej "Warta". Wspólnie z wieloma
innymi osobami wielokrotnie protestowali przeciwko lokalizacji i budo-
wie elektrowni jądrowych w ogóle. Protesty w sprawie lokalizacji i
budowie Elektrowni Jądrowej "Warta" w Klempiczu podejmowały nie tylko
grupy obywatelskie, ale także władze terenowe, organizacje społeczne
i polityczne.

Dowod: Protesty przed podjęciem przez Rząd decyzji o budowie:

1. Protest Rady Wydziału Biblioteki UAM do Sejmu PRL z dnia 24 XI 1986
r., poparty ok. 2 OOO podpisami z rejonu Międzyrzecza,

2. Uchwała Gminnego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych we Wronkach
z marca 1987 r.,

3. Stanowisko Wielkopolskiego Seminarium Ekologicznego z 18 V 87 r.,
skierowane do Sejmu PRL poparte 3 2OO podpisami,

4. List protestacyjny mieszkańców Wronek do Sejmu PRL z czerwca 1987
r. z ok. 9OO podpisami,

5. List protestacyjny mieszkańców Obrzycka do Sejmu PRL z czerwca 1987
r. z ok. 86O podpisami,

6. Uchwała Gminnego Komitetu ZSL w Obrzycku z czerwca 1987 r.,

7. Uchwała Gminnej Rady Narodowej w Obrzycku z września 87 r.

8. Uchwała Koła ZSL w Szamotułach do Sejmu PRL z września 87 r.,
poparta 4 5OO podpisami.

Protesty po decyzji o lokalizacji elektrowni:

9. Rezolucja mieszkańców Wielkopolski z Obrzycka z października 88 r.,

1O. Uchwała WK ZSL w Poznaniu, 88 r.,

11. List otwarty Zarządu Okręgu Polskiego Klubu Ekologicznego w
Poznaniu, 1988 r.,

12. Protest Rady Wydziału Biologii UAM do Sejmu PRL, 1988,

13. Uchwała Rady Narodowej Miasta i Gminy Wronki, 1988,

14. Protest Wielkopolskiego Seminarium Ekologicznego ze stycznia 1989
r.,poparty 5 5OO podpisami.

15. Pismo protestacyjne Prezydium Zarządu PTPN w Poznaniu z dnia 16 II
1989 r. do Sejmu PRL.,

16. Pismo Zarządu Okręgu Wielkopolskiego PKE z 7 III 89 r. do Sejmu
PRL, poparte ok. 34 OOO podpisami,

17. Uchwała Senatu PWSSP w Poznaniu z lutego 1989r.

18. Protest Zarządu Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego do Sejmu
PRL z dnia 6 III 1989 r.,

19. Uchwała Wojewódzkie Rady Narodowej w Poznaniu z dnia 22 III 1989 r.

Mimo tych protestów podjęto prace przygotowawcze w Klempiczu, co
stoi w sprzeczności z ostatnimi deklaracjami przedstawicieli władz
i porozumieniu przy "okrągłym stole" o uwzględnianiu opinii społecznej
przy podejmowaniu decyzji o budowie elektrowni jądrowych w Polsce.

Lokalizacja Elektrowni Jądrowej "Warta" w Klempiczu okazuje się
szkodliwa w skutkach dla wielkopolskiego rolnictwa, dla zdrowia i ży-
cia człowieka, dla zdrowia przyszłych pokoleń, dla środowiska
przyrodniczego Wielkopolski, flory i fauny Puszczy Noteckiej.

Szkodliwe skutki prac przygotowawczych i budowy Elektrowni Jądrowej
"Warta", co narusza dobra osobiste powodów, polegają na:

1. Znacznym spadku zdrowotności ludzi, związanym zarówno z ogólnym po-
gorszeniem warunków środowiskowych, jak i ze stresem psychicznym
wynikającym z przekształceń ekologicznych i klimatycznych, niekorzyst-
nych zmian w strukturze ludności, a zwłaszcza odchodzeniu od rolnictwa
oraz ogólnemu pogorszeniu stosunków międzyludzkich.

2. Obniżeniu wartości i zmniejszeniu ilości płodów rolnych oraz zwie-
rząt hodowlanych w związku z ogólną degradacją środowiska.

3. Zakłóceniu stosunków wodnych znacznych obszarów Wielkopolski, spo-
wodowane zarówno zmniejszeniem powierzchni leśnych, jak i stałym
zapotrzebowaniem na wodę przyszłej elektrowni.

4. Zniekształceniu i zniszczeniu biocenoz Puszczy Noteckiej, warunku-
jących utrzymanie wydmowego podłoża.

5. Zmniejszeniu obszarów zielonych i terenów rolniczych, wynikające
z inwestycji głównej w Klempiczu jak i towarzyszących, jak budowa
dróg, zbiorników, sieci linii przesyłowych itp.

6. Uniemożliwieniu produkcji i eksportu zdrowej żywności i runa leśne-
go poprzez możliwość skażeń radioaktywnych z przyszłej elektrowni,
co odstrasza kontrahentów zagranicznych (np. kontrahenci z RFN zrezyg-
nowali z budowy Przetwórni Owoców i Warzyw w Damasławku).

7. Niekorzystnym wpływie zmian klimatu i mikroklimatu, związanym ze
wzrostem temperatury wokół elektrowni (zrzuty gorącej wody i ciepła
do Warty, opary wodne z chłodni kominowych, mgły).

8. Przekształceniu regionu o zróżnicowanych zasobach przyrodniczych,
który jest "zielonym zagłębiem i spichlerzem Polski" w region
przemysłowy.

Dowod: Zeznania powodów oraz artykuły prasowe.

Już w trakcie prowadzonych prac przygotowawczych na terenie wsi
Klempicz naruszono równowagę ekologiczną i rolnicźą. Do dnia 2O lutego
b.r. w Klempiczu wykupiono 6 gospodarstw, zniwelowano teren na obsza-
rze ok. 2O ha, wycinając równocześnie część lasu (do wycięcia przezna-
czone jest 9O ha), rozpoczęto budowę dużego bloku-biurowca, prowadzone
jest poszerzanie dróg dojazdowych, a szczególnie drogi asfaltowej
Wronki - Lubasz - Czarnków, na odcinku Wronki - Klempicz (ok. 8 km),
wycięto wszystkie przydrożne drzewa.

Dowod: Zeznania powodów.

Znany jest ogromny koszt budowy elektrowni atomowych, ich krótki
okres eksploatacji i wysokie koszty likwidacji, przy stosunkowo bardzo
długim okresie budowy. Nie ulega wątpliwości, że społeczne fundusze
przeznaczone na budowę Elektrowni Jądrowej w Klempiczu z większą ko-
rzyścią przeznaczyć należy na odsiarczanie atmosfery, rozwój rolnictwa
i alternatywnych źródeł energii (3O % dochodu narodowego pochodzi z
rolnictwa).

W Narodowym Planie Społeczno-Gospodarczym na lata 1986-199O Elek-
trownia Jądrowa "Warta" jest wymieniona z kwotą 8 miliardów złotych
wydatkowane do 199O r. W Banku Polskim nie ma tymczasem tytułu na bu-
dowę Elektrowni Jądrowej "Warta", jest natomiast tylko tytuł na prace
projektowe i badawcze.

Stanowi to dowód na nielegalność prowadzonych obecnie w Klempiczu
robót, na co wydatkowane są społeczne pieniądze, przez co naruszone
zostają dobra osobiste powodów.

Dowod: Opinie niezależnych ekspertów:

- prof. dr Włodzimierza Bojarskiego - Zakład Podstawowych Problemów
Techniki PAN, ul.Świętokrzyska 21, OO-O49 Warszawa,
- dr Jerzego Jaśkowskiego - Akademia Medyczna, Gdańsk, ul.Dębinki 1,

- doc. dr Bogajewskiego - Politechnika Poznańska, Poznań,

- doc. dr Kazimierza Stępczaka - UAM, Poznań, ul.A.Fredry 1O.

Jako mieszkańcy terenów bezpośrednio zagrożonych przez elektrownię
Jądrową "Warta" w Klempiczu domagamy się zaprzestania naruszania i
usunięcia zagrożeń naszego zdrowia i życia, usunięcia szkód dotychcza-
sowych i wstrzymania prac przygotowawczych oraz odstąpienia od budowy
w/w elektrowni. Podstawę naszych roszczeń stanowią przepisy art. 24 i
435 k.c.

______________________________________________________________________

DO RZĄDÓW I NARODÓW ŚWIATA

Partia Wolności Uciemiężonych Narodów ZSRR

My, przedstawiciele narodowo - wyzwoleńczych ruchów Armenii,
Białorusi, Gruzji, Łotwy, Litwy, Ukrainy, Estonii, zebrani 28-29
stycznia 1989 r. w Wilnie, informujemy o utworzeniu Komitetu koordynu-
jącego nasze wysiłki dla utworzenia narodowych, wolnych i niezawisłych
państw.

Historia dowiodła, że istnienie wielonarodowych imperiów jest
anachronizmem, stwarzającym niewypowiedziane cierpienia narodom je
zamieszkującym.

Uważamy, że pluralizm jest podstawową zasadą zarówno w stosunkach
między narodami, jak i w dziedzinie praw człowieka.

Każdy naród ma prawo do indywidualnej drogi rozwoju. My, przedsta-
wiciele ruchu narodów walczących dziesiątki lat o niepodległość,
uważamy, że nie do przyjęcia jest wspólne istnienie w ramach imperium
i także nie do przyjęcia jest żadna forma federacji czy konfederacji
z nim.

Potrzebujemy politycznego i moralnego poparcia naszego ruchu przez
wszystkie rządowe i społeczne organizacje.

Tylko nasza idea, tzn. istnienie wolnych i niezawisłych narodów,
daje gwarancje stabilności i pokojowego rozwoju całej światowej
społeczności.

Wzywamy sprzymierzeńców spoza imperium do tworzenia podobnych
komitetów i ścisłej współpracy z nami.

Jesteśmy przekonani, że nasze narody osiągną wolność. Mamy nadzieję,
że nastąpi to w niedalekiej przyszłości i odbędzie się bez użycia
siły.

Narodowy Związek Armenii

Organizacja "Walka o Przetrwanie Armenii"

Towarzystwo Św. Ilii

Towarzystwo Ilii Czawczawadze

Białoruski Klub "Pogoń"

Litewski Narodowy Związek Młodzieży

Partia Niezawisłości Estonii

Liga Wolności Litwy

Nieformalny Narodowy Front Łotwy

Grupa Helsińska - Ukraina

Ruch Tatarów Krymskich.

______________________________________________________________________

PROTEST

23 kwietnia funkcjonariusze czechosłowackiej milicji zatrzymali
Petra Uhla, Petra Pospichala i Jana Urbana, udających się na spotkanie
z węgierskimi współpracownikami Wschodnioeuropejskiej Agencji Informa-
cyjnej. Kategorycznie protestujemy przeciw tego rodzaju praktykom,
naruszającym elementarne prawa obywateli. Utrudnianie niezależnej pra-
cy dziennikarskiej jest jeszcze jednym przejawem lekceważenia przez
władze CSRS postanowień Konferencji Wiedeńskiej i innych międzynarodo-
wych porozumień, gwarantujących m.in. swobodę przepływu informacji.
Stanowczo domagamy się zaniechania wszelkich szykan wobec naszych
czechosłowackich kolegów.

Warszawa. 24.O4.89 r. Polska Sekcja Wschodnioeuropejskiej

Agencji Informacyjnej

Wojciech Maziarski, Robert Kozak,

Robert Bogdański, Barbara Chrybacz,

Mirosław Jasiński, Danuta Winiarska,

Anna Morawiecka, Tomasz Pękalski,

Jarosław Broda,

______________________________________________________________________

_
ARTYKULY * KOMENTARZE * WYWIADY

______________________________________________

Kornel Morawiecki

POKONAĆ KOMUNIZM

Po 7,5 latach znów mamy jawną "Solidarność". Nie z łaski komunistów
czy ugody "okrągłego stołu" (jak się niektórym wydaje) - z wierności
zasadom i walki, konspiracji i strajków. Władza ustąpiła w obawie
przed buntem, w obliczu krachu gospodarczego, do którego przywiodła
kraj. Odbudowujmy więc masowy Związek dla obrony przed wyzyskiem, dla
ochrony słabych, dla pracy nad pracą. Lecz nie tylko "Solidarność" -
jako ruch i idea - to wyzwanie wobec komunizmu, to droga do niepodleg-
łej, demokratycznej Polski. Takiej "Solidarności" nam trzeba, nie
żadnej mniejszej, i taką twórzmy.

Usłyszeliśmy wiele słusznych myśli, ujrzeliśmy wielu porządnych
ludzi. Okrągły stół przyjął pakiet ustaleń, częściowo już opublikowa-
nych, a jego uczestnicy wyrazili "wolę solidarnego działania na rzecz
wprowadzenia ich w życie". "Stanowisko w sprawie reform politycznych"
zawiera jasne, demokratyczne zasady, pod którymi chyba po raz pierwszy
w historii podpisał się rząd komunistyczny - deklarując im poparcie.
Nadto, uznając "za konieczne oparcie całej gospodarki (...) na zasa-
dach rynkowych". Jest to pełne przyznanie bankructwa realnego socja-
lizmu i obietnica jego samolikwidacji. Najpiękniejsza bajka czy
pospolite, bolszewickie lekceważenie słów i zobowiązań ? Jednak jak by
się dalej nie potoczyły losy tego porozumienia, za takie zapisy,
wyegzekwowane od komunistów, należy się uznanie opozycyjnym negocjato-
rom. Poza tym, niestety, nie ma się czym cieszyć - pół-prawdy
i decyzje praktycznie nie naruszające obecnego układu władzy.

Dlaczego nikt nie napiętnował zamordowania księży Stefana Niedzie-
laka i Stanisława Suchowolca ? Z kim więc porozumienie - z popleczni-
kami złoczyńców ? Dlaczego nie transmitowano żadnej roboczej sesji
stolików ? Dlaczego nie informowano o przebiegu zamkniętych posiedzeń
w Magdalence ? Dlaczego nikt wprost nie nazwał komunizmu złem społecz-
nym ? Przeciwnie - zgodzono się na firmowanie systemu w pospiesznych
ćwierć-demokratycznych wyborach, z dyktatorskim prezydentem, bez swo-
bód dla partii i stronnictw politycznych, nawet bez autentycznego
samorządu terytorialnego, a za to przy niezłamanej nomenklaturze
i planowanym zaciskaniu pasa. I po co zaraz apel do Zachodu o nowe
kredyty dla PRL, na czym komunistom zależy najbardziej ? Czy nie za
dużo ustępstw ? Gen. Kiszczak mówi, żeby nie pytać "kto ile wygrał -
kto ile stracił". Wtóruje mu Lech Wałęsa wyjaśniając, że "nikt tu
nikogo nie pokonał ani też pokonać nie chciał".

My, Solidarność Walcząca, jak większość Polaków i w ogóle ludzi
uciskanych przez komunizm, chcemy pokonać ten system. Mówią, że to
mrzonka. Ale przecież musimy. Tylko trzeba przekonania, odwagi i orga-
nizacji. A nie kontraktu, w którym za legalizację "Solidarności" mamy
płacić wyborami legalizującymi władzę PZPR i prezydenta gen. Jaruzel-
skiego. Nie idźmy na takie wybory. Przygotujmy się duchowo i fizycznie
do strajku powszechnego, najlepiej czynnego, z przejęciem władzy
w zakładach pracy i jednym jedynym postulatem: wolnych wyborów.

9 IV 1989 r. Kornel Morawiecki

______________________________________________________________________

JESTEM ZANIEPOKOJONY OLBRZYMIĄ PRZYSŁUGĄ...

Katarzyna Szymańska: Był__Pan__komunistą...__Uważa__Pan,__że__najpierw
trzeba_zgrzeszyć,_by_później_zostać_świętym_?

Alain Besancon: Nie, lepiej nie grzeszyć, ale rzeczywiście, jeśli
spojrzeć na historię analiz komunizmu, to widać, że
zrozumienie tego zjawiska przyszło raczej z lewicy, od byłych
komunistów. Borys Souvarine był twórcą partii komunistycznej we
Francji, Orwell należał do lewicy, Artur Koestler był członkiem
Kominternu. To właśnie stąd przyszła najgłębsza analiza komunizmu.
Prawicowi konserwatyści nigdy nie byli w stanie zrozumieć natury tego
zjawiska.

K.S.: Czy_nie_kusił_Pana_-_jako_członka_partii_komunistycznej_-_rewiz-
jonizm_?

Alain Besancon: Absolutnie nie, byłem komunistą kiedy studiowałem, nie
zajmowałem ważnego stanowiska, nie napisałem wówczas
ani linijki. Gdy przyszedł rok 1956 - rozłam ideologiczny partii, gdy
okazało się, że to co nam opowiadano jest kłamstwem - praktycznie
w ciągu tygodnia przestałem być komunistą. Ten epizod mało znaczył w
moim życiu, jeśli w ogóle, to retrospektywnie, kiedy zająłem się
zawodowo historią ZSRR wróciłem do tego doświadczenia. Zacząłem się
zastanawiać, jak to jest możliwe, że młodzi ludzie, szczególnie
wywodzący się z bogatych i kulturalnych środowisk, są przyciągani
przez te... czary.

K.S.: Czym_był_dla_Pana_rok_1968_?_Napisał_Pan__książkę__"Une__genera-
tion"...

Alain Besancon: W 1968 r. byłem liberałem, konserwatywnym liberałem.
Rok 68 przeżyłem z wielkim niepokojem. Wykładałem w
Stanach, ale w maju wróciłem do Paryża. Mogłem więc być świadkiem
wydarzeń i mogłem zobaczyć tę tajemniczą rzecz, jaką jest ruch
rewolucyjny przypominający psychodramę i kończący się komedią. Zresztą
wszystkie ruchy rewolucyjne zaczynają się jak komedie i psychodramy -
i kończą się podobnie.

K.S.: Kolejna_data_-_rok_198O_-_rok_"Solidarności"...

Alain Besancon: Oczywiście byłem pełen nadziei... Gdy odwiedziłem
Polskę rozmawiałem z większością przywódców "Solidar-
ności"; niepokoiła mnie jednak polityka prowadzona przez
"Solidarność", kłóciłem się z nimi, bo uważałem, że są zbyt
optymistyczni. Oni uważali, że polska partia komunistyczna już nie
istnieje, podczas gdy mnie się wydawało, że istnieje i w dodatku jest
bardzo silna. Poza tym mieli duże zaufanie do armii - ja tego zaufania
nie podzielałem. Zauważyłem też rozpaczliwe stosowanie słowa "dialog",
a nie sądzę, by można było prowadzić skuteczny dialog z ludźmi, którzy
nie mają dobrych intencji. Jeżeli dialog nie jest poszukiwaniem prawdy
przez ludzi, którzy jej rzeczywiście pragną - to staje się czymś
bardzo niebezpiecznym. Dalej, nie podobało mi się ukrywanie ruchu
narodowego za parawanem ruchu społecznego. Uważałem, że było to
ukrywanie przed społeczeństwem prawdziwej stawki: bo przecież w
rzeczywistości to czego chciała i chce nadal "Solidarność" to wolność
i niepodległość Polski, a nie mówiła tego jasno. Na koniec - nie
podobał mi się sposób w jaki pozwolili się zaskoczyć przez zamach
dokonany przez partię, a także to, że już po zamachu uważali, że to
nie ona go dokonała, ale że był to wojskowy zamach stanu. Oto moja
krytyka "Solidarności", rozwinąłem ją już zresztą w artykule, który
zamieściła w tym miesiącu paryska "Kultura".

