KANDYDATURA SŁOWENII DO UE
Niemiecki dziennik “Sueddeutsche Zeitung” z 13 grudnia 2000, Peter Muench; Karzeł z potencjałem wzrostu. Słowenia jako kandydat do Unii Europejskiej.
Komentując gospodarczo-polityczną sytuację Słowenii autor stwierdza, iż zagraniczne udziały w słoweńskiej gospodarce są niezbyt mile widziane. Komisja Europejska w swoim raporcie na temat postępów kraju poddała to ostrej krytyce. Jej zdaniem zagraniczni inwestorzy czują, że są pod presją klubu miejscowych. Ci ostatni z kolei należą zdaniem autora do politycznej oraz gospodarczej elity kraju. Pracują raz dla rządu, raz dla prywatnego biznesu.
“Wedle sondaży 60 proc. Słoweńców opowiada się za przystąpieniem do Unii Europejskiej. Istnieje jednak mała, ale aktywna grupa przeciwników UE. Bazuje ona na czymś, co można nazwać >>jugosłowiańską traumą
“Natomiast zwolennicy UE w rządzie postrzegają małe znaczenie Słowenii jako dużą korzyść w negocjacjach akcesyjnych. Główny negocjator Słowenii – Janez Potocnik, przedstawia to w krótkiej formule: >>Słowenia nie jest dla UE dużym problemem
Potocznik oczywiście wie także, że wskaźniki są o wiele lepsze niż image jego kraju. Gdy niedawno zapytano obywateli Unii o to, który kraj najszybciej przyjęliby do UE, Słowenia znalazła się na ostatnim miejscu. Potocznik ma na to dwa wytłumaczenia i oba są druzgocące. Pierwsze, – że obywatele UE nie znają Słowenii i umiejscawiają ją gdzieś na ziemi niczyjej, miedzy Slawonią a Słowacją. Drugie – że znają Słowenię - mianowicie jako byłą składową republikę Jugosławii. Jugosławia jednakże odpowiedzialna jest za kryzys, wojnę i tyranię. Tego wszystkiego Europejczycy nie lubią, dlatego i nie chcą mieć w UE Słoweńców. Czyni to bezsilnym Potocnika, któremu poza tym nie brakuje ani werwy ani optymizmu. >>Obawiam się, iż potrzebujemy wiele cierpliwości by to zmienić
(...) W każdym razie w kwestii członkostwa UE nalega na szybkie działania. Jeśli Słoweńcy będą do końca 2002 r. gotowi do wstąpienia, także Unia musi być gotowa na przyjęcie nowych członków. >>Unia złożyła obietnicę i nie może sobie pozwolić na to, by ją złamać>Pod koniec dnia>Liczy się tylko gospodarka