K.S.: Czy_od__czasu,_gdy__ogłosił__Pan__"Drugie__milczenie__Kościoła",
Kościół_się_zreflektował_i_przemówił_?

Alain Besancon: Nic takiego nie zauważyłem.

K.S.: W_"Krótkim_traktacie_sowietologicznym"_opisał__Pan__dwa__modele:
model_komunizmu_wojennego_i_NEP-u._Czy_teraz__jesteśmy__w__fazie
NEP-u_?

Alain Besancon: Nie jesteśmy ani w jednej fazie, ani w drugiej, gdyż
obie stały się bezsilne w ogólnym kryzysie ruchu
komunistycznego. Trzeba było przykręcić śrubę, co też zrobiono za
Andropowa i na początku panowania Gorbaczowa. Ale to nie wyszło. Wobec
tego popuszczono, aby zobaczyć, czy ludzie, których dotąd nie można
było zmusić - zabiorą się do pracy z własnej woli. Ale i to nie dało
żadnych rezultatów. Okres, który obecnie przechodzimy, jest okresem
klasycznym. Aktualnie komuniści chcą:

- wsparcia materialnego Zachodu,

- moralnej sankcji Zachodu dla władzy komunistycznej,

- utrzymania się przy władzy dzięki Zachodowi i części społeczeństw
państw komunistycznych.

K.S.: W_wywiadzie,_którego_udzielił_Pan_Wojciechowi__Karpińskiemu__dla
"Zesztów_Literackich"_powiedział,_Pan_że_ma_Pan_swoją__koncepcję
kompromisu,_czy_mógłby_Pan_ją_sprecyzować_?

Alain Besancon: Dla partii kompromis jest to częściowe porzucenie
programu komunistycznego i środków działania komunizmu
w taki sposób, ażeby substancja społeczna całkowicie nie zanikła i
mogła odżyć, by na nowo podtrzymać władzę komunistycznego rządu.
Polska znajduje się według mnie właśnie w epoce kompromisu. Kompromis
jest zawsze pożądany przez partię komunistyczną.

K.S.: A_przez_społeczeństwo_nie_?

Alain Besancon: ... No tak, społeczeństwo akceptuje kompromis, który
proponuje mu władza.

K. S.: Uważa_więc_Pan,_że_należymy_do_gatunku_homo_sovieticus_?

Alain Besancon: ... Mimo wszystko homo polonicus jest czymś różnym od
homo sovieticus.

K.S.: "Krótki_traktat__sowietologiczny"__kończy__Pan__rozdziałem__"Jak
prowadzić_rozmowy_?"_Pisze_Pan:_"Rozmawiać_z__rządem__sowieckim,
gdy_kłamie_i_odmawiać_dyskusji,_gdy_jest_szczery..."._Czy__może_to_być
komentarz_do_okrągłego_stołu_?

Alain Besancon: To Pani powiedziała.

K.S.: Ale_to_jest_pytanie.

Alain Besancon: Nie jestem zbyt blisko spraw polskich, mimo że napi-
sałem o nich artykuł. Napisałem tam rzeczy, które
powtarzam od dawna, a z którymi Polacy się zgadzają. "Kultura" od razu
przetłumaczyła mój artykuł. Jestem zaniepokojony olbrzymią przysługą,
którą oddaje Gorbaczowowi Wałęsa i jego doradcy, akceptując co
najmniej w części władzę komunistyczną w Polsce, zgadzając się na
dialog z nią, udając, że wierzy iż można poprawić sytuację w Polsce,
gdy partia jest wciąż u steru. Sądzę, że Polska miała wielką szansę,
żeby zerwać sieć kłamstwa tkaną przez Gorbaczowa.

K.S.: Jak_Pan_rozumie_linię_polityczną_Gorbaczowa_?

Alain Besancon: Partia komunistyczna wyniosła Gorbaczowa na jego obec-
ne miejsce po to, aby wprowadzał w życie jej linię
polityczną, zresztą dość starą, bo ciągnącą się od Andropowa. ZSRR
tracił swoją potęgę. Gorbaczow nie zamierza uwolnić swojego kraju, ani
liberalizować partii komunistycznej - to nie jego problem. On usiłuje
przywrócić potęgę władzy komunistycznej. Chce tego dokonać za pomocą
środków, które już omówiłem. Najważniejszy - to pomoc Zachodu.

K.S.: A_co_Pan_myśli_o_Gorbaczowie,_o_jego_osobowości_?__Na__Zachodzie
jest_on_przecież_super-gwiazdą.

Alain Besancon: Tak, myślę, że Zachód tworzy nadzwyczajne osobowości
z sowieckich przywódców. Andropow, który stał przez 2O
lat na czele KGB, został wkrótce po dojściu do władzy uznany przez
prasę amerykańską za... wielkiego liberała. To dość niezwykłe.

O inteligencji Gorbaczowa powiedziałbym mniej więcej to samo, co o
urodzie Pani Gorbaczow. W zupełnie tajemniczy sposób, w Ameryce, we
Francji, w Anglii, w krajach gdzie pięknych kobiet nie brakuje,
uznano, że pani Raisa ma w sobie wiele kobiecego wdzięku. To dość
zaskakujące, ale równocześnie uznano, że Gorbaczow posiada dużą
inteligencję. Wydaje mi się, że oba wyrazy podziwu powinno się
rozpatrywać na jednej płaszczyźnie.

K.S.: Komunizm_jest_według_Pana_dziełem__szatana,__czy__wierzy__Pan__w
diabła_?

Alain Besancon: Nie chciałbym rozpoczynać metafizycznej dyskusji.
W diabła nie wierzy się w taki sam sposób jak wierzy
się w Boga. Sądzę, że stara definicja zła podana przez Plotyna dość
dobrze opisuje komunizm. Poza tym formuła Ronalda Reagana - imperium
zła - nie jest pozbawiona filozoficznej głębi.

K.S.: Czy_system_w_którym_żyjemy_jest_w_jakiś_sposób_reformowalny_?

Alain Besancon: ... Nie to jest ciągle ten sam system, nie da się go
zreformować. Pomnik nie może być tylko koniem bez
bohatera, kobieta nie może być tylko połowicznie ciężarna, partia
komunistyczna nie może być w połowie komunistyczna.

K.S.: Pan_jest_teoretykiem,_my_mieszkamy_tutaj:_czy_mógłby_Pan__powie-
dzieć_jak_żyć,_by_nie_uczestniczyć_w_kłamstwie_?__Czy__emigracja
jest_dobrym_rozwiązaniem_?

Alain Besancon: Oczywiście byłoby lepiej, gdyby młody Polak, który
chce żyć uczciwie, nie musiał emigrować. Nie po raz
pierwszy jednak w historii, która nie była dla Polaków zbyt radosna,
musieli Polacy emigrować. Nie rozumiem jak można im robić z tego
zarzut - tym bardziej, że teraz perspektywy polityczne nie są klarowne
ani ze strony partii, ani ze strony opozycji. Ale jeżeli młody
człowiek decyduje się zostać w Polsce, żeby przyczynić się do
wyzwolenia swego kraju - powinien przede wszystkim zrozumieć sytuację.
Komunizm jest także sprawą intelektu, tak więc przez rozum może
przyjść ozdrowienie.

Komunizm dopuszcza możliwość sprzeciwu, natomiast nie znosi, aby go
rozumiano.

Kraków, 29.3.1989 r.

__________________________

Wywiad z Alain Besançonem ukazał się w "Czasie Solidarności" /tygodni-
ku małopolskim, nr 7 z 1O.4.1989 r./ pod tytułem "Czary komunizmu".

______________________________________________________________________

DLACZEGO BOJKOT ?

Najkrócej - bo wybory nie będą demokratyczne. Solidarność Walcząca
dąży do niepodległości Polski. Jednym z najważniejszych etapów na tej
drodze będą wolne wybory. Doprowadzenie do nich było jednym z najważ-
niejszych zadań, jakie sobie stawialiśmy. Teraz, po zalegalizowaniu
NSZZ "Solidarność", NSZZ RI "Solidarność" i bliskiej legalizacji NZS,
zelżeniu cenzury i poprawie klimatu politycznego - dąźenie do wolnych
wyborów stało się naszym podstawowym zadaniem. Tylko poprzez wolne
wybory, społeczeństwo polskie - jedyny suweren - może wyłonić władze,
które będzie akceptowało i którym się podporządkuje. Tylko rząd
wyłoniony poprzez demokratyczne, pięcioprzymiotnikowe - bezpośrednie,
tajne, równe, powszechne i proporcjonalne - wybory, będzie w stanie
przeprowadzić niezbędne reformy, których powodzenie uzależnione jest
od zaufania rządzonych do rządzących.

- Fikcja wyborcza, jaką proponują nam władze, zaakceptowana przez
część opozycji, gwarantuje komunistom większość w Sejmie i możliwość
wyboru prezydenta (gen. Jaruzelskiego) z bardzo szerokimi kompe-
tencjami (blokowanie ustaw sejmowych, rozwiązanie Sejmu i wprowadzenie
stanu wojennego). Nie bez znaczenia są również liczne utrudnienia
w kampanii wyborczej, dostępie do prasy, radia i telewizji oraz brak
gwarancji na to, że po raz pierwszy w historii PRL wybory nie będą
fałszowane.

- Dla nas jednak - Solidarności Walczącej - rozstrzygające jest to,
że wybory nie będą demokratyczne. Dążąc do wyborów w pełni wolnych,
nie możemy zaakceptować półśrodków, które zamiast wyłonić reprezenta-
cję społeczeństwa uwiarygodnią - przynajmniej w części - zniewalający
nas system. Wybory nie mogą być trochę wolne, trochę demokratyczne,
tak jak kobieta nie może być trochę w ciąży. Są ważne kwestie, ważne
pytania, na które można odpowiadać jedynie - tak lub nie.

Nie są demokratyczne nie będziemy w nich uczestniczyć.

Stefan Bobrowski /Poznań/

______________________________________________________________________

ANALOGIE I RÓŻNICE

/Z Hanną Chorążyną rozmawia przedstawiciel Agencji Informacyjnej
Solidarności Walczącej - Andrzej Żurawski/

+--------------------------------------------------------------------+
| |
| HANNA CHORĄŻYNA - pochodzi z rodziny ziemiańskiej o tradycjach |
| demokratycznych i niepodległościowych. W okre- |
| sie międzywojennym związana ze Związkiem Młodzieży Wiejskiej RP |
| "Wici". W czasie wojny kierowała Ludowym Związkiem Kobiet. Byla |
| członkiem władz powojennego Polskiego Stronnmictwa Ludowego |

| i posłem na Sejm Ustawodawczy. W roku 1949/195O - więziona na |
| Mokotowie w Warszawie. Zrobiła doktorat nauk biologicznych. |
| Od 1964 r. przebywa na emigracji w Belgii, gdzie włączyła się do |
| pracy w Polskim Stronnictwie Ludowym - jest obecnie jego Sekre- |
| tarzem Naczelnym. Jest członkiem krajowego Konwentu Seniorów |
| Niezależnego Ruchu Ludowego "Solidarność". |
| |
+--------------------------------------------------------------------+

AISW: Od_Pani_poprzedniego_pobytu_w_Polsce_upłynął_rok._W__ciągu__tych
kilkunastu_miesięcy_nastąpiło_w__naszym__kraju__wiele__istotnych
zmian_-_zarówno_w_skali_ogólnej,_jak_i_wewnątrz_opozycji.__W_Warszawie
toczą_się_obrady_"okrągłego_stołu",_w__których,__obok__przedstawicieli
władz__PRL,__uczestniczy__reprezentacja__częsci__opozycji.__W__związku
z_przyjęciem_przez_Lecha_Wałęsę_i_jego_otoczenie_oferty__władz,__toczą
się_ożywione_dyskusje_pomiędzy__zwolennikami__i__przeciwnikami__rozmów
z_komunistami._Nie_brakuje_też_nowych_konfliktów_w_opozycji._Sytuacja,
jaka_powstała_w_wyniku_podjęcia_inicjatywy_"okrągłego_stołu",__skłania
wielu_komentatorów_do_szukania_analogii__historycznych__-__najczęściej
wymieniana_jest_tu_postać_Stanisława__Mikołajczyka__i__rezultaty__jego
porozumien_a_z_komunistami._Czy__uważa__Pani,__że__porównanie__obecnej
sytuacji_z_tą_z_drugiej_połowy_lat_czterdziestych_jest_uzasadnione_?

Hanna Chorążyna: Myślę, że można doszukiwać się pewnych podobieństw
pomiędzy wydarzeniami po zakończeniu II wojny świato-
wej i dzisiejszą sytuacją w Polsce. Nie wolno jednak zapominać o za-
sadniczych różnicach. Mikołajczyk negocjował porozumienie w sprawach
Polski ze Stalinem (a więc u samego źródła) i chociaż odbywało się to
w obecności komunistów sprawujących władzę w Polsce, to była to jedy-
nie oprawa. Gwarantami tego porozumienia byli ambasadorzy Wielkiej
Brytanii i USA. Stanisław Mikołajczyk rozmawiał więc z rzeczywistym
decydentem w sprawach Polski i posiadał gwarancje najważniejszych
międzynarodowych sił politycznych świata. W owym czasie nie było in-
nych możliwości rozwiązywania sprawy polskiej, jak tylko w drodze
negocjacji z komunistami. Zasadniczą kwestią umożliwiającą zawarcie
moskiewskiego porozumienia było uznanie przez Stanisława Mikołajczyka
granicy wschodniej ze Związkiem Radzieckim - granicy ustalonej już
wcześniej, w porozumieniach zawartych pomiędzy ZSRR, USA i Wielką Bry-
tanią. W umowie moskiewskiej zobowiązano się do przeprowadzenia
wyborów do końca 1945 r., a więc umowa ta dotyczyła tylko kilku mie-
sięcy. Mikołajczyk uzyskał dla swego stronnictwa udział w instytucjach
państwowych, gospodarczych i społecznych, jak również dostęp do wydaw-
nictw i możliwość wydawania własnej prasy. Zasadniczo ogólnokrajowe
ustalenia konferencji dotyczyły amnestii dla więźniów politycznych
i wycofania obcych wojsk z terytorium Polski zaraz po zakończeniu
działań wojennych. Jeżeli ustalenia konferencji w Moskwie zostałyby
zrealizowane stworzyłoby to warunki do wprowadzenia demokratycznego
ustroju politycznego w Polsce i zapewniłoby niezależne funkcjonowanie
naszego państwa.

AISW: Wydaje_mi_się,_że_analogia_między_"okrągłym_stołem"__a__negocja-
cjami_Mikołajczyka_z__komunistami__ma__nieco__inną__wymowę.__Nie
chodzi_tu_o_całkowite_podobieństwo_okresu_sprzed_ponad_4O_lat_do_tego,
co_dzieje_się_dzisiaj_w_Polsce,_ani_też_o_porównanie_zakresu__negocjo-
wanych_kwestii._Chodzi_raczej_o_porównanie_intencji_i_motywów,_którymi
kierowała_się_i_kieruje_nadal_władza_komunistyczna_zawierając__porozu-
mienia._Mikołajczyk_był_potrzebny__komunistom__do__stworzenia__pozorów
legalności_sprawowania_przez_nich_władzy_w_Polsce._Sądzę,_że_po__ponad
4O_latach_sprawowania_władzy_w_Polsce_komuniści_znowu_potrzebują__tego
samego._Obrady_"okrągłego_stołu"_i_"niekonfrontacyjne_wybory"_do_sejmu
PRL_mają_poprawić__reputację__władz__PRL__na__arenie__międzynarodowej.
Władze_PRL_mają_nadzieję,__że__w__ten__sposób__uzyskają__nowe__kredyty
z_Zachodu_-_konieczne_do_utrzymania_systemu_komunistycznego_w_Polsce.

H. Ch.: Zgadzam się z tą pana opinią. Mikołajczyk jednak wierzył, że
społeczeństwo polskie będzie mogło samo zadecydować o swoim
losie - umowę moskiewską podpisał jedynie dlatego, że zawierała klau-
zulę o wolnych wyborach w Polsce. Jego przewidywania były częściowo
trafne - wszyscy Polacy, którzy chcieli się obronić przed sowiety-
zacją, opowiedzieli się za Mikołajczykiem. Była to zdecydowana
większość społeczeństwa. Właściwsza wydaje się więc analogia pomiędzy
umową zawartą przez Mikołajczyka a umowami sierpniowymi. Obie sytuacje
komuniści rozwiązali w podobny sposób: w 1947 r. oszustwem wyborczym
i terrorem; w 1981 r. wprowadzeniem stanu wojennego. Natomiast przy
"okrągłym stole" nie są dyskutowane sprawy zasadnicze, które mogłyby
zagrozić narzuconemu Polsce systemowi. Być może więc komuniści
dotrzymają niektórych zobowiązań podjętych podczas trwających obecnie
negocjacji, ponieważ będzie to dla nich bardziej opłacalne niż
złamanie porozumienia. Poważnym zagrożeniem w moim przekonaniu jest
nie tylko to, że władze PRL uzyskają uwiarygodnienie w oczach między-
narodowej opinii publicznej i ewentualnie kredyty (w co zresztą
wątpię), ale również to, że komuniści stworzą warunki do takiego spo-
sobu inwestowania w Polsce przez zagraniczny kapitał, który w praktyce
będzie oznaczał wyprzedaż narodowej własności. Najtragiczniejszym
skutkiem współpracy z komunistami tej części opozycji, która zasiadła
do "okrągłego stołu" - jest rozkład opozycji w Polsce. W sporach,
konfliktach i animozjach wewnętrznych traci się z pola widzenia głów-
nego przeciwnika. "Okrągły stół" do tego stopnia ośmielił władze PRL,
że podejmują one próby włączenia działalności niezależnej do swojego
zaplecza. Widzę to wyraźnie na wsi, gdzie ZSL chciałby wciągnąć w or-
bitę swoich wpływów NSZZ RI "Solidarność". Wydaje mi się to poważnym
zagrożeniem dla formalnych struktur różnych organizacji powstających
na wsi - z "Solidarnością" włącznie. Według mnie jedyną drogą do
osiągnięcia naprawdę istotnych zmian w Polsce jest istnienie
rzeczywiście niezależnych (niekoncesjonowanych przez władze PRL)
organizacji, które będą działały w sposób niejawny. Dlatego z tak
dużym uznaniem postrzegam Solidarność Walczącą, na wsi zaś Niezależny
Ruch Ludowy. Przyszłość Polski należy kształtować przez działalność
niezależną - współpraca z władzami PRL osłabi morale społeczeństwa
w walce z komunizmem.

AISW: Obrady_"okrągłego_stołu"_korespondują_wyraźnie_z__procesami__za-
chodzącymi_w_całym_bloku_sowieckim.__Jak_Pani_ocenia__wypowiedzi
częsci_polskich_działaczy_opozycyjnych,_którzy_w_swoich__deklaracjach,
zwłaszcza_przeznaczonych_dla__zachodnich__massmediów,__wyrażają__swoje
zaufanie_wobec_Gorbaczowa,_a_w_imieniu__Polaków__-__nadzieje__związane
z_"pierestrojką"_i_"głasnostią"_?

H. Ch.: Zauważam obecnie wyraźną zmianę w porównaniu z tym, z czym
stykałam się w Polsce rok temu. Podczas mojego poprzedniego
pobytu w kraju powszechnie wyrażano przekonanie, że Gorbaczow wprowa-
dza jedynie w ZSRR zmiany, które są konieczne do utrzymania
dotychczasowego, imperialnego charakteru tego państwa. Teraz zaskakuje
mnie, że czołowi działacze wiążą swoje nadzieje z przemianami
w Związku Radzieckim. Uważam, że nadzieje mogą wynikać jedynie z tego,
że komuniści sowieccy zaabsorbowani są swoimi wewnętrznymi sprawami,
co daje Polakom większe szanse w drodze do wolności.

AISW: Jak_Pani_ocenia_zrozumienie_tego_co_dzieje_się_w_bloku__komunis-
tycznym_przez_zachodnią_opinię_publiczną?

H. Ch.: Zachodnie społeczeństwa pragną, aby sytuacja w krajach Europy
Wschodniej nie stanowiła dla nich zagrożenia. Dlatego wolą
widzieć w różowych barwach sytuację w Związku Radzieckim i w zależnych
od niego krajach, niż starać się o trafną ocenę niebezpieczęństw. Dla-
tego każdy nowy sekretarz na Kremlu witany jest jako ten, który
komunizmowi nada ludzkie oblicze. Entuzjazm dla Gorbaczowa jest
rzeczywiście ogromny, zwiększany na pewno wypowiedziami części opozy-
cjonistów polskich. Są one tym chętniej przyjmowane i uznawane za
miarodajne, że wychodzą naprzeciw oczekiwaniom społeczeństw zachod-
nich, chcących żyć złudzeniami.

______________________________________________________________________

NAŁOŻYĆ WIĘCEJ RÓŻU

/Wystąpienie doc. Jerzego Przystawy na Politechnice Wrocławskiej
podczas spotkania Władysława Frasyniuka z członkami NSZZ "Solidarność"
- 17.4. 1989 r. (tytuł redakcji)/

Żyjemy obecnie w dziwnym okresie sztucznej euforii z powodu tzw.
"legalizacji NSZZ Solidarność". Euforię tę szerzą wszystkie możliwe
publikatory oficjalne, reżimowa prasa, radio i telewizja, zagraniczne
rozgłośnie i prasa, "Tygodnik Powszechny" i inne pisma związane
z Kościołem, a także prasa występująca pod szyldem "Solidarność".

Ośmielam się jednak twierdzić, że euforii tej nie podziela
większość członków NSZZ "Solidarność". Nie jest to jedynie moja obser-
wacja. Proszę np. zajrzeć, co na ten temat piszą publicyści tygodnika
"Ład". Ale nie trzeba się odwoływać do "Ładu". Wystarczy zapytać, ile
osób, ilu dawnych członków Związku zgłosiło swój akces do obecnej
formy jego "odtwarzania". A zatem większość stanęła z boku i z nieuf-
nością przygląda się manewrom jakie w jej imieniu wykonują różni jej
dawni przywódcy i niedawno mianowani przedstawiciele.

Ta nieufność ma szereg przyczyn. Społeczeństwo podejrzliwie
przygląda się brylowaniu osób w telewizji i na salonach rządowych, tę
nieufność budowano przez pokolenia. Jest również nieufne w stosunku do
tych swoich przedstawicieli, którzy najpierw poszli układać się z wła-
dzą, a potem przychodzą pytać o społeczną opinię. Najważniejszym
jednak powodem tej nieufności jest problem "legalizacja" czy
"relegalizacja". Ludzie nie rozumieją jak to się mogło stać, że przez
7 lat głoszono "związek jest, statut ma i nie ma o czym dyskutować",
a teraz nagle okazuje się, że nie ma ani związku, ani statutu i trzeba
wszystko tworzyć od nowa.

Byłem na kilku zebraniach, w różnych miejscach, w których problem
ten zawsze wypływał. I zawsze tym, którzy te wątpliwości zgłaszali
odbierano głos, nazywając ich formalistami, że brak im pragmatyzmu, że
sprawa jest nieważna, bo ważne jest żeby związek legalnie był i był
silny w zakładach.

Mam inne zdanie. Jest to sprawa podstawowa, fundamentalna. Jeden
jedyny raz w dziejach PRL ludzie pracy przemówili własnym głosem
i w wolnych wyborach; jak ludzie wolni uchwalili swoją konstytucję -
statut NSZZ "Solidarność". I tego faktu nie przekreślą żadne sztuczki
pragmatyczno-polityczne, nie pomoże tłumienie opinii, która będzie ten
fakt podnosić. Łudzą się ci politycy, którzy sądzą, że nad tą
fundamentalną sprawą da się przejść do porządku dziennego, tak
manipulować opinią publiczną i związkową, że przystanie ona na ten
gwałt zadany prawom związkowym i obywatelskim. Nawet jeśli na dzisiaj
uda się nie dopuścić do zasadniczego sporu w tej sprawie, jeśli
przeważy ogromny autorytet Wałęsy, Frasyniuka, Kuronia i innych, to
jutro i tak sprawa odżyje i uderzy w tych, którzy dla celów
koniunkturalnych tę linię forsują.

Albowiem w instytucjach demokratycznych nie przechodzi się do
porządku nad konfliktami w sprawach zasadniczych. W istytucjach
demokratycznych takie konflikty muszą być uczciwie, rzetelnie przedys-
kutowane i poddane pod wolę większości. Do porządku dziennego nad
różnicami w sprawach zasadniczych przechodzą tylko dyktatury.

W sytuacji jaka wytworzyła się w Związku jest nawet gorzej: nikt,
nigdy i nigdzie nie powiedział nam KTO, GDZIE i KIEDY podjął decyzję
o "legalizacji" Związku z nowym statutem.Odwrotnie: stwarza się wraże-
nie, że wogóle sprawy nie ma, a rejestrowanie jest włąściwie
spełnieniem naszych najskrytszych marzeń! Tak to formułuje główny
ideolog "kompromisu" Jacek Kuroń. Prosz zajrzeć do "Tygodnika
Mazowsze": "dostaliśmy związek taki jaki chcieliśmy, a nawet dużo
więcej, bo jeszcze i rolników i studentów". A więc sporu nie ma:
dostaliśmy to o co walczyliśmy, czego chcieliśmy!

Inni, mniej doświadczeni od Jacka Kuronia mówią nam: "musieliśmy
się na to zgodzić, bo władza musiała jakoś uratować twarz ! Nie mogła
przecież przyznać się, że i stan wojenny był błędem i delegalizacja
była błędem. Tylko za cenę zachowania twarzy zgodziła się na
legalizację".

Proszę Państwa, przekonywać nas dzisiaj, że komuniści nie zrobią
czegoś, bo robiąc coś "stracili by twarz", to tak jak, mówić, żeby
damie lekkiego prowadzenia nałożyć więcej różu, bo inaczej nikt nie
uwierzy, że jest dziewicą! Akurat komuniści tysiące razy już udowodni-
li, że o ratowanie twarzy dbają tyle co o zeszłoroczny śnieg. I trudno
mi uwierzyć, że są w tym kraju jeszcze naiwni, którzy wierzą, że jest
inaczej.

Skoro nikt nie podaje prawdziwych przyczyn "legalizacji", to
pozwolę sobie sformułować mój własny pogląd na to, o co tu chodzi.Otóż
ośmielam się twierdzić, że chodzi dokładnie o tę samą rzecz, dla
której były stworzone obozy internowania, dla której tylu działaczy
zmuszono do emigracji, dla której tak niewielu działaczy pozostało
w macierzystych zakładach pracy: chodzi o czystkę w Związku! Ta czyst-
ka, którą przez 7 lat przeprowadzała Służba bezpieczeństwa okazała się
niewystarczająca - teraz do działań oczyszczających zaprzęgnięto
przywódców "Solidarności" i osoby przez nich mianowane. Taki jest,
moim zdaniem, sens tego makiawelicznego zagrania.

Nie sądzę, żeby wszyscy "uczestnicy" tej procedury byli świadomi
sytuacji. I dlatego apeluję do Władysława Frasyniuka, aby się
zreflektował i zrozumiał, że biorąc udział w tej grze zyska być może
fotel senatora, albo posła do tzw. parlamentu, ale straci wdzięczność
i szacunek rodaków za to, co do tej pory robił.

Jerzy Przystawa

______________________________________________________________________

RELACJA

17 kwietnia na Politechnice Wrocławskiej odbyło się 3,5-godzinne
spotkanie Władysława Frasyniuka z członkami NSZZ "Solidarność" tej
uczelni. Do spotkania z największą na Dolnym Śląsku zakładową organi-
zacją "Solidarności" wrocławskie RKW przykładało duże znaczenie,
ponieważ zakładowa "Solidarność" PWr nie wydelegowała dotąd swojego
przedstawiciela do struktury kierowanej przez Frasyniuka.

Na początku spotkania Frasyniuk wygłosił kilkudziesięciominutowe
przemówienie, w którym przedstawił racje przemawiające jego zdaniem za
prowadzeniem polityki realizowanej przez Lecha Wałęsę i KKW oraz
apelował o udział w wyborach do sejmu i senatu PRL.

Następnie głos zabrał Marek Muszyński (w latach 1983-1986 r.
przewodniczący RKS Dolny Śląsk), który odczytał oświadczenie Regio-
nalnego Komitetu Strajkowego wzywające do bojkotu czerwcowych wyborów.
Doc. dr Jerzy Przystawa wystąpił w obronie demokratycznych zasad
w polityce wewnętrznej "Solidarności", stwierdzając m.in., że społe-
czeństwo jest "nieufne w stosunku do tych ze swych przedstawicieli,
którzy najpierw poszli układać się z władzą, a potem przychodzą pytać
o opinię społeczną".

W krótkim wystąpieniu dr Jan Waszkiewicz (członek Prezydium Komisji
Krajowej NSZZ "Solidarność", znany działacz opozycji) poinformował, że
będzie kandydował do sejmu PRL niezależnie od wszystkich list
wyborczych.

Prof. Roman Duda stwierdził, że następne wybory, w roku 1993 będą
wolne i demokratyczne pod warunkiem, że w wyniku obecnych - do sejmu
wejdą "nasi" ludzie.

Z tezą, że wielkie znaczenie ma obsadzenie "naszymi ludźmi" ław
sejmowych polemizował Marek Muszyński, twierdząc, iż nie ma zupełnie
znaczenia, czy "Solidarność" obsadzi 1, 7 czy 35 % miejsc w sejmie.
O przyszłości Kraju i ewentualnych przyszłych demokratycznych wyborach
jego zdaniem zadecyduje silna "Solidarność", która może przeprowadzić
do swoich władz w pełni demokratyczne wybory - Marek Muszyński
stwierdził, że w wyborach związkowych możemy mieć nie kilka, nie
kilkanaście procent demokratycznie wybieranych reprezentantów, a 1OO
procent.

Podczas dyskusji, w krótkich wypowiedziach przedstawiano argumenty
za i przeciw udziałowi w wyborach, jak również oceny rezultatów
"okrągłego stołu". W końcowym wystąpieniu Frasyniuk ustosunkował się
do wcześniejszych wypowiedzi oraz odpowiedział na niektóre zadane mu
na kartkach pytania. Powiedział m.in., że sytuacja jest obecnie inna
niż w 1947 i nie wolno dokonywać takich porównań; że teraz mamy
argument w postaci silnego ruchu niezależnego oraz "przemian w Związku
Radzieckim". Stwierdził, że istnieje szansa kontrolowania wszystkich
komisji sejmowych, jeśli wprowadzimy do tego ciała odpowiednią ilość
posłów. Nie wolno nam - mówił - szansy tej zaprzepaścić. Związek nie
ma potrzebnych funduszy na sfinansowanie kampanii wyborczej i zwróci
się do Zachodu o kredyt w wysokości 1OO tys. dol. Zapytany o ocenę
nieodpowiedzialnej wypowiedzi Wałęsy na temat Kornela Morawieckiego,
Frasyniuk wprawdzie stwierdził, że była to wypowiedź niepotrzebna, ale
znalazł dla niej okoliczności łagodzące w postaci - jego zdaniem -
niemerytorycznych i personalnych ataków ze strony pisma "Solidarność
Walcząca". Frasyniuk poświęcił spory akapit swej wypowiedzi Solidar-
ności Walczącej i jej "niesłusznej" linii.

______________________________________________________________________

Jednym z niezależnych kandydatów, którzy zdecydowali się jednak
kandydować w czerwcowych wyborach, ale bez akceptacji Komitetów
Obywatelskich, jest Jan Waszkiewicz z Wrocławia. Jest naukowcem z Po-
litechniki Wrocławskiej, działaczem opozycji od r. 1968, współtwórcą i
redaktorem "Biuletynu Dolnośląskiego" (w 1979 r.), członkiem Prezydium
Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" - więziony w 1982 r. za udział
w strajku Stoczni Gdańskiej (od 13 grudnia 1981 r.). Oto odpowiedź
Jana Waszkiewicza na najczęściej zadawane mu pytanie:

____________________________

Jan Waszkiewicz

DLACZEGO KANDYDUJĘ

Swój zamiar kandydowania zgłosiłem na otwartym zebraniu NSZZ
"Solidarność" Politechniki Wrocławskiej, w obecności Władysława
Frasyniuka i kilku członków Komitetu Obywatelskiego. W zetknięciu ze
sprzecznymi ze stanowiskiem Komitetu Obywatelskiego racjami wyłożonymi
przez RKS, postanowiłem doświadczalnie, na własnej skórze, sprawdzić,
czy i jaki zakres demokracji został nam wywalczony przy okrągłym
stole. >>>>>>>

Tak więc w chwili ogłoszenia decyzji o zgłoszeniu własnej kandyda-
tury powodowała mną głównie ciekawość. Jednak w chwili obecnej
wysuwają się na czoło inne motywy.

Najpierw troska o kształt demokracji w przyszłej Polsce. Jestem
zwolennikiem najstarszego, wypracowanego w Anglii, modelu demokracji.
Komitet_Obywatelski_najwyraźniej_ma_przed_oczami_inny,_centralistyczny
model. Uważam,że ja i moi wyborcy zasługujemy na coś więcej niż
centralne ustalenie, kto jest godzien reprezentować społeczeństwo i na
ulotki wzywające do bardzo jednoznacznego sposobu skreślania. Uważam,
że w sejmie nie jest społeczeństwu potrzebny blok liczący 35%, czyli
nie mogący niczego samodzielnie przegłosować. Potrzebne jest aby każdy
Polak wybrał tego, do kogo ma zaufanie, człowieka o osobowości
silniejszej niż ci z bloku większościowego, mającego doświadczenie
w walce o prawa narodu, a przynajmniej w upominaniu się o te prawa.

Dotykam tu następnej sprawy. Jest to kwestia zaufania do ludzi, ich
rozsądku. Motywacja Komitetu Obywatelskiego jest dla mnie jasna: "Bez
dokładnych instrukcji ludzie pogubią się, a przez szczeliny w naszym
bloku przecisną się jacyś agenci".

Tej nieufności przeciwstawiam swoje podejście. Ja stawiam na siebie
samego: swoje imię, wysiłki, środki. Ale też przychodzi coraz więcej
ludzi, którzy chcą mnie z własnej inicjatywy poprzeć. Mówię im, że bez
nich nie wygram. Mówię, że mam do nich zaufanie, proszę o pomoc, bez
której nie potrafię się obejść. Mówię wreszcie jasno, że z góry
poddaję się ich werdyktowi. I jest wielu, którzy to właśnie chcieli
usłyszeć i wraz ze mną odczuwają żal, że nie usłyszeli tego z ust
instancji Związku. NASZEGO ZWIĄZKU!

A różnice programowe ? Punkt wyjścia mamy podobny. Jako współredak-
tor programu I Krajowego Zjazdu NSZZ "Solidarność" czerpię z niego
tyle ile potrafię. W sprawach oświatowych również będę się kierował
programem, w którego tworzeniu mam swój udział: prograem Dolnośląskiej
Rady Edukacji z wiosny 1987. Stanowisko w sprawach ekonomicznych Rady
Dolnośląskiego Towarzystwa Gospodarczego, której to Radzie mam
zaszczyt przewodniczyć, jest również punktem wyjścia pracy komisji
programowej Komitetu Obywatelskiego.

Oczywiście walka wyborcza wprowadzi i zaostrzy różnice. Jednak
w moim podejściu do wyborów program nie jest najważniejszy. Ważniejszy
od nut jest wykonawca. Oferuję moim wyborcom siebie w tej właśnie
roli. Chcą - wybiorą. Nie zechcą - wybiorą kogoś LEPSZEGO ODE MNIE.

Na razie walczę o prawo wejścia na ring, o status KANDYDATA. Pomóż
mi przekroczyć ten próg. BEZ CIEBIE NIE WYGRAM!

Jan Waszkiewicz

______________________________________________________________________

MANIFESTACJA W GDAŃSKU

9 kwietnia po mszy św. pod kościołem Św. Brygidy grupa młodych
ludzi rozwinęła transparent z napisem "Nie chcemy władzy z obcego
nadania, chcemy tę władzę pozbawić władzy" podpisany przez SW. Zaczęto
krzyczeć, że "nie pójdziemy na wybory" i że "nie ma wolności bez
Soldarności", na co ktoś zauważył, że przecież "Solidarność" już jest.
Dano więc spokój "Solidarności" i ruszył trzytysięczny pochód, prowa-
dzony przez młodzież z transparentem. Na czele pochodu najbardziej
chwyciły hasła: "Nie pójdziemy na wybory", "ole, ole, ole" i "Lech
Wałęsa - kupa mięsa", a czasami też "Andrzej Gwiazda". W tym względzie
relacje nie są jednoznaczne, gdyż zdaniem niektórych uczestników
zadymy nazwisko Gwiazdy zaczęto skandować słysząc, że czoło krzyczy
"Lech Wałęsa", a epitety pod jego adresem nie były w dalszych partiach
pochodu zrozumiałe. Bezpośrednio za czołem manifestacji szła grupa
starszych pań, krzycząc "Lech Wałęsa" i "Precz z Gwiazdą", za nimi zaś
podążała grupa starszych panów, śpiewając "Madonno, Czarna Madonno...".
Pochód dotarł pod Pomnik Poległych Stoczniowców, a kilkusetosobowa
grupa młodzieży poszła pod komitet PZPR, gdzie starła się z ZOMO.

Spotkaliśmy się z różnymi ocenami tej manifestacji. Część osób
w niej uczestniczących była zbulwersowana wyzwiskami pod adresem Wałę-
sy oraz "programowo pustym" okrzykiem "ole, ole, ole" twierdząc, że
może to przynieść szkodę SW.

Redakcja nasza nie zgadza się z tą oceną. Jeśli chodzi o epitety
pod adresem Wałęsy, to nie są one sprzeczne z programem SW, nie musimy
się więc do nich ustosunkowywać. Są one naturalną reakcją młodzieży na
wygrażanie jej paskiem.

Jeśli zaś chodzi o okrzyk "ole, ole, ole", to sprawdził się on na
wszystkich stadionach świata i dlaczegóż nie miałby się stać bojowym
zawołaniem SW ?

Nam on się podoba. PRECZ Z KOMUNĄ! OLE, OLE, OLE!

/SW Oddział Trójmiasto/ N.K.

______________________________________________________________________

GDY NASTANIE WOLNA POLSKA...

/Wywiad pisma "Solidarność Walcząca" Trójmiasto z Jadwigą Chmielowską/

Red.: Jesteś_jednym_z_głównych_działaczy_Solidarności_Walczącej._Przed
stanem_wojennym__byłaś_członkiem_Zarządu_Regionu_Śląsko-Dąbrows-
kkiego.__Czy_mogłabyś__powiedzieć,_co_skłoniło_Cię_do_przystąpienia_do
SW_i_kiedy_podjęłaś_tę_decyzję_?

Jadwiga Chmielowska: Moim celem jest walka z komunizmem. Jedyną
organizacją, która moim zdaniem nie tylko stawia
sobie ten cel, ale dopasowuje doń środki i strukturę, jest Solidarność
Walcząca. Moja początkowo luźna współpraca z SW zaczęła się już
jesienią 1982 r.

Dla komunistów prawdziwym zagrożeniem jest działalność, której nie
mogą kontrolować. Dlatego nawet w ZSRR może istnieć grupa dysydentów,
byleby tylko zasięg jej działania nie był zbyt duży, a nazwiska poten-
cjalnych wrogów systemu, lub jedynie jednostek odważnych - znane
służbie bezpieczeństwa. Powstanie pewnego, niezbyt szerokiego ruchu
dysydenckiego potrzebne jest dla dezinformaji, czyli specyficznego
oszukiwania opinii publicznej wolnego świata. Opozycja, która głosi
hasło: "socjalizm - tak, wypaczenia - nie", jest tym bardziej dla
komunistów do przyjęcia. Komunizm natomiast zwalcza bezlitośnie
wszelkie organizacje tajne, które nie chcą reformować komunizmu, tylko
go odrzucają, podejmują walkę.

Red.: Solidarność_Walcząca_-_mimo_że_jej__popularność__rośnie__-__jest
organizacją_wciąż_mało_znaną._Przyczynia__się__do__tego__blokada
w_zachodnich_rozgłośniach;_także_prasa_związkowa__przemilcza__inne_niż
własna_orientacje_programowe._Czy_mogłabyś_w_kilku_słowach_powiedzieć,
czym_SW_różni_się_od_innych_organizacji,_partii,_związków_zawodowych_?

J.Ch.: Jak selektywnie działają zachodnie rozgłośnie polskojęzyczne,
można się było przekonać po powrocie do kraju Kornela Morawiec-
kiego. Jedna wzmianka, że podobno wrócił. Pierwszy w PRL-u przypadek
wyrzucenia kogoś siłą z kraju i bezprecedensowy powrót przez "zieloną
granicę", by walczyć, by być z tymi, co strajkują, nie wzbudził
należytego zainteresowania dziennikarzy. O czymś to świadczy !

Zachodowi zależy na spokoju, na zachowaniu pewnego status quo.
Popierają tych, którzy upewniają społeczeństwa Zachodu, że istnieje
możliwość reformowania komunizmu, nadania mu ludzkiego oblicza. Ci lu-
dzie chcą być oszukiwani, ale to zupełnie inna sprawa, dużo by na ten
temat mówić - przejdźmy do sedna pytania.

Solidarność Walcząca nie jest partią polityczną lecz organizacją,
w której jest miejsce dla ludzi o czasem zupełnie różnych poglądach
politycznych, ale których łączy chęć walki z komunizmem. Członkiem SW
może być każdy, bez względu na przynależność do innych organizacji
i narodowości. Jesteśmy organizacją tajną, która wiąże członków
przysięgą. Celem partii politycznych jest przejęcie władzy, naszym
natomiast - pozbawienie jej komunistów. Oni przejęli ją i sprawują
nielegalnie, wspierając się na bagnetach obcego mocarstwa. My chcemy
władzę przekazać społeczeństwu. Tylko wolne społeczeństwo może okreś-
lić, w jakim ustroju chce żyć i w wolnych, nieskrępowanych wyborach
wyłonić swe przedstawicielstwo, powołać rząd. Od innych organizacji
różni nas więc cel i metody działania.

Red.: Pojawia_się_wiele_zarzutów_wobec_SW:_terroryzm,_działalność__po-
zorna,_SW_dużo_gada,_a_mało_robi..._Czy__mogłabyś__się__do__nich
ustosunkować_?_O_SW_mówią_czasami_"Solidarność_warcząca"...

J.Ch.: Lepsza warcząca niż skamląca. W programie SW zawarty jest
wyraźny stosunek do terroryzmu. Cytuję: "Odżegnujemy się od
terroryzmu wszelkiej postaci - od uderzeń na oślep, zasady zbiorowej
odpowiedzialności, brania niewinnych zakładników itp." To jest nam
obce. Natomiast "uważamy, że społeczeństwo ma obowiązek obrony uciska-
nych ludzi i niszczonych wartości. W sytuacji nasilenia represji ze
strony reżimu, w wypadkach państwowego terroru lub obcej interwencji
podejmiemy jako organizacja czynną obronę". Jest prawdą oczywistą, że
walka zbrojna w obronie społeczeństwa bądź grupy społecznej może być
nie tylko dozwolona i konieczna, ale i nakazana moralnie. Pozwwolę
sobie przytoczyć słowa Piłsudskiego z 19O8 roku: "Chcąc zwyciężyć,
a bez walki, i to bez walki na ostro, jestem nie zapaśnikiem nawet,
a wprost bydlęciem okładanym kijem czy nahajką".

"Budując organizację, tworząc grupy samoobrony, gotowe czynnie
odpowiedzieć na gwałt, zakładając nowe grupy SW, środowiskowe, zakła-
dowe, młodzieżowe, a także zdobywając sympatyków i zawiązując grupy SW
w innych krajach obozu, przybliżamy koniec panowania komunizmu". O tym
mówi nasz program i to robimy. W każdym razie skamleć nie będziemy.

Red.: Wydaje_się,_że_obecnie_znajdujemy_się__w__sytuacji__przełomowej.

Czy_mogłabyś_przedstawić_stosunek_SW_lub_swój_prywatny__do__"ok-
rągłego_stołu"_?

J.Ch.: Jeśli uda się przy "okrągłym stole" zmusić komunistów do
ustępstw na rzecz społeczeństwa, to będzie można nazwać obecną
sytuację przełomową. Ja w sukces "okrągłego stołu" nie wierzę. Brak
jest dotąd decyzji spełnienia podstawowych postulatów: dostępu do
środków masowego przekazu, niezawisłości sądów, wolnych wyborów,
liberalizacji gospodarki, zniesienia pozostałości po stanie wojennym
w kodeksie karnym i wielu innych.

Obrady "okrągłego stołu" rozpoczęły się w chwili dokonania przez
komunistów obrzydliwego mordu na kapłanach, którzy stawali w obronie
prześladowanych, kapelanach "Solidarności". Nie wróży to niczego
dobrego. "Okrągły stół" ma na celu pacyfikację nastrojów, umocnienie
postaw asekuracyjno-wyczekujących. Komuniści bali się potężnego wybu-
chu niezadowolenia społeczeństwa. Postanowili urządzić "okrągły stół".

Sejm uchwalił specjalne uprawnienia rządu dla przeprowadzenia tzw.
planu konsolidacji. Strona solidarnościowa to wprawdzie oprotestowała,
ale fakt dokonany pozostaje. Spektakl ułudy trwa. Należy czekać na
łaskę. My tego nie akceptujemy.

/.../

Dla wielu ludzi przekonujące są relacje z obrad "okrągłego stołu"
w radiu i telewizji. Nareszcie przedstawiciele "Solidarności" mogą
przedstawiać swoje stanowisko na antenie PR i TV. Ta zabawa ww demo-
krację może jednak w każdej chwili się skończyć. Nie istnieją żadne
gwarrancje. Bez stałego dostępu do środków masowego przekazu niemożli-
we są reformy polityczne, bez których z kolei fikcją są reformy
gospodarcze, ochrona zdrowia i środowiska, niezależne sądownictwo,
rozwój kultury narodowej itp. Takie zabawy w demokrację nasze społe-
czeństwo przeżywało już wielokrotnie.

Red.: Czy_w_takim_razie_"okrągły_stół"_jest_zupełnie_bez__sensu_?__Czy

nie_ma_szans_na_uratowanie_przynajmniej_w_jakimś_stopniu_wolnych
wyborów_?

J.Ch.: Sądzę, że zostanie zarejestrowany związek pod nazwą "Solidar-
ność". W ciągu paru miesięcy powinien on wywalczyć sobie prawo
do autentycznej reprezentacji załóg i nie powinien na dłuższą metę
poddać się manipuulacji władz. To będzie zależało od członków - jakich
przywódców wybiorą. Przypuszczam, że walka o niezależność związku
będzie trudna.

Wolnych wyborów nie będzie. Komuniści chą stworzyć pozory, które by
dały im pewną legalizację sprawowania władzy. Absolutna większość
w Sejmie, którą gwarantują sobie, pozwoli im uchwalać dowolne ustawy,
sprzeczne z interesem społeczeństwa polskiego. Odbędzie się to w aure-
oli prawa. Argumentem komunistów będzie to, że Sejm wyłoniony został
w niefałszowanych wyborów, z udziałem opozycji. Komunistom potrzebne
są takie wybory. Chcą zarejestrować "Solidarność", byle tylko społe-
czeństwo oszukać i zapędzić do urn. My żądamy absolutnie wolnych
i niczym nie skrępowanych wyborów - bez określania procentowej ilości
mandatów ! Nie może być wolności w 4O procentach. Wolność jest albo
jej nie ma.

Red.: Mówi_się_o_możliwości_wprowadzenia_stanu_wojennego_(m.in._Szere-
mietiew)._Co_Ty_na_to_?

J.Ch.: Niekoniecznie musi się to nazywać stanem wojennym.. Wystarczy
utrzymać całą spuściznę prawodawstwa stanu wojennego z 1982 r.,
które nadal obowiązuje, wprowadzić jeszcze parę ustaw i pełnomocnictw
szczególnych dla rządu, a będzie permanentny stan wojenny. To, że
chwilowo nie ma masowych aresztowań i drakońskich wyroków, może się
w każdej chwili zmienić. Jaruzelski zapowiedział obronę siłą komunizmu
w PRL-u. WUSW w Katowicach ostrzegł, że "zostaną podjęte niezbędne
działania, w celu zapobieżenia zakłóceniom porządku publicznego". Nie
ma żadnej gwarancji, że komuniści nie uderzą ponownie.

Red.: Dość_powszechna_jest_opinia,_że_w_obecnych_warunkach_konspiracja

przeżyła_się._Czy_mogłabyś_wypowiedzieć_się_na_ten_temat_?

J.Ch.: Oczywiście konspiracja kiedyś się przeżyje. Nastąpi to dopiero
wtedy, gdy nastanie Wolna Polska, gdy zaczniemy żyć w demokra-
tycznym kraju.

Red.: Dziękujemy_za_rozmowę.

2 marca 1989 r. /"Solidarność Walcząca" nr 4O, Trójmiasto/

ORGANIZUJMY SIĘ !

/Rozmowa redakcji "Z Dnia na Dzien" z p.o. przewodniczącym KZ NSZZ
"Solidarność" na Politechnice Wrocławskiej/

"Z Dnia na Dzień": Proszę_powiedzieć_Czytelnikom_parę_słów_o_sobie.

T. Wójcik: Nazywam się Tomasz Wójcik.

ZDnD: Bardzo_lakonicznie._Wobec_tego_dodam__od__siebie__to,__co__wiem.
Od_września_198O_przewodniczący_"Solidarności"__na__Politechnice

Wrocławskiej,_delegat_na_Regionalny_ZD_NSZZ_"Solidarności"_i_I_Krajowy

Zjazd._Członek_Rady_Programowej_przy_Zarządzie_Regionu.__W__1982__roku
trzykrotnie_internowany._Obecnie_p.o._przewodniczącego__KZ_NSZZ_"Soli-
darność"_na_Politechnice._Źonaty,_czworo_dzieci._Zgadza_się?

T.W.: Zgadza. Ale to jeszcze nie wyjaśnia, skąd ten pomysł wywiadu ze
mną.

ZDnD: Jak_to_nie_wwyjaśnia_?_Przewodniczy__Pan__największej__na_Dolnym
Śląsku_Organizacji_Zakładowej_"Solidarności"._A_my_chcemy_rozma-
wiać_ z_osobami_stojącymi_na_czele różnych sił niezależnych. Wywiadu
udzielił_nam_jeszcze_w_styczniu_przwodniczący_RKS._Mamy__nadzieję,__że
uczyni_to_również_Kornel_Morawiecki_-_przewodniczący_SW,__a__być__może
i_-_wbrew_pozorom_nie__bardziej__dla__nas__uchwytny__-__przewodniczący
Regionu,_pan_Frasyniuk._Mówiąc_poważnie,_do_zwrócenia_się_o_tę_rozmowę
skłoniło_nas_Stanowisko_Waszej_Komisji__Zakładowej__z__14__marca__br.,
przesłane_do_RKS-u_i_-_jak_zaznaczono_-_również_do_RKW._Co_was_skłoni-
ło_do_uchwalenia_tego_dokumentu_?

T.W.: Jest to wynik nieustannego "nękania" nas - w Prezydium - przez
naszych członków, którzy przychodzili z wątpliwościami typu:
dlaczego nasza Organizacja, taka duża, nie jest zarejestrowana w RKW,
a znów regulamin finansowy mówi, że 2O % składek odprowadzamy do RKS
itp. Tłumaczyliśmy to w indywidualnych rozmowach, aż zrobiło się tych
rozmów tyle, że uznaliśmy za konieczne publicznie, wyraźnie określić
nasze stanowisko. We wszystkich tych rozmowach wyczuwało się ogromny
niepokój ludzi o możliwość rozbicia Związku.

ZDnD: Czy_Pan_ten_niepokój_podziela_?

T.W.: Trudno mówić w moim wypadku o niepokoju. Ja po prostu uważam że
takie rozbicie, zupełnie zresztą nieuzasadnione politycznie,
jest niestety faktem. Przyczyna leży, moim zdaniem, w różnicy spojrzeń
na sposób działania Związku w Regionie. Decydującą rolę odegrał tu
przewodniczący - Władek Frasyniuk.

ZDnD: Czy_rzeczywiście_sprawa_da_się_sprowadzić_się__do__subiektywnych
antypatii_i_zapatrywań_jednego_działacza_?

T.W.: Opieram się na doświadczeniach płynących z kierowania "Solidar-
nością" na Politechnice. Nasza Organizacja przez cały okres
represji, od wprowadzenia stanu wojennego do momentu, gdy zostałem
zobowiązany do podjęcia jawnej działalności, liczyła 1OOO osób
regularnie płacących składki. Mogę więc powiedzieć nieskromnie, choć
żadna to moja zasługa, że była to wówczas największa organizacja nie
tylko w Regionie, ale chyba i w kraju. Teraz, z perspektywy czasu
wiem, że ludzie z tajnych struktur bardzo oczekiwali słów publicznego
uznania za to, co robili przez ten cały czas. Ja właśnie, jako prze-
wodniczący, miałem obowiązek moralny zrobić to w imieniu wszystkich,
którzy czekali na możliwość podjęcia swobodnej, jawnej działalności.

ZDnD: Ma_Pan_na_myśli_swój_list_do_Uczelnianej_Komisji_Koordynacyjnej?

T.W.: Tak. List ten wysłałem do naszego Biuletynu Informacyjnego
i wiem, że dobrze to zostało pzez tych ludzi przyjęte. Otóż,
wracając do poprzedniego pytania, widzę pewne podobieństwo sytuacji
w Regionie. O ile się orientuję, Władek Frasyniuk tego nie zrobił.
Mało tego, odnoszę wrażenie, że jest on w ogóle przeciwny działalności
w strukturach tajnych. A skoro tak, to wszystkie struktury tajne mają
bardzo utrudnione działanie. Jeżeli Władek powiedziałby: Spróbujmy to
w Regionie pogodzić, spróbujmy ułożyć relacje tak, żeby było miejsce
i dla jawnej, i dla niejawnej działalności - to sądzę, właśnie na ba-
zie wspomnianych doświadczeń, że żadnych problemów by nie było, sprawa
byłaby na pewno do załatwienia. Jak, to już kwestia techniczna. Myślę,
że najpierw powinna być, jak to się teraz ładnie mówi - decyzja
polityczna - a później rozwiązania szczegółowe.

ZDnD: Czy_jednak_nie_jest_to_trend__bardziej__odgórny_?__Lech__Wałęsa,
bawiąc_we_Wrocławiu__również__"zapomniał"__oddać__sprawiedliwość
ludziom_z_tajnych_struktur,__które__w_naszym__Regionie__były__przecież
wyjątkowo_silne.

T.W.: Nawet jeśli jest taki trend, nie zwalnia to szefa Regionu z od-
powiedzialności i obowiązku podejmowania osobistych decyzji.
Skoro ja, w Organizacji Zakładowej, mogłem taką niezależną decyzję
podjąć i nie ma z tego powodu żadnej rewolucji, a ja nie mam się czego
wstydzić, to może to zrobić również szef Regionu. Oczywiście, gdyby
był przekonany do tego, do czego ja jestem przekonany. Co do Wałęsy,
to osobiście bardzo zabolały mnie jego słowa o ludziach, którzy się na
tym całym interesie wzbogacili. Ja nie byłem członkiem struktur
tajnych, ale wiem, że u nas na uczelni ludzie ci jedynie do tego
"interesu" dokładali. Nie tylko w sensie materialnym. Ich straty są
wręcz niewyrażalne i - powiem więcej - niewyrównywalne. Tego, co dali
z siebie, nigdy i w żaden sposób im się nie zwróci.

ZDnD: Mam_wątliwości,_czy_rozbicie_Związku_rzeczywiście__przebiega__po
linii_tajność_-_jawność.__Wasza__Organizacja,__która__odprowadza
składki_do_RKS-u_jest_przykładem,_nie_jedynym_zresztą,__współdziałania
komponenty_jawnej_i_tajnej._Z_drugiej_strony,_przewodniczący_Frasyniuk
wyrażał_przy_różnych_okazjach,_na_przykład_w_czasie_spotkania_z_"Soli-
darnością"_LGOM_pogląd,_że__tworzone__obecnie__Komitety__Organizacyjne
powinny_powoływać_również_drugi,__zakonspirowany__garnitur,_na_wypadek
"zmiany_kursu"_władzy_względem_"Solidarności"._Świadczy_to,_że_po_oby-
dwu_stronach_jakoś_funkcjonuje_zarówno_temat__jawnego,__jak__i_tajnego
działania.

T.W.: Problem leży nie tyle w opowiedzeniu się za takim lub innym
modelem, co w pewnej jednostronności widzenia i działania.
Ja przecież jestem przedstawicielem struktury jawnej. Ale zdaję sobie
sprawę, że nie tylko ja i koledzy, którzy się zdecydowali na jawność
mają prawo do reprezentowania "Solidarności". Gdy ja z powodu inter-
nowania musiałem wypaść z "obiegu", po powrocie nie ingerowałem już
w sprawy operacyjne Związku na Politechnice, chociaż zachowałem
nominalny tytuł przewodniczącego. W ten sposób chroniłem ludzi, którzy
tymi sprawami się zajęli.

Aktualne wezwanie do jawnego działania również powinno wiązać się
z poszanowaniem tego, co już jest, co dotychczas zostało zrobione
i czego nie można niszczyć. W praktyce, tam gdzie nie było dostatecz-
nie licznej i prężnej organizacji "Solidarności", arbitralne powoływa-
nie na siłę struktur jawnych odbywało się kosztem istniejących TKZ-ów,
bo po prostu poza nimi nie było innych ludzi, gotowych tę działalność
podjąć. Na Politechnice akurat ten problem zupełnie nie istniał, nie
było żadnej trudności z powołaniem jawnej reprezentacji, nie zazębia-
jącej się personalnie z tajną. Gdyby w tej chwili przyszło uderzenie
w Zwiazek, aresztowania, to na uczelni wszystko: łączność związkowa,
kolportaż, składki, funkcjonowałoby nadal tak, jak funkcjonuje.

ZDnD: Czy_nie_uważa_Pan,_że_prócz_osłabienia,__wykruszenia__czy__wręcz
zamarcia_"Solidarności"_w_wielu__zakładach__pracy__jest__jeszcze
inny,_niemniej_ważny_czynnik,_zwiększający__ogólną__podatność_członkow
Związku___na__te__odgórne,__arbitralne_i__nie__zawsze__najszczęśliwsze
decyzje_?_Mam_na_myśli_izolowanie_poszczególnych_struktur_zakładowych,
słabą_komunikację_między_nimi,_brak_możliwości_dzielenia_się__doświad-
czeniami,_wypracowywania_wspólnych_stanowisk,__czyli__po__prostu__brak
struktur_poziomych.

T.W.: To zupełnie naturalne. Człowiek zostawiony sam sobie, bez możli-
wości wymiany poglądów i informacji jest o wiele podatniejszy na
manipulację. Ogromne zło stanu wojennego polegało właśnie na rozbiciu,
na zlikwidowaniu fizycznej możliwości porozumiewania się ludzi z róż-
nych zakładów i różnych środowisk. Faktem jest, że te następstwa
zostały w znacznym stopniu zneutralizowane przez internowania, dzięki
którym zrodziła się w jakimś sensie nawet wyższa jakość międzyludzkich
relacji niż przed grudniem i to na ogromną skalę. Wiele dobrego na tym
zbudowano...

Natomiast obecnie rzeczywiście brak, nawet fizycznie, takiego
miejsca, gdzie mogliby przyjść ludzie z różnych zakładów i chociażby
zwyczajnie się pokłócić, brak jakiegoś forum czy klubu i jest to bar-
dzo złe. Brakuje takiego miejsca chociażby dla oceny ustaleń okrągłego
stołu. Obawiam się więc, że na tych ustaleniach zaciąży dobrze znana
metoda komunistyczna: ileś tam osób "dobrze wiedzących" jak ma być,
bez żadnego sprzężenia zwrotnego między nimi a społeczeństwem.

ZDnD: A objazd_Lecha_Wałęsy_po__kraju_?__Czy__nie__mógł__spełnić__roli
takiego_sprzężenia_?

T.W.: Była taka szansa, ale została zmarnowana. Te "głosowania" nie
mogły być miarodajne. Wałęsa, już przez samo sformułowanie pyta-
nia dokonał tu pewnej manipulacji, łącząc sprawę osobistego poparcia
dla niego ze sprawą poparcia dla ustaleń (nie mylić z ideą) "okrągłego
stołu". Ja osobiście, jakkolwiek głosowałem "za", w pewnym sensie
identyfikuję się z autorem relacji w "ZDnD", który z wielkim rozgory-
czeniem o tym głosowaniu pisze. Ci ludzie, z wyjątkiem ubeków, dlatego
przecież przyszli, że są za Wałęsą, ponieważ Wałęsa utożsamiany jest
z naszymi wolnościowymi aspiracjami i demokratycznymi przemianami

Gdyby to chodziło np. o Rakowskiego, to nie byłoby tych tłumów ludzi
i nie byłoby problemu. Jeśli chodzi o poparcie dla samej idei
"okrągłego stołu", to też chyba nikt rozsądny w tym kraju nie śmie
powiedzieć, że nie należało rozmawiać. Ale należało przystąpić do
rozmów z zupełnie innymi postulatami. Na przykład w kwestii wyborów
strona społeczna mogłaby zgodzić się, tytułem kompromisu, że nie
odbędą się jeszcze przez rok, dwa lata. Ale gdy już do nich dojdzie,
muszą się odbyć demokratycznie. Pojęcie wyborów niedemokratycznych to
w ogóle jest absurd. Albo to są wybory, albo po prostu nimi nie są.
Ja tu niczego nie wybieram. A właściwie tak, wybieram, już wybrałem -
ja nie idę i publicznie to tutaj oświadczam. Po ogłoszeniu tej ordy-
nacji po prostu przestało mnie to interesować, i sądząc na podstawie
rozmów z ludźmi wśród których się obracam, a są to ludzie bardzo różni
- nie tylko mnie.

Gdyby pytanie zadawane przez Wałęsę brzmiało: Kto zgadza się na
takie koncesjonowane wybory ? - to obraz głosowania byłby, przypusz-
czam, zupełnie inny i dawałby stronie społecznej zupełnie inną pozycję
przetargową. Chyba, że Wałęsa już przed okrągłym stołem" zawarł umowę,
kładąc na szalę cały swój autorytet. Oczywiście mógł, jako polityk,
zrobić taki manewr, ale ponosi wtedy normalne polityczne ryzyko.
Jeżeli ludzie, mimo całej sympatii dla niego i szacunku dla tego
wszystkiego co zrobił, nie zrezygnują ze swojego prawa do samostano-
wienia, to... "położy głowę".

ZDnD: Czy_Pan_właśnie_w_obawie_o_swoją_głowę_odmówił__kandydowania__na
szefa_politechnicznej_KZ_i_pozostaje_p.o._przewodniczącego_?

T.W.: Nie, mój czas naprawdę minął. Najdłuższe znane kadencje trwają
krócej i trzeba dla własnego, szeroko pojętego zdrowia zdać
sobie z tego sprawę. Nie rezygnuję przecież z działalności, jestem
w Prezydium i lojalnie pozostanę tam, gdy zostanie wybrany nowy prze-
wodniczący. Nie stawiam sprawy: albo - albo, albo ja, albo nikt.

ZDnD: Generalnie_tam,_gdzie_przeprowadzono__już__wybory,__rzeczywiście
wchodzą_ludzie_nowi._Ale_wielu_członków_Związku__swoje__sympatie
i_nadzieje_związane__z__"Solidarnością"__odnosi__do__konkretnych__osób
i_konkretnych_symboli__Jest_jakiś_lęk_przed_tym,_że_mogłoby_coś_zostać
uronione_z_tego_garnituru_osób,__które__są__znane__i__traktowane__jako
gwarant_zachowania_zdobyczy_"Solidarności".

T.W.: Atrakyjność "Solidarności" w 8O-tym roku wynikała w dużym stop-
niu z jej podłoża moralnego. Obecnie i w intencjach i w działa-
niach ta sprawa znajduje się jakby na dalszym planie. Sądzę, że tu
leży przyczyna braku chętnych do działania, zwłaszcza wśród ludzi
młodych. "Solidarność" ma więc obecnie pewne elementy ruchu kombatanc-
kiego. Kombatanci wchodzą: bo się kiedyś sprawdzili, bo swoje
odcierpieli, chociaż ocenianie np. faktu siedzenia w więzieniu jako
politycznej mądrości jest oczywiście nieporozumieniem. Można przesie-
dzieć i dwa lata, i pozostać politycznym głupcem, można siedzenia
uniknąć i być politycznie bardzo sprawnym. Zdarza się i tak, że mądry
nie da się złapać...

ZDnD: Czy_ma_pan_w_zanadrzu_jakieś_dobre_rady_dla_"Solidarności",__mo-
gące_uchronić_ją_przed_degeneracją_i_skostnieniem_?

T.W.: Nie mam żadnego cudownego środka. Trzeba o tym po prostu myśleć
i mówić. Potrzebna jest platforma, potrzebne zaufanie, auten-
tyczna tolerancja dla innych poglądów, a nie żarcie się i podkopywanie,
trzeba stworzyć język, który do ludzi przemówi.

ZDnD: A_czy_Politechnika,_będąca_przecież_swoistym__laboratorium,__czy
nawet_awangardą,_bo_sporo_spraw_macie_już_za_sobą,__nie__mogłaby
stworzyć_chociaż_przyczółka_takiej_platformy_?_Można_przecież__do__Was
przyjść,_zadzwonić,_napisać,_można_rozszerzyć_tę__platformę__na__waszą
gazetę,_a_i_nasze_łamy_są_do_dyspozycji,_po_to_przecież_jesteśmy.

T.W.: Nie możemy uzurpować sobie roli jakiejś "trzeciej siły". Możemy
natomiast dzielić się naszymi doświadczeniami. Jedne z nich
wymagają weryfikacji na innym gruncie, inne mają, jak sądzę, charakter
uniwersalny. Obecnie mamy ponad 16OO członków, blisko 4O organizacji
oddziałowych, niektóre liczą 15O i więcej osób. Mimo tak wielkiej
liczby i rozgałęzionej struktury, od 16 stycznia jesteśmy po wyborach.

ZDnD: Samofinansowania_też_nie_musicie_się_chyba_wstydzić...

T.W.: Na zebraniach wyborczych mówiłem, że dwie sprawy warunkują
przynależność do Związku: deklaracja i składki. Jeżeli ktoś
tylko płaci, to jest sympatykiem; jeżeli tylko podpisał deklarację,
jest martwą duszą. Dopiero te dwa elementy razem dają Związkowi pod-
stawy istnienia i działania. Może wtedy wypełniać swoje statutowe
powinności. Na Politechnice cały czas były wypłacane zasiłki, ponadto
pensje dla represjonowanych. Istnienie tych już ponad 9O mumerów
gazety też o czymś świadczy, a była też kupowana inna prasa i książki.
Wszystko to wpływało na budowanie pewnej świadomości członków i sądzę,
że bez tych materialnych podstaw nie byłoby obecnych efektów.

ZDnD: Więc_jak_?

T.W.: No cóż, proszę bardzo. Nasze biuro /Wrocław, pl.Grunwaldzki,
gmach D-1 p. 317/4 tel.2O2693 - przyp. red. ZDnD/ jest czynne
codziennie od 12.OO do 14.OO. Jesteśmy wprawdzie nastawieni głównie na
obsługę własnych członków, ale nie odmówimy nikomu, kto się do nas
zwróci. Wiem, że RKW ma biuro prawne, ale to jest trochę co innego, to
są porady od strony formalnej. My możemy służyć poradą związkową,
zakładową, jak gdyby "wewnętrzną": jak zorganizować wybory, dotrzymać
terminu, uniknąć sprzeczności ordynacji ze statutem, jak sporządzać
protokoły... Byle tylko byli chętni do korzystania z naszej pomocy.
A swoją drogą jestem ciekaw, w ilu zakładach wybory już przeprowadzo-
no ? Ja wiem tylko o Akademii Rolniczej, gdzie byłem obecny na
zebraniu, i o Akademii Ekonomicznej.

ZDnD: O_ile_się_orientuję,_chyba_nigdzie_poza_tym._W_niektórych_zakła-
dach,_np._w_"Cuprum"_czy_w_Szpitalu_Wojewódzkim__wybrano_Komisje
Wyborcze,_zobowiązane_do_przeprowadzenia_wyborów_w_najbliższym_czasie.

T.W.: Czegoś tu nie rozumiem. W tylu zakładach istnieją od dłuższego
czasu Komitety Organizacyjne. Jakoś nie wyczuwają tego,że trzeba
jak najszybciej, wręcz natychmiast przeprowadzić wybory. Jeżeli nie
spłynęły wszystkie rozdane deklaracje, a na przykład 6O na 1OO, to
należy zrobić zebranie wyborcze tych sześćdziesięciu, którzy deklarac-
je wypełnili. Wówczas dyrekcja staje nie wobec samozwańczego Komitetu
Organizacyjnego, ale wobec zorganizowanego Związku. A to jest zupełnie
co innego. Nie ma na co czekać, nikt za nas tego nie zrobi. Prawo do
zrzeszania się nie płynie przecież z żadnego nadania, nawet sejmowego,
ale z samego faktu urodzenia, a istniejące przepisy mają to prawo
chronić.

ZDnD: Tym,_którzy_chcą_konsekwentnie_realizować_swoje,_równie_natural-
ne_jak_prawo_zrzeszania__się,__prawo__do__swobodnego__wyłaniania
władzy_ustawodawczej_także_jest_potrzebna_i_to__chyba__szybko,__własna
platforma._Ostatnio_pojawiła_się_nowa__inicjatywa__o__nazwie__Komitety
Obywatelskie_na_rzecz_Wolnych_Wyborów_(nie_mylić_z__KO_przy_Przewodni-
czącym_"Solidarności").

T.W.: Tak, słyszałem o tym od kolegów z Ruchu Wolnych Demokratów.
Wydaje mi się jak najbardziej godna pochwały. Otwiera się tu,
moim zdaniem, pole szczególnie dla tych wszystkich, którzy deklarują
się jako członkowie różnego rodzaju ugrupowań politycznych. Mogliby
się tu jakoś nawzajem odnaleźć, skrzyknąć. Może urodziłaby się z tego
w przyszłości jakaś porządna, z prawdziwego zdarzenia partia politycz-
na ? Trudno dziś o tym przesądzać, ale życie uczy, że wszystkie formy
zorganizowane przynoszą efekty. Wałęsa też kiedyś powiedział, że
trzeba się organizować. I to jest to, do czego dziś wszystkich gorąco
zachęcam. Organizujmy się!

ZDnD: Dziękuję_i_życzę_wielu_sukcesów.

Wrocław. 17.O4.1989r.

/"Z Dnia na Dzień", RKS NSZZ "Solidarność" regionu Dolny Śląsk/

______________________________________________________________________

]

Poniższy tekst, zamieszczzony 31 marca w piśmie "Solidarność Walczą-
ca", wychodzącym w Trójmieście, ilustruje metody stosowane wobec
naszej Organizacji przez SB i pokazuje, na wytworzeniu jakiego obrazu
SW zależy komunistom.

_____________________

"ŚMIERTELNA KONKURENCJA"

Po dłuższej przerwie uaktywnił się dział wydawnictw WUSW w Gdańsku,
drukując dwa teksty - "Forum Młodych" i "Odezwę" - sygnowane przez
grupę określającą się jako "Solidarność Walcząca Gdańsk".

SW Trójmiasto opublikowała w tej sprawie trzy oświadczenia, w któ-
rych stwierdziliśmy, że "Solidarność Walcząca Gdańsk" z Solidarnością
Walczącą nic wspólnego nie ma, a treść tekstów i upór w podszywaniu
się pod SW wskazują na esbeckie powiązania tej grupy. nie mając wpływu
na działalność wydawniczą "resortu", postanowiliśmy uczulić naszych
Czytelników na pewne elementy charakterystyczne dla tekstów redago-
wanych na policji.

1. Stwierdzenia, że SW jest organizacją wojskową ("kierownictwo
wojskowe SW" itp.).

2. Wyjaśnianie dotychczasowego milczenia SWG silną konspiracją i taj-
nym wspomaganiem innych grup niezależnych.

3. Brak kontaktu z "centrum" na skutek głębokiej konspiracji, co
doprowadziło do powstania "drugiej" SW - SW Trójmiasto.

4. Stwierdzenie, że SWG istnieje dłużej od SWT.

5. Oskarżenia wobec władz SW (Morawieckiego, Kołodzieja, czasami
całego Komitetu Wykonawczego) o spoczęcie na laurach i o znie-
kształcenie idei "autentycznej SW" poprzez "przekształcenie jej w par-
tię polityczną".

6. Ośmieszanie i zohydzanie SW poprzez dość umiejętne pomieszanie bo-
goojczyźnianego języka i symboliki z niemerytorycznymi atakami na
opozycję ugodową.

7. Pustka programowa (np. "aktualne zadania dla członków SWG" to "or-
ganizowanie funduszy", "pomoc potrzebującym", "dawanie przykładu
bojącym się" itp.).

8. Stwierdzenie, że po odzyskaniu niepodległości SW będzie... "pilno-
wała bezpieczeństwa obywateli" (?!).

Pozostaje nam mieć nadzieję, że my aż takich bzdur nie pleciemy, i że
czytelnicy nie będą mieli kłopotów ze zidentyfikowaniem naszej
"śmiertelnej konkurencji"

Redakcja SW Trójmiasto

______________________________________________________________________

CZEGO POLACY MUSZĄ DOWIEŚĆ BRATKOWSKIEMU ?

W "Tygodniku Powszechnym" z 3O kwietnia br. ukazał się artykuł
Stefana Bratkowskiego pt. "Gramy o swój los". Tekst ten zawiera passus
dotyczący m.in. Solidarności Walczącej:

"Nasi radykałowie, dla odmiany, tak się rozpędzili, że znaleźli się
aż na pozycjach drugiej strony. "Solidarność Walcząca" zamieniła się w
"Solidarność" walczącą z "Solidarnością". Hasła bojkotu wyborów
podnoszone przez młodych gorącogłowych ludzi z Pomarańczowej Partii
Socjalistycznej od "Rewolucji Demokratycznej", robią z tych sympatycz-
nych młodzianów postacie cokolwiek dwuznaczne, co nie wiadomo już dla
kogo pracują. Powiem krótko a twardo, uważam hasła bojkotu nie za
głupie, lecz za nieodpowiedzialne w sytuacji, gdy Polacy muszą udowod-
nić światu, że naprawdę chcą demokracji, w sytuacji, gdy trzeba zdobyć
te "nasze" miejsca z maksymalną przewagą (a Jelcynowi lud Moskwy, też
bez gazet, radia i telewizji, dał zwycięstwo 89% do 11-stu [----] /tak
w oryginale/.

U nas bojkot wyborów świadczyłby, że skutecznie nas przeniesiono do
Ameryki Łacińskiej, gdzie liczą się tylko ambicje osobiste polityków
i chwiliwe nastroje./.../"

Z pomówieniami nie da się dyskutować. Wypowiedź Bratkowskiego ma
jednak znaczenie, ponieważ publikuje ją pismo o ogromnym prestiżu,
a sam autor jest znakomitym, znanym i cenionym dziennikarzem. Fakt, że
tym razem skorzystał z wzorów, jakich dostarczają nieprzerwanie jego
mniej utalentowani koledzy, zajmujący się propagowaniem "jedynie
słusznej sprawy" - dziwi i przynosi rozczarowanie.

Solidarność Walcząca w swojej deklaracji programowej stwierdza, że
nawiązuje do radykalno-niepodległościowego nurtu NSZZ "Solidarność"
z lat 198O/81. SW od początku swojego powstania uczestniczyła w walce
o powrót "Solidarności" do legalnego działania. Nie rezygnowaliśmy
przy tym z prawa do wypowiadania się na temat polityki prowadzonej
w imieniu NSZZ "Solidarność", choćby z tego względu, że większość
członków SW należy równocześnie do Związku. Uważamy, że kontrakt
zawarty przez część opozycji podczas obrad "okrągłego stołu" -
legalizacja NSZZ "Solidarność" w zamian za udział w wyborach do sejmu
i senatu PRL - jest co najmniej poważnym błędem politycznym. Te wybory
mają zalegalizować komunistyczne rządy w Polsce. Nie są natomiast,
w naszym przekonaniu drogą do wprowadzenia demokratycznych przemian
w Polsce. Włączenie "Solidarności" w propagandę "pierestrojki" Gorba-
czowa powoduje zwiększenie skuteczności polityki radzieckiej mającej
na celu wzmocnienie mocarstwowej pozycji ZSRR. Nie można przy tym
pominąć milczeniem faktu, że decyzje o takiej a nie innej linii
politycznej "Solidarności" podejmowane były z naruszeniem demokra-
tycznej procedury.

Nasza postawa ma, poza politycznym, również wymiar moralny i jest
dość dziwne, że autor "Najdłuższej wojny w nowoczesnej Europie" tego
nie potrafi zrozumieć.

Andrzej Żurawski

______________________________________________________________________

List do redakcji SW Poznań

W ostatnich dniach w Poznaniu doszło do bardzo wielu demonstracji,
przeważnie ekologicznych - przeciwko budowie elektrowni jądrowej
w Klempiczu. Chciałbym podzielić się moimi wrażeniami. Do tej pory nie
miałem okazji wziąć udziału w żadnej demonstracji, nie chodziłem na
nie ze względu na wiek - mam 69 lat i oto któregoś dnia przez przy-
padek natrafiłem na "deptaku" na demonstrację - "pogrzeb przyrody".
Byłem zbulwersowany widokiem sił ZOMO, których członkowie zachowywali
się jak psy gończe - przygotowując się do ataku na młodych, nieuzbro-
jonych i pokojowo nastawionych demonstrantów.

Poszedłem z demonstrantami do ul.Gwardii Ludowej i choć ze względu
na wiek czułem się trochę nieswojo, postanowiłem, że będę systematycz-
nie brał udział we wszelkich demonstracjach. Zaskoczył mnie tylko
jeden moment w zachowaniu młodzieży, otóż kiedy ZOMO-wcy zaatakowali
demonstrantów, część z nich odpowiedziała na atak kamieniami, nato-
miast spora grupa zaczęła krzyczeć "prowokacja" - dlaczego ? Wydaje mi
się, że zachowanie tych, którzy w końcu tylko się bronili było jak
najbardziej słuszne. Jako człowiek starszy, posiadający doświadczenie
życiowe wyrażam całkowitą aprobatę dla tych, którzy przeciwstawiają
się atakom ZOMO. Nie popierałbym nigdy akcji zaczepnych, ale do obrony
każdy z nas ma pełne prawo, a że nie posiadamy innych środków, niech
będą nimi chociaż kamienie.

Stanisław J.

NOWE NA LITWIE

W Kownie - drugim co do wielkości mieście Litwy - nie ma ani jednej
czerwonej flagi. Nawet na budynku komitetu miejscowej partii wisi
żółto-zielono-czerwona flaga przedsowieckiej Litwy. Co drugi człowiek
nosi znaczek z symbolem narodowym (flaga lub "POGOŃ" - herb Litwy).
W samym centrum, 5O metrów od pomnika Lenina, stanęła na swoim starym,
przedwojennym miejscu Litewska Statua Wolności. Na jej postumencie
wyryte są nazwy pól bitewnych. Niektóre z nich są litewsko-polskie.

Kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia), Armenia, Gruzja i Moskwa
to najlepiej zaopatrzone tereny ZSRR. Jednak w Kownie nie sposób kupić
żyletek. O mydło, proszek do prania jest bardzo trudno. Zaopatrzenie
pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Mięso albo w złym gatunku, albo po
cenie komercyjnej, kilkakrotnie wyższej niż normalna. Widać początki
inflacji, choć płace pozostają na nie zmienionym poziomie.

Dzieje się wiele, zwłaszcza w dziedzinie symboli. Od roku obowią-
zuje litewski hymn przedwojenny, zaczynający się od słów "Litwo
Ojczyzno nasza...". Jeszcze tak niedawno był zakazany i można go było
śpiewać jedynie szeptem po domach. Oficjalnie powróciła też flaga
narodowa "burżuazyjnej" Litwy. Kilka lat temu można było za to dostać
kilkuletni wyrok. Trudno się więc dziwić, że to ludzi fascynuje.
Powstał Litewski Komitet Olimpijski. Litewski czas różni się od
moskiewskiego o godzinę. Z budynków kościelnych wyprowadza się fabryki
i muzea. To ludzi cieszy.

"Sajudis" - Litewski Ruch na Rzecz Pierestrojki opracował projekt
nowej Konstytucji. Gdyby weszła w życie, to Litwa byłaby całkowicie
nieaźależnym państwem, symbolicznie tylko pozostającym w składzie
ZSRR.

Oprócz "Sajudisu" powstały i powstają inne organizacje: Komitet na
Rzecz Uwolnienia Więźniów Politycznych, Litewska Liga Wolności, Liga
Młodzieży Romasa Kalanty, Związek Robotniczy i tzw. Zieloni. Z drugiej
strony "JEDINSTWO", działające w dużych skupiskach Rosjan, dążące do
powrotu do starych, dobrych breżniewowskich czasów. Polacy zorganizo-
wali się w Związku Polaków na Litwie.

Rok 1981 był w Polsce czasem wielkiej nadziei, entuzjazmu i wol-
ności po długim okresie marazmu. Coś podobnego dzieje się teraz na
Litwie. Podziały są inne: my - Litwini i oni Rosjanie. Polacy, ci z
Litwy, widziani są raczej po stronie rosyjskiej. Wtórny podział to
nasi z "Sajudisu" i komuniści.

Litwini chcą wolności. Są dobrze zorganizowani w tym Ruchu na Rzecz
Pierestrojki. Uważają, że uda im się oderwać od ZSRR po cichu, nie
wyrażając głośno takiej intencji. Sądzą, że spokojnie, krok po kroku
dopną tego celu. Dlatego prawie wszyscy popierają "Sajudis" i uważają
niepodległościową Ligę Wolności Litwy, która głośno dopomina się
oderwania od ZSRR, za orientację ekstremalną i awanturniczą, chcącą za
wiele i niepotrzebnie denerwującą Rosjan.

Prowadzi się wiele akcji na rzecz swobodnego decydowania przez
Litwinów o swojej Ojczyźnie. Dąży się m.in. do tego, aby Litwini
służbę wojskową odbywali tylko na terenie Litwy. Organizuje się akcje
na rzecz zamknięcia elektrowni atomowej w Inaglinie, która miała już
kilkakrotne awarie, a nawet pożary, chociaż jak nar azie bez radio-
aktywnych wycieków. W ogóle odbywa się bardzo wiele wieców i mitingów.

Uaktywnienie się społeczeństwa rozbudziło nacjonalizmy: litewski,
rosyjski, polski. Czasem dochodzi do bójek, gdy powstają pretensje
z powodu używania innego języka niż litewski. Są i inne patologiczne
objawy nacjonalizmów.

W jednej z litewskich gazet opublikowano fotokopię ulotki wydanej
podobno przez JEDINSTWO: "Rosjanie, Słowianie, pod flagą Wielkiej
Rosji opanujemy Litwę ! Dobry Litwin to martwy Litwin..." Gazeta w
komentarzu stwierdziła, że nie wierzy, aby kierownictwo JEDINSTWA
wiedziało o tej ulotce, ale jednak była ona rozdawana podczas wieców
i demonstracji tej organizacji. JEDNOŚĆ - JEDINSTWO odpowiedziała, że
nie ma nic wspólnego z tą ulotką, a Litwini opublikowali ją po to, aby
sprowokować "do wzajemnej rzezi".

Czego chcą Polacy na Litwie ? Dla nich ważniejsze na razie jest
odbieranie polskiej TV (w rejonie Wilna nie ma takiej możliwości).
Uważają, że to, co się dzieje na Litwie, to nie ich sprawa i pozostają
raczej na uboczu. Jeżeli jednak zmuszani są do zajęcia stanowiska, to
optują raczej za... Rosjanami. W nadawanym w niedzielę w TV godzinnym
programie w języku polskim redaktor "Czerwonego Sztandaru", jedynej
w ZSRR gazety wydawanej w języku polskim, rekomendował, a było to
w czasie wyborów do Rady Najwyższej ZSRR, człowieka, który długo pra-
cował w Komsomole i jest zasłużonym działaczem partii. Inny kandydat,
wykładowca jedynej uczelni kształcącej w języku polskim, mówił dobrą
polszczyzną o "naszej ojczyźnie" (ZSRR), w której jest 2 mln. Polaków.
Kandydat "Sajudisu" mówił w gorszej polszczyźnie o "naszych, litews-
kich, a nie radzieckich interesach, które będzie reprezentował wobec
Moskwy.

Witold Roman

______________________________________________________________________

WIADOMOŚCI DROBNE

W trakcie realizacji znajduje się obecnie ponad 14O tys zadań in-
westycyjnych, z czego ponad 7O % to inwestycje przedsiębiorstw
o wątpliwej strukturze technicznej. Ponad 5O tys. inwestycji to budowa
hal, a wydatki na maszyny i urządzenia to zaledwie 41 tys. zadań, przy
czym wartoścowo biorąc prezentują one ledwie 12 % nakładów. Warto też
pamiętać, że liczba wstrzymanych zadań inwestycyjnych w sferze
produkcji materialnej zmalała z ok. 1OOO pod koniec 1981 r. do 313 w
1987 r. W przemyśle te dane wynoszą odpowiednio 372 i 126.

***

"/.../ Za legalną 'Solidarność' mamy dać swój podpis pod dotychcza-
sowym sposobem zarządzania gospodarką, mamy zatwierdzić nomenklaturę,
rozbudowę aparatu represji i podwyżki cen bez zabezpieczenia przed
drastycznym obniżeniem poziomu życia. To samo proponowano społeczeń-
stwu 1,5 roku temu w referendum. Tyle, że wtedy za darmo, a teraz za
"Solidarność". Taka transakcja jest nie do przyjęcia. Zdajemy sobie
sprawę, że wychodzenie z kryzysu nie może się obyć bez kosztów, które
wszyscy musimy ponieść. Ale jak wszyscy, to naprawdę wszyscy. Można
się zgodzić na wyrzeczenia, ale bez utraty poczucia bezpieczeństwa
i wyłącznie w zamian za jasną perspektywę poprawy, którą warunkuje
przede wszystkim wycofanie się partii z gospodarki, związanie dyrekto-
ra z samorządem i rzeczywiście samodzielnym przedsiębiorstwem oraz
szukanie oszczędności najpierw w zbędnych wydatkach /m.in. na adminis-
trację, zbrojenia i represje/, a potem w kieszeniach obywateli./.../"
- fragment wypowiedzi uczestniczki "okrągłego stołu" Grażyny Stani-
szewskiej dla pisma "Solidarność Podbeskidzia" /nr 114/.

***

1 marca 1989 r. ok. godz. 13 w Oławie /gdzie stacjonują wojska
sowieckie/ nad osiedlem Chrobrego, na wysokości ok. 25O m eksplodował
sowiecki samolot wojskowy /przypuszczalnie MIG-21/. Piloci, mimo
katapultowania się,zginęli. Szczątków samolotu, które na szczęście
spadły na pola uprawne, pilnowała straż pożarna. Po pół godzinie na
miejscu wypadku pojawiły się sowieckie śmigłowce.

***

25 kwietnia w pobliżu wrocławskiego Rynku zainaugurowała swoją
działalność "Wolna Tuba" Komitetu Wyborczego RKW NSZZ "Solidarność".
Wyborczy wiec rozpoczął się o godz 15.3O - krótkim wystąpieniem
Władysława Frasyniuka, który agitował na rzecz uczestniczenia w wybo-
rach do sejmu i senatu PRL. Frasyniuk stwierdził, że głosowanie będzie
świadectwem tego, że Polacy nie chcą być niewolnikami. W jego przeko-
naniu obsadzenie miejsc w sejmie i senacie PRL przez "Solidarność"
jest drogą do całkowicie demokratycznych wyborów za cztery lata.
Władysław Frasyniuk rekomendował zgromadzonym kandydatów wysuniętych
przez Komitet Obywatelski "Solidarności". Najgoręcej polecił Barbarę
Labudę, która będzie ubiegała się o mandat do sejmu PRL - określił ją
jako "największą głowę polityczną w dolnośląskiej 'Solidarności'".
Potencjalnych uczestników czerwcowych wyborów namawiano do skreślania
wszystkich nazwisk kandydatów z listy krajowej.

Podczas wiecu rozrzucano ulotki RKS wzywające do zignorowania wybo-
rów.

***

Kontrowersje wokół wyborów przybierają czasem zaskakujące formy.
W niedzielę, 23 kwietnia 1989 r., przed kościołem św. Doroty we
Wrocławiu, po interwencji przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego
NSZZ "Solidarność" u księdza, przedstawiciele parafii uniemożliwili
zbieranie podpisów pod listą wyborczą Antoniego Lenkiewicza (członka
ZR Dolny Śl. NSZZ "Solidarność"), kandydującego do sejmu PRL bez
rekomendacji Komitetu Obywatelskiego. Podczas spotkania w ramach
Tygodnia Społecznego odbywającego się w jednym z wrocławskich kościo-
łów Karol Modzelewski (nominowany przez Komitet Obywatelski na
kandydata na senatora PRL) potępił tych działaczy opozycji, którzy
postanowili ubiegać się o miejsce w sejmie lub senacie PRL bez
uzyskania na to zgody Komitetu Obywatelskiego przy Władysławie
Frasyniuku.

***

Z wielu miejsc otrzymujemy sygnały o zakazach wydawanych przez
komórki "Solidarności" kolportowania pism niezależnych. Związkowa cen-
zura tropi i represjonuje nie tylko czasopisma Solidarności Walczącej,
ale i podziemne pisma samego Związku (jak wrocławskie "Z Dnia na
Dzień"), określając je mianem "nielegalnych". Aby zyskać to miano,
wystarczy mieć odmienne zdanie na temat wyborów niż komitet obywatel-
ski "Solidarności". W taki sposób "demokracja" socjalistyczna
przekształca się w "demokrację" solidarnościową.

______________________________________________________________________

ARCHIWUM

_____________________

WEZWANIE DO MAJOWYCH MANIFESTACJI

W dniu 1 Maja, święta ludzi pracy, zamanifestujemy naszą wolę życia
w prawdzie i niepodległości, naszą solidarność z ludźmi gnębionymi
przez komunizm.

Żądajmy:

- wolnych wyborów,

- likwidacji nomenklatury i usunięcia PZPR z zakładów pracy,

- godziwej zapłaty i warunków pracy.

Uczcijmy również publicznie na mszach i pochodach polskie święto
rocznicy Konstytucji 3 Maja.

7 kwietnia 1989 r. Komitet Wykonawczy

Solidarności Walczącej

________________________________

We Wrocławiu 1-majowa demonstracja rozpocznie się o godz. 1O
na ul. Świdnickiej. Zapraszamy wszystkich mieszkańców Wrocławia
i okolic. Do struktur NSZZ "Solidarność", NZS, organizacji i par-
tii politycznych apelujemy o wsparcie.

W Wałbrzychu 1-majowa manifestacja rozpocznie się o godz. 1O na
ul. Słowackiego.

PARTIA Z ZAKŁADÓW - TOWARY DO SKLEPÓW !

______________________________________________________________________

APEL

1 Maja jest dniem tradycyjnych manifestacji robotników walczących
o swoje prawa.

PPS-RD wzywa wszystkich do udziału w wiecu - manifestacji pod hasłami:

- fabryki dla robotników !

- pełna rekompensata podwyżek cen !

- demokracja a nie prezydent !

- szkoda 4 lat - żadajmy wolnych wyborów !

Spotkajmy się na ul. Świdnickiej o godz. 1O.OO.

PPS-RD Wrocław
______________________________________________________________________

APEL TKZ NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" PAFAWAG

W związku z zaistniałymi trudnościami w rozmowach przy okrągłym
stole TKZ wzywa wszystkich członków do zaprzestania ujawniania się, aż
do podpisania korzystnej umowy dla naszego Związku. Należy odbudować
na niektórych wydziałacyh struktury tajne, powołując nowe osoby, nie
znane organom ścigania. Wielokrotnie komuniści dawali słowo i co ono
było warte ? Te same osoby wprowadziły stan wojenny, zamykały nas
w więzieniach i nie wolno im bezgranicznie wierzyć. W czasie rozmów
powinny być podpisane nowe umowy, zaakceptowane przez większość społe-
czeństwa. Aby tak się stało, należy spełnić następujące warunki:

1/ Relegalizacja "Solidarności";

2/ Zagwarantowanie swobodnego zrzeszania się;

3/ Wolne wybory do Sejmu;

4/ Zmiana Konstytucji;

5/ Niezawisłość sądów;

6/ Dostęp do środków masowego przekazu;

7/ Zwrot zagarniętego mienia;

8/ Zamrożenie galopujących cen na wszystko;

9/ Odpolitycznienie zakładów pracy.

Dopiero po spełnieniu tych żądań możliwe będzie stopniowe ujaw-
nianie niektórych struktur. TKZ zawiesi swą działalność, będąc
w pogotowiu na każde wezwanie. To jedyna gwarancja, gdyby sytuacja
zmieniła się radykalnie.

Wrocław, 2.3.1989 r. Za TKZ NSZZ "Solidarność" Pafawag:

/-/ przew. Antek

______________________________________________________________________

OSĄDZIĆ WINNYCH !

List otwarty do Prezydium Rady Najwyższej Litewskiej SRR (kopie dla
Ministra MSW LSRR, S. Lisauskasa) i dla redakcji czasopism)

Jesteśmy bardzo oburzeni oświadczeniem rządu LSRR, ogłoszonym dnia
29 września br. [1988] w wieczornym wydaniu telewizyjnej audycji "Pa-
norama" i dn. 3O wzraeśnia w prasie republikańskiej. Przedstawiony
w oświadczeniu przebieg wydarzeń nie odpowiada rzeczywistości. Byliśmy
tych wydarzeń świadkami i musimy wszystko opowiedzieć.

Przede wszystkim, o wspomnianym w "Oświadczeniu" zakazie zgromadze-
nia społeczeństwo republiki nie było uprzednio informowane ani przez
telewizję, ani przez radio, ani przez centralną prasę. Nawet żaden
z zagadniętych funkcjonariuszy, którzy otaczali Plac Giedymina [w Wil-
nie], nie potrafił wyjaśnić, dlaczego nie można przez plac przejść
i przed kim jest on tak ściśle strzeżony. Następowały odpowiedzi: "Nie
wolno. Idźcie dookoła. - Dlaczego nie można ? - Dlatego, że nie można"
- następowały odpowiedzi w podniesionym tonie.

Nie było żadnych oficjalnych ostrzeżeń przez megafony czy głośniki
zradiofonizowanego Placu Giedymina nie było. Nie było nawet słownych
ostrzeżeń pod adresem ludzi, którzy zgromadzili się na podejściu do
skweru Puszkina dla upamiętnienia 49 rocznicy haniebnego paktu
Ribbentrop-Mołotow. Sam zaś ton rozpoczętej uroczystości rocznicowej,
w porównaniu z teraźniejszymi dziennikami republikańskimi, nie był
w rzeczywistości bardziej "antyradziecki".

Niestety, dalsze wydarzenia pokazały, że nastawienie "stróżów po-
rządku" jest pod tym względem inne. Kilka minut po godz. 18 na
spokojnie przysłuchujący się tłum - NAPADŁO - w całym tego słowa zna-
czeniu, kilkudziesięciu "szturmowców" (w hełmach, z tarczami i pałkami
gumowymi). Nie ma potrzeby nazywać ich inaczej, ponieważ tak właśnie
wyglądałi ci zwyrodniali ludzie, ze zwierzęcymi twarzami i szczękają-
cymi ze wściekłości zębami; niektórzy nie wstydzili się i przeklinać.
Ktoś z przedstawicieli Ligi [Wolności Litwy] zdążył jeszcze zawołać
"siedźmy spokojnie, chrońcie flagi" - i zza pleców runęła na ludzi
lawina "szturmowców".

Podkreślamy to, co widzieliśmy i słyszeliśmy - żadnych prowokacji,
znieważania funkcjonariuszy, rzucania kamieni i butelek, ze strony
uczestników zgromadzenia nie było - jedni siedzieli na ziemi, inni
stali i spokojnie słuchali. Żeby padło jakiekolwiek ostrzeżenie ze
strony funkcjonariuszy ! Ale nie. Wspomniani "zuchowie" uderzyli z ta-
ką wściekłością i okrucieństwem, że poważnie obawiamy się, czy nie
zastosowano jakichś środków "dopingujących" czy stymulacyjnych. Jak
inaczej wytłumaczyć to, że ludzie byli szarpani za włosy, bici pałkami
w głowę, ramiona, boki - gdzie popadnie. I dlaczego należało tak bić ?
Widzieliśmy, jak bito gumowymi pałkami ciężarną kobietę, jak dwaj
"Zuchowie" obstąpili i bili młodego mężczyznę z kilkuletnim dzieckiem
na ręce - oczywiście, dostało się i dziecku. Zauważyliśmy, jak w oto-
czeniu trzech "zuchów" piszczy kilka nastolatek, bitych pałkami po
głowie, jak do milicyjnego autobusu ciągnięto utykającego staruszka,
widocznie inwalidę...

Z jeszcze większą wściekłością rzucono się jednak do darcia
narodowych flag i chorągiewek oraz do zrywania ludziom z piersi
emblematów narodowych i odznak Związku ["Sajudisu"]. Kto i jak to
wytłumaczy ? Wydawało się, że rząd republikański nie zabrania już
posługiwania się w naszym życiu narodowymi barwami i symbolami, i że
nikt nie będzie temu się sprzeciwiać. Ale fakty, jak widzieliśmy, są
inne...

Z tego, co powiedzieliśmy, ośmielamy się wyciągnąć wniosek, że
wszystko to - bestialskie i brutalne rozpędzenie spokojnie i pokojowo
nastawionego tłumu ludzi, bicie pałkami, pogarda dla symboli naro-
dowych - nie było niczym innym, jak tylko Z GÓRY ZAPLANOWANĄ AKCJĄ,
zmierzającą do wywołania zamieszek i niepokojów. Można sobie tylko
wyobrazić, co stałoby się, gdyby ludzie prowokacji tej ulegli i wdali
się w bójki. Jakie "środki zachowania porządku" zostałyby wówczas
podjęte ? Nie od rzeczy będzie przypomnieć tu wszystkim złożone w dniu
29 września w telewizyjnym programie "Panorama" przez zastępcę
Ministra Spraw Wewnętrznych, M. Misiukonisa, oświadczenie, iż zamiast
dostępnej broni palnej (pistoletów) zastosowano "tylko pałki gumowe".
Cóż zatem przygotowano nam wszystkim na przyszłość?

Dlatego my, świadkowie wydarzeń, domagamy się ujawnienia instytucji
i osób, które sankcjonowały ten akt gwałtu, oraz ogłoszenia liczby
osób, które przemoc stosowały, i nazwisk tych funkcjonariuszy, którzy
pełnili funkcje dowódcze. Domagamy się osądzenia winnych i powołania
w tym celu specjalnej komisji. Stoimy na stanowisku, że tym aktem
gwałtu, podeptaniem praw człowieka i naruszeniem praworządności naj-
wyższe kierownictwo MSW LSRR zupełnie się skompromitowało.

Sądzimy,że rozprawa z uczestnikami pokojowego zgromadzenia jasno
pokazała, jak antyludowe i antydemokratyczne jest rozporządzenie Rady
Najwyższej LSRR, a konkretnie z punktu widzenia 48 paragrafu Konsty-
tucji LSRR. Dlatego zwracamy się i do sumienia delegatów do RN LSRR
- tylko odrzuciwszy wspomniane rozporządzenie, będziemy mieć więcej
demokracji, więcej socjalizmu.

Świadkowie wydarzeń z dn. 28 września

Wilno, dn. 3O września 1988 r. na skwerze Puszkina,

pracownicy VU KNSC:

R.Miskinis, B.Vasmanos, G.Jakimavicius, R.Laurikenas, J.Andrikonis.
G.Ruksenas. S. Tamulionis. A.Tirylis, R.Selmys.

/Za: "SAJUDZIO ŻINIOS", pismem Wileńskiej Rady Litewskiego Związku
Przebudowy (Lietuvos Persitvarkymo Sajudzio Viliaus Trybos Leidinys).
Z litewskiego tłumaczył R.J./

______________________________________________________________________

Z NIEZALEZNEJ PRASY ROSYJSKIEJ

___________________________________

GRUZJA

29 III - 11 IV 1989

na podstawie opozycyjnej prasy rosyjskiej

________________________________ ________________________________

"Komendant uprzedził, że żołnierze będą strzelali, kiedy będą

chcieli i nikt nie będzie ponosił za to odpowiedzialności"

________________________________ ________________________________

29 marca. Na spotkaniu w Tbilisi przedstawiciele NDP (Partii
Narodowo-Demokratycznej), grupy "IV Dasi", Związku Sprawiedliwości
Narodowościowej i Wspólnoty św. Ilii Sprawiedliwego ogłosili posłanie
do rządów państw NATO z apelem o uznanie przyłączenia Gruzji do ZSRR
za akt aneksji.

4 kwietnia z inicjatywy Towarzystwa Ilii Czawczawadze i NDP na
schodach przed gmachem rządu rozpoczął się strajk siedzący i głodówka.
Akcję rozpoczęło ok, 15O osób z zamiarem kontynuowania jej do 14
kwietnia (dziesiątej rocznicy pierwszego wystąpienia na rzecz wyjscia
Gruzji z ZSRR). Bezpośrednim powodem protestu było, wedle słów uczest-
ników, "inspirowane z Moskwy podpisanie przez I sekretarza Abchaskiego
komitetu KPZR żądanie oddzielenia Abchazji od Gruzji".

W tekście, przyjętym na wiecu w Suchumi 18 marca, pod którym
zebrano ponad 4O tys. podpisów, wysunięto żądanie oddzielenia Abchazji
od Gruzji i przekształcenia jej w republikę związkową (6 kwietnia
B. Adlejba, który podpisał list, został zdjęty ze stanowiska I sekre-
tarza abchaskiego komitetu rejonowego).

5 kwietnia. Przed gmachem rządu rozpoczęły się nieprzerwane demons-
tracje, w których wzięło udział 2OO-3OO tys. ludzi. Coraz częściej
proponowano strajk generalny. Rozpoczęły się strajki w wielu przedsię-
biorstwach w Tbilisi.

6 kwietnia. Rozpoczęły się strajki w Suchumi i Gagrach. Zawiązano
lokalne komitety strajkowe oraz centralny komitet strajkowy, w skład
którego weszli przedstawiciele Rartii Niezależności Gruzj, Partii
Narodowo-Demokratycznej, Związku Sprawiedliwości Narodowościowej, Gru-
py Helsińskiej, Wspólnoty św. Ilii Sprawiedliwego, delegaci komitetów
lokalnuych.

6/7 kwietnia. W nocy przed budynkiem telewizji i przed gmachem
rządu zebrały się setki tysięcy ludzi, aby bronić uczestników głodówki
przed represjami. Do tego czasu strajkowały już główne fabryki
Tbilisi, niektóre wyższe uczelnie, trolejbusy, kina, teatry, muzea,

W Kutaisi przyłączył się do strajku Instytut Pedagogiki, a 8 kwiet-
nia - politechnika.

8 kwietnia. Strajk generalny trwał w Rustawi i Gori. W Tbilisi
pracowały tylko szpitale, stołówki i sklepy z żywnością oraz zakłady
produkujące żywność.

"Główne żądanie i cel strajkujących - pisał tego dnia "Dziennik
Głasnost'" - to wyłączenie Gruzji ze składu ZSRR. Władze sowieckie
usiłowały pchnąć ruch narodowowyzwoleńczy na tory walki między naro-
dowościami (wydarzenia w Abchazji). Jednak Partia Niezależności Gruzji
i NDP zdołały przedkonać masy. że trzeba zignorować problem Abchazji
i rozstrzygnąć go już w wolnej Gruzji.

Drugie ważne żądanie to uwolnienie trzech więźniów politycznych:
Nodara IMNADZE, Achu BUBORCZCHENIDZE i Georgija KULUMBALASZWILI".
Wżywiołowych wiecach w różnych częściach Tbilisi wzięło udział do 5OO
tys. ludzi.

Do miasta wprowadzono wojsko. Przed gmachem rządu i budynkiem
strajkującej telewizji pojawiły się czołgi, transportery i patrole
oddziałów specjalnych. Według świadków na ulicach znalazło się ok. 6O
czołgów i ponad 1OO transporterów opancerzonych. Obsadzono poczty.
Z Moskwy i Gorkiego przybyło ok. 15OO milicjantów. Milicja miejscowa
nie brała udziału w akcjach przeciw demonstrantom, ale i nie pomagała
im.

Na wiecu przed budynkiem telewizji działacze NDP wystąpili z wezwa-
niem do zignorowania prowokacji i nie ulegania panice. Rozeszła się
wieść o tym, że I sekretarz KC KP Gruzji, D. Patiaszwili na zebraniu
aktywu mówił o przygotowaniach do aresztowania liderówe ruchu narodo-
wowyzwoleńczego,

Na Domu Artystów (naprzeciw gmachu rządu) na miejsce zdjętej flagi
sowieckiej wciągnięto narodową flagę Gruzji.

Tego dnia przed komitetem partii w Kutaisi rozpędzono przy pomocy
pałek demonstrację 3O osób strajkujących pod hasłem poparcia strajku
w Tbilisi. Kilkanaście osób zatrzymała milicja.

9 kwietnia. O czwartej rano 4 czołgi i 4 wozy opancerzone z bata-
lionem wojska przystąpiły do rozpędzania nocnego wiecu zajmującego
plac przed gmachem rządu.

Pierwszy szereg żołnierzy uzbrojonyu był w pałki, drugi - w łopatki 2
saperskie. Według wstępnych ocen zabito ok. 3O osób, wśród których 2
znalazło się kilku gruzińskich milicjantów usiłujących bronić 2
demonstrantów. Wszyscy zabici mieli czaszki rozłupane łopatkami 2
saperskimi: żołnierze dobijali tych, którzy upadli pod razami 2
pałek. Rannych było ok. 5OO osób. W centrum miasta i w rejonie 2
Politechniki słyszano strzelaninę. 2

W mieście wprowadzono stan wojenny i godzinę policyjną od 23 do
6 rano. Nie działa transport, także metro. Ulice patrolują czołgi i
woj- sko. Aresztowano Irinę SARISZWILI, Giję CZANTURIA, Meraba
KOSTAWA, Zwiada GAMSACHURIDA, Iraklija KAZASZWILI.

Przed katedrą odbył się wiec żałobny ku czci ofiar czerwonego terro-
ru. Wiece takie odbyły się też w Suchumi i Gagrach.

1O kwietnia. Karlo BARDAWELIDZE, jeden z liderów NDP, powiedział,
że w szpitalach zmarło od ran 15O osób. Według relacji koresspondenta
"Express-kroniki", Wiaczesława DIEGTIERIEWA, w niektórych szpitalach
Tbilisi gruzińscy lekarze dokonywali sekcji zwłok i sporządzali eks-
pertyzy anatomiczne ciał zabitych, lecz potem pojawiali się wojskowi
i niszczyli wszystkie dokumenty ekspertyz. W szpitalu republikańskim
znalazł się m.in. D. PAJŁODZE z ranami od broni palnej. Wieczorem na
reanimację trafiło dwóch młodych ludzi, pobitych za naruszenie godziny
policyjnej.

Żołnierze patrolujący miasto na czołgach i transporterach mają
rozkaz otwierania ognia do każdego, kto narusza godzinę policyjną -
bez uprzedzenia. Żołnierze strzelają także w dzień - po oknach domów.
Na wielu dachach siedzą snajperzy.

Przed jedną ze stacji metra ok. 7 rano ogniem karabinów rozproszono

zbierający się tłum. Na asfalcie pozostało ok. 4O leżących ciał.

Ludność sporządza butelki z mieszaninami palnymi i rzuca nimi
w czołgi i wozy pancerne. Ludzie z okien domów skandują: "Mordercy !
Okupanci ! Wynoście się!".

Do miasta przybywają nowe transporty wojska. Co kilkanaście minut,
również nocą, na lotnisku w Tbilisi ląduje wojskowy samolot. Lotnisko
cywilne zostało przejęte przez wojsko.

Jeden z komendantów wojskowych, Zorin, spotkał się z kierownictwem
strajkujących zakładów. Na głosy oburzenia tym, że wojsko morduje, od-
powiedział: "Wasi mordercy wezwali nas, a my wypełniamy rozkaz:
zabijamy". Zorin nakazał karać strajkujących, donosić na przywódców.
Według niego, rząd sięgnie po wszelkie środki, aby zaprowadzić "porzą-
dek". Uprzedził, że żołnierze mogą strzelać, kiedy chcą i nikt nie
będzie ponosił za to odpowiedzialności.

Rano ludzie zebrali się pod zakładami i uczelniami. Strajk jest pow-
szechny. Nawet piłkarze "Dynamo Tbilisi" nie wyjeżdżają. Stracili już
dwa mecze ligowe. Są świadectwa, że Ormianie zamieszkali w dwóch
rejonach Gruzji przyłączyli się do strajku.

O godz. 11 zebrali się studenci i wykładowcy uniwersytetu. Zaatako-
wało ich wojsko. Czterech studentów poraniono saperkami. Potem
strze lano z czołgówe po budynkach uczelni. a żołnierze strzelali
z automatów ponad głowami ludzi.

Rektorzy uniwersytetu i Akademii Medycznej ogłosili wstrzymanie
zajęć na 4O dni. W budynkach uczelni rozlokowało się wojsko.

Tego dnia już od rana plac przed gmachem rządu był zablokowany przez
wojsko. Sprzętem przeciwpożarowym zmywano krew.

O 7 wieczorem na pl. Marksa czołg uderzył mężczyznę, a potem
przejechał po stojącym samochodzie osobowym. W odpowiedzi na rzucanie
butelek z benzyną czołgi strzelają po domach i do przechodniów.

Trwa strajk komunikacji naziemnej. Nieliczne autobusy są zawracane
do zajezdni przez ludność, czasem przy pomocy rozbijania szyb. Zanoto-
wano też przypadek wtargnięcia wojska do mieszkania kierowcy i próbę
zmuszenia go do pracy. Odmówił, za co został ciężko pobity. Wstrzymano
sprzedaż benzyny. Metro nie zatrzymuje się na niektórych stacjach
w centrum.

Telewizja strajkowała od 7 kwietnia. 9 kwietnia kilku pracowni-
ków, siedzących przed budynkiem zostało zabitych w czasie masakry.
Obecnie telewizja pracuje: zatrudniono nowych ludzi i nieznanych
widzom spikerów. Nadawane są filmy dokumentalne, muzyka ludowa. Były
wyrazy współczucia dla rodzin poległych, wezwania do spokoju.

Minister zdrowia odczytał w telewizji nazwiska 15 z 16 (oficjalnie)
poległych (następnego dnia zwiększono oficjalną liczbę zabitych do
18). Podał, że 12O rannych znajduje się w szpitalach, w tym trzech
rannych od kul. Minister przyznał, że poprzedniej nocy przed gmachem
rządu UŻYTO BRONI CHEMICZNEJ i były przypadki zatruć.

Występujący w TV prokurator powiedział, że pewien żołnierz zabił
kierowcę, który nie zatrzymał się na jego żądanie. Potwierdził, że na
uniwersytecie poraniono 4 osoby.

Gruzińskim milicjantom odebrano broń myśliwską, a niektórym - rów-
nież służbową broń osobistą. Gruzińscy żołnierze z miejscowych
garnizonów ogłosili strajk. Im także nie wydaje się broni. W dzień,
koło uniwersytetu, wystąpił pewien oficer, który płacząc opowiadał, że
walczył w Afganistanie i już ma dość wojny. Nie uważa Gruzinów za
wrogów.

Przedstawiciele władz wyrażają pogląd, że wojskowi przekraczają
dozwolone granice i powinni ponieść karę.

Przez całą noc z 1O na 11 kwietnia w mieście słychać było strzela-
ninę.

11 kwietnia. Na ulicach patrole. Na domach czarne flagi,
transparenty: "ARMIA SOWIECKA - ARMIA MORDERCÓW - PRECZ ! NIECH ŻYJE
GRUZJA ! NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ !" Rozeszła się wiadomość, że w noc przed
masakrą rozdano żołnierzom po 1OO gram spirytusu.

Poszukuje się zwłok zabitych. Jest to głównie młodzież, w większoś-
ci dziewczęta. Jedna z zabitych to młoda kobieta w ciąży, inna -
felczerka, która niosła jej pomoc.

Niedaleko studia telewizji, nad rzeką Wierą, widziano 5O-6O zwłok
ludzi poległych rano 9 kwietnia, pilnowanych przez wojsko. Według słów
mieszkańców miasta jest to jedno z trzech miejsc, gdzie zwozi się
zwłoki.

Tego dnia o godzinie 13 koło stacji metro "Isani" 4 żołnierzy
zabiło młodego mężczyznę.

Sporządzono pierwszą listę zaginionych. Składała się z 27 nazwisk,
w tym wiele młodych dziewcząt. Wspólnota św. Dawida Budowniczego
ogłosiła, że zaginął członek zarządu wspólnoty,redaktor niezależnego
pisma "Krzyż życiodajny", Awtandił IMNADZE.

Do szpitala republikańskiego przyjęto pięć osób cierpiących po
zatruciu gazem użytym 9 kwietnia przeciw demonstrantom. Jeden z nich,
MAMUKA NOZADZE, lat 22, zmarł. 1O kwietnia lekarze poprosili swoich
kolegów ze szpitala wojskowego, aby określili, jakim gazem poszkodowa-
ni zostali zatruci i pomogli w ich leczeniu. Szpital wojskowy odmówił
pomocy szpitalowi cywilnemu, motywując to koniecznością zachowania
tajemnicy wojskowej. Według świadków porażenie wywołuje obrzmienie
całego ciała, białe plamy pod oczami, sinienie warg i pojawienie się
na twarzy cienkiej, przezroczystej błony.

4O członków Związku Pisarzy Gruzji wystąpiło z partii. Reżyser Lana
GOGOBERIDZE, reżyser Rezo CZCHEIDZE i pisarz Guram PANDŻIGIDZE zamie-
rzają jechać do Moskwy, aby oddać swoje legitymacje osobiście Gorba-
czowowi. Znany telereporter KOKOCZASZWILI zawiadomił KC KPZR o rezyg-
nacji z pracy w telewizji. Także inne osoby obdarzone autorytetem
żądają ukarania winnych masakry.

Irina SARISZWILI i Wano CHUNAISZWILI zostali skazani na 15 dni
aresztu. Gia CZANTURIA, Iraklij PATIASZWILI i Zwiad GAMSACHURIDA znaj-
dują się w areszcie. W telewizji ogłoszono, że przeciw wielu areszto-
wanym uczestnikom narodowego protestu wytoczone są sprawy karne.

Minister spraw zagranicznych ZSRR E. Szewardnadze, który 1O kwietnia
przewodniczył sesji biura KC KP Gruzji, miał spotkać się też z działa-
czami niezależnymi (taki "okrągły stół", tylko że z BYŁYM ministrem
spraw wewnętrznych). Przygotowali oni na to spotkanie następującą
listę postulatów:

1. Uwolnienie więźniów politycznych.

2. Ukaranie winnych masakry ludności w Tbilisi.

3. Zmiana rządu republiki.

4. Zniesienie stanu wojennego i wycofanie wojsk.

5. Zwołanie sesji Rady Najwyższej Gruzińskiej SRR w celu rozpatrzenia
kwestii odłączenia Gruzji od ZSRR.

(opracowała Natalia Gorbaniewska, "Russkaja Mysl" z 14 IV 1989,
tłumaczenie z niewielkimi skrótami)

______________________________________________________________________

GORBACZOW NA KUBIE

Fidel Castro nadał wizycie Gorbaczowa na Kubie bardzo odświętny
charakter. Najbardziej aktywnych kubańskich zwolenników "pierestroj-
ki", którzy naiwnie sądzili, że główny "pierestrojszczik" będzie rad z
nimi pomówić w czasie swojej wizyty na "wyspie wolności", wsadzono do
aresztów.

Wszyscy spodziewali się, że Gorbaczow anuluje dług Kuby wobec ZSRR
- zgodnie z treścią swojego przemówienia w ONZ, w którym wezwał do
wprowadzenia ulg wobec krajów rozwijających się.

Sowieckie subsydia dla Kuby oceniane są na 4-5 mld dolarów rocznie,
głównie przez sprzedaż ropy po niskich cenach i kupowanie cukru - po
wysokich. Sowieccy eksperci obsługują przedsiębiorstwa wszystkich
resortów Kuby. W fabrykach wybudowanych przy pomocy sowieckich specja-
listów Kuba produkuje (przy pomocy ZSRR) 95 % swojej stali i 1OO % wy-
robów walcowanych. Roczny obrót handlowy ZSRR i Kuby wznosi ok. 8 mld
rubli. Wśród rzadziej wspominanych produktów Kuba wysyła rudy niklu
i marmur. Ok. 13 tys. Kubańczyków wykształcono w ZSRR.

Od 1987 r. stosunki Kuby z ZSRR ulegają ochłodzeniu, głównie z powo-
du spadku ekonomicznych możliwości ZSRR w związku ze spadkiem
światowych cen ropy. Z tego powodu podniesiono cenę ropy wysyłanej na
Kubę z ZSRR i wysyła się gorsze materiały i urządzenia. Stwierdza się
błędy w projektach opracowanych w ZSRR. ZSRR obwinia Kubę o brak
odpowiednio kwalifikowanej kadry dla wybudowanych zakładów, niską
jakość pracy, brak materiałów budowlanych itd. Niezadowolenie w ZSRR
budzi wzrost zagranicznego zadłużenia Kuby (obecnie ok. 2O mld
dolarów, co w przeliczeniu na 1O mln mieszkańców daje sumę 2 tys.
dolarów na osobę).

Castro boi się reform w ZSRR. Jeśli sowieckie zakłady przejdą na
samofinansowanie, będą chciały współpracować tylko z tymi, którzy
płacą twardą walutą. Występując w 1987 roku w Moskwie Castro wezwał do
"bitwy o zmianę międzynarodowego status quo". Chodziło mu chyba o Ku-
bańczyków posyłanych wówczas do Angoli, o Grenadę i dostawy broni dla
sandinistów. Castro uważał Kubę za najważniejszego partnera ZSRR
w Ameryce Łacińskiej. ZSRR ma jednak swoje problemy i nie jest już tak
zainteresowany krzewieniem rewolucji na drugim końcu świata.

Gorbaczow nie anulował kubańskiego zadłużenia, czym rozczarował
także innych dłużników, szczególnie Brazylię, w której inflacja osiąg-
nęła 1OOO %. Prezydent Brazylii Sarnei odwiedził w zeszłym roku ZSRR
i zachwycał się "pierestrojką".

Castro bardzo dbał o to, by Gorbaczow ze swoją "pierestrojką" nie
zaćmił go. Przemówienie Gorbaczowa w Zgromadzeniu Narodowym trwało 52
minuty, wstęp Castro - 46 minut. Castro nie krył, że reformowanie sys-
temu socjalistycznego uważa za kapitulację wobec kapitalizmu. Nie
wymieniając wprost ZSRR, Castro powiedział: "Jeśli państwo socjalis-
tyczne chce budować kapitalizm, szanujemy jego prawo do budowy
kapitalizmu". Oznaczało to: naśladować was nie będziemy.

Przed kamerami telewizji hiszpański dziennikarz odważył się zadać
Gorbaczowowi pytanie o jego stosunek do próśb amerykańskiej adminis-
tracji o ochłodzenie rewolucyjnego zapału Kuby wobec Nikaragui i Sal-
wadoru. Zanim Gorbaczow zdążył otworzyć usta, obrażony Castro
odpowiedział, że Kuba nie jest kolonią.

A jednak Gorbaczow w swoim przemówieniu oświadczył: "Jesteśmy
przeciwni doktrynom, które zachęcają do eksportu rewolucji czy kontr-
rewolucji". Wyraził też gotowość wstrzymania dostaw broni z ZSRR do
Nikaragui, jeśli USA przestanie popierać partyzantów-antysandinistów
w Salwadorze. To jednak mógł uczynić spokojnie, bo większość broni
dostarcza Kuba.

Przykre dla Gorbaczowa mogły być pouczenia Castro - w formie wykła-
dów elementarnych idei marksizmu-leninizmu. Idee te z trudem kiedyś
wpajano przywódcy kubańskich powstańców, aby stał się on liderem
partii komunistycznej. Obecnie Castro przy każdej okazji podkreślał
swoją wrogość wobec USA.

Castro nie zamierza robić na Kubie "pierestrojki". Stwierdził, że
przecież wszystko jest w porządku, nie było też kolektywizacji ani
stalinowskiego terroru, a jego przeciwnicy cieszą się dobrym zdrowiem.

(Kilka tygodni temu opublikowano długą listę naruszania praw czło-
wieka przez Kubę. W więzieniach siedzi tam sporo więźniów politycz-
nych, a w Miami powstało już 5OO-tysięczne miasteczko kubańskich
uchodźców).

Całej wizycie przydano przesadnej odświętności, aby Gorbaczow nie
miał okazji do krytykowania "archaicznych" poglądów kubańskiego dykta-
tora.

Podpisano umowy, jednak rozdźwięków nie załagodzono. Pożegnanie
było serdeczne. Obaj przywódcz rozumieją, że ZSRR nie opuści swojego
jedynego sojusznika w Ameryce Łacińskiej.

Aleksander Niekricz, Boston

("Russkaja Mysl" z 14 IV 89)

_______________________________________________________________________

WIADOMOŚCI DROBNE

Jak już pisaliśmy, 3 marca nocą w Kłajpedzie pod pomnikiem Lenina
dokonał aktu SAMOSPALENIA 38-letni Litwin Witautas Wicziulis. Miejsco-
wa gazeta "Sajudisu" określiła go jako "uczciwego, wrażliwego
człowieka, interesującego się naukami przyrodniczymi, filozofią i ma-
larstwem." Był członkiem KPZR i poważnie interesował się badaniem pism
Lenina. Za krytyczne wypowiedzi wobec władz niejednokrotnie podlegał
represjom psychiatrycznym.

Natychmiast po ustaleniu tożsamości, zrewidowano jego dom i skon-
fiskowano liczne zapiski. 2 kwietnia w republikańskiej gazecie "Tiesa"
(prawda) wydrukowano wywiad z prokuratorem Kłajpedy. Wyrażał się on o
Wicziulisie pozytywnie. Ostro skrytykował tych, którzy "tego niesz-
częsnego człowieka ogłosili niemal bohaterem narodowym".

Na miejscu samospalenia Wicziulisa, pod pomnikiem Lenina, milicja
zabrania składania kwiatów.

*

W Kazachstanie powstał ruch "Nevada", żądający zlikwidowania
poligonu atomowego pod Semipałatyńskiem.

*

W Nowosybirsku powstała Niezależna Syberyjska Agencja Informacyjna.
W swym pierwszym oświadczeniu wyraża ona gotowość współpracy ze
wszystkimi międzynarodowymi i narodowymi agencjami, prasą i radiosta-
cjami, zainteresowanymi wydarzeniami na Syberii.

Adres tymczasowej siedziby:

63OO99 Nowosybirsk

ul. Gorkiego 34, kw. 4

*

Ryga, 3O marca. Pikieta gmachu republikańskiego KGB. Zatrzymano
Ralfa NIEDRA trzymającego plakat "KGB = Gestapo" i 3 inne osoby.

*

Wilno. Protesty przeciw zlikwidowaniu audycji telewizyjnych
"Sajudisu'. Kolejną audycję 29 marca urządzono na żywo przed gmachem
telewizji. Zebrało się ponad 2O tys. ludzi.

*

Wilno, 29 marca. Wiec przeciw dyskryminacji Litwinów we Wschodniej
Litwie, zamieszkanej głównie przez Polaków.

*

Mińsk, 25 marca. W dniu niezależności studenci demonstrowali
przeciw partyjnej dyktaturze. Po napadzie milicji i biciu, ok. 1OO
osób zatrzymano i ukarano grzywnami 1OO-5OO rubli. Przeciwko organiza-
torowi demonstracji wytoczono sprawę karną.

*

Archangielsk. Powstał fundusz na rzecz sprowadzania z Moskwy
niezależnych pism "Głasnost'", "Referendum", "Express-kronika", "Wolne
Słowo" i innych.

*

Wilno, 16 marca. Grupa inicjatywna ogłosiła odrodzenie Litewskiej
Partii Narodowej, która w niezależnej Litwie rządziła przez 2O lat.

*

Swierdłowsk. Przeciąga się proces korespondenta "Głasnosti",
członka MOPCz, SERGIEJA KUZNIECOWA. Żona odmówiła zeznań. Kiedy ją
siłą usunięto z sali, Kuzniecow i jego obrońca odmówili udziału
w rozprawie. Sąd__skierował__Kuzniecowa__na__badania__do__złej__sławy
instytutu_psychiatrycznego_im._Serbskiego.

* * * * *

Leningrad. 9 kwietnia odbyła się demonstracja ok. 5OO milicjantów,
żądających utworzenia wolnego związku zawodowego. lepszych warunków
mieszkaniowych, zwiększenia płac, przyznania prawa występowania w są-
dzie w charakterze świadków i oskarżycieli, możliwości treningu
w strzelaniu i przyznania broni palnej. Hasła: "Nie chcemy być buldo-
żerami pracującymi na paliwie partii ! Zagwarantujcie prawa sowiec-
kiemu milicjantowi !"

Jeśli żądania nie zostaną spełnione, 1 maja w Leningradzie
ogłoszony będzie strajk pracowników milicji.

* * * * *

Kijów, 7 kwietnia. Zakończyła się trwająca miesiąc sztafetowa
głodówka w obronie ukraińskich więźniów politycznych. 9 kwietnia
rozpoczyna się sztafetowa głodówka we Lwowie.

*

Erewań, 3 kwietnia. 18 osób, skazanych za demonstrację 26 marca na
3O dni aresztu, ogłosiło głodówkę.

*

W Moskwie przebywała delegacja Amnesty International. 31 marca
"Izwiestia" fałszywie przypisały przewodniczącemu delegacji, sekre-
tarzowi generalnemu Amnesty International I. Martinowi, pochwałę
rzekomej wolności wyborów w ZSRR.

*

STRAJKI: NORYLSK, KRASNOJARSK

Strajkują górnicy w Norylsku. W końcu marca górnicy trzech kopalń
ogłosili, że będą strajkować, jeśli dyrektor kopalni "Zapolarna"
Nikołajczuk, którego program popierają, nie zostanie zarejestrowany
jako kandydat na delegata ludowego.

Oprócz tego górnicy żądają większych płac i lepszych warunków
pracy.

Pomimo zarejestrowania Nikołajczuka, 1 kwietnia zastrajkowała
czwarta kopalnia. 5 kwietnia ponad 13OO górników z czterech kopalń nie
wyjechało na powierzchnię. Przybyła komisja z ministrem przemysłu
metalurgicznego na czele.

*

Litwa, koniec marca. Rozrzucano ulotki o treści: "Rosjanie,
słowianie! Pod flagą Wielkiej Rosji zdobędziemy Litwę! Dobry Litwin to
martwy Litwin! Za jedność!" To ostatnie wezwanie wydrukowane było po
rosyjsku i po polsku. Aktyw ruchu "Jedinstwo" (Jedność) sprzeciwił się
publikacji fotografii tekstu ulotki w gazecie "Gintasis Krasztas",
która komentowała wydarzenie.

*

Irkuck, Brack, 1 kwietnia. Wiece w obronie Bajkału.

*

Wilno, 1 kwietnia. Rada Sejmu "Sajudisu" zażądała od władz opubli-
kowania oficjalnego stanowiska wobec paktu Ribbentrop-Mołotow.

Liga Wolności Litwy wezwała do odrzucenia projektu nowej konstytu-
cji, zwracając uwagę na absaurdalność uchwalania konstytucji na
terytorium, które jest anektowane.

*

Lwów, 2 kwietnia. 8 tys. wiernych uczestniczyło w nabożeństwie
żałobnym za biskupa Ukraińskiego Kościoła Katolickiego, Nikołaja
Czarnieckiego, więzionego 15 lat, oraz prześladowanych, a potem pocho-
wanych razem z nim księży BOGDANA REPETIŁOWA i INANA NAGIRNEGO.

*

Kijów, 2 kwietnia. Posiedzenie Ukraińskiego Komitetu Koordynacyj-
nego Grupy Helsińskiej.

*

Niżniegorsk (Krym), 2 kwietnia. Demonstracja i wiec Tatarów
Krymskich.

*

Czernichów, po 2 kwietnia. Naprzeciw budynku KGB wywieszono flagę
ukraińską, którą następnie zdjęła milicja.

*

Erewań, 8 kwietnia. Zebranie grupy inicjatywnej Powszechnego Armeń-
skiego Ruchu Narodowego. 95 uczestników reprezentowało prawie wszyst-
kie samodzielne organizacje społeczne republiki. Poczyniono przygoto-
wania do zjazdu założycielskiego i rejestracji.

*

W Y B O R Y 26 marca

Przeciwko nadużyciom wyborczym protestowano w Magadanie, Erewaniu,
Moskwie, Lwowie i wielu innych miastach.

"Być może obrazuje to dziwność naszej sytuacji w kraju, że aby
wyrazić niedowierzanie wobec rządzącej partii ludzie głosują na
komunistę i członka KC" - komentuje wybory "Express-kronika" nr 14.
Mowa nie tylko o Jelcynie, który miał 85 % głosów ważnych. Komuniści
stanowią 1O % ludności - ich reprezentanci zaś 85 % zgromadzenia dele-
gatów.

W Moskwie nie poszło na wybory 95O tys. ludzi, a wykreśliło
wszystkich kandydatów 578 tysięcy. W okręgu moskiewskim liczby te
wynosiły: 1346 tys. i 119 tys. ("Russkaja Mysl" z 7 kwietnia)

*

Miedwieżegorsk, 24 marca zwolniono ze szpitala psychiatrycznego
M. MICHAIŁOWA przymusowo hospitalizowanego 22 lutego za przedwyborczą
agitację przeciwko kandydatowi Czukojewowi.

*

Erewań, 26 marca. A. SADAJAN ogłosił w imieniu grup konsty-
tucyjnych, że w wyborach wzięło udział ok. 25 % mieszkańców miasta.
Prasa podała, że delegatów wybrano w 36 z 4O okręgów Armenii.
Frekwencja w tych 36 wyniosła wg prasy 5O - 79 %.

*

Wilno, 26 marca. Wybrano 31 posłów z "Sajudisu": 14 bezpartyjnych
i 17 członków KPZR.

*

Kijów, 26 marca. Wybrano trzech z czterech kandydatów popieranych
przez Ukraińską Grupę Helsińską. Są to pisarz JURIJ SZCZERBAK, rektor
politechniki TAŁAJCZUK i pracownik Instytutu Fizyki RJABCZENKO.

*

Ryga. Wszyscy kandydaci Frontu Ludowego zostali wybrani na delega-
tów.

****(* * * * *

Pierwszomajowe hasła Związku Demokratycznego, rozrzucane na ulotkach
w Moskwie 1 kwietnia:

Totalitaryści wszystkich krajów - łączcie się !

Wolności emigracji dla członków KPZR !

Zamienimy marksizm-leninizm na mięso i kiełbasę, a partyjną

demokrację oddamy za darmo !

Precz ze stalinowszczyzną ! Niech żyje leninowszczyzna !

Wujek Lenin - najbardziej humanitarnym oprawcą !

Pomóżmy walczącym narodom budować głód i terror !

Wstępujcie do wszechświatowego KIM-IR-JUGEND !

Sprawiedliwie rozstrzygniemy kwestię narodowościową:

każdej republice po stanie wyjątkowym !

Ogłaszamy pierestrojkę niestarzejącym się pierwszokwietniowym dowcipem !

/wiadomości wybrane z "Russkoj Mysli" z 7 i 14 IV 1989/

______________________________________________________________________

Ruch Antykomunistyczny